dział: moje ciało

Ciało lalki Barbie

dodano: 2010.07.09

Uwaga na zdrowie


Wiele z nas poświęca swój cenny czas, pieniądze i energię emocjonalną, próbując przystosować swoje ciało do standardów, które mają niewiele wspólnego z tym, kim w istocie jesteśmy, czy z tym, jak naprawdę wyglądamy. Zarówno ekonomiczne, jak i psychologiczne koszty mogą być ogromne. Narażamy bowiem własne zdrowie, któremu zagrażają niebezpieczne chemikalia w kosmetykach, produktach do pielęgnacji włosów, depilacji, dezodorantach do higieny intymnej (zob. Alpha Hydroxy Acids in Cosmetics, w: FDA Backgrounder: Current and Useful Informations from the Food and Drug Administration, BG-97-4, 19 lutego 1997.), niedożywienie na skutek niskokalorycznych diet, choroby skóry spowodowane solarium i słońcem. Nosimy ubrania i buty, które nadmiernie krępują swobodę ruchów. W niesterylnych warunkach robimy sobie tatuaże albo przekłuwamy części ciała i zdobimy je kolczykami, narażając się tym samym na niebezpieczeństwo zakażenia wirusowym zapaleniem wątroby lub HIV. Poddajemy się wielce ryzykownym zabiegom chirurgii plastycznej, żeby radykalnie zmienić kształt oczu, nosów, twarzy, piersi lub ud (nawet warg sromowych).  


Wiele z nas przyczynia się do utrwalania popularnych mitów i fantazji dotyczących wyglądu. Nie tylko próbujemy w ten czy inny sposób się do nich dostosować, lecz także osądzamy inne kobiety według tych samym narzucanych przez społeczeństwo kryteriów. Przypatrujemy się sobie w szkole, na ulicy, w miejscu pracy, w sali gimnastycznej i porównujemy. Nieustannie bierzemy udział w „konkursie piękności”.


Wygląd a relacje z innymi kobietami


Decyzje co do wyglądu zewnętrznego mogą wpływać na nasze uczucia do innych kobiet. Zastanówmy się nad tym. Jeśli bezustannie stosujemy diety i ćwiczymy, żeby być szczupłe, to jak postrzegamy osoby grube? Jeśli usuwamy owłosienie z nóg, ramion, twarzy czy innych partii ciała, jaki jest nasz stosunek do kobiet, które tego nie robią? Żadna z tych praktyk sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła. Wszystkie dokonujemy wyborów, które uważamy za najlepsze dla siebie. Mimo to często nie zastanawiamy się, jaki wpływ będą one miały na nasze relacje z innymi kobietami. Czasami wysiłki zmierzające do zmiany wyglądu i dociągnięcia do ideału oddalają nas od kobiet, które – z wyboru czy nie – odstają. Te, które się od nas różnią, określamy jako „inne”, niespełniające norm, lub też zaliczamy je do „mniejszości”, i świadomie lub nie, marginalizujemy.


Samoświadomość


Większość z nas czyni czasami jakieś ustępstwa na rzecz dominujących wzorców z powodów ekonomicznych lub społecznych. Jeśli jednak nauczymy się rozpoznawać takie sytuacje, w których staramy się zmieniać swoje ciało tylko po to, by dostosować się do czyichś wymagań, wówczas zaczniemy inaczej budować wzajemne relacje. Kiedy uświadomimy sobie, jak wygląda idealny wizerunek ciała i co nas popycha ku jego naśladowaniu, nauczymy się dostrzegać różnice między naszym prawdziwym „ja” a kompromisami, na które idziemy ze światem zewnętrznym. Zyskamy poczucie większej wolności i będziemy dokonywać własnych wyborów.


Jest wiele możliwości rozpoczęcia tej podróży. Możemy wypróbować metody pozwalające nam czuć się atrakcyjnymi i akceptowanymi w sposób szanujący naszą integralność. Zdobić ciało tak, by nie narażać zdrowia. Nauczyć się doceniać zwyczajne przyjemności, których źródłem jest nasze ciało. Szukać możliwości rozkoszowania się zmysłowością, spacerując, pływając, tańcząc, biorąc gorącą kąpiel albo stosując masaż. Więcej energii koncentrować na rozwijaniu nowych aspektów osobowości, angażując się w sprawy otoczenia, ucząc się i dzieląc wiedzą z osobami, które są wokół nas. Rozmawiać z innymi kobietami o własnych wyobrażeniach na temat ciała i zacząć kwestionować okrutne założenia tkwiące u podstaw obowiązujących kanonów kobiecej urody. Zrozumiemy wtedy, jak to się stało, że zaakceptowałyśmy te ideały, i dlaczego nasza gotowość wcielania ich w życie tylko dodaje im mocy.  


Tekst pochodzi z książki Nasze ciała, nasze życie, s. 19-22.



1079160_vector_arrow.jpgZobacz też:

Dobre ciało

Delikatnie nas zabijają

 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 16)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 162011.12.04, 23:22

kama
Pisząc o możliwych komentarzach miałam na myśli tylko to żebyś się na nie psychicznie przygotowała, i się nie dała:):):)
# 152011.12.04, 23:13

V
Albo i NIE BĘDĄ. :D Nie ma co zakładać z góry, bo wtedy to będzie samospełniająca się przepowiednia. :)
# 142011.12.04, 23:11

kama
Ja przez 4 miesiące nie goliłam włosów pod pachami, z polecenia lekarza, żeby sprawdzić, czy powiększone węzły pod pachą wtedy nie znikną. Dla mnie było to przykre przeżycie, bo pod koniec był już ciepły maj. Jeśli będziesz się z tym dobrze czuła to nie widzę problemu, ale jakieś komentarze na ten temat będą.
# 132011.12.04, 21:33

V
Twoje życie, Twoja decyzja. A w necie są zdjęcia Julii Roberts z zarośniętymi pachami - bo kiedyś prowadziła swoją własną kampanię przeciw depilacji. Każdy najlepiej wie, co jest dla niego ładne, proste, wygodne albo niepotrzebne. Lubię moje nogi, gdy są gładkie, ale zwisa i powiewa, co myślą ludzie, gdy idę np. na basen z nieogolonymi nogami. Idę tam pływać, a nie brać udział w konkursie na najefektowniejszą depilację. Mam w życiu priorytety inne niż super-wydepilowane ciało, extra-ułożona fryzura, idealnie perfekcyjny makijaż itp. Jak mam ochotę wyglądać zabójczo, to robię, co mogę i powalam urodą oraz wrodzonym wdziękiem, jak mam ochotę wyglądać do przeżycia, to wyglądam do przeżycia, a jak mam rzeczy ważniejsze niż wygląd - to się tym nie przejmuję i kropka.
# 122011.12.04, 20:38

Gunia
Ja golę nogi tylko w lecie i jakoś nie spotkałam się z żadną stygmatyzacją ;-)
# 112011.12.04, 19:05

fiutomanka
To cudownie. Czy mam już przestać golić nogi? Daję słowo, bardzo bym chciała, bo to upierdliwe i jedyne, co mnie powstrzymuje przed rezygnacją, to stygmatyzacja społeczna. Bardzo jestem ciekawa, co mi, koleżanki, radzicie???
# 102011.12.03, 11:30

kama
Dbać o siebie należy, ale głównie dla własnej satysfakcji i przede wszystkim zdrowia, niekoniecznie ma się to pokrywać z wizerunkiem kobiety w mediach.
# 92011.12.03, 11:02

koteczek
a niech tylko będę miała czas a wydrukuję ten tekst, poważnie. . .
bo mam spore problemy z akceptacją swojej cielesności. . . według standardów BMI - w dolnej granicy otyłości. . .
tej cielesności z obfitym biustem. . .
tej cielesności z powodu której chcą żebym schudła, gdy ja nie czuję się gotowa na zrzucenie tej skorupki którą metodycznie, latami budowałam - chcąc być bezpieczną. . .
a ja np. kocham zielone oliwki, które nie zawierają przecież 2 kalorii. . .

piękne jest to, że mój skarbek ma się w co wtulić ;)

rozwala mnie to, że będąc gdzieś już kilkakrotnie mi tak usnęły małe pieski lub kocięta, w tym jedno takie małe miesiąc temu - usnęło mi toto i spokojnie mruczało. . . a ja tuliłam i tuliłam. . .
# 82011.10.21, 14:17

kama
Bardzo mądry artykuł do zastosowania w życiu a nie tylko do przeczytania. Gdybym wszystek czas i energię poświęcone staniu przed lustrem i umartwianiu się przeznaczyła na coś sensownego moje życie wyglądałoby inaczej!!!! I naprawdę nie ma w tym patosu.
# 72011.02.14, 17:14

Voca
Jasne, żę wmawiają. Im bardziej wmówią, im bardziej w to uwierzymy, tym więcej wydamy na korektę rzekomych wad. Na prostowaniu tego, co kręcone, kręceniu tego, co proste, opalaniu bladego i rozjaśnianiu ciemnego, odchudzaniu grubego i tuczeniu chudego, naciąganiu, ucinaniu, doszywaniu itd - można zarobić naprawdę niezłe pieniądze:) Jeśli - oczywiście - damy się nabrać na to, że naprawdę nam tego potrzeba :)
# 62011.02.14, 05:38

Tiszka
Autor(ki) tekstu pokazał(y) sedno problemu. Póki tego nie przeczytałam, nie popatrzyłam na to w ten przerażająco dystopijny sposób: to ONI wmawiają nam, że jesteśmy brzydkie 0_o

A wszystko to znam z autopsji. . . Jednak pochwalę się: zaakceptowałam obfity biust, nienajprostsze zęby i niekorygowalną, acz niedużą wadę wymowy, bo. . . Sporo z tego jest urocze, jeśli się nad tym zastanowić :)

Trzymajcie tak dalej, znajdujcie więcej takich tekstów!
# 52011.02.12, 21:29

Marta
Tekst jest świetny - co już kiedyś napisałam:) I chyba wiele kobiet (w tym ja sama:) może go sobie wydrukować i powiesić na lodówce, nad łóżkiem, wkleić do kalendarza albo umieścić w jakimś innym widocznym miejscu i zawsze, zawsze o tym pamiętać! Ideał z telewizji to jeden wielki przekręt, nigdy nie będziemy wyglądać jak kobiety z okładek czasopism. Dajmy więc sobie spokój i zajmijmy się czymś innym :)
# 42011.02.12, 21:25

Martaaaa
Super super super!!!! Wcale nie nudny tekst, niby jak miałyby zmieścić się te wszystkie istotne informacje, gdyby był krótszy? Tu każde zdanie jest cenne!!!!
# 32011.02.07, 12:37

Voca
Wszystko pięknie, tylko nie autor, a AUTORKI:) Autorki książki "Nasze ciała, nasze życie".
# 22011.02.07, 10:12

.
Jakoś mnie to nudzi. Autor używa wielu pięknych, niepotrzebnych słów. Ciężko to doczytać do połowy. . . Za dużo ozdabiania, za mało informacji. . . Warto poćwiczyć umiejętne zgrywanie ze sobą tych dwóch elementów artykułu. . . Ja ziewam i nie mam sił na dokończenie tego. . . Przepraszam, jeśli ktoś czuje się tym urażony. . . Po prostu nie mogę. . .
# 12010.07.09, 21:19

Marta
O to, to! Świetny fragment, świetny tekst! Na szczęście już teraz nie spędzam tyle czasu w łazience na doprowadzaniu ciała do perfekcji - idealnie wydepilowane nogi, idealnie pomalowane paznokcie, idealnie płaski brzuch, perfekcyjny makijaż itd - ale miałam swego czasu taki okres. Na zrobienie tego wszystkiego szło mi dziennie nawet i dwie godziny! Fryzura, makijaż, suszenie, lakierowanie, zakręcanie, podkręcanie, niewygodne buty, obcisłe spódniczki itd - aż mi się płakać chce, kiedy teraz o tym myślę. Wstać półtorej godziny wcześniej, żeby się "zrobić", zamiast się porządnie wyspać! I zamalowywanie cieni pod oczami korektorem! Błędne koło.

podobne artykuły

Piękna i bestia, czyli o doskonałej maszynie
Moje wąskie łóżko podejmowało dziś wieczór gościa. Z radością zrzuciłam z siebie ubranie. Światło było zapalone. Co z tego, że mój nieproporcjonalnie duży brzuch jest widoczny, myślałam. Mogę widzieć dokładnie jego ciało, które tak straszliwie mnie podnieca.
 
Hazel ma dwie waginy
Lekarze mają na to fachowy termin: uterus didelphys, czyli malformacja macicy. Ponoć ta wada rozwojowa dotyka 1 na 100 kobiet, ale nie zawsze w ten sam sposób i nie zawsze jest prawidłowo diagnozowana.
 
Schowaj się, zakryj, nie wypada!
Jesteśmy zalewani miliardami obrazów, na których widać śliczne jędrne ciałka bez grama cellulitu czy rozstępów. Mało która z nas może takim się pochwalić, ale ile wierzy w to, że rzeczywiście jest to jedyne piękno?
 
Akceptuję swoje ciało
Czym jest samoakceptacja i jak zaakceptować swoje ciało?

Zapoznając klientów z ideą samoakceptacji, lubię rozpoczynać od prostego ćwiczenia. Może ono stanowić znaczące doświadczenie.
 
Dobre ciało - fragment
Ich apteczki były wypełnione produktami, które miały modyfikować, maskować, redukować, prostować albo rozjaśniać. Prawie każda z tych kobiet wierzyła, że jeśli uda jej się zmienić tę jedną część, wszystko się ułoży.
 

najnowsze artykuły

Opowieść o dildo na paskach
seksualność kobiet » gadżety
Opowieść o dildo na paskach
Dlaczego możemy mieć opory przed seksem z dildo? Jako lesbijka rozumiem to doskonale: sama byłam do tego nastawiona raczej niechętnie i tylko ciekawość i wytrwałość mojej partnerki sprawiła, że wreszcie dałam się namówić na próbę.
 
Moje doświadczenia z seksualnością i Czarnym  łabędziem
seksualność kobiet » moje ciało
Moje doświadczenia z seksualnością i Czarnym łabędziem
Moją seksualność sukcesywnie odkrywam od czternastego roku życia, w pojedynkę. Dziś mam 18 lat i niewiele doświadczeń w sferze damsko-męskiej. Nadal jestem dziewicą, coraz bardziej mi to przeszkadza, ale nie znalazłam jeszcze odpowiedniego faceta, który byłby chętny mnie zaspokoić.
 
Koniec posuchy
seksualność kobiet » moje ciało
Koniec posuchy
Miało być o seksualności i będzie. O tym, jak moja seksualność poszła sobie w siną dal i jak powoli wraca.
 
Trójkąt
seksualność kobiet » kochanek / kochanka
Trójkąt
komentarze (6)
Ten temat przeplatał się w naszym związku już od dłuższego czasu. I nawet teraz, po fakcie, kiedy skoczyłam na głęboką wodę, za koło ratunkowe mając jedynie jego zapewnienia, nie rozumiem co nim kierowało, co kieruje nim nadal. Być może zrozumienie jego pragnień przerasta moje możliwości, być może mężczyźni są bardziej skomplikowani niż nam się wydaje? Jednak wiem jedno, on o moich pragnieniach wie więcej niż ja sama...
 
Do łóżka idę po orgazm
seksualność kobiet » orgazm
Do łóżka idę po orgazm
komentarze (13)
Wiem, że mój orgazm nie jest potrzebny ludzkości. W końcu nie stanowi warunku poczęcia kolejnego człowieka i obywatela. Ale skoro wiem, że mogę go mieć, dlaczego miałabym go nie dostać?
 


najnowsze komentarze

Vega:
Toni, rzeczywiście za daleko posunęłaś się w swoich wnioskach co do mnie. Tak, weszłam tu, przeczytałam artykuł. Myślałam, że to (...)

Voca:
To ciekawe, jak w naszej kulturze źle postrzega się seksualne eksperymenty. Właśnie czytam książkę o poliamorii, bardzo interesująca rzecz, (...)

toni:
Nie sądzisz że planując ze swoim partnerem resztę życia, jednocześnie ufasz jemu i on ufa Tobie w takim stopniu że nie ma mowy o naruszeniu (...)

Vega:
W aptece. Pierścień dopochwowy.

Nat:
Anne, jeżeli czytasz po angielsku, polecam Ci ten oto link: / dodsonandross. com/sexfeature/first-time-orgasm / i życzę dobrej zabawy! Oczywiście, (...)

Vega:
A ja z całą stanowczością odradzam, jeśli związek jest rzeczywiście poważny, dojrzały i zależy nam na nim i na partnerze / partnerce. Z (...)

Anne:
Jeśli mogę zaproponować temat kolejnego artykułu, bardzo prosiłabym o parę akapitów o tym, czy kobieta może w ogóle nie miewać orgazmów. (...)

sexxx:
ja mam dzięki nim sex co 5 minut

kama:
Tekst ukazał się jako ostatni! Nic dodać, nic ująć:) To, co najlepsze zostało na koniec:) Traifł u mnie na podatny grunt;)

V:
@Anja - Zadzwoń do Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny i pogadaj, co możesz zrobić. Telefon zaufania w g 16. 00-20. 00 od poniedziałku (...)

anja:
JA jestem zalamana mam dziecko dwuletnie niepelnosprawne i okazalo sie ze jestem w 6 tyg w ciąży nie chce tego dziecka jest ono z innym (...)

malena89:
Aż mnie ciarki z podniecenia przeszły ;)

Nat:
WB, JA sądzę, że mizoginizm należy piętnować, podobnie, jak zapiekłą homofobię. Tyle w tym temacie. Zwróć jednak uwagę na rozkład siły (...)

Nat:
Lowen \"leczył\" z homoseksualizmu jako terapeuta, to taka ciekawostka. Ale robił to zanim Światowa Organizacja Zdrowia skreśliła homoseksualizm (...)

WB:
Taka mnie naszła refleksja, że oburzamy się kiedy \"ludzie z ulicy\" obrzucają innych wulgarnymi określeniami w ramach swojej specyficznie (...)

zobacz też

’Rozdziewiczanie’ jako prowokacja

sonda

Pierwszy w życiu gadżet erotyczny:
  • dostałam od partera/partnerki,
  • dostałam od kogoś innego,
  • kupiłam sama w sex shopie,
  • kupiłam sama przez internet,
  • kupiłam w innym miejscu,
  • nie mam żadnych gadżetów,
  • jestem mężczyzną

zobacz wyniki »
   Skomentuj tę sondę.


warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny