dział: miesiączka

Bajka „niebajka” o miesiączce

dodano: 2010.09.14
Dawno, dawno temu, choć może wcale nie tak dawno, w szarym mieście zwanym czasem wawą, w małym domku, w pobliżu nieistniejącego już parku, mieszkała kilkunastoletnia JA – dziewczynka, która marzyła o staniu się kobietą.

Bajki z Feminoteki...


Każdego dnia obserwując napotkane na ulicach, w sklepach i autobusach kobiety, JA bacznie przyglądała się ich twarzom i ciałom, próbując odnaleźć to „coś” – co im wszystkim byłoby wspólne, a czego ona sama jeszcze nie posiadała. To „coś” miałoby być oczywiście sekretem kobiecości, swoistym pierwiastkiem, którego jej wciąż brakowało na drodze do dorosłości. Ciała podziwianych kobiet były jednak bardzo różne – krągłe i potężne, ale też bardzo drobne i kruche – wydawały się pozbawione jakiejś naczelnej reguły, zasady - nie mogły więc stanowić brakującego ogniwa. Dorosłość w jakiś dziwny, nieodgadniony i trudny do określenia sposób malowała się na twarzach kobiet, ale twarz, jako „zwierciadło duszy” musiała być tylko odbiciem, a więc przyczyny należało szukać gdzieś głębiej… - myślała JA.


O miesiączkowaniu powiedziała jej mama, uprzedzając, że może się jej przytrafić. Eureka! – pomyślała wnioskując, iż „coś” przestało być dla niej tajemnicą.


W tym samym mniej więcej czasie o miesiączce dowiedziały się jej koleżanki. Choć żadna się do tego nie przyznała, jasne się stało, że oto wyścig w stawaniu się kobietą został rozpoczęty. Wszystkie pragnęły być na ten moment dobrze przygotowane. W domach królowała menstruacyjna lektura – porady z „Brawa girl” i „Dziewczyny” robiły furorę. Na szkolnych korytarzach toczyły się rozmaite dyskusje, m.in. o tym, jak „to” nazywać, by nie zdradzić sekretu niewtajemniczonym. Po naradach ustaliły – wszystkie czekały na przyjazd cioci…


Nadeszły wakacje. Dziewczęta rozjechały się z nadzieją na kobiece(!) spotkanie we wrześniu. JA przebywała na koloniach w Rabce, gdzie poznała o rok młodszą koleżankę. Temat miesiączki wypłynął bardzo szybko, bo przy rozpakowywaniu bagaży i (o zgrozo!) okazało się, że owa koleżanka była już kobietą. Pierwsze rozczarowanie nie zabiło jednak nadziei. Niestety. Podczas trzech tygodni kolonii nic się nie wydarzyło… Do Warszawy JA powróciła przygnębiona. Dopiero po kilku dniach otrząsnęła się na tyle, by móc rozpakować wakacyjną walizkę. W pewnym momencie towarzyszący jej od dwóch dni ból brzucha dziwnie przybrał na intensywności. Z pewnymi przeczuciami, ale bardziej z nadzieją, weszła do łazienki. Stało się! Tego dnia, pod koniec cieplutkiego pięknego lipca, JA przeistoczyła się w kobietę… Ach cóż to było za szczęście! Ileż emocji, ileż mądrych, przyszłościowych porad dla młodszej siostry. Euforia, którą po latach JA przypomina sobie z niemałym trudem, trwała około trzech dni. Później zastąpiła ją rutyna. A jeszcze później, okazało się, że sama miesiączka to nie wszystko i nawet bycie kobietą ma swoje ciemniejsze strony…


Grażyna


***

Krótki tekst z nutką refleksji nad wkraczaniem w kobiecość

Jako kilkuletnie dziecko spacerujące po niskim ogrodowym parkanie widziałam same zalety bycia dziewczynką.
Takie właśnie są moje wspomnienia. Lato, zachodzące za jabłonią słońce, czerwone lakierki z kokardką w kropki. I wyprowadzany w myślach dowód wyższości nad chłopcami.

O miesiączce dowiedziałam się dość późno – od koleżanek na szkolnej wycieczce w czwartej klasie. Czy zburzyło to mój mały świat?

Swojej pierwszej miesiączki dostałam rok później. Nic mnie nie bolało, jedynym dyskomfortem, o dziwo, okazała się podpaska, która była za gruba i niewygodna, i właściwie zaraz po założeniu wylądowała w koszu. Krwawienie było bardzo skąpe. Taktykę uświadomienia mamy obrałam prostą. Jako, że nigdy ze sobą nie rozmawiałyśmy, a kilka prób wkroczenia do pokoju i jak gdyby nigdy nic powiedzenia o okresie skończyło się ściśniętym gardłem i łzami w oczach, zostawiłam brudną bieliznę na okazałej stercie rzeczy do prania w łazience.

Rozmowę na ten temat, jeśli jedno zdanie można nazwać rozmową, odbył ze mną tata. Popołudnie, rodzice wtedy odpoczywali razem. To było coś w stylu nasza córka dostała okresu, albo nasza córka stała się kobietą, nie pamiętam dokładnie. Poczułam się dość zawstydzona. Nic nie powiedziałam.

Może wówczas odbył się symboliczny chrzest rozmów damsko-męskich, a w efekcie bardzo udana inicjacja, gdyż w dorosłym życiu dużo lepiej dogaduję się z mężczyznami, nawet jeśli moją mową czasami jest milczenie albo spacer w piekielnie wysokich szpilkach. Nic się nie zmieniło od czasów, gdy byłam dziewczynką. Nadal widzę zalety– teraz– bycia kobietą, o tyle mocniejsze, że uwydatnione przez wady.

Agata

***

Period

I
- Czy to czujesz?
- Co?
- No jak leci.czujesz, że leci?
- To takie dziwne uczucie. No nie wiem jak ci powiedzeć, sama zobaczysz.

II
Czytam. Czytałam od zawsze. Pamiętam pierwszą prawdziwą książkę, którą czytałam „Puc, Bursztyn i goście”. Rodzice nie rozmawiają ze mną o dojrzewaniu. Dają książki. Nie wiem jakie, nie pamiętam. Czy to z nich dowiaduję się o krwawieniu? Nie jestem pewna – niby wszystko wiem, ale wiedza to nie zrozumienie. Zaczynam czekać na zrozumienie.

III
Zima. Śnieżna, zimna, mroźna. Lasy ciemno – białe. Święta. Na białych majtkach ciemne plamy. Mama mówi, że to normalne, że niedługo pewnie dostanę okres. Kiedy to jest niedługo?

IV
Pierwsza miesiączka pojawiła się po 14 urodzinach. Byłam w siódmej klasie i większość koleżanek z klasy na wuefie z udawaną obojętnością na twarzy co jakiś czas odmawiała udziału w lekcji wymawiając magiczne: ”jestem niedysponowana”. Jaki facet wymyślił to dziwaczne określenie?
No więc ja też jestem niedysponowana. Już nie ma powrotu. Mama daje podpaski, pyralginę i czekoladę. Jestem zażenowana jak oznajmia ojcu, że jestem kobietą. Kobietą? Co to w ogóle znaczy? Aż tak się zmieniłam? Ojciec milczy, chyba nie bardzo wie, jak się zachować. Przybieram ten szczególny, podpatrzony u koleżanek wyraz twarzy – kąciki ust lekko w dół, brwi nieznacznie do góry, ale muszę jeszcze poćwiczyć. Nie wytrzymuję napięcia i uciekam do pokoju.

V
Na koloniach zszokowana usiłuję zrozumieć dlaczego koleżanka zamiast słodkości, czy prezentu dostała od matki w twarz. Opowiada o tym, jak o czymś oczywistym, normalnym. Mówi, że tak się robi. Nie wierzy w moją czekoladę. Ja się dowiaduję, że matka może córkę uderzyć. 
Później słyszałam o takim zwyczaju i słowach często dodawanych - znów z gatunku magicznych – zapamiętaj to, poród boli bardziej. Zaklinanie, które przypomni się na studiach. W średniowieczu dzieci były często świadkami ważnych handlowyh transakcji, zawierania umów, przymierzy itd.
W niepiśmiennych czasach szarpano je za uszy, kłuto ostrymi narzędziami,uderzano, by gdy przyjdzie potrzeba dać świadectwo, przypomniały sobie nawet po wielu latach wszystko. Czy tu jest źródło policzkowania dziewczyn? Zwyczaj zepchnięty do kobiecych pomieszczeń wyewulował w quasi rytuał przejścia?

VI
W moim okresie podobała mi się regularność. Pojawiania się i czasu trwania. Bólu zapowiadającego przed i bólu pierwszego dnia krwawienia. 
W pierwszej klasie liceum wraz z uświadomieniem sobie, że zmieniam się z kogoś, kto był pewien, w kogoś, kto niczego pewien być nie może, moja bezpieczna regularność rozmyła się w jesiennych mgłach. Na rekolekcjach wyjazdowych, tuż po przyjeździe na głuchą wieś bez apteki, sklepu, drogerii odkryłam, że dostałam okres. Nie wiem, dlaczego nie spytałam koleżanek, czy nie mogą mi pomóc, nie wiem dlaczego nie poszłam do nauczycielek. Zakonnice nie zakonnice, ale chyba też krwawią? Stałam mglistym wieczorem w ogrodzie pod wejściem klasztornym i czekałam, aż któraś przyniesie mi coś. Dostałam bez słowa niebieskie podpaski.

VII
Nie pamiętam, kiedy zaczęłam używać tamponów, a nie podpasek. Zatyczek, a nie pieluch. Okres dostałam w czasach, gdy pojawiło się dużo różnych podpasek, wkładek, tamponów. Wcześniej moja kuzynka używała np. waty w takiej siateczce z dużymi oczkami. Nie lubię chodzić z pieluchą między nogami. Może będzie też taki czas, że będę musiała. Ale mam jeszcze czas. Chodzę zatkana. Koleżance w liceum pożyczałam pieniądze, bo musiała mieć podpaski zachodniej firmy. Tylko i wyłącznie. Ja nie musiałam.

VIII
Jak to jest? Różnie. Dziwnie. Fizjologicznie. Mdło. Trudno. Lżej. Z bólem odrywają się kawałki mnie przybierające fantastyczne kształty. Lubię te kształty. Odrywając się odklejają mnie od rzeczywistości na parę godzin. Mężczyźni mieliby ustawowo zagwarantowany urlop miesiączkowy. Tygodniowy. 
Wkurzają mnie reklamy podpasek – ja krwawię a nie upłynniam się. Mam krew a nie płyn. Czerwoną, brunatną. Nigdy nie niebieską. I nie przeżywam tragedii, jak przeciekam na prześcieradło. Schować, nie mówić, zatkać, powstrzymać, ograniczyć. Być niedysponowaną.
Mam okres. Jestem kobietą.


Malwina


Teksty, pojawiły się w serwisie Feminoteka.pl w ramach konkursu „Literatura menstruacyjna”. 


Całość tekstów:

Literatura menstruacyjna. Krótki tekst z nutką refleksji nad wkraczaniem w kobiecość
Literatura. menstrucyjna. pożegnanie — powitanie
Literatura menstruacyjna. Moja pierwsza miesiączka. Część 2
Literatura menstruacyjna. Nie czuć się bezpiecznie w swoim ciele
Literatura menstruacyjna. Moja pierwsza miesiączka. Część 3
Literatura menstruacyjna. Bajka - niebajka o miesiączce
Literatura menstruacyjna. Period

 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 6)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 62012.01.28, 22:27

LE
Ja nigdy nie korzystałam z "pieluch", na dzień dawniej tampon, teraz kubeczek. W nocy wolę spać na grubym ręczniku, nic mnie nie obciera/uwiera a ciało odpoczywa.
# 52011.09.18, 08:42

V.
@Marzenka - bardzo miło to czytać:) Jak dobrze wiedzieć, że jest nas więcej :)
# 42011.09.17, 09:45

Marzenka
Nie wiem jak Wy ale ja po dokładnych ogledzinach mojej cipki w czasi emiesiączki stwierdzam,że przypomina mi seksowną kobiete wychodzącą z morza. . . . woda po niej spływa,sutki sterczą. . . zachód słońca. . . mmm. . . . taka właśnie jest mooja cipka w trakcie miesiączki. A po miesiączce jest jak po liftingu:D wygląda i pachnie bosko ! uwielbiam mieć miesiączkę!
# 32011.01.12, 14:18

Ewa
A ja kubeczki menstruacyjne. Są wygodniejsze, zdrowsze i bezpieczniejsze od tamponów i podpasek!!
# 22010.10.28, 20:06

dv,dd
zgadzam się całkowicie z autorką tego tekstu!
strajk ;D żądamy urlopu!
# 12010.09.19, 19:32

elva
ja tam wolę tampony. też nienawidzę pieluch

podobne artykuły

Krew się poleje!
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Czerwona nitka
Kiedy piszę ten tekst, płynie ze mnie krew. Czuję, że opisanie moich doświadczeń z miesięczną krwią to najwłaściwsza aktywność, jaką mogę teraz podjąć. Słucham swojej krwi. Moim ciałem włada menstruacyjny cykl. Póki się kręci, w gobelinie życia, który tkam, czerwona nitka przypomina o mojej biologicznej płci. Dostrzeże ją tylko bystre oko.
 
Leci? Niech leci. Nawet publicznie. O performansie odsłaniającym miesiączkę
Jak leci? Leci wartko i śmiało. Przedtem zaciskałam nogi i z niecierpliwością czekałam na koniec. Dziś przyjmuję mój okres z sympatią. Bo jest czymś więcej niż tylko wydaleniem krwi ze śluzem z organizmu.

12 lipca 2011 roku na Technicznym Uniwersytecie w Dortmundzie miał miejsce mój pierwszy performans. Artystką co prawda nie jestem, ale waga tematu dodała mi sil. Mogę spowodować dyskusje. Przemyślenia. Mniej lub bardziej gwałtowne reakcje. A przede wszystkim „odzyskać“ dni, w których czujemy się „brudne“, bo „leci“ to, czego nie należy nikomu pokazywać i co zatruwa życie bólami głowy i brzucha. Ja je już odzyskałam, dzięki stronie seksualnosc-kobiet.pl i wspaniałemu e-bookowi Kąpiel w płatkach róż.
 
Hazel ma dwie waginy
Lekarze mają na to fachowy termin: uterus didelphys, czyli malformacja macicy. Ponoć ta wada rozwojowa dotyka 1 na 100 kobiet, ale nie zawsze w ten sam sposób i nie zawsze jest prawidłowo diagnozowana.
 

najnowsze artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
seksualność kobiet » kultura
Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Krew się poleje!
seksualność kobiet » miesiączka
Krew się poleje!
komentarze (11)
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
seksualność kobiet » miesiączka
Kubeczek menstruacyjny
komentarze (7)
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
seksualność kobiet » wiadomości
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
A właściwie książki Jej orgazm najpierw i Jego orgazm później oraz intrygujący gadżet – wibracyjny pierścień dla par. A wszystko to w ramach zachęcania Was do pisania artykułów na portal, w których dzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami, poglądami, pomysłami na temat seksu i seksualności.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
seksualność kobiet » orgazm
Ratunku, nie mam orgazmu!
komentarze (7)
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 


najnowsze komentarze

Martyna :
Mam okres i chłopaka. Jak to jest że krew mi nie leci przed i podczas stosunku. / Mam się martwić??????.

AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.

AwaS:
Mnie się zdjęcia podobają, a to z parą jest bardzo seksowne i dużo w nim czułości, takie romantyczno-niegrzeczne. / / Rosa, ja też jestem (...)

gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach

me:
Ja sie zdecydowalam na kubeczek Mooncup jakis rok temu po przeczytania starego artykulu tutaj na portalu. . . i musze powiedziec ze sprawuje sie (...)

gosc:
ja ci dam nie jeden mmm

lalka25:
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi (...)

lalka25:
Ja też miałam problem z osiągnięciem orgazmu pomogły mi pozbyć się tego problemu erotyki na początek potem filmy porno zrobiły swoje trzeba (...)

Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.

meg:
Mnie się podobają. Bo tak. Bo ciało i krew. Bo ludzkie, bo piękne. Bo pokazuje to, co w dzisiejszych czasach próbuje się wysterylizować, (...)

h-s:
Rosa, ale co ma ból do czucia, że coś cieknie po nodze, albo że nagle w majtkach zrobiło się tak ciutek mokro i jest to nieprzyjemne?

rosa:
Hurra!!! Widze ze ktos dzielnie powiela moje pomysly i pokazjue to \"obrzydliwe\" i \"niehigieniczne\"! / / Mi tam tak leci czasem, moja droga h-s. (...)

W_0:
Ciekaweeee zdjęcia. . :)

Women29:
Która z pań się masturbuje?

Maga:
cudo!! jestem zachwycona! dzięki

zobacz też

’Rozdziewiczanie’ jako prowokacja

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny