dział: moje ciało

Córeczka „skrzywdzona” seksem

Ruda
dodano: 2012.06.01
Moje koleżanki, znajome, przyjaciółki, czy też inne kobiety, które w jakiś sposób znam, często narzekały na pewne przekonania swoich matek co do mężczyzn, z którymi akurat się spotykały. Jak z rękawa prezentowały teorie wywodzące się z dziewiętnastowiecznej moralności. Przyglądałam się temu z lekkim niedowierzaniem, dopóki mnie samej nie spotkała podobna sytuacja. A wszystko zaczęło się od tego, że ośmieliłam się zaprosić własnego mężczyznę do swojego łóżka. I nie robić z tego absolutnie żadnej „wielkiej sprawy”.

Zdarzyło mi się już kiedyś pisać o relacjach matki z córką w kontekście życia związkowo–seksualnego tej drugiej. Z moich obserwacji wynika, iż pierwsze związki córki bywają dla matki, choć pewnie nie tylko dla niej, sporym szokiem. Oto jej mała córeczka przestaje być już słodkim i niewinnym dzieckiem, któremu nie w głowie amory. Stoi przed nią kobieta, która spogląda na swojego mężczyznę zakochanym wzrokiem, pełnym pozytywnych emocji i pożądania. Zdarza się, iż początkowo mężczyzna zostaje potraktowany niczym intruz, który zapewne chce zrobić ukochanej córce krzywdę. Przez „krzywdę” często rozumie się tę, jakże obrzydliwą, chęć uprawiania seksu. „Przecież to nie do pomyślenia, aby moja córka chciała robić coś takiego!”. Mężczyzna zapewne użył wobec niej podstępu w celu zaciągnięcia do łóżka i dogłębnej eksploracji jej cipki. Gdyby owe obawy były wyrażane przez matki wprost, może dałoby się to przełknąć w sposób umiarkowanie łagodny. Najgorsze jednak jest to, że pretensje kierowane pod adresem córki i jej związku często jedynie pośrednio łączą się z „prawdziwym problemem”. W praktyce przybierają postać irracjonalnych i absurdalnych zarzutów wziętych nie wiadomo skąd. Matka stoi na straży moralności, córka czuje się atakowana, a kłótnie mnożą się jak grzyby po deszczu. Negatywne emocje narastają, a zamiast fajnej relacji wyrasta mur niezrozumienia. 

Podobno rodzice przeżywają największy szok, gdy dowiadują się, że ich dzieci już TO robią. Zastanawia mnie, skąd on się tak naprawdę bierze? Co jest takiego strasznego w myśli, że moje dziecko zaczęło uprawiać seks? Seks sam w sobie? Seks z niewłaściwą osobą? Seks przedmałżeński? Seks w zbyt młodym wieku? Tak sobie myślę, może nieco idealistycznie i utopijnie, że gdyby seks jawił się jako coś naturalnego, coś, co w pewnym momencie pojawia się w życiu niemalże każdego człowieka, może udałoby się uniknąć wielu niepotrzebnych spięć międzypokoleniowych. Odnoszę nieodparte wrażenie, iż wiele osób „zapomina”, że gdyby nie seks ich rodziców, nie byłoby ich dziś na tym świecie. Zapewne istnieją rodziny, w których pozytywny dialog jest możliwy. Takie, w których o seksie rozmawia się swobodnie, jak o naturalnej części ludzkiej egzystencji. Gdzie matki świętują z córkami pierwszą menstruację – początek wchodzenia w kobiecość. Gdzie nastoletnie dziewczęta czy też młode kobiety mogą zwrócić się do starszych i swobodnie porozmawiać o swoich uczuciach, obawach, oczekiwaniach związanych na przykład z „pierwszym razem”. Gdzie rozkwitająca seksualność nastolatków, czy tzw. młodych dorosłych nie jest traktowana jako tabu. A przenocowanie chłopaka córki nie jawi się jako szokujące wydarzenie, które należy piętnować i przeżywać przez kolejny miesiąc. Bo a nuż uprawiali w tym łóżku seks. 

Zazdroszczę kobietom wywodzącym się z takich rodzin. Gdzie swobodny, nieoceniający, niemoralizujący dialog był i jest możliwy i praktykowany. Myślę, że gdybym podzielała z moją rodzicielką wspólne poglądy dotyczące seksu i seksualności, czułabym się zwyczajnie lepiej. Nie musiałabym się spinać, słysząc jej uwagi, wobec których trudno przejść obojętnie, a najczęściej ma się ochotę wykrzyczeć „porzuć w końcu te głupie schematy!”. Nie musiałabym odrzucać tej całej mentalności, która mi nie pasuje i którą uważam za krzywdzącą wobec obu płci. Ileż to energii należy poświęcić na wyzwolenie się spod wpływu pewnych przekonań, wpajanych często pośrednio, w sposób zawoalowany, niby przypadkiem. 

Cóż, na dzień dzisiejszy pozostaje mi jedynie mieć nadzieję, że w przyszłości z moją potencjalną córką stworzę na tyle bliską relację, że seksualność nie będzie tematem tabu.

Tekst ukazał się w ramach Czerwcowego konkursu z króliczkiem.

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 1)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12012.08.08, 04:23

ewkm
tez bardzo cierpie z tego powodu jako mezczyzna, ze zawsze bylem ten co mial metke wykorzystywacza, a kobieyt te co jak to zrobily to byly naiwne glupie i wykorzystane

podobne artykuły

Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
Powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego po narodzinach dziecka może być bułką z masłem, ale może również okazać się nie lada wyzwaniem.
 
Seks bez prezerwatywy. Bliskość czy szaleństwo?
Bliskość, jedność, połączenie, oddanie! Niektórzy czują, że da się to osiągnąć jedynie w seksie bez prezerwatywy i w ogóle bez antykoncepcji.
 
Jak odmówić seksu partnerowi?
Nie uważam, że jeśli raz się zgodzisz bez przekonania, to będzie to miało straszne konsekwencje. Ale jeśli to jest utarty schemat i Twój partner lub Twoja partnerka nie wie, że robisz to na odwal i dla świętego spokoju - to sądzę, że ten schemat może zacząć mścić się albo na Twoim związku albo na Twoim życiu seksualnym.
 
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
Wraz z Wiosną we Wrocławiu rozpoczyna się już piąta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla mężczyzn i kobiet.
 
Jak mam pragnąć męża, który o mnie nie dba? Frustracja kontra rodzina
Pamiętam naszą pierwszą noc. Kochaliśmy się osiem godzin. Potem nieraz o tym myślałam. Dlaczego facet potrafi najpierw kochać cię osiem godzin, kłaść ci głowę na brzuchu, pieścić twoje piersi, robić ci dobrze ustami przez godzinę, a potem to wszystko mija.
 

najnowsze artykuły

Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
seksualność kobiet » wiadomości
Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
komentarze (1)
Już jutro startuje chyba pierwszy taki (?) miesiączkowy festiwal w Polsce. Będą wykłady, warsztaty, koncerty, i wystawa ”Czerwona”.
Dzieje się! A ja się bardzo cieszę!
 
Życie po porodzie. Na wesoło
seksualność kobiet » humor
Życie po porodzie. Na wesoło
Ten filmik mnie porwał!
 
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
seksualność kobiet » macierzyństwo
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
Powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego po narodzinach dziecka może być bułką z masłem, ale może również okazać się nie lada wyzwaniem.
 
O miesiączce dla mężczyzn
seksualność kobiet » miesiączka
O miesiączce dla mężczyzn
Kochasz kobiety czy może ich się boisz?
Chcesz je lepiej zrozumieć, oswoić się z nimi, pomóc im?
To wszystko jest możliwe!
 
Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
seksualność kobiet » macierzyństwo
Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
Dwie łyżeczki masła orzechowego? Mąż ssący Twoje sutki? A może Twoja przyjaciółka ssąca Twoje sutki? A może masturbacja? Czy to nie brzmi jak dobra impreza? Taniec, świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, głaskanie ciała, głęboki relaksujący oddech, wanna pełna ciepłej wody? A może jeszcze orgazm porodowy, który przenika Twoje ciało?
 







zobacz też

”Podryw na nauczyciela”, czyli seks, który nie uzdrawia

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter