Masturbacja należała do tych rzeczy w moim życiu, o których się nie myśli. Po prostu się je robi. Więc przez wiele lat nie myślałam o niej, nie snułam refleksji, aż pewnego dnia zobaczyłam zdjęcie. Na zdjęciu widnieje kobieca dłoń, a środkowy palec zanurzony jest w pochwie jej właścicielki.
Moja wagina, moje ciało
To właśnie zdjęcie pozwoliło mi odkryć jedną prostą prawdę. Kobieca wagina nie jest czymś, co należy do partnera/ki seksualnej owej kobiety! Ta wagina należy do niej. I ta kobieta może sobie z własną joni robić, co jej się żywnie podoba. Może ją dotykać lub nie. Może w nią wkładać palce lub nie. Może wsuwać w nią dildo, kulki gejszy czy tampon. Tak samo – jak ma prawo do czesania swoich włosów, dotykania ich i układania w różne fryzury. Tak samo, jak ma prawo dotykać swoich łydek, policzków i kolan.
To wtedy – już jako dorosła kobieta – jeszcze raz postanowiłam zgłębić temat masturbacji. Masturbacja nagle wydała mi się błyszcząca i kolorowa. Nagle stała się ważna i cenna. Bo pozwalała odzyskać coś, czego przez wiele lat nie uważałam za do końca swoje. Nosiłam w sobie jakieś dziwaczne (to dopiero dziś wydaje mi się dziwaczne) przekonanie, że moja joni bardziej należy do moich kochanków, niż do mnie. Dziś aż trudno mi w to uwierzyć, ale wtedy naprawdę tak czułam!
Waginy należą do mężczyzn
Masturbacja w czasach dzisiejszych jest pewnym luksusem, z którego dobrze jest korzystać. Tak samo, jak uniwersytety czy szkoły maturalne były na głucho pozamykane przed kobietami jakieś sto lat temu, tak samo kobieca masturbacja była towarem deficytowym. Kobiety po prostu nie mogły tego robić. To ich mężczyźni byli panami i władcami wagin. Oczywiście, jakieś kobiety robiły to na pewno, być może masturbacja była popularna, ale było też wiele drastycznych środków, aby ją tępić!
Aż trudno w to uwierzyć, ale jeszcze w XX wieku lekiem na kobiecą masturbację było wycięcie (części) łechtaczki. Kobiety, które masturbację uprawiały, były uważane za chore, szalone. Aby „wróciły do zdrowia” trzeba było je pozbawić części narządów płciowych (bo czasem za jednym zamachem wycinano też macicę albo nawet i jajniki). Zresztą, odbieranie kobietom wagin (a co za tym idzie przyjemności seksualnej) skutecznie odbywa się także i dziś. Okaleczanie kobiecych narządów płciowych (mylnie nazywane obrzezaniem) odbywa się nie tylko w krajach islamskich, ale też i europejskich.
A co to jest łechtaczka?
Kobietę jej własnej waginy można pozbawić też w inny sposób – wmówić jej, że wagina jest zła, brzydka, grzeszna. Że jej dotykanie to wstyd. Że masturbacja to coś złego, występek. I już tej waginy nie ma. Im bardziej wierzymy, że masturbacja to coś, co robią tylko nastoletni chłopcy, tym bardziej tracimy swoje ciało. Znamy każdą plamkę na twarzy, każdy pieprzyk na brzuchu, każdy swój mały rozstęp na udzie, ale nie znamy własnych wagin. Jedna z moich dorosłych koleżanek w szkole średniej zapytała mnie, co to jest łechtaczka. Dodam tylko, że zawsze miała ocenę celującą z biologii. Myślicie, że masturbacja pomogłaby jej w umiejscowieniu łechtaczki na mapie jej ciała?
| # 20 | 2011.06.06, 16:40 |
![]() rosa | a ja jeszcze zlosliwie przypomne ze jest jedna calkowicie nierelatywizujaca instytucja. nazywa sie kosciol. i duzo mowi o grzechu i potepieniu za to i owo, inne opinie sa zas niezgodne ze slowam bozymi, znaczy sie ze nieprawdziwe. wiec i wobec swoich pogladow autorka nie bedzie relatywizowac. zwlaszcza ze swoim stanowiskiem w sprawie masturbacji kosciol zrobil duzo zlego. |
| # 19 | 2011.06.04, 12:08 |
![]() Voca | Tak się składa, że to, o czym tu mowa, za oczywistość uznaje 100% seksuologów, psychologów itd. Ale nauka i religia nie idą w parze. Przypominam, że na Seksualność Kobiet każdy wchodzi dobrowolnie i również dobrowolnie tu przebywa :) |
| # 18 | 2011.05.30, 20:33 |
![]() Narcyza | Powiem wprost - nie podobają mi się teksty autorki, nie zgadzam się z jej poglądami na seks. Ale jako osobę wierzącą szczególnie rani mnie i oburza sposób w jaki wypowiada się Pani o katolickiej etyce seksualnej. Jeśli ma Pani inne poglądy, to Pani sprawa, ale za głęboko niewłaściwe uważam prezentowanie ich jako czegoś oczywistego i powszechnie przyjmowanego. |
| # 17 | 2011.05.08, 10:26 |
![]() Voca | "Pragnę dodać a że Jestem wybrańcem Bożym i Bóg mnie wskrzesił aby pomuc ludzią . " - Adrian, skoro jesteś taki ważny, to może się nauczysz polskiej pisowni, bo Twoich wpisów nie sposób zrozumieć. Ortografię proponuję opanować chociaż na poziomie szkoły podstawowej! |
| # 16 | 2011.05.08, 10:20 |
![]() adrian478 | Witam Nazywam sie Adrian Emanuel Najda. Mam 29 lat i dużo przeżyłem w życiu jak i tez w młodzieńczych latach masturbowałem się i wiem ze jest to wynikiem dojrzewania płciowego zakochania się jak i popędu cywilizacji ludzi w świecie mediów oraz przekazu codziennego życia oraz mody życia ludzi trędu mody . Lecz człowiek jest poprostu podporządkowany oglądać wspólczesnym świecie bilbordy Kobiet które sa nagie oraz różnych zjawisk w życiu a przez co utrwalania myśli i zapamiętywania w życiu przyjemnych pobudzających erotycznych przekazów jakie współczesny swiat niesie w obrazie rzeczywistosci. Więc stwierdzić mozna jednoznacznie ,że pobudzony przez podniecenie narządu półciowego a przez to masturbację ludzi i ich fantazji nie będzie grzechem a poprostu chorobą życia cywilizacji współczesnego swiata. Pragnę dodać a że Jestem wybrańcem Bożym i Bóg mnie wskrzesił aby pomuc ludzią . Dlatego tez jako Syn pragnę pomóc. Miłość ma to do siebie że ma silne bodżce którymi sie kierujemy w życiu i na codzień utrwalając sie w naszej pamięci . A człowiek kieruje się pożądliwością sexualną więc otwarcie mówiąc jest to normalne a ze ludzie mają pożądanie sexualne i potrzebują ciepła i rodzi sie w ich miłość bycia razem . Bądżmy mocni Wiara Nadzieja i Miłością aby być godni zbawienia zapalmy iskierkę w sercu aby płoneła raze dając światało miłości. Pozdrawiam ! Adrian Emanuel Najda |
| # 15 | 2011.01.15, 20:32 |
![]() KAROL | KSIAZKA JEST JEDYNA W SWOJM RODZAJU I PO JEJ PRZECZYTANIU UZMYSLAWIAMY SOBIE JAKIM JESTESMY W TEJ DZIEDZINIE ZADUPIEM |
| # 14 | 2010.11.16, 20:07 |
![]() wampir | to moze napisz czego sie dowiedzialas z tej ksiazki, ja jej nie czytalem |
| # 13 | 2010.11.16, 19:24 |
![]() Voca | I czego mam się z tego linku dowiedzieć? Bo nie jest to omówienie książki, o której mówię. |
| # 12 | 2010.11.16, 16:50 |
![]() wampir | www. biomedical. pl/nalogi/seksoholizm-uzaleznienie-od-seksu-181. html |
| # 11 | 2010.11.16, 15:39 |
![]() Voca | A sam sobie zobacz, czy ksiażka, której tytuł już kilka razy podawałam - Od nałogu do miłość - to kanon feminizmu, czy nie. |
| # 10 | 2010.11.15, 22:37 |
![]() wampir | do fachowej literatury, czyli feministycznej? ;/ |
| # 9 | 2010.11.15, 17:41 |
![]() Voca | Uzależnienie od fantazjowania może być formą seksoholizmu. Naprawdę, Wampirze, zajrzyj sobie do fachowej literatury, bo ja tu w 5 słowach wszystkiego nie wytłumaczę :) |
| # 8 | 2010.11.15, 15:44 |
![]() wampir | w takim razie kiedy mozemy mowic o uzaleznieniu od masturbacji? bo, jak rozumiem, jesli nie przeslania nam to rzeczywistego swiata, to jest w porzadku. a kiedy nam go nie przeslania? uzaleznienie od fantazjowania, czy to nie zalezy od relacji w zwiazku pomiedzy dwojgiem ludzi? czyli od milosci? nie wydaje mi sie zeby masturbacja miala jakis zwiazek z miloscia, poza byc moze rozladowaniem popedu plciowego przy braku partnera/ki |
| # 7 | 2010.11.15, 15:02 |
![]() Voca | Wampir, być może, ale albo nie rozumiem, co chciałeś powiedzieć, bo źle postawiłeś przecinki, albo po prostu nie wiem, co chciałeś powiedzieć:) Jaśniej proszę! :) A jeśli dobrze rozumiem, to wyjaśniam - masturbacja może stać się uzależnieniem, ale prawdopodobieństwo, że stanie się uzależnieniem, jest takie samo, jako to, że uzależnisz się od seksu z partnerką - to znaczy bliskie zera. A przesłanki do uzależnienia się od seksu są takie: przemoc psychiczna, fizyczna lub molestowanie seksualne. Żeby uzależnić się od seksu lub masturbacji, lub pornografii, lub fantazjowania itd - trzeba mieć powody. Masturbacja sama w sobie sama nie uzależnia. To nie jest heroina! To tak samo, jak z alkoholem - jeśli pijesz lampkę wina do obiadu - jest OK. Jeśli zalewasz smutki i chcesz sobie coś zastąpić alkoholem - to najlepsza i najkrótsza droga do uzależenienia. Tu uwaga: od mastrubacji potrafią uzależnić się już kilkuletnie dzieci! - powodem uzależenienia zaś jest jakiś problem, z którym nie potrafią sobie poradzić. Dla zdobycia wiedzy polecam książkę o uzależnieniu od seksu - Od nałogu do miłości. |
| # 6 | 2010.11.15, 13:11 |
![]() wampir | voca, napisalas ze uzaleznienie to seksoholizm, inaczej uzaleznienie od seksu. nie powinno byc tak, ze seksoholizm to uzaleznienie, wtedy wydaje sie ze masturbacja moze byc jak najbardziej uzaleznieniem od seksu, choc to nie seks z partnerka (jak ja to widze), ale "seks z samym soba". jesli uzaleznia to kiedy? |
| # 5 | 2010.11.14, 21:27 |
![]() Voca | Tak samo można się uzależnić os seksu, ale czy ktoś mówi: "nie rób tego, nie uprawiaj seksu, bo to uzależnia"? Dlatego piszę o seksoholizmie, bo ten ma wiele przejawów. |
| # 4 | 2010.11.14, 21:15 |
![]() Wilczyca | Jak powiedział Woody Allen "masturbacja to seks z osobą, którą na prawdę kochasz". Od masturbacji też się można uzależnić, ale prawda jest taka, że uzależnić się można od prawie wszystkiego. Jako nastolatka często to robiłam, bo miałam ochotę, przy moich pierwszych doświadczeniach z chłopakiem odkryłam, że masturbacja dużo mi dała, gdyż nigdy nie miałam problemów z orgazmem. Teraz z racji stałego partnera, nie robię tego często, ale czasami, gdy nie ma go w domu ;) |
| # 3 | 2010.11.14, 20:35 |
![]() Voca | Uzależnienie to seksoholizm, inaczej: uzależnienie od seksu. Masturbacja to masturbacja :) Uzależnienie wyniszcza. Nie mylmy jednego z drugim. Wiadomym jest, że masturbacja jest zdrowa :D |
| # 2 | 2010.11.14, 20:00 |
![]() Gian | Można wmawiać sobie, że masturbacja pomaga i uwalnia. Ale ona uzależnia. Jeżeli mam być panią samej siebie, to mogę tego nie robić i czuć się jak najbardziej piękna i kobieca :) A uzależniona od seksu z samą sobą?? To naprawdę porażka!!! Seks oderwany od miłości, która rozlewa się na Ukochanego, to rozpacz i żal. Współczuję szczerze! |
| # 1 | 2010.11.03, 13:15 |
![]() flyx | to prawda, kiedyś było w tym temacie tragicznie na całym świecie, teraz w pewnych ( nowocześniejszych ) krajach jest lepiej. . . u nas mentalność też powoli się zmienia, choćby dlatego, że w kraju coraz większą popularność zdobywają designersko zaprojektowane zabawki erotyczne, których nie trzeba się wstydzić i chować przed każdym. . . duże zasługi ma tu marka FunFactory, która produkuje ładne, doskonale wyprofilowane zabawki ( np funfactory. pl/product-pol-4145-Wibrator-OCEAN-FUN-FACTORY-CNC-niebieski. html ) - na pierwszy rzut oka nawet nie widać, że to wibrator ;) |
Masturbacja w związku, czyli we dwójkę na własną rękę
O potworze-wibratorze
Ja i ja
Numerek w krzaczkach? Nie - masturbacja wśród zwierząt!
Szkoła masturbacji
beckamhhh:Pxd:
no kupiłem to dla mojej dziewczyny i jej sie podobało ale poźniej juz musiałem jej wsadzac
Fratriowbar:
ZaCHGlL hermes constance QgQOVuR www. ptrdiner. com/hermes-constance-c-5. html /
loyagiosy:
incoliots www. hogan-scar-pe. com - hogan scarpe