dział: moje ciało

Ja to się ostro szanuję!

Ruda
dodano: 2011.12.21
Któregoś dnia gawędziłam sobie z koleżanką o mężczyznach, których niedawno poznałyśmy. O tym, czy nas kręcą, podniecają, przyciągają. Czy na ich widok żołądek ściska się charakterystycznie, a dreszcze rozchodzą po ciele. Okazało się, że koleżanka swego czasu zadurzyła się dość poważnie w pewnym panu, który swą osobowością odbiegał daleko od ideału. Za to przyciągał ją fizycznie jak magnes.

Pożądanie pierwsza klasa. Znali się krótko i wcale nie tak dobrze, mimo to iskry sypały się dość porządnie. Gdy nadarzyła się okazja zaspokojenia pragnienia, koleżanka wcale z niej nie skorzystała. Skwitowała sytuację jednym zdaniem „Byłabym ostatnią kurwą, gdybym poszła z nim wtedy do łóżka! Ja to się ostro szanuję”. W mojej głowie zapaliło się czerwone światełko. Przez myśli przebiegło przeciągłe „hmmm”. Rozmowa potoczyła się dalej. Okazało się, że nieco później w życiu koleżanki pojawił się Mężczyzna Idealny Pod Każdym Względem. Był posiadaczem wszystkich cech, jakie powinny zawierać się w osobowości faceta, aby został uznany za doskonały materiał na partnera/męża i ojca przyszłych dzieci. Koleżanka wiedziała, że u jego boku będzie wiodła spokojne życie.


Zaciekawiło mnie, czy iskrzy między nimi tak samo jak między nią, a tym nieidealnym facetem, wobec którego swego czasu żywiła gorące pożądanie. Okazało się, że póki co nie iskrzy, ale za to Pan Idealny ucieszył się na wieść o tym, że koleżanka nie ma na koncie żadnych doświadczeń seksualnych, ponieważ to oznacza, że jest porządną, szanującą się dziewczyną. W tym momencie w mojej głowie po raz kolejny zapaliło się czerwone światło. Postanowiłam wejść w temat nieco głębiej.


Zapytałam koleżankę, jak ona widzi tę jego reakcję na wieść o jej cnocie. Skomentowała to w sposób, który mnie osobiście przyprawił o dreszcz zgrozy na ciele. Powiedziała, że Pan Idealny ucieszył się, ponieważ „kiedy facet myśli poważnie o kobiecie, jest to dla niego bardzo ważne i zwraca na to uwagę”. To, w sensie, dziewictwo wybranej kobiety. Zamrugałam oczami z niedowierzaniem. Jestem świadoma, że zdarzają się tego typu mężczyźni. Tacy, dla których tak zwana „czystość” kobiety jest sprawą całkowicie priorytetową. Tacy, którzy uważają, że skoro kobieta uprawiała kiedykolwiek seks, jest zapewne puszczalską zdzirą, która się nie szanuje. Ok., biorąc pod uwagę kontekst społeczno–kulturowy, jestem w stanie to jakoś zrozumieć. Jednak najbardziej przeraża mnie fakt, że moja osobista koleżanka jest wyraźnie zadowolona z takiego stanu rzeczy: gdy mężczyzna patrzy na nią przez pryzmat kawałka błony znajdującego się między jej nogami! Strywializowałam, oczywiście. Mimo wszystko: gdyby mężczyzna patrzył na mnie głównie pod kątem mojej nienaruszonej błony, poważnie zastanowiłabym się, czy powinnam kontynuować z nim relacje.

A słowa kumpeli wciąż pobrzękiwały mi w uszach…

„Szanuję się. Nie robię tego”.


Siedzę i myślę sobie: o co tyle hałasu? Dlaczego w wypowiedziach wielu kobiet pojęcie szacunku tak często łączy się z cielesnością i seksualnością, a raczej ich zanegowaniem? Czy ta, która czerpie przyjemność z doznań seksualnych, posiada więcej niż jednego partnera seksualnego, faktycznie się nie szanuje? I co tak naprawdę znaczy „szanować swoje ciało”?


„Szanuję swoje ciało” – akceptuję je i dbam o nie. Taka jest moja pierwsza myśl, gdy ktoś rzuca tym sloganem. Dbam o nie: staram się, aby było mu jak najlepiej. Zaspokajam potrzeby. Jem, gdy czuję głód. Biegam, aby utrzymać dobrą formę. Ubieram się adekwatnie do pory roku. Śpię odpowiednią ilość czasu. Idę do lekarza, gdy coś mi dolega. Robię wszystko, aby moje ciało miało się komfortowo. Aby mnie było w nim dobrze. Fizycznie, ale także psychicznie. Gdy myślę o szacunku do własnego ciała, myślę również o akceptacji wszelkich jego potrzeb. A przecież seks jest jedną z nich.


Zaspokajam potrzeby seksualne – szanuję swoje ciało…? Idąc tym tropem, tak by właśnie wychodziło. W końcu można je zaspokoić na wiele różnych sposobów. Można uprawiać seks z innymi osobami i czerpać z tego przyjemność, masturbować się, sięgnąć po erotykę i gadżety, snuć fantazje, spróbować cyberseksu… Czegokolwiek, co sprawi, że będzie mi we własnym ciele dobrze – będę czuła się zaspokojona i dopieszczona. Zrelaksowana i zadowolona.


Wobec tego, czy jeśli w imię zaspokojenia pożądania pozwolę mężczyźnie na określone pieszczoty, będzie to oznaczało, że się nie szanuję? A może chodzi o to, że jeśli pozwolę mu na to po dwóch tygodniach znajomości, to nie będę się szanować, ale po dwóch miesiącach już tak? Czy muszę uciekać od realizacji własnych potrzeb, aby nie zostać uznaną za „łatwą” i całkowicie nieszanującą się kobietę? Słuchając co poniektórych teorii, mam nieodparte wrażenie, że owszem – muszę. Ponieważ w przeciwnym wypadku wyjdzie na jaw, że mam, o zgrozo, potrzeby seksualne, które chcę realizować i się tego nie wstydzę. Okaże się, że pragnę seksu z mężczyzną i też się tego nie wstydzę, a wręcz przeciwnie – sięgam po to, kiedy kipi we mnie pożądanie i ów mężczyzna jest tuż obok. I zamiast frustracji z powodu przymusu czekania do któregoś–tam–miesiąca znajomości, mam frajdę z pieszczot i fizycznej bliskości, dzięki którym tyle endorfin krąży w mojej krwi! Jestem zaspokojona i zadowolona. I całkiem w zgodzie z potrzebami własnego ciała.


Tak, ja to się w ogóle nie szanuję!


 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 16)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12011.12.22, 11:38

V
Kultura, kultura i jeszcze raz kultura. Podobnie jak pornografia. Często mówi się: pornografia poniża kobietę. A czy poniża mężczyznę? Mężczyźni nie grają w filmach porno? Jeśli ktoś twierdzi, że pornografia poniża tylko kobiety, można odczytać to w ten sposób, że to seks z mężczyzną jest dla kobiety poniżający. I to chyba jest bliskie prawy. Może dlatego się wstydzimy seksu, no bo przecież robimy coś "poniżającego".
# 22011.12.22, 18:55

WO
No właśnie! Jak byłam dzieckiem, to tak właśnie rozumiałam te tajemnicze sformułowania w książce od religii. "Czy traktowałeś/aś swoje ciało z szacunkiem?" było dla mnie pytaniem, czy nie narażałam się na niepotrzebne niebezpieczeństwa.
# 32011.12.22, 18:58

V
Tak. . . a intencją pytającego było pewnie: czy się, przypadkiem, dziecko, nie masturbowałaś? :P
# 42011.12.22, 19:50

Nat
Jako badaczka terenowa, poczyniłam pewne obserwacje - z reguły mężczyźni, którym tak bardzo zależy na dziewictwie partnerki, mają jakieś "issues" - bo "problemy" nie wydają mi się tu adekwatne. Często przeszkadza im cellulitis, jakaś dziwna zależność. Czasem - a tyczy się to zarówno kobiet, jak i mężczyzn - z perspektywy "szanowania się" patrzy się również na określone praktyki seksualne. Np. szanująca się kobieta "nie do każdego miecza klęka", takiego newsa usłyszałam, bo oral powinno się oszczędzać dla "tego jedynego".
# 52011.12.22, 20:35

V
Ho ho! Jasne, cipkę pokazać każdemu (a nawet dać się zaciążyć), ale lizanie tylko dla wybranych? Ciekawe. :P

Faceci, którzy cenią takie "szanowanie się" albo nie rozumieją słowa "szacunek", albo mają kompleksy. Ja się szanuję. Dlatego uprawiam seks tylko wtedy, kiedy sama mam na to ochotę. :) A jeśli wolę od seksu wieczór solo albo zakupy - to jego problem. Tylko, że taki Pan Standardowy, zamiast powiedzieć, że jest zazdrosny, powie raczej, że:
a) masturbacja jest dla frustratek,
b) zakupy dla zakupoholiczek,
c) gadżety erotyczne dla nienasyconych nimfomanek,
d) a tak w ogóle to się nie szanuję, skoro nie uprawiam seksu z nim, tylko sama ze sobą albo z kimś innym.
# 62011.12.22, 21:21

Ruda
Nat, z tym oralem to i ja wiele razy słyszałam. . . A często nawet skrajne stwierdzenia ze strony kobiet: jakie to obrzydliwe i poniżające dla kobiety, która to robi. . . Nawet jeśli mężczyzna był jej ukochanym :/
# 72011.12.22, 21:24

V
Kolejny raz dowiadujemy się, że seks może być dla kobiety poniżający. Ile razy jeszcze?:)
# 82011.12.22, 21:53

fiutomanka
"Szanować się" - to jest hasło, które innymi słowy mówi kobiecie: "Jeśli postąpisz tak a tak, to: 1. Przestaniesz zasługiwać na szacunek ze strony reszty świata. 2. Powinnaś się poczuć sama temu winna. " A zatem mówienie kobiecie "szanuj się" - to jest projekcja: ktoś swój brak szacunku rzutuje na kobietę. On nie jest winien, że jej nie szanuje. To ona jest winna, że on jej nie szanuje.
# 92011.12.22, 22:01

Nat
Voca, wyznaję, że wszystkie grzechy od a) do d) popełniłam, za nie i za żadne inne żalu nie odczuwam, choć spotkałam na swojej drodze takich, którzy chcieli mnie za nie piętnować lub udzielić warunkowego rozgrzeszenia. Niniejszym oświadczam również, iż seks oralny, na który sama mam ochotę, mnie nie upokarza. (i tu czas na cycat: I w i l l w e a r w h a t e v e r a n d b l o w w h o m e v e r I w a n t a s l o n g a s I c a n b r e a t h e a n d k n e e l)
Ruda, w dokumencie o ojcu Ksawerym Knotzu i jego naukach - "I Bóg stworzył seks" - pojawił się między innymi mężczyzna, który uważał swoją żonę za nierządnicę, bo ta radośnie performowała na nim seks oralny. Zatem nie tylko kobiety demonizują oral, ale robią to też faceci - nawet jeżeli pozostają w całym akcie stroną bierną (i w trakcie jakoś nie protestują).
# 102011.12.22, 22:48

V
Na szczęście nigdy takich "wielbicieli cnót" na swojej drodze nie spotkałam. A nawet jeśli spotkałam, to zwiali, gdy tylko otworzyłam usta. :P Więc nic o tym nie wiem.

Faceci są różni, jakoś zawsze trafiam nie tylko na tych normalnych, ale i nieprzeciętnie fajnych. :) A tak w ogóle to przypomniał mi się taki fragment starej piosenki (śpiewanej przez faceta): "bądź a klęknę". :)
# 112011.12.23, 15:41

Avalancha
Jakby facet żądał ode mnie dziewictwa, ja bym zażyczyła sobie, aby był on prawiczkiem i dyskusja skończyła by się. W naszym społeczeństwie panuje pogląd, że o opinię powinna dbać tylko kobieta, mężczyzna już nie. Mężczyzną więcej można, tak bynajmniej pokazuje kultura, obyczajowość. Co to znaczy szanować się? Chodzi o to, aby kobieta nie mogła tyle co facet. Tak jest. Prze wiele wieków, a w zasadzie od zawsze, rządzili mężczyźni i urządzili ten świat pod siebie, aby im było wygodnie. Kobiety były podporządkowane. Należy walczyć z taką obłudą. Jeszcze ten nasz katolicyzm. W jeden dzień idzie się do spowiedzi, a w drugi do burdelu i jest ok, damy więcej na tace i zostanie odpuszczone w niebie. Wkurza mnie to.
# 122011.12.23, 15:58

Avalancha
Poza tym, mężczyznom wmawia się często do dzieciństwa, że kobieta składa się z ciała i opinii, musi być więc ona niemalże chodzącym ideałem.
# 132011.12.27, 18:43

Gunia
Mój mąż wyznał mi po kilku latach związku, że bardzo mu się we mnie podobało to, że miałam przed nim tylko jednego chłopaka (w Danii takie rzeczy to tylko w podstawówce) i w związku z tym sądził, że jestem z natury wierna, cnotliwa i mam mały temperament, co bardzo mu odpowiadało z powodu niskego poczucia własnej wartości, które wynikało ze znikomych umiejętności w temacie. Biedaczek baaardzo się niestety pomylił, pod każdym względem, bo ja z tym jednym chłopakiem spróbowałam niemal wszystkiego a do tego umiał on wiele. Ta pomyłka mojego męża kosztowała nas kilka lat walki, około 25 kilo (licząc razem, chudniemy w stresie, a mój temperament, mimo obiecujących rokowań, jest jak u wiedźmy z piekła rodem, zwłaszcza jak się mnie dobrze nie pier*oli) poniszczone meble i mojego męża poroże. Dlatego zaklinam was, nie wybierajcie żony na podstawie liczby wcześniejszych partnerów, bo to bujdy. Wydaje mi się, że ja osobiście miałam ich tak niewielu bo jestem wredna jędza, a moja cnotliwość czy też jej brak nie ma tu nic do rzeczy ;-)
# 142012.01.13, 01:26

ja
Z ciekawością przeczytałem artykuły zawarte na tej stronie. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie to że jestem facetem. Wychodzę z założenia ze wiedzy nigdy dość, cieszę się też że nasze Polskie Kobiety stają się bardziej świadome własnych potrzeb i umieją o tym porozmawiać.
Jeśli chodzi o artykuł powyżej. Długo zastanawiałem się czy ma sens komentowaniem gdyż z wieloma punktami wypowiedzi się zgadzam. Denerwujące jest traktowanie kobiet przedmiotowo, i odbieranie im radości z seksu tylko dlatego ze to nie wypada. Jednak nie usprawiedliwia to rozwiązłego trybu życia, ale pamiętać należy że tyczy się to i kobiet i mężczyzn.
Jeśli chodzi o mnie, nie wymagam od kobiety by była dziewica, bo nie to jest dla mnie najważniejsze. Liczy się to co ma w głowie, jak podchodzi do życia. Niestety z przykrością stwierdzam że znalezienie kobiety o dużym temeperamencie będacą jednoczesnie osobą kierująca sie w życiu czyms więcej jak checia dobrej zabawy nie jest dzisiaj najlatwiejsze. Albo poprostu mam pecha. . . Pozdrawiam serdecznie.
T. M
# 152012.01.13, 11:39

Nat
@ja, masz pecha. Ale pecha mają też kobiety, które mają i temperament, i coś w głowie, są ambitne. Często spotkałam się z postrzeganiem takich kobiet jako modliszek. Przez facetów, rzecz jasna. Wszyscy babramy się w kulturowych wzorcach.
# 162012.01.13, 12:18

V
@T. M - Wybacz, ale co w tym dziwnego, że facetowi podobają się teksty? Przecież wszystko, co w nich przestawione, przedstawione jest po to, żeby wszystkim - zarówno kobietom, jak i mężczyznom żyło się lepiej i było im lepiej w seksie.

Jest trochę kobiet lesbijek, ale większość z nas uprawia seks z mężczyznami. Więc i dla nich, czyli dla Was te treści istnieją. :) I proszę je czytać, i komentować. :)

A tak w ogóle to rozważam od dłuższego czasu dołożenie jakiegoś "męskiego" działu. Chociaż nie wiem, czy to zrobię. Bo wszystko, co tu jest, jest skierowane do obu płci. Tylko środek ciężkości to emocje i przyjemność kobiety - zupełnie inaczej niż na większości portali, które są skierowane do kobiet - ale uczą tylko tego, jak zadowolić mężczyznę. Oczywiście, zadowalanie mężczyzny jest jak najbardziej na miejscu, tylko efekt takiego programowania jest następujący: mężczyzna może i zadowolony, ale kobieta sfrustrowana. Albo oboje sfrustrowani, bo ona zajmuje się zadowalaniem jego i wymaga, aby on zadowalał ją. Niby powinno działać, ale nie działa, bo to kobieta pierwsza musi zrozumieć, co ją zadowala i nauczyć tego mężczyznę, a nie od niego wymagać, żeby dał jej orgazm, bo taki jest jego zas**ny obowiązek. Ale jak mężczyzna ma ją zadowolić, skoro ona sama nie potrafi zadowolić siebie?

Zresztą, faceci też tracą, bo jednak potrzebują czegoś więcej niż tylko "szybkiego numerka" albo "wspaniałej laski", ale mało z nich ma świadomość, że mogą dostać coś więcej w seksie, więc się zadowalają szybkim orgazmem (i idą spać:). A mogą dostać o wiele więcej, o ile trafią na kobietę, która wie dużo o swojej seksualności i trochę więcej niż przeciętna o seksualności mężczyzny. Seksualność-kobiet. pl poza tym, że zajmuje się seksualnością kobiecą, stawia też na poznanie seksualności męskiej. Dlatego właśnie na głównej stronie w "polecanych" mamy rewelacyjną książkę "Jego orgazm później". Warto, żeby ją przeczytały nie tylko kobiety (chociaż jest do nich adresowana), ale także i mężczyźni.

podobne artykuły

Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
Co to za człowiek? Jakie są jego fantazje? Jakie są jego marzenia? Co lubi w łóżku? Czego chce doświadczyć? Czy ujawnił Ci swoje tajemnice?
 
Dlaczego Twoja dziewczyna zmienia się w jędzę?
Heteroseksualni mężczyźni powinni sobie zadać pytanie: „czy chcę mieć za żonę Boginię czy jędzę?”
Bo fizjologia nie przewiduje dla kobiet stanów pośrednich.
 
Wakacyjna Misja na Marsa z Vocą, seks klubami i Świątynią Miłości
Posłuchaj mnie w Misji na Marsa. Z dwoma szalonymi marsjańskimi prowadzącymi rozmawiamy o seksie, skokach w bok i wycofywaniu się z seks-propozycji :)
 
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
Powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego po narodzinach dziecka może być bułką z masłem, ale może również okazać się nie lada wyzwaniem.
 
Seks bez prezerwatywy. Bliskość czy szaleństwo?
Bliskość, jedność, połączenie, oddanie! Niektórzy czują, że da się to osiągnąć jedynie w seksie bez prezerwatywy i w ogóle bez antykoncepcji.
 

najnowsze artykuły

Głaskanki-przytulanki we Wrocławiu 30 lipca
seksualność kobiet » wiadomości
Głaskanki-przytulanki we Wrocławiu 30 lipca
Ukoj nerwy, zrelaksuj się, zawrzyj nowe znajomości – przytul się z nami i przekonaj, że dotyk to magia! Przytulanie wzmacnia odporność, zmniejsza stres i sprawia, że robi nam się bardzo przyjemnie! Zapisz się na Głaskanki-Przytulanki już dziś!
 
Czy chcesz, żeby on kojfnął w łóżku? „Zapładniacze” bez recepty, „reproduktorki” bez antykoncepcji – róbcie dzieci za wszelką cenę!
seksualność kobiet » mówię: nie!
Czy chcesz, żeby on kojfnął w łóżku? „Zapładniacze” bez recepty, „reproduktorki” bez antykoncepcji – róbcie dzieci za wszelką cenę!
komentarze (1)
Zaburzenia erekcji są aż nazbyt często oznaką poważniejszych schorzeń, o czym się zapomina, traktując także mężczyzn przedmiotowo.
 
Pigułka po - ostatnie chwile, aby ją kupić bez recepty. Tylko do 22 lipca 2017
seksualność kobiet » wiadomości
Pigułka po - ostatnie chwile, aby ją kupić bez recepty. Tylko do 22 lipca 2017
Dziś i jutro ostatnie dwa dni pigułki po. Od niedzieli będzie ona dostępna tylko na receptę. Życzymy, abyście trafiali i trafiały do życzliwych lekarzy ”bez sumienia”. :P
 
Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
seksualność kobiet » artykuły
Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
komentarze (1)
Co to za człowiek? Jakie są jego fantazje? Jakie są jego marzenia? Co lubi w łóżku? Czego chce doświadczyć? Czy ujawnił Ci swoje tajemnice?
 
Cycki w porno i cycki w tramwajach, czyli moje życie bez stanika
seksualność kobiet » moje ciało
Cycki w porno i cycki w tramwajach, czyli moje życie bez stanika
komentarze (3)
Moje życie bez stanika jest takie samo, jak ze stanikiem, tylko, ku własnemu zdziwieniu, mogę teraz swobodniej oddychać.
 






zobacz też

„Zdążę wyjąć”, czyli o tym, że ciąża nie bierze się z masturbacji

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter