dział: miesiączka

Menarche. Pierwsza miesiączka

dodano: 2010.03.09
Kiedy miałam dwanaście lat, nie znałam słowa menarche. Usłyszałam je późno po dwudziestce. Kiedy miałam dwanaście lat, nie wiedziałam nic o miesiączce – poza tym, że jest. Nie znałam żadnych dobrych historii z nią związanych, ani w ogóle żadnych historii. Była czymś wstydliwym, o czym się nie mówiło. Nie znałam żadnych pozytywnych uczuć, które można żywić do swojego ciała, kiedy się krwawi. Więc ich nie żywiłam.

Nie byłam dumna, kiedy dostałam pierwszej miesiączki. Tłumiąc w sobie wszystkie negatywne uczucia, próbowałam ją potraktować, jak coś normalnego i naturalnego. W końcu powitałam ją nijako. Bo nie było żadnego powitania. Miałam dwanaście lat, i żyłam tym, co mi mówili dorośli. To znaczy dorosłe kobiety. Wyrażały współczucie. Mówiły „taki los, musimy cierpieć”. Ta predestynacja do cierpienia była dla mnie czymś niepojętym. Pamiętam, że nie chciałam nikomu mówić o mojej miesiączce. Nie chciałam, żeby ktoś mi współczuł albo się nade mną litował. Nie chciałam, żeby ktoś mnie wyśmiał, wytykał palcami. Nie chciałam też dołączyć do grona koleżanek, które nie lubiły miesiączki, mówiły na nią „ciota” a o tym, że krwawią, wyrażały się frazami w stylu „leje się ze mnie, jak ze świni”. Ja nie chciałam być tą świnią.  


Z dzieciństwa nie pamiętam bólu. Kiedy dostawałam okresu, miałam złe samopoczucie, ale związane było bardziej ze wstydem, ze strachem, że przecieknie mi podpaska albo że ktoś zauważy (chłopcy!), że w ogóle podpasek używam. Dlatego bardzo szybko zaczęłam używać tamponów. Dawały o wiele więcej poczucia bezpieczeństwa, i pozwalały poczuć się bardziej „światową”, „wyzwoloną”, „nowoczesną”. Do dziś pamiętam dowcip o dwóch dinozaurzycach, które wybrały się nad jezioro i jedna z nich nie poszła się kąpać. „Dlaczego nie pływasz”? - pyta dinozaurzyca. „Bo mam okres” - odpowiada druga. Na co tamta zdziwiona „A ty nie używasz owieczek?”. No więc ja chciałam być postępowa, chciałam używać owieczek, sprzeciwiłam się mamie, i kupiłam sobie tampony. Nie był to sprzeciw sensu stricto, ale pamiętam, że mama tego mojego wyboru raczej nie pochwalała. Przyjęła to po prostu do wiadomości. Wiedziała, co robię, bo pudełko tamponów zawsze leżało w szafce w łazience. Tak samo przyjęła do wiadomości, ale nie pochwalała tego, że stosuję pigułki antykoncepcyjne – ale wtedy to już byłam dorosła.


Nigdy nie miałam z kim porozmawiać na temat tego, że mam okres. Jak byłam dziewczynką, to nawet nie przyszło mi do głowy, że mogę rozmawiać na takie tematy. Może, gdyby jakaś koleżanka powiedziała mi „lubię mieć okres”, to bym jakoś podjęła rozmowę, chociaż sądzę, że bardzo bym się wstydziła o tym rozmawiać. Zawsze miałam poczucie, że to rzecz zbyt osobista, żeby ją profanować prostymi słowami. Chociaż nie była powodem do dumy, gdzieś jednak wiedziałam, że nie mogę pozwolić, aby ktoś ją zbezcześcił złym słowem.


Jak ważne wtedy dla mnie były jakieś pozytywne emocje związane z okresem, zdaję sobie sprawę dopiero teraz. Tak samo, jak dowcip o dinozaurzycach, pamiętam słowa kobiety z jakiegoś amerykańskiego serialu, która powiedziała swojej córce „Czasem fajnie jest mieć okres, położyć się przed telewizorem i zjeść tabliczkę czekolady”. Od czasu, kiedy to usłyszałam, często powtarzałam sobie to w myślach. To były jedyne pozytywne słowa na temat miesiączki, jakie usłyszałam jako nastolatka. To chyba niedużo. Dziś myślę, że myślałabym wtedy o sobie i swoim ciele zupełnie inaczej, gdyby ktoś nauczył mnie szacunku do niego, i zafirmował je w tamtym czasie.


Kiedy stałam się kobietą, rozmawiałam o tym, jak to jest mieć okres, z mężczyznami. Swoimi kochankami, kolegami. Ich ta krew jakoś czarowała. Odkryłam też, że uwielbiam się kochać w czasie okresu. Mój ówczesny chłopak przyjmował to tak ochoczo, jak ja. Szokowała mnie wiadomość, że w ogóle istnieją mężczyźni, którzy nie chcą kochać się z kobietami w tym czasie.


Pierwszy raz dobitnie zdałam sobie sprawę z tego, że kobiety nie lubią mieć miesiączki i że brzydzą się krwią, na czwartym roku studiów. Wtedy też zdałam sobie sprawę, że ja – jestem od nich inna. Nawet myślałam, że nie jestem do końca kobietą, skoro się nie wpisuję w to typowo kobiece zdanie na temat miesiączki. Nie czułam się kobietą. I nawet nie chciałam nią być, jeśli to oznaczało, że mam przystąpić do grona męczennic za kobiecość, które narzekały na „kobiecy los” i łykały tony tabletek.


Dziewczyny mówiły, że to boli. Że nie lubią miesiączki, bo jest bolesna. Ja pierwsze sześć lat przeżyłam bez bólu. Ale za to ból, który mnie spotkał, jak miałam 18 lat, był jakby skumulowany za te 6 lat. Nie pozwolił mi pójść do kina z chłopakiem moich marzeń, który mnie wreszcie zaprosił! Musiałam zadzwonić i odwołać spotkanie. Leżałam na podłodze, zwijając się z bólu, bo na łóżku - ani siedząc, ani leżąc, nie mogłam sobie znaleźć miejsca. Taki ból spotkał mnie tylko kilka razy w życiu, a z okresem mam 15 lat doświadczenia. Mentalnie miesiączka mnie nie boli. Fizycznie czasem tak, ale bardzo rzadko. Myślę, że to dlatego, że ja tego bólu nie wyczekuję. Kiedy mam okres, myślę o sobie - Czerwona Królowa. I tak się właśnie czuję. Jak Królowa. Nie jak ofiara Natury.


Pozytywne emocje, dobre opowieści i legendy o menstruacji poznałam dopiero jako osoba dorosła. Żałowałam, że tak późno dowiedziałam się, o tym, z jakimi emocjami dziewczęta witają miesiączkę w innych częściach świata. Prezenty, celebracje, gratulacje i życzenia. Ja tego nie miałam. Żałuję. Ale cieszę się, że w końcu poznałam te wszystkie dobre historie, bo są one moją siłą dzisiaj.


Tak naprawdę swoją pierwszą miesiączkę przeżyłam jako dorosła kobieta. Dopiero wtedy byłam świadoma tego, jakim darem jest ona dla kobiet. Może dać to, czego tak bardzo dziewczętom brakuje, kiedy są nastolatkami – pewność siebie, świadomość, że co miesiąc, wraz z księżycem, uczestniczymy w jakimś misterium, my, wszystkie kobiety całego świata, od tysięcy lat.

 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 15)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 152012.03.29, 14:41

V
@Vic - No, skoro nie możesz sobie na to pozwolić, to trudno. :) Sama wiesz najlepiej, co dla Ciebie dobre. :):*
# 142012.03.27, 19:58

Vic
Naprawdę nie mogę sobie na to pozwolić. I żaden czerwony namiot by nie pomógł. Najchętniej pozbylabym się tego raz na zawsze.
# 132012.03.27, 15:58

rosa
@h-s:"Może ta niechęć do metaforycznego czerwonego namiotu bierze się u mnie z tego, że wprawdzie nie chcę ukrywać, że mam miesiączkę, ale też nie chcę ogłaszać całemu światu, że akurat tego dnia jest. Co komu, zwłaszcza w pracy, do tego. . . ?"

No coz, ja tu chyba cierpie na lekka odmiane ekshibicjonizmu, bo nie tylko nie ukrywam, ale i z duma oglaszam (doskonale dziala na zlosliwe komentarze: "Ty to chyba okres teraz masz"- "A mam"- delikwent natychmiast wyciszony). No ale coz, naturalizm zobowiazuje. A ze nie kazda/y z nas jest naturalistka/a. . . no coz, zycie byloby nudne, gdyby wszyscy byli tacy sami. . . ;)
# 122012.03.27, 08:11

h-s
A ja bym nie chciała czerwonego namiotu - bo takie skierowanie wewnątrz siebie nie pomaga na ból (jeżeli kogoś boli - mnie boli prawie zawsze i to solidnie, choć nie zawsze tak było), a jedynie go potęguje, bo ciągle się o nim myśli. Pomijając ekstremalne sytuacje, gdzie ciężko wyjść z łóżka, bo wszystkie mięśnie miednicy odmawiają współpracy, wyjście z domu i zajęcie się czymś działa przeciwbólowo. Ruch w trakcie miesiączki działa przeciwbólowo. Jasne, nie ma co się napinać i iść na ściankę wspinaczkową w pierwszym dniu miesiączki, ale prosty spacer z domu do przystanku autobusowego może uczynić cuda, zwłaszcza na obcasach - lekkie kołysanie bioder potrafi rozluźnić mięśnie macicy i zmniejszyć ból (sprawdzone! działało nawet wtedy, kiedy przeciwbóle się na mnie wypięły!)

Może ta niechęć do metaforycznego czerwonego namiotu bierze się u mnie z tego, że wprawdzie nie chcę ukrywać, że mam miesiączkę, ale też nie chcę ogłaszać całemu światu, że akurat tego dnia jest. Co komu, zwłaszcza w pracy, do tego. . . ?
# 112012.03.26, 22:52

V
@Vic - i to jest właśnie ból dzisiejszego świata. Gdzie czerwony namiot? :) Przydałby się. Warto jednak w miarę możliwości tak się poruszać po swoim kalendarzu, żeby zrobić sobie trochę wolnego/mniej pracy w tych dniach. Nie ma co się zażynać.
# 102012.03.26, 19:58

Vic
Nie każda ma ten komfort, że może w te dni wyspać się czy robić to co chce.
# 92012.03.26, 16:31

V
@Pola - miesiączka to krew, więc jest czerwona. :) Pewnie nie raz obtłukłaś sobie kolana, więc wiesz, jaka jest krew. :)

A czy boli? Różnie mówią, ja uważam, że nie boli. :) Miesiączkę mam już prawie 20 lat, ale bolało mnie może kilka razy w życiu, więc myślę, że wcale nie musi boleć. Ale może - kiedy się boisz, stresujesz, jesteś napięta, nerwowa. W stresie często nas coś boli - głowa, brzuch itp. Moja znajoma specjalistka od miesiączki, Natalia Miłuńska (znajdziesz ją na miesiaczka. com) mówi, że boli, jeśli Twoje ciało nie funkcjonuje prawidłowo (np. jesz śmieciowe jedzenie, typu same hamburgery i frytki) i gdy masz do niej złe nastawienie. Albo gdy po prostu jesteś przemęczona, niewyspana, chora - bo jest to dodatkowy wysiłek organizmu, no i tracisz wtedy krew. Ale zdrowa wypoczęta dziewczyna czy kobieta nie powinna odczuwać bólu. :) Owszem, że się zdarzyć, że pierwszego czy drugiego dnia poczujesz swoje ciało, bo będą w nim zachodziły procesy, które na co dzień się nie dzieją, ale czasem jest to po prostu świadomość tego, że to ciało masz, a nie jakiś dokuczliwy ból. Czasem wystarczy położyć się swobodnie na łóżku, głęboko pooddychać i takie uczucie przechodzi. Ja tak robię, gdy potrzebuję i przechodzi.

Z miesiączką często przychodzi też dużo dobrych rzeczy - niektóre kobiety odczuwają wtedy przypływ inspiracji i tworzą: piszą, szyją, śpiewają, tańczą. Albo też mają wielką ochotę na seks. :)

A poza tym wszystkim miesiączka to wyjątkowe dni w miesiącu - dla mnie czas, żeby dać sobie trochę luzu, rozpieszczać się i robić tylko to, na co mam ochotę. Chodzę więc tańczyć, wygrzewam się w słońcu, czytam ulubione książki albo chodzę na basen. I dużo śpię. :) Jak nie wyśpię się porządnie w czasie miesiączki, to czasem wychodzi mi zimno na ustach. :( I jest to wtedy sygnał, że jestem przemęczona.
# 82012.03.26, 15:13

pola
czy miesiaczka boli czy nie i jak wyglada szczegolowo
# 72011.10.29, 17:01

Tosia
Dzięki Wreszcie Sszczęśliwa ale nie odpowiedziałaś mi na jedno pytanie te najważniejsze miałam rok czy dwa lata wcześniej śluz pare razy, przestał jakiś rok temu a teraz znów się zaczyna czy coś nie wporządku?
# 62011.10.16, 12:16

szanela
ja jeszcze nie mam
# 52011.10.06, 18:55

Wreszcie szcześliwa
Tosiu pierwsza miesiaczka jest zazwyczaj skąpa. Tak było u mnie przynajmniej. Bolić Cię może brzuch ale niekoniecznie i niekoniecznie za pierwszymi razami. Po za tym nie boli cię miejsce skąd leci.
Gdy złapie Cię w szkole to postaraj się zawsze miec w plecaku 1 podpaskę, a jak zapomnisz mozesz poprosić koleżankę. Nie wstydż się. Ona ma tak samo. A gdyby nie miała podpaski to zawsze można zapytać nauczycielki,żaden wstyd. U nas zawsze się mówiło o tym i zwalniała nas wtedy z ćwiczeń fizycznych. A gdybyś się nie odważyła to możesz też podłożyć sobie wiele warstw papieru toaletowego, tylko zmieniaj czesto, to na chwilę wyjscie tylko w ostateczności. Gdy pojawi się plama a chcesz by chłopaki nie widzieli to możesz przewiązac sobie sweter na biodrach. Nikt się nie domyśli nawet. No chyba że powiesz komuś. Miesiaczka jest w swoim rytmie i nadchodzi w swoim rytmie. Zależy od hormonów, od genów a nie od kapieli czy tańca. Gorace kapiele powodują jedynie obfitsze miesiączki a nie przyspieszenie jej. Tańce są super bo odstresowują a to ważne przed miesiaczką. Gdy nie ma podpasek w domu to równie dobrze możesz wykorzystać watę( tak robiły nasze babcie, nie było kiedyś podpasek), chociaż mniej wygodne. Albo nawet kawałek materiału możesz wykorzystać. Potem spalić, wyrzucic, uprać.
Piersi nie musza być duże aby dostać okres. Ja nie miałam wcale i dostałam. Objawy że dojrzewasz i że pojawi się miesiączka to: zaczynają rosnąc włosy pod pachami, na łechtaczce i na nogach i rękach też niektórym rosna, pocisz się bardziej,wypryski masz, włosy się przetłuszczają, jesteś płaczliwa i nerwowa. Mozesz dostac jak mama w wieku 15 lat ale równie dobrze mogłaś przejąc geny ojca i zaczniesz wcześniej dojrzewać.
Menstruacja to właśnie miesiaczka. Porozmawiaj o tym z mama>spróbuj. Albo z siostra starsza. Może powiedz mamie poprostu tak kup mi mamo taki śliczny stanik, bo wszystkie mają,zaczynam być kobietą. To jest cudowne. Krew nie raz czuć jak leci ale jak jest obfita miesiączka.
# 42011.10.06, 17:56

Tosia
Czy to boli? Co zrobić jak nadejdzie fala krwi w szkole a ja nie mam podpaski? Co zrobić gdy jest tata w domu a mama w pracy a ja mam okres?Czy chodzenie na tańce opóżnia pierwszą miesiączkę? Czy gorace kąpiele przyspieszają miesiączkę? Co jak przychodzę do domu nikogo nie ma i podpasek a mam okres? Jak się przygotować na pierwszą miesiączkę? Czy piersi muszą być duże aby dostać okres? Są jakieś objawy przed okresem która każda dziewczyna ma? Mam 10 lat czy muszę nosić podpaski w plecaku? Czy jak moja mama dostała w wieku 15 lat ja też tak dostane? Co to menstruacja? Czy pielęgniarki szkolne mają w gabinecie podpaski?Można mieć bardzo obfitą miesiączkę? Jak poprosić mamę o stanik? Czy czuć jak leci krew? Mogę dostać pierwszej miesiączki nawet za minutę?PROSZĘ ODPISZCIE
# 32011.10.06, 17:31

Tosia
Nie chcę obfitych miesiączek. Kto jest fanem Christyny Agulier ten jest moim kumplem
# 22011.10.06, 17:28

Tosia
JA czekam jeszczę na ten dzień niecierpliwie I boje się że dostane go w szkole acha i jeszcze coś słyszałam że objawem miesiączki jest śluz. Miałam go rok temu przez parę tygodni a teraz nic. Czy coś jest nie wporządku ?
# 12011.10.06, 17:24

Tosia
JA czekam jeszczę na ten dzień niecierpliwie

podobne artykuły

Krew się poleje!
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Czerwona nitka
Kiedy piszę ten tekst, płynie ze mnie krew. Czuję, że opisanie moich doświadczeń z miesięczną krwią to najwłaściwsza aktywność, jaką mogę teraz podjąć. Słucham swojej krwi. Moim ciałem włada menstruacyjny cykl. Póki się kręci, w gobelinie życia, który tkam, czerwona nitka przypomina o mojej biologicznej płci. Dostrzeże ją tylko bystre oko.
 
Leci? Niech leci. Nawet publicznie. O performansie odsłaniającym miesiączkę
Jak leci? Leci wartko i śmiało. Przedtem zaciskałam nogi i z niecierpliwością czekałam na koniec. Dziś przyjmuję mój okres z sympatią. Bo jest czymś więcej niż tylko wydaleniem krwi ze śluzem z organizmu.

12 lipca 2011 roku na Technicznym Uniwersytecie w Dortmundzie miał miejsce mój pierwszy performans. Artystką co prawda nie jestem, ale waga tematu dodała mi sil. Mogę spowodować dyskusje. Przemyślenia. Mniej lub bardziej gwałtowne reakcje. A przede wszystkim „odzyskać“ dni, w których czujemy się „brudne“, bo „leci“ to, czego nie należy nikomu pokazywać i co zatruwa życie bólami głowy i brzucha. Ja je już odzyskałam, dzięki stronie seksualnosc-kobiet.pl i wspaniałemu e-bookowi Kąpiel w płatkach róż.
 
Miesiączka - czerwona królowa
Wpadam do przyjaciółki do biura. Co u ciebie? Dostałam okres - mówi. Możesz mi pogratulować, bo jestem właśnie w pełni swej kobiecości. To gratuluję - odpowiadam i śmiejemy się serdecznie. Mam ochotę ją uściskać.
 

najnowsze artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
seksualność kobiet » kultura
Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Krew się poleje!
seksualność kobiet » miesiączka
Krew się poleje!
komentarze (11)
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
seksualność kobiet » miesiączka
Kubeczek menstruacyjny
komentarze (7)
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
seksualność kobiet » wiadomości
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
A właściwie książki Jej orgazm najpierw i Jego orgazm później oraz intrygujący gadżet – wibracyjny pierścień dla par. A wszystko to w ramach zachęcania Was do pisania artykułów na portal, w których dzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami, poglądami, pomysłami na temat seksu i seksualności.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
seksualność kobiet » orgazm
Ratunku, nie mam orgazmu!
komentarze (7)
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 


najnowsze komentarze

Martyna :
Mam okres i chłopaka. Jak to jest że krew mi nie leci przed i podczas stosunku. / Mam się martwić??????.

AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.

AwaS:
Mnie się zdjęcia podobają, a to z parą jest bardzo seksowne i dużo w nim czułości, takie romantyczno-niegrzeczne. / / Rosa, ja też jestem (...)

gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach

me:
Ja sie zdecydowalam na kubeczek Mooncup jakis rok temu po przeczytania starego artykulu tutaj na portalu. . . i musze powiedziec ze sprawuje sie (...)

gosc:
ja ci dam nie jeden mmm

lalka25:
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi (...)

lalka25:
Ja też miałam problem z osiągnięciem orgazmu pomogły mi pozbyć się tego problemu erotyki na początek potem filmy porno zrobiły swoje trzeba (...)

Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.

meg:
Mnie się podobają. Bo tak. Bo ciało i krew. Bo ludzkie, bo piękne. Bo pokazuje to, co w dzisiejszych czasach próbuje się wysterylizować, (...)

h-s:
Rosa, ale co ma ból do czucia, że coś cieknie po nodze, albo że nagle w majtkach zrobiło się tak ciutek mokro i jest to nieprzyjemne?

rosa:
Hurra!!! Widze ze ktos dzielnie powiela moje pomysly i pokazjue to \"obrzydliwe\" i \"niehigieniczne\"! / / Mi tam tak leci czasem, moja droga h-s. (...)

W_0:
Ciekaweeee zdjęcia. . :)

Women29:
Która z pań się masturbuje?

Maga:
cudo!! jestem zachwycona! dzięki

zobacz też

„Szybki kurs pisania scenariuszy erotycznych dla kobiet”

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny