dział: moje ciało

Nie musisz się tak starać. I tak Cię lubię...

Voca Ilnicka
dodano: 2014.07.13
Piosenkarka Colbie Caillat w swoim wideo ”Try” starła makijaż, śpiewając ”Nie musisz się tak starać. [...] Zmyj makijaż, rozpuść włosy, odetchnij. Spójrz w lustro. Czy lubisz siebie? Bo ja Cię lubię”.

Na ten teledysk natrafiłam na Facebooku, u koleżanki na tablicy. Akurat w czasie, gdy w tle konwertowały się filmiki do newslettera o tym, jak w 3 krokach polubić swoje ciało. Nagrywając te filmiki, wahałam się przez chwilę, czy zrobić sobie najpierw makijaż, no bo jak to - bez szminki, pudru i różu? Będę się świecić i w ogóle...  Ale uznałam, że tak będzie lepiej. Brak makijażu jest trochę taką nagością, zdjęciem maski, odsłonięciem się... A trochę o tym jest filmik - o spojrzeniu na siebie "bez retuszu".

Ale wracając do tematu - w tle konwertują się filmiki, ja dla zabicia czasu klikam w link i... łup!
Eksplozja. Zachwyt. Wzruszenie. 

Tak bardzo ta piosenka wpasowała się w to, o czym myślałam cały dzień. 
Patrzyłam i płakałam.
Łzy mi poleciały po twarzy w momencie, kiedy na ekranie z pomalowanej i ekstremalnie upiększonej twarzy piosenkarki zdejmowane są wszystkie filtry. Już nie jest taka gładka i rozświetlona. Czar prysnął? 
Nie.
Prawdziwe czary rozpoczynają się dopiero w tym momencie.
Bo zza zasłony makijażu i różnych efektów wyłania się prawdziwa twarz. Prawda o tej kobiecie. I o innych kobietach. 
A wniosek, jaki mi się nasuwa, jest jeden: czasami bardzo, bardzo boimy się spojrzeć na siebie, na swoją twarz i na swoje ciało, zakrywamy się na wszelkie możliwe sposoby i zamalowujemy, maskujemy. Potem, przyzwyczajone do maski, zapominamy, jak wyglądamy naprawdę i tym bardziej boimy się tego, że ta maska może kiedyś zostać zdjęta.
Lecz gdy w końcu dochodzi do momentu zdjęcia maski, zmycia makijażu, spojrzenia na nagie ciało, nagle okazuje się, że jedyne, co ukrywałyśmy przed sobą i światem - to nasze piękno.

safe_image.jpg
Nie wiem, jak Wam, ale mnie Colbie Caillat bardziej podoba się w wersji naturalnej. I nie piszę tego z politycznej poprawności, dla idei, dla udowodnienia tego, że całkowicie naturalne jesteśmy piękniejsze. Nie. Na co dzień może i często chodzę bez makijażu, ale równie często z makijażem i doceniam to, co z twarzą potrafi zrobić już odrobina różu, czerwona szminka czy kreska na powiece.
Ale tym razem tak po prostu jest, bardziej podoba mi się w wersji bez dodatkowych włosów, bez ciężkiego makijażu, bez wygładzających twarz filtrów.
A gdy jeszcze śpiewa "Gdy jesteś całkiem sama - czy lubisz siebie?", to myślę sobie, że to najważniejsze pytanie, jakie każda z nas może sobie zadać.

"Take your make up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror at yourself
Don’t you like you
Cause I like you"


Zobacz też: Pokochaj swoje ciało. Droga do nieba wiedzie przez ciebie

W anglojęzycznym "Elle" Colbie opowiada o tym, co ją zainspirowało do napisania takiej piosenki - http://www.elle.com/news/beauty-makeup/colbie-caillat-try-video-makeup-transformation?click=hprc
 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Całkowita kontrola nad kobiecą seksualnością
W czasach pokoju i dobrobytu zarówno przyjemność, jak i macierzyństwo były kwestiami osobistymi, intymnymi doświadczeniami, do których zachęcano i które chwalono. Poeci pisali o kobiecych orgazmach, o ”muszelkach” czy innych ”różanych pączkach”, a malarze i rzeźbiarze przedstawiali je w swoich dziełach.Ale jak tylko nadchodził kryzys - polityczny, ekonomiczny, religijny albo wszystkie jednocześnie - i w społeczeństwie zaczynał panować strach, pierwszym symptomem tego, że zbliżają się konserwatywne rządy autorytarne, była zmiana w postrzeganiu kobiet. Nawet nie praw kobiet, ale ich pozycji. Słowa stają się bardziej wulgarne.
 
Prawdziwa historia pewnego masażysty misjonarza
Dawno, dawno temu, miałam taki moment na studiach, w którym badawczo zajęłam się tematem seksualności i tożsamości płciowej. „Gender” nie było wtedy jeszcze na topie i nikt w żadnym krakowskim barze jeszcze o nim nie słyszał. Inspiracją było raczej rozpustne życie akademickie moich znajomych. No dobrze – moje też. Zachciało mi się bliżej przyjrzeć się osobom, które korzystają z portali randkowych – tych erotycznych.
 
Jak polubić / pokochać / zaakceptować swoje ciało? warsztat
Dzisiejszy świat wmawia nam, że aby zasłużyć na miłość, seks, związek albo pracę trzeba odpowiednio wyglądać. To nieprawda. Wygląd to sprawa wtórna. Prawo do szczęścia, miłości i seksu czy kariery ma każdy, kto żyje na tym świecie.
 
Brudna zmysłowość
Czy Tobie też zmysłowość kojarzy się z aksamitem, pięknymi zapachami i koronkową bielizną?Mnie kojarzyła się mniej więcej w ten sam sposób, dopóki nie zaczęłam jeść palcami.
 
Czego uczy nas noszenie kostiumu kąpielowego od dziecka?
Skoro masz jakieś części ciała, które koniecznie musisz zasłaniać i nikomu nie wolno ich pokazać (a nawet samodzielnie nie można na nie patrzeć, ani ich dotykać!), to zdecydowanie musi być coś z tym ciałem nie tak!
 

najnowsze artykuły

Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie? Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
seksualność kobiet » opowiadania
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Spotkałam syna Królowej Śniegu
seksualność kobiet » kochanek / kochanka
Spotkałam syna Królowej Śniegu
komentarze (3)
Spotkałam Kaja, spotkałam syna Królowej Śniegu. Od lat usiłuję wydłubać mu z serca lodowy okruch zwierciadła. Na początku nasz seks był cudowny, wspanialszy, niż wszystko, co do tej pory mnie spotkało. Oddanie, komunia, dzikość serca, brutalność i nieskończona czułość splecione w jeden gest. A potem - lodowate milczenie, odpychanie.
 









zobacz też

Orgazmiczna joga. Polecam :)

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter