dział: miesiączka

Wstyd, wstyd, wstyd miesiączki. „Nie idę dziś na imprezę, bo mam okres”

Voca Ilnicka
dodano: 2016.01.28
Są dziewczyny, które mówią: „nie idę dziś na imprezę, bo mam okres”. Bo jest ten lęk, że ktoś się zorientuje, że jestem jakaś „inna”, „nieświeża”. Wstyd - wtłoczony w dziewczynkę, gdy była mała, gdy dostała pierwszą miesiączkę, gdy nikt jej niczego nie wytłumaczył i skończyło się tylko na pospiesznym podaniu pudełka podpasek. O tym się nie mówi, tego się nie pokazuje. Jeśli więc ktoś „odkryje”, że krwawisz – pozna jakiś Twój żenujący sekret. I co z tego, że ten sekret dotyczy prawie wszystkich kobiet?

wstydze-sie-560.jpg

Okres? Miesiączka? Ciiii! Lepiej o tym nie mówić. Po co mówić? To temat głupi i nieelegancki... Nie ma właściwie o czym gadać... 


Niektóre tak skrzętnie ukrywają swój cykl, że nie orientują się ani ich dzieci, ani współpracownicy. Ciebie też nauczyli myśleć, że to sprawa zbyt prywatna, żeby o niej z kimkolwiek dyskutować?


Wstyd nie wziął się ot tak – z powietrza. Jak wyczytać można w wielu książkach – ponoć (!) istniały czasy, kiedy kobiece ciała i kobiece cykle były nie tylko bardzo szanowane, ale i wręcz ubóstwiane. W „Ranach symbolicznych” Brunon Bettelheim pisze np. o plemieniu, w którym mężczyźni – zazdroszcząc kobietom comiesięcznej magicznej krwi – robili sobie bolesne nacięcia penisa, aby też krwawić. Książka nie jest taka stara, więc ludy w niej opisane może jeszcze żyją i mają się dobrze. Różne źródła podają, że podobna fascynacja miesiączką cechowała wiele kultur. Jednak z przejściem od kultury ceniącej kobiecość do kultury kobiecość poniżającą – zmienił się także stosunek do kobiecej zmysłowości, mocy oraz krwi.


Kobiety to nie takie tam znów bezwolne istoty. Mają swoją siłę. Więc wszystko, co pozwala o tej sile pamiętać, oraz jednoczyć się siostrom – wszystko to musiało zostać przeklęte, potępione i wyśmiane. Tak, jak podejrzewam, właśnie stało się z krwią.


Dziś może tylko niektóre z nas wstydzą się, że są kobietami, nie akceptują tej swojej kobiecości na co dzień (jak to pisał Arystoteles – kobieta to nieudana wersja mężczyzny). Ale gdy przychodzi krwawienie, wiele z nas „wskakuje w suknię po prababce”, która najprawdopodobniej nauczona była tego, że jest gorsza i wszelkie oznaki tej swojej kobiecości musiała głęboko chować (pamiętajmy, że kiedyś kobietom w zaawansowanej ciąży zalecano, aby nie wychodziły z domu, bo gorszą swoim widokiem!). Dziś na miesiączkowym wstydzie, który kultura utrwalała przez tysiąclecia, zarabiają producenci coraz to cieńszych i coraz bardziej plastikowych podpasek, które są coraz bardziej „dyskretne”.


Która z nas nie miała tremy w sklepie, kiedy trzeba było poprosić o podpaski? Która nie przemykała się z łazienki, kiedy tę podpaskę trzeba było wyrzucić do kosza? - przypomina na filmiku Natalia Miłuńska.



Wstyd miesiączkowy to wspólne doświadczenie kobiet. Ale na szczęście nie trzeba w nim żyć do końca życia. Można go sobie uświadomić, spotkać się z nim, opowiedzieć komuś o nim, narysować go – wtedy przejdzie. Odpuści. A nasze życie stanie się lżejsze. Zobacz ten artykuł: Okres? Miesiączka? Czego się wstydzisz, głupia! To naturalne! Czy aby na pewno? I jeśli się wstydzisz - odetchnij - to nie z Tobą "jest coś nie tak". To taka nasza wspólna kultura. :)

czy-mowicie-facetowi.jpg
A jeśli Cię boli i chcesz z tym bólem coś zrobić, lub po prostu dowiedzieć się więcej o miesiączce i różnych prokobiecych tradycjach, sięgnij po nasz bezpłatny ebook, który przypadł do gustu wielu kobietom:

miesiaczka-ebook.jpg

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 3)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12016.01.28, 10:44

Joanna
Miesiączka i wstyd to bardzo skomplikowane tematy, szczególnie zestawione razem ;)

Nie chcę, żeby wszyscy dookoła wiedzieli, że mam okres, bo to bardzo intymna sprawa (że mam owulację przecież też nie mówię!), dlatego przemykam niepostrzeżenie do kosza na śmieci, często sprawdzam czy coś nie przecieka, zanim się zacznie używam wkładek, żeby nie dać się zaskoczyć w krępującej sytuacji, ale nie potrafię go w pełni zaakceptować nie ze względu na bród czy niewygodę, ale ze względu na ból, bardzo silny, na który większość specyfików nie działa, na szczęście jednodniowy.

Nie ukrywam jednak menstruacji przed najbliższymi, nie przejmuję plamami na pościeli, bez wstydu kupuję podpaski, nie odwołuję planów, bo "ciocia przyjechała" (jak ja nie cierpiałam tego określenia używanego przez moją matkę!!!) i przede wszystkim uwielbiam (i uprawiam) seks w trakcie okresu.

Wiem, że istnieją wieloletnie małżeństwa, w których mąż nigdy nie miał w ręku podpaski czy tamponu, przez lata ani razu nie zetknął się z krwią menstruacyjną i najprościej w świecie nie potrafią sobie tego wyobrazić. Ile czasu i energii potrzeba, żeby ukryć ten naturalny element bycia kobietą? Chyba mnóstwo…
# 22016.02.07, 22:17

moi
Niektóre tak skrzętnie ukrywają swój cykl, że nie orientują się ani ich dzieci, ani współpracownicy - a co w tym dziwnego? jak niby mieliby się zorientować? z plamą na tyłku musiałabym chyba chodzić.
# 32016.02.08, 13:42

V
@moi - tutaj chodzi o coś zdecydowanie innego niż "chodzenie z plamą", np. o to, że Twój syn nie wie tego, że w ogóle masz miesiączkę jako kobieta, a nie tego, kiedy dokładnie ją masz. Jeśli wszystkie "ślady" są zatarte można wręcz udawać, że nie ma się macicy.

podobne artykuły

Wydaję książkę!
”Bolało mnie tak, że nie mogłam pracować, chodzić, siedzieć ani stać, a teraz wiem, że mam okres, kiedy pojawia się krew”. Czy i Ty masz ochotę na taką zmianę? Na całkowite rozpuszczenie Twojego bólu? Wydaje Ci się to niemożliwe? A jednak wiele kobiet doznało tej zmiany i całkowicie uwolniły się od bólu miesiączki. Przeczytaj o wszystkich 7 powodach bólu i o sposobach rozpuszczania go. Zamów książkę już teraz!
 
Wspaniała książka od kobiet dla kobiet!
Droga kobieto,

Jak się dziś czujesz?
W którym miejscu swojego cyklu jesteś?
Czy Twoje miesiączki przebiegają łagodnie i w zgodzie z Tobą czy towarzyszy im ból i napięcie?
 
Niech płynie łagodnie, czyli miesiączka bez bólu
Relacje kobiet, które uzdrowiły swój ból, często zaczynają się od stwierdzenia: „Teraz wiem, że mam miesiączkę, kiedy widzę krew”. Zazwyczaj tym słowom towarzyszy uśmiech ulgi i zadowolenia – że tak może być. I ja bym właśnie tak chciała dla Ciebie: żebyś mogła przez Twoje krwawienie przejść lekko, radośnie, bez bólu. Wiem, że jest to możliwe. Wierzę, że jeśli teraz czytasz te słowa, to jesteś coraz bliżej znalezienia sposobu na ukojenie swojego bólu.
 
Mama podarowała mi wstyd seksualności. Aby mnie chronić
Mnie też matka nauczyła wstydu, podarowała mi ten wstyd, bo w tamtym czasie, tamtym miejscu i przy tamtej świadomości, to był jedyny dar, który znała i który mogła mi przekazać, by mnie jakoś chronić.
 
Uzdrawianie doświadczenia miesiączki i przygotowanie córek
Wiele kobiet, jak te, o których czytałaś w tym rozdziale rozdziale, uzdrowiło bolesne doświadczenie związane z menstruacją i zaczęto odzyskiwać należne nam dziedzictwo: cielesną i menstruacyjną mądrość. Czyniąc to, kobieta przekazuje następnemu pokoleniu bardziej pozytywny obraz ciała i lepszy kontakt z cielesnością. W ten sposób uwalnia siebie i inne kobiety od patriarchalnej degradacji kobiecości i zwiększa szansę uzdrowienia kobiecych cyklów.
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
komentarze (1)
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

„Szybki kurs pisania scenariuszy erotycznych dla kobiet”

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter