dział: miesiączka

Bursztynowy tampon i strach przed miesiączką. Dlaczego się jej tak boisz?

Natalia Miłuńska
dodano: 2014.04.01
Para artystów Nina Kupniewska i Dario Dalessando dostaje Nagrodę Główną w prestiżowym konkursie Amberif Design Award 2014 za pracę przedstawiająca bursztynowy tampon. Tematem konkursu była Materia Prima (materia pierwotna) a materiałem miał być bursztyn.

Dlaczego temat miesiączki budzi tak skrajne emocje? Wielu ludzi nie potrafi bądź boi się rozmawiać na temat jednego z najbardziej podstawowych ludzkich doświadczeń. Teksty, wywiady, prace artystyczne, które nawiązują do menstruacji przełamują tabu, wywołują skandal. Uważam, że warto rozmawiać o naszych reakcjach na wzmiankę o kobiecej krwi.


W 2013 roku zgłosiła się do mnie doktorantka ze Szwecji, młoda kobieta, artystka. Robiła badania do pracy doktorskiej na temat „Menstrual countermovement in Europe” i chciała przeprowadzić ze mną wywiad jako jedną z głównych przedstawicielek tego ruchu. Zgodziłam się, a po wywiadzie zapytałam ją, czemu zajęła się tym tematem. Byłam naprawdę ciekawa: Czemu piszesz doktorat o miesiączce i kobietach, które o niej mówią?


Kiedy byłam mała dziewczynką - odpowiedziała - znalazłyśmy z siostrą paczkę tamponów w łazience. Nie wiedziałyśmy co to jest i do czego służy. Nikt nam nie chciał powiedzieć. Zaczęłyśmy bawić się i wymyślać do czego mogą służyć. Hmm, mają sznureczki… może to zabawki choinkowe, które trzeba dopiero pomalować i ozdobić? Może… a może kolczyki? Ten ostatni pomysł spodobał się nam najbardziej, więc wymalowałyśmy tampony flamastrami i powiesiłyśmy sobie jako kolczyki. Wyglądałyśmy wspaniale!


Jako dorosła kobieta wystawiałam swoje prace na jarmarkach artystycznego rękodzieła i biżuterii. Przypomniałam sobie tę historię i postanowiłam zrobić kolczyki, które wyglądają jak tampony, przez pół pomalowane czerwoną farbą. Na jednym jarmarku miałam mnóstwo różnej biżuterii i między innymi te kolczyki. Po pół godzinie zaczęła się afera: ludzie prowadzący stoiska obok mojego a także zwiedzający byli oburzeni! Jak mogę wystawiać coś takiego? Po godzinie przyszedł do mnie organizator imprezy i powiedział, że albo schowam te kolczyki, albo muszę wynosić się z jarmarku. To mną wstrząsnęło. Widzisz, w Szwecji możesz robić sztukę ze wszystkiego: ze smarków, gówna, gnijącego mięsa. Dlaczego sama sugestia miesiączki budzi takie reakcje?


Historia Josefin nie była dla mnie szokiem. Ostatnio miałam pomysł, żeby zbadać nastawienie do miesiączki na podstawie tekstów w magazynach dla kobiet. Są fajne metody badania danego zjawiska w kulturze na podstawie znaczeń przypisywanych określonym słowom. Niestety, nic z tego badania nie wyszło, bo gazety nie piszą NIC na temat miesiączki. Dlaczego? Było nie było, to kobiece doświadczenie, dotyczy większości kobiet i można tu pisać na wiele tematów: sposoby na ból miesiączkowy, pierwsza miesiączka, jak celebrować swoją kobiecość podczas miesiączki, że wymienię tylko kilka pierwszych, które przyszły mi do głowy. Tak naprawdę jest cała długa lista tematów, na które można i warto pisać. Więc dlaczego pisać o nich nie wolno?


No właśnie, dlaczego? Może odpowiedź na to pytanie możemy znaleźć w Internecie? Tu czasem ktoś coś napisze o miesiączce, ale pod tekstem… lepiej nie patrzcie na komentarze. Ostatnio dałam wywiad dla kafeteria TV - to taka telewizja internetowa dla kobiet. Myśl główna mojej wypowiedzi, jak mi się wydawało, wspierająca: miesiączka nie musi boleć. A gdzie tam, zalało mnie morze internetowej nienawiści. To przykre, ale jako że to moja praca mówić o miesiączce, może się kiedyś przyzwyczaję.


Kilka dni później super wiadomość: para artystów Nina Kupniewska i Dario Dalessando dostaje Nagrodę Główną w prestiżowym konkursie Amberif Design Award 2014 za pracę przedstawiająca bursztynowy tampon. Tematem konkursu była Materia Prima (materia pierwotna) a materiałem miał być bursztyn. Ucieszyłam się, praca piękna, bursztynowy tampon wygląda jakby był zrobiony z samej esencji życia. Do tego wspaniale uzasadnienie jury: „Praca sugestywna i odważna. Prowokuje do dyskusji o naszej postawie wobec miesiączkowania. W przeszłości uważano to za temat, o którym się nie mówi, coś wstydliwego, wręcz brudnego, pomimo że jest to zjawisko naturalne i zdrowe, wręcz podstawowe dla życia ludzkiego”.



Udostępniam, zachwycam się, jakie odważne Jury. Myślę: o to może coś się zmieniło, może już można w Polsce mówić dobrze o miesiączce, skoro taka praca dostała międzynarodową nagrodę? A skąd! Całe środowisko złotnicze aż huczy od plotek i niewybrednych uwag, a internauci nastukali już kilkanaście stron nienawistnych komentarzy na różnych portalach. Oczywiście wszystko przez tampon....


Czego tak się boisz, bezimienna internetowa hejterko? Co cię tak wścieka i złości, kiedy mówię, że miesiączka jest, że jest ważna, że lubię ją mieć, że może być dobrym, przyjemnym doświadczeniem, a nie bólem? Czemu musisz mnie wyzywać od grubych bab, debilek i wariatek?


Dlaczego tak bardzo boimy się miesiączki? Czy dlatego, że konfrontuje nas z przemijaniem i śmiercią? Co miesiąc my, kobiety doświadczamy małej śmierci, nasze ciało żyje w cyklu. Miesiączka jest znakiem tego przemijania, cykliczności, upływu czasu.


Czy może dlatego, że jednak mimo wszystkich deklaracji, uważamy, że kobiece ciało, szczególnie „tam w dole” jest nieczyste, grzeszne, brudne? Że miesiączka to niebezpieczne zarazki, smród i brud? (co jednak podkreślę - jest całkowita bzdurą, żadnych zarazków w niej nie ma).


A może boimy się kobiecej seksualności? Tej dzikiej, pierwotnej energii seksualnej nie związanej z prokreacją, tylko z samą ekstazą, seksualną przyjemnością? Postrzegamy ją, jak biblijną Lilith - niepokorną kobietę, która nie chciała uprawiać seksu w pozycji misjonarskiej i odleciała nad Morze Czerwone? A ja chcę być kobietą grzeczną, akceptowaną społecznie, nie mam w sobie „czegoś takiego”?


A może sam temat miesiączki konfrontuje nas z bólem - bólem samotności i wstydu naszej pierwszej miesiączki, bólem odrzucenia kobiecej energii, kobiecych wartości w naszym życiu?


Jakikolwiek jest to powód - chciałabym zrozumieć. Chcę o nim rozmawiać. Dlatego proszę cię, bezimienna internetowa hejterko i hejterze, nim wylejesz jad i wściekłość w komentarzu pod tekstem albo nagrodzoną pracą, która wiąże się z miesiączką - zatrzymaj się. Zatrzymaj się i zadaj sobie pytanie: co mnie tak rusza, wścieka, złości? Co jest pod tą złością: ból, strach, trudne wspomnienia, a może coś jeszcze innego? Z czym mnie to konfrontuje? Zapewniam cię, że to przyniesie ci ulgę - nieporównanie większą i prawdziwszą niż wyzywanie obcego człowieka.


Więcej o miesiączce na miesiaczka.com

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 1)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12015.04.14, 22:35

Olala
Amen :)

podobne artykuły

Krew w lusterku
Patrzę w lusterko. Płynie ze mnie krew. Czerwona, pięknie wygląda na wargach sromowych. Płynie sobie i spokojnie wsiąka w ręcznik. A ja patrzę zafascynowana, jak na mały pierwotny cud. Myślę, że wyglądam pięknie.
 
Tampony, podpaski, kubeczki menstruacyjne. Krew i wagina
Czy używanie środków higienicznych w czasie krwawienia może budzić kontrowersje? Czy stosowanie podpasek, tamponów czy pojemniczka menstruacyjnego może wzbudzać obawy albo zdziwienie? Czy jest szansa na to, aby ktoś nazwał cię „radykalną” dlatego że wybierasz akurat ten, a nie inny produkt?
 
Okres? Miesiączka? Czego się wstydzisz, głupia! To naturalne! Czy aby na pewno?
Z seksem i innymi tematami tabu jest tak, że łączą się z nimi ogromne emocje. Kiedy ktoś zaczyna o nich mówić wprost, np. „wstydzę się rozebrać przed mężem”, „boję się uprawiać seks” czy „wstydzę się okresu przed chłopakiem” – wtedy te emocje nagle są ujawniane i nazywane. A ludzie, którzy generalnie mają z emocjami problem, odpowiadają wtedy tak: „Nie ma się czego wstydzić, głupia” albo śmieją się i mówią, że to naturalne i że oni nie mają z tym żadnego problemu.
 

najnowsze artykuły

Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
seksualność kobiet » wiadomości
Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
komentarze (1)
Już jutro startuje chyba pierwszy taki (?) miesiączkowy festiwal w Polsce. Będą wykłady, warsztaty, koncerty, i wystawa ”Czerwona”.
Dzieje się! A ja się bardzo cieszę!
 
Życie po porodzie. Na wesoło
seksualność kobiet » humor
Życie po porodzie. Na wesoło
Ten filmik mnie porwał!
 
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
seksualność kobiet » macierzyństwo
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
Powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego po narodzinach dziecka może być bułką z masłem, ale może również okazać się nie lada wyzwaniem.
 
O miesiączce dla mężczyzn
seksualność kobiet » miesiączka
O miesiączce dla mężczyzn
Kochasz kobiety czy może ich się boisz?
Chcesz je lepiej zrozumieć, oswoić się z nimi, pomóc im?
To wszystko jest możliwe!
 
Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
seksualność kobiet » macierzyństwo
Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
Dwie łyżeczki masła orzechowego? Mąż ssący Twoje sutki? A może Twoja przyjaciółka ssąca Twoje sutki? A może masturbacja? Czy to nie brzmi jak dobra impreza? Taniec, świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, głaskanie ciała, głęboki relaksujący oddech, wanna pełna ciepłej wody? A może jeszcze orgazm porodowy, który przenika Twoje ciało?
 







zobacz też

”Podryw na nauczyciela”, czyli seks, który nie uzdrawia

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter