dział: miesiączka

Okres? Miesiączka? Czego się wstydzisz, głupia! To naturalne! Czy aby na pewno?

Voca Ilnicka
dodano: 2016.02.01
Z seksem i innymi tematami tabu jest tak, że łączą się z nimi ogromne emocje. Kiedy ktoś zaczyna o nich mówić wprost, np. „wstydzę się rozebrać przed mężem”, „boję się uprawiać seks” czy „wstydzę się okresu przed chłopakiem” – wtedy te emocje nagle są ujawniane i nazywane. A ludzie, którzy generalnie mają z emocjami problem, odpowiadają wtedy tak: „Nie ma się czego wstydzić, głupia” albo śmieją się i mówią, że to naturalne i że oni nie mają z tym żadnego problemu.


nie-wstydz-sie-miesiaczki-5.jpg


A Ty zaczynasz się wtedy czuć, jak ostatnia idiotka, no bo – rzeczywiście – czego tutaj się wstydzić? Przecież to naturalne!


No i co? Wystarczy taka „dobra rada”, żeby wstyd się rozpuścił i zniknął?

Czy miesiączkowy wstyd to bzdura i wytwór Twojej wyobraźni?


Najpierw dostajesz taki niepisany przekaz, że nikomu nie można powiedzieć, trzeba się ukrywać przed rodziną (a już szczególnie mężczyznami z rodziny), przed klasą, przed kolegami, współpracownikami i w ogóle całym światem, a potem "Głupia, czego się wstydzisz?" i już pierwszy krok do tego, żeby się uznać za nienormalną kobietę, która wstydzi się NATURALNYCH procesów. W ten sposób super szybko można zrobić z kobiety wariatkę. Nie wstydź się, bo nie ma czego, tylko nigdy o tym nie mów, przed wszystkimi ukrywaj i bądź super dyskretna, bo to "prywatna sprawa". A jak sobie zakrwawisz spódnicę, to będzie śmiech na lata.


Wielokrotnie od różnych osób słyszałam, że „nie ma się czego wstydzić”.

Ale przyjrzyjmy się faktom – czy na pewno?


Dostajesz pierwszą miesiączkę i często nic o niej nie wiesz, bo nikt o niej nie mówi (pomijam lekcje biologii). Mam na myśli to, że raczej nikt nie mówi o niej nic ludzkiego, a tym bardziej miłego. Będąc dziewczynką, nie czytasz o tym, że Kopciuszek, Calineczka czy jakakolwiek inna bohaterka ma miesiączkę. Nie mają jej także bohaterki seriali, filmów ani bajek. Dochodzą do Ciebie tylko jakieś ogólne głosy o „bólach menstruacyjnych”, „niebieskim płynie” i „wściekliźnie macicy”. Czy to wszystko składa się na pozytywny przekaz? Czy chcesz, aby inni myśleli, że cierpisz na „wściekliznę macicy” lub „obrzęk mózgu”? Najdelikatniejsze słowo to „niedyspozycja” - ale też nie ma w nim niczego pozytywnego. Nie mówienie na jakiś temat nazywa się tabu. To, że miesiączka nie występuje w filmach, książkach, komiksach itp. - to jest właśnie tabu miesiączki. Zauważ, że w filmach czy serialach można jednak zobaczyć, że ludzie korzystają z toalety. Gdy to piszę, przypomina mi się Nicole Kidman, która sika, gdy Tom Cruise bodajże goli się przy łazienkowym lustrze w filmie „Oczy szeroko zamknięte”. Ale czy widziałaś/łeś bohaterkę, która np. zmienia podpaskę? Takie rzeczy jedynie w „Wilgotnych miejscach”. To już nawet fakt, że kobiety same sprawiają sobie przyjemność jest mniej stabuizowany niż krew menstruacyjna.


Wstyd związany z menstruacją jest tak powszechny jak katar zimą.


maz.gif

facet miesiaczka.gif





I nie ważne, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną, wstyd i skrępowanie jest po prostu wpisane w naszą kulturę


A skoro odczuwają go wszyscy – dziewczyny i chłopcy, młode kobiety i młodzi mężczyźni, a nawet dorosłe kobiety i dorośli mężczyźni – to czym innym jest powiedzenie „nie ma się co wstydzić, głupia”? Zaprzeczeniem rzeczywistości. Myśleniem życzeniowym. Jakąś afirmacją.


Pamiętam, że sama miałam bardzo mieszane uczucia w związku z okresem. Z jednej strony naprawdę go lubiłam i raczej nie cierpiałam z tego powodu, że jako 13-latka muszę używać tamponów super plus, bo krwawienie było tak obfite; ale z drugiej strony samo brzmienie słowa „miesiączka” wprawiało mnie w zakłopotanie i konsternację. I dlaczego? Skoro lubię, to dlaczego oblewam się rumieńcem? Dlaczego się wstydzę? Oraz – pytanie najważniejsze – czy jeśli lubię, to na pewno jestem normalna? Bo przecież kobieta musi wręcz nienawidzić okresu.


Dużo, naprawdę dużo kobiet ukrywa/ło miesiączkę przez: mamą, koleżankami, chłopakami itp. i jednocześnie żadna z nich nie potrafiła powiedzieć, dlaczego tak bardzo się wstydzi. Dla mnie jedno jest pewne: skoro nie jest to sprawa zupełnie odosobniona – bo spotkałam takich kobiet dziesiątki – to znaczy, że ten wstyd jest bardzo głęboko związany z kulturą i tym, czego się o miesiączce nie mówi.




Przypomnij sobie, jak Twój nauczyciel biologii (a może nauczycielka) zachowywał się, gdy omawialiście na lekcji rozdział „cykl miesięczny”? Czy na tej lekcji była jakaś dyskusja na ten temat? A może takiego tematu w ogóle nie było. Atmosfera lekcji mówiących o narządach płciowych i wszystkim, co powiązane z seksualnością i intymnością idealnie ilustruje to, jakie nastawienie ma do tego nasza kultura – więc także my. Biorąc pod uwagę, że miesiączka dotyczy w zasadzie wszystkich ludzi, bo kobiety ją mają (i to przez jakieś 40 lat w życiu), a większość mężczyzn ma jakąś kobietę, która ma miesiączkę – to bardzo wskazanym byłoby omówić to zagadnienie w szkole i to w dobrej atmosferze, bo tylko wtedy jest swoboda pytań i zaspokajania ciekawości.


Wszystko co związane z seksem jest krępujące, zawstydzające i trudne


Jaki związek miesiączka ma z seksem? Dla jednych żaden, dla innych przeogromny. Bo ta krew, co płynie co miesiąc, to ona nie płynie z palca (wstydzisz się kupić plaster albo bandaż?), tylko „stamtąd”. Z macicy: z waginy, z cipki, z pochwy. Wiem, że wiele osób czuje się źle już czytając określenia na kobiece narządy, a co dopiero, kiedy wyobrazi sobie, że ktoś może sobie (każda kobieta!) wkładać do tej zakrwawionej joni tampon, kubeczek menstruacyjny czy wymieniać zakrwawione podpaski. Niby to ta sama krew, dzięki której żyjesz, która przepływa przez Twoje serce, żyły, tętnice itp., ale jeśli ona wypływa z cipy, to... traci cały swój urok?


Kolejną ciekawą rzeczą jest to, że wiele osób instynktownie lubi albo wręcz kocha krew. Właśnie tę krew. Rozmawiałam z wieloma kobietami (i mężczyznami), które o tym mówiły. Piękny czerwony kolor. Ciemne krople. Fotografki robiły zdjęcia krwi, np. ściekającej do wody czy wanny. A jednak nie dzielimy się takimi fascynacjami, bo to „żenujące zainteresowania”. I nawet ta seria zdjęć zrobionych przez Jen Lewis uważna jest za niesmaczną i skandaliczną (zdjęcie z cyklu poniżej).


jen-Lewis-krew.jpg


Skąd to się bierze ten wstyd?


Nie rozgryzłam jeszcze wszystkich źródeł wstydu. Na pewno jest to wstyd przekazywany z pokolenia na pokolenie. Wstyd, niechęć, niezadowolenie. Wiele osób cierpi z powodu ogromnego bólu. Niektóre są bardzo rozżalone lub wściekłe, że im się to przydarza – miesiąc w miesiąc, rok po roku. Wszystkie te uczucia się ze sobą mieszają, zapętlają i wzmacniają się wzajemnie.



W czasach boginicznych kobieca krew budziła respekt i podziw. Często wykopywano figurki kobiece z mocno zaznaczonymi genitaliami, czasem te genitalia były pokryte czerwoną farbą, czasem cała figurka. Na całym świecie – zupełnie niezależnie od siebie – istniały specjalne miejsca, w których kobiety gromadziły się, gdy miały krew (kiedyś wszystkie miały ją w jednym czasie) – można o tym przeczytać m.in. w powieści „Czerwony namiot” (tytuł nawiązuje właśnie do tych spotkań w czasie krwi).


wstyd miesiaczka Karo.gif


Ale gdy kultury bogini zostały podbite i zawładnięte przez ludy patriarchalne (czyli te, w których niepodzielnie rządzili mężczyźni), wszystko, co związane było z kobiecością i Boginią, poszło w zapomnienie.



Osobiście fascynuje mnie to, dlaczego to nie kobieta, w ciele której dochodzi do zapłodnienia i zapoczątkowania nowego życia, która przez 9 miesięcy to nowe życie ochrania i żywi własnym ciałem, a potem samodzielnie to życie wydaje na świat – z macicy poprzez waginę – dlaczego to nie ona uważana jest za Najwyższą Kapłankę, za tę, która dostąpiła objawienia tajemnic życia i śmierci? (Zauważmy, jak mocno powiązany jest fakt rodzenia i krwawienia - ta, która nie krwawi - nie rodzi). Dlaczego uwierzyliśmy – szczególnie tutaj w Polsce, gdzie księża uważani za tych, którzy najlepiej potrafią się kontaktować z boskością – że to mężczyzna ma z urodzenia jakieś większe zdolności do tego?


Starożytni chyba czuli to, że to kobieta jest „naturalnie predysponowana do kontaktu z boskością”, więc aby utrzymać władzę w swoich męskich rękach (?) zniesławiali kobiecość. To oni – całe lata przed chrześcijaństwem jeszcze – zaczęli szerzyć poglądy, wg których krew miesięczna jest niebezpieczna – podobnie jak kobieta w trakcie miesiączki (w jej towarzystwie usycha zboże, kwaśnieje wino, nie wolno jej niczego dotykać, gotować itp., bo jej dotyk jest nieczysty i jedzenie będzie niedobre). Kobieta była uważana za niewydarzoną wersję mężczyzny. Żydzi uważają swoje miesiączkujące kobiety za nieczyste. Podobnie uważali chrześcijanie. Katolicy. Kobiety miesiączkujące nie mogły wchodzić do kościoła (mogły tylko stać w kruchcie), zniechęcano je do przyjmowania komunii (ostatnio była afera prewencyjnym zakazem wstępu kobiet do jednej z hinduskich świątyń). Marcin Luter (ten od reformacji) pisał, że seks z miesiączkującą jest przerażającym pomysłem i że z niego mogą urodzić się tylko chore albo kalekie dzieci.


To wszystko może się wydawać dziwaczne i odległe, ale nasz dzisiejszy stosunek i wstyd związany z miesiączką to pokłosie setek lat „wciskania kitu”. I co z tego, że to fałsz, oczernianie kobiet i nieprawda? Co z tego, że zupa jednak się udaje, co z tego, że zboże nie usycha a wino nie kwaśnieje, skoro i tak wstyd jest nadal prawdziwy, a zakupy podpasek tak stresujące?


Być może teraz mamy już nieco bardziej neutralne podejście do miesiączki niż było to w czasach Lutra czy sto lat temu, ale nadal nie jest to sytuacja idealna. Gdyby dziewczynki mogły witać i świętować swoją pierwszą krew jako przejście w następny etap życia – jak bohaterki tego artykułu – w obecności wspierających dorosłych obu płci – pewnie wyglądałoby to nieco inaczej. Ale ile takich ceremonii pierwszej miesiączki musielibyśmy wspólnie odprawić, żeby rozpuścić ten wstyd? Wydaje mi się, że naprawdę dużo.



Ceremonia pierwszej miesiączki


No i – kto by na te ceremonie przyszedł, skoro nawet kupienie paczki podpasek w aptece dla niektórych jest takim wyzwaniem?



Oczywiście - nie wszystkie osoby się wstydzą miesiączki. Są dziewczynki, które próbują żyć według innego schematu: 



ale - jak widać na powyższym obrazku - świat umie je wyśmiać i zdyscyplinować. A nawet, jeśli się dziewczynka nie da i będzie dumną nastolatką, to i tak może zadziwiać swoje otoczenie - i wprawiać w popłoch, tym, że się nie wstydzi. 

tato.gif

To może już lepiej - tak na wszelki wypadek się wstydzić? Jak myślicie? Możecie też pobrać darmowy ebook o miesiączce, zapisując się na nasz newsletter:

ebook o miesiaczce.jpg


Zobacz też: 
Odbudowywanie tradycji Czerwonego Namiotu
Uważaj, bo go zagłaszczesz. Czemu obawiamy się czułości?
Jesteście brzydkie! Czyli jak się nas okrada z prawa do seksu...
Seks w trakcie miesiączki
Ceremonia pierwszej miesiączki




VI.jpg
Autorką artykułu jest: 
Voca Ilnicka, edukatorka seksualna, trenerka, twórczyni serwisu Seksualnosc-Kobiet.pl, popularyzatorka pozytywnego i życzliwego podejścia do cielesności i seksualności; autorka e-booka „Seksualność kobiet” (2010) i współautorka „Weź kąpiel w płatkach róż. Jak polubićmiesiączkę” (2010). Warsztaty dotyczące płci i seksualności prowadzi od roku 2007, a warsztaty tylko dla kobiet od 2011 roku. Prowadzi także zajęcia spotkaniowo-przytulankowe dla wszystkich, kursy samoświadomości seksualnej, sporadycznie rozmaite warsztaty, spotkania i wykłady. Tworzy przestrzeń pełną serdeczności dla seksualności zarówno kobiet, jak i mężczyzn (i pozostałych osób). Na jej kanale You Tube można znaleźć wiele krótkich, bezpruderyjnych filmików ukazujących seksualność jako część życia i doświadczenia kobiet.
Tematykę seksualności zgłębia od lat, ucząc się od kobiet takich, jak: dr Betty Dodson, dr Shakti Mari Malan, Nancy Friday, Catherine Blackledge, Deborah Sundahl, Pema Gitama, Natalia Miłuńska, Luna Mierzewicz, Karo Akabal i wielu innych kobiet i mężczyzn. Uczestniczy w warsztatach i kursach edukacji seksualnej, rozwoju osobistego, edukacji dorosłych, tantry, świętej i świadomej seksualności. Jej wypowiedzi, relacje z jej warsztatów oraz wywiady z nią znaleźć można m.in. w „Wysokich Obcasach”, „Sensie”, „Polityce”, „Elle”, „Zwierciadle” itp.

v.ilnicka [at] seksualnosc-kobiet.pl

 
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 4)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12016.02.02, 23:47

niki
To może by tak edukować córki. Synów też oświecić nie zaszkodzi.
# 22016.02.03, 10:38

Jacek
Nie zwalajcie winy na starozytnych, na religie i na mezczyzn, tylko zapytajcie waszych MATEK, gdzie wtedy byly, kiedy dostalyscie pierwszy raz okres i dlaczego was do tego nie przygotowaly?
Cereminia pierwszej miesiaczki - piekna sprawa!
Co stoi na przeszkodzie by takie zachowania propagowac a nawet organizowac takie eventy?
Chyba zaden męzczyzna , zadna religia, nie mowiac juz o starozytnych wam tego nie zabroni!
# 32016.03.03, 14:27

Serefere
Wierzenia dot. rzekomego psucia się żywności do dzisiaj są obecne w naszym społeczeństwie, szczególnie wśród starszych ludzi ;) żadna moja starsza ciotka (albo babcia) nie pozwoli mi się zbliżyć do przygotowywanych przetworów typu dżemy, konfitury i kompoty zanim nie przysięgnę że nie mam akurat "cioty" (tak nazywają miesiączkę!). Podobno gdybym dotknęła chociaż jednego owocu będąc zainfekowana miesiączką, wszystko po zaprawieniu by się zepsuł ;) oczywiście niejednokrotnie oszukiwałam babcię w takich sytuacjach i przetwory mają się dobrze :D śmieszne i smutne zarazem ;)
# 42016.03.30, 09:15

Jarosław
Nie wiem może nie jestem normalny ale dla mnie to żaden problem ani wstyd kupić podpaski mojej lepszej połówce jeżeli akurat jest taka potrzeba a kupując dzwonię czasem dokładnie się dopytać jakie chce jeżeli nie ma tych których używa bo choć nie jestem ekspertem to wiem że podpaska podpasce nie równa. Tak poza tym to parę lat mi to zajęło ale oduczyłem ją mówić że ma "ciotę" i z ciężkimi bólami ale się udało i teraz mówi że ma okres czy też miesiączkę. Nie widzę w tym że kobieta ma miesiączkę niczego dziwnego czy odrażającego jest to zupełnie normalne i naturalne a w przypadku jakichś nienormalności miesiączkowych (zbyt obfity, zbyt długi czy spóźniający się okres) sam ją wyganiam do lekarza bo ze zdrowiem nie ma żartów. Od tego dzieci mają rodziców żeby rodzice nauczyli je wszystkiego o seksualności. Mama powinna dojrzewającej córce wyjaśnić czym jest okres tak jak ją uczyła, mam nadzieję, higieny intymnej. Ja będąc ojcem 3 letniego chłopca również uczyłem go higieny (jakiś czas temu teścia się nawet pytał czy też sobie myje siurka :) ) a w odpowiednim czasie jak trochę rozumku mu przybędzie wytłumaczę mu skąd się biorą dzieci. Po to jesteśmy rodzicami żeby swoje dzieci edukować i wspierać w każdym temacie i w każdych okolicznościach a nie tylko zwalać wszystko na szkołę.

podobne artykuły

Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
Już jutro startuje chyba pierwszy taki (?) miesiączkowy festiwal w Polsce. Będą wykłady, warsztaty, koncerty, i wystawa ”Czerwona”.
Dzieje się! A ja się bardzo cieszę!
 
O miesiączce dla mężczyzn
Kochasz kobiety czy może ich się boisz?
Chcesz je lepiej zrozumieć, oswoić się z nimi, pomóc im?
To wszystko jest możliwe!
 
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
Babeczki, bądźcie bardziej kobiece, schowajcie swój okres - mówi nam kultura. Mówi to ustami osób każdej płci. Co świetnie widać na filmiku Skit Box ”I got tha flow”. Ale kobiety z tego wideo chcą być sobą, nie stosować się do norm społecznych za wszelką cenę i - właśnie - nie ukrywać swojej kobiecości.
 
Fajny seks a ”brzydkie” genitalia
Jeśli łączymy ze genitaliami emocje takie jak wstyd, zniesmaczenie, obrzydzenie, złość, żal - wtedy te emocje zabieramy ze sobą do łóżka. Do seksu. I to go czyni trudnym.
 
Wydaję książkę!
”Bolało mnie tak, że nie mogłam pracować, chodzić, siedzieć ani stać, a teraz wiem, że mam okres, kiedy pojawia się krew”. Czy i Ty masz ochotę na taką zmianę? Na całkowite rozpuszczenie Twojego bólu? Wydaje Ci się to niemożliwe? A jednak wiele kobiet doznało tej zmiany i całkowicie uwolniły się od bólu miesiączki. Przeczytaj o wszystkich 7 powodach bólu i o sposobach rozpuszczania go. Zamów książkę już teraz!
 

najnowsze artykuły

Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
seksualność kobiet » wiadomości
Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
komentarze (1)
Już jutro startuje chyba pierwszy taki (?) miesiączkowy festiwal w Polsce. Będą wykłady, warsztaty, koncerty, i wystawa ”Czerwona”.
Dzieje się! A ja się bardzo cieszę!
 
Życie po porodzie. Na wesoło
seksualność kobiet » humor
Życie po porodzie. Na wesoło
Ten filmik mnie porwał!
 
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
seksualność kobiet » macierzyństwo
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
Powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego po narodzinach dziecka może być bułką z masłem, ale może również okazać się nie lada wyzwaniem.
 
O miesiączce dla mężczyzn
seksualność kobiet » miesiączka
O miesiączce dla mężczyzn
Kochasz kobiety czy może ich się boisz?
Chcesz je lepiej zrozumieć, oswoić się z nimi, pomóc im?
To wszystko jest możliwe!
 
Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
seksualność kobiet » macierzyństwo
Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
Dwie łyżeczki masła orzechowego? Mąż ssący Twoje sutki? A może Twoja przyjaciółka ssąca Twoje sutki? A może masturbacja? Czy to nie brzmi jak dobra impreza? Taniec, świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, głaskanie ciała, głęboki relaksujący oddech, wanna pełna ciepłej wody? A może jeszcze orgazm porodowy, który przenika Twoje ciało?
 







zobacz też

„Szybki kurs pisania scenariuszy erotycznych dla kobiet”

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter