dział: masturbacja

Wyzwolenie przez Masturbację

Betty Dodson
dodano: 2015.02.16
Masturbacja stanowi naszą pierwszą naturalną aktywność seksualną. To sposób na odkrycie własnych uczuć o charakterze erotycznym, polubienie własnych genitaliów i zbudowanie seksualnej pewności siebie. To najlepsza droga do osiągnięcia seksualnej samoświadomości i pozbycia się seksualnych lęków i zahamowań. Szczególnie dla kobiet stanowi sposób na osiągniecie większej pewności siebie, co pomaga w bezpośrednim komunikowaniu swoich potrzeb partnerowi. Kiedy pojawi się pytanie o to, co sprawia nam przyjemność, będziemy miały odwagę darować sobie odwieczne małe kłamstwo ”Och, wszystko co robisz jest cudowne”.

Masturbacja jest pierwotną formą seksualnej ekspresji. Nie tylko dla dzieci, tych, którzy akurat nie maja partnera czy starych ludzi, którzy ostatecznie zostali sami. Masturbacja to niekończący się romans, który każdy z nas ma z samym sobą przez całe życie.

W epoce AIDS można by spodziewać się, że będziemy cieszyć się masturbacją jako najbezpieczniejszą formą uprawiania seksu. Ale samotne uprawianie miłości jest nadal małym brudnym sekretem naszego społeczenstwa.



Kiedyś za ostatnie tabu uważano kazirodztwo, ale teraz słowa tego używa się swobodnie, a państwowa telewizja pokazuje na temat kazirodztwa filmy. Dlaczego nie było więc programu o kobiecie, która nauczyła się masturbować do orgazmu i dzięki temu zaczęła cieszyć się również seksem partnerskim? Pomyślcie, jaką wartość edukacyjną miałby scenariusz, opowiadąjący o kimś, kto boryka się z przedwczesnym wytryskiem i uczy się jak dzięki masturbacji wydłużać stosunek i w końcu zamienia się w fantastycznego kochanka. Gdyby moja fantazja dotycząca starości została puszczona w telewizji w jakichś rozsądnych godzinach, mogłaby zmienić wizerunek starych ludzi.


Jest nas trzynaścioro, wszyscy starzy i żyjący w komunie. Przy każdej pełni księżyca gromadzimy się przed telewizorem, aby oglądać nowe filmy pornograficzne przedstawiające niepoprawne politycznie sceny erotyczne. Parzymy dzbanek mocnej herbaty i włączamy wibratory aby przygotować się na wieczór orgazmów. Skrzypią bujane fotele, brzęczą wibratory, od czasu do czasu jedno z nas uśmiecha się i kiwa glową po wyjątkowo udanym szczytowaniu.



Nasze kulturowe wypieranie się masturbacji sprzyja represjom seksualnym. Od dzieciństwa po wiek dorosły czujemy się z jej powodu winni i zawstydzeni. Gdy brak nam seksualnych relacji z sobą, łatwiej nami manipulować i w większym stopniu akceptujemy status quo. Wierzę, że masturbacja jest kluczowa w kwestii odrzucenia represjonowania seksualności, szczególnie dla kobiet, które sądzą, ze są "oziębłe" lub nie są pewne, czy osiągają orgazmy podczas seksu z partnerem bądź partnerką, ale również dla mężczyzn, którzy mają "przedwczesny wytrysk" albo nie mogą uzyskać odpowiedniej ilości stymulacji w czasie stosunku.



Masturbacja jest dla nas sposobem, aby nauczyć się czegoś na temat seksualnych reakcji. Jest okazją, aby zbadać swoje ciało i umysł i odkryć tajemnice, które uczono nas ukrywać nawet przed sobą. Jaki jest lepszy sposób, aby nauczyć się seksualnej kreatywności i przyjemności? Nie musimy dobrze się spisywać, spełniać niczyich oczekiwań, zaspokajać potrzeb partnera, czy też obawiać się krytyki, odrzucenia bądź porażki. Z umiejętnościami seksualnymi jest jak z każdymi innymi umiejętnościami; nie dziedziczy się ich w magiczny sposób, trzeba się ich nauczyć.


Masturbacja stanowi naszą pierwszą naturalną aktywność seksualną. To sposób na odkrycie własnych uczuć o charakterze erotycznym, polubienie własnych genitaliów i zbudowanie seksualnej pewności siebie. To najlepsza droga do osiągnięcia seksualnej samoświadomości i pozbycia się seksualnych lęków i zahamowań. Szczególnie dla kobiet stanowi sposób na osiągniecie większej pewności siebie, co pomaga w bezpośrednim komunikowaniu swoich potrzeb partnerowi. Kiedy pojawi się pytanie o to, co sprawia nam przyjemność, będziemy miały odwagę darować sobie odwieczne małe kłamstwo "Och, wszystko, co robisz, jest cudowne".


Pod koniec seksownych lat sześćdziesiątych, w czasie mojej erotycznej ewolucji, wolna od poczucia winy masturbacja wieku dorosłego stała się ważną częścią mojego seksualnego uzdrowienia. Gdy moje życie seksualne z zerowego stawało się fantastyczne, chciałam dzielić się dobrą nowiną. Na początku wyrażałam swoją radość przy pomocy sztuki erotycznej. Później zaczęłam pisać artykuły i przemówienia na temat seksualnego wyzwolenia kobiet. Sądziłam wówczas, że kobiety w większym stopniu niż mężczyźni cierpią z powodu seksualnych represji i wyzwalająca masturbacja była dla mnie kwestią feministyczną. Później masturbacja stała się moim przedmiotem badań, głównie dlatego, że nikt nie chciał mówić o niej publicznie.
(...)

Kiedyś mawiałam, że masturbacja prowadzi do seksu, ale teraz już wiem ze masturbacja jest seksem. Kiedy następnym razem ktoś zapyta cię kiedy po raz pierwszy uprawiałaś seks, prawidłową odpowiedzią będzie wspomnienie pierwszego doświadczenia masturbacji, a nie pierwszego razu gdy uprawiałaś seks z partnerem.


 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 21)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12010.06.29, 21:12

Marta
Hehe, fajna ta wizja - skrzypiące fotele, mocna herbata, to się chyba nikomu nie kojarzy z seksem. Zabawne. Ale sam artykuł bardzo fajny. Podejście na zasadzie - masturbacja=seks, też sensowne! Czasem masturbacja może być o wiele bardziej udana, niż seks z byle kim:)
# 22010.08.30, 22:02

ania16
Muj chłopak mnie zdradził. pszyłapałam go na masturbacji. Masturbacja to też zdrada:(((
# 32010.08.30, 22:23

Voca
Aniu, Aniu - jaka znów zdrada? Masturbacja to tylko masturbacja, niewiele ma wspólnego ze zdradą.
# 42010.09.01, 17:13

Monja
Zgadzam się z Anią!
To jest czysty egoizm, ale to właśnie takie artykuły jak ten ma do tego zachęcać, by masturbacja stała się przez ludzi powszechnie atrakcyjna, pożądana i niewinna.
Otwórzcie ludzie oczy i poczytajcie, jak wielkie szkody powoduje masturbacja w życiu człowieka.
O tym nie piszecie.
Masturbacja to nie wyzwolenie a ZNIEWOLENIE przez pornografię, przyjemność seksualną, egoizm.

pocztrajcie:
adonai. pl/czystosc/?id=17
# 52010.09.01, 20:13

Voca
Przypominam, że to jest świecki serwis. Przedstawiamy w nim rzetelne informacje. Katolicy i inni wierzący w cokolwiek - uważajcie, co chcecie, ale nie narzucajcie innym osobom swoich poglądów. Dla kobiet, szczególnie młodych, znajomość własnego ciała to podstawa. Masturbacja zaś to wspaniała nauczycielka :)
# 62010.09.06, 16:34

Voca
Właśnie wykasowałam kilka postów napisanych przez jedną osobę, z tego samego IP, z którego pisze Monja, posty podpisane jako: anulka, ewelinka, Daniel, marta. Monju, proszę, nie rozmnażaj się, bo Ci zablokujemy IP za spamowanie. Chociaż co prawda wszystko to ma też efekt komiczny, np. Monja jako ewelinka zdradziła nam:

"ja akurat jestem niewierząca i zgadzam się z Monją!" - słodkie :)
# 72010.09.30, 20:46

Kicia13
Masturbacja to nie zdrada, chociaż nie powiem, jestem w stanie zrozumieć, że dla wielu kobiet sytuacja, w której on by to robił myśląc o innych kobietach, zostałaby zaliczona do zdrady emocjonalnej. Bo jeśli robiłby to z myślą o tobie, no to chyba nie ma o co się wściekać :-]
# 82010.09.30, 22:43

Voca
Mam nadzieję, że kobiety jednak tak nie myślą - że nie każą swoim partnerom cenzurować ich fantazji. Ja osobiście uważam, że w fantazjach mamy prawo do wszystkiego, bo to tylko fantazje. Mogą nas podniecać inne osoby, obce osoby, dziwne osoby, dziwne sytuacje, rzeczy odrzucające itd. Realne życie jest prawdziwe, a fantazja to tylko fantazja. Dziś fantazujesz o Johnym Deppie, a jutro o tym, że gwałcisz nastolatkę. Przecież nie zrobisz tego ani z Deppem, ani z nastolatką:)

A masturabacja zdradą? To jest nasze ciało i tylko my mamy do niego prawo i możemy nim dowolnie rozporządzać. Jak można zabronić komuś, żeby zabronił sobie dostępu do własnego ciała? Czy kobieta może być właścicielką i władczynią ciała swojego mężyczyzny? Obi płcie, bez względu na status związku, czasem potrzebują masturbacji. Niektórzy mężczyźni, którzy mają np. problemy w pracy, finansowe, itd. i którym nie wychodzi w łóżku, np. nie mogą utrzymać erekcji albo nawet nie chcą próbować, bo są zbyt zniechęceni, potrzebują masturbacji, bo - koniec końców - muszą się kiedyś rozładować. Oraz sprawdzić, czy im "jeszcze staje", czy już tylko strzelić sobie w łeb:)
# 92010.11.03, 13:11

minoke
Zgadzam się z wnioskami Voci. . . zresztą, świadomość ludzi w naszym kraju pod tym względem zaczyna się zmieniać. Z zachodu przychodzą do nas nowe trendy, wraz z nową, nowoczesną falą gadżetów erotycznych - świetnie zaprojektowanych i wykonanych, które można traktować jako miły gadżet, a nie wstydliwą rzecz, którą trzeba chować. Świetne pod tym względem są produkty FunFactory - ładne, świetnie wyprofilowane i z przyjemnych materiałów.
# 102011.02.02, 01:44

snopowiązałka
dzięki za ten artykuł, wspaniale jest czytać własne myśli, nie wiem dlaczego o tym się nie mówi!
też zostałam wychowana po katolicku, ale masturbacja towarzyszyła mi od 15-16 roku życia.
po każdym orgazmie dziękowałam Bogu, że dał mi z moim ciałem taki ukryty potencjał przyjemności :)
# 112011.12.11, 12:08

Ninti
A ja myślę, że co jest zdradą, a co nią nie jest, to kwestia indywidualnej wrażliwości oraz umowy między partnerami. Więc jeśli Ania czuje się zdradzona to jej prawo, nie ma sensu tych uczuć tłumić czy unieważniać pod hasłem "masturbacja to nie zdrada".
# 122011.12.11, 18:40

koteczek
no miauu, mi masturbacja towarzyszy od dziecka, gdzieś już pisałam że odkryłam ją radośnie poznając swoje ciało; i mimo przeszkód czytaj środowiska które uznawało to za coś wstrętnego gdy byłam dzieckiem ja robiłam swoje :P
I nie uznaję tego za zdradę, z moim skarbkiem traktujemy temat naturalnie, jako część "ja".
# 132011.12.11, 19:22

Gunia
No nie, może gapienie się na młodego sąsiada jak się rano schyla po gazetę, to też zdrada?
# 142013.09.20, 11:49

Sean
Na początku masturbacja na pewno jest dobra. Mi pomogła po zabiegu stulejki jako dziecko pozbyć się bólu i wreszcie zagoić skórę po szwach.
# 152014.07.10, 11:02

ateistka24
Do osoby, która nazwała to zniewoleniem: to jakby powiedzieć, że pary uprawiające regularnie seks są zniewolone albo że ktoś słuchający codziennie muzyki jest zniewolony. Coś co robimy codziennie, bo sprawia nam to przyjemność, nie musi być niczym złym, czy nałogiem, jak coś lubimy to to róbmy, nikogo nie krzywdzimy. Kiepsko jeżeli nie możesz się nawet w pracy powstrzymać i pod biurkiem wkładasz rękę w majtki, ale nie o takich sytuacjach mówimy. Ja to robię od dziecka i nie jestem uzależniona, ostatnio tylko kilka razy w miesiącu mam ochotę, a pomaga mi zasnąć.
# 162015.01.05, 16:36

masturbatorka
Masturbacja jest tak samo naturalna jak inne formy aktywności seksualnej. Że kultura uważa to za coś złego świadczy tylko o tym że ciemnogród nie popuszcza. Nie zapominajmy o kobietach mało atrakcyjnych gdzie palcówka to praktycznie jedyna możliwość rozładowania napięcia seksualnego. Samozaspokojenie to alternatywa dla płatnego sexu z żigolakiem.
# 172015.03.19, 10:55

ona
masturbacja to jeden z elementów seksualnośći i tyle, nie zrozumie kto nie doświadczył; robię to jak teraz tak ustalam na szybko gdzieś od 5 klasy podstawówki -hehehe no to wcześnie chyba; poznawałąm swoje ciało dotykając się i odkrywałąm co mi sie podoba, wtedy to nawet nie wiedziałąm co robie, jak to sie nazywa i ale że nie wolno to wiedziałm od razu, to dopiero jest śmieszne!
nie wiesz co to ale że nie wolno to juz masz wpisane w głowie;
do tamtego czasu pieszcze się sama i uwielbiam to, może byc codzienneie, kilka razy dziennie albo kilka razy w miesiacu to zależy od tego jak sie czuje albo czy uprawiam inny seks
młode dziewczyny powinny wiedzec o tym wiecej, bo pełno jest bzdur na ten temat w społecznym przekazanie albo raczej kato-zakazie

i oczywiście temat całkowicie nieistniejacy - ani z matka, ani kolezankami w szkole, nic; a powinnam sie o tym dowiedzec od starszych kobiet a nie szukac w ksiazkach czy necie
# 182015.03.19, 11:45

Voca
"Nie wiesz, co to, ale że nie wolno, to już masz wpisane w głowie" - no właśnie, to chyba największa szkoda, jaką nam kultura wyrządza.
# 192015.03.19, 11:50

ona
no właśnie ale tak jest niestety i mam wrażenie że to się specjalnie nie zmieniło od czasu gdy miałam 13 lat
# 202015.03.20, 13:24

kat
Nie jest tak źle. Statystyki ile z nas to robi pewnie nie zmieniają się od lat. A jest coraz lepiej bo się o tym mówi, i to niezaleznie od oburzenia fundamentalistów/fundamentalistek. W moim przypadku moze byłam troche starsza niż Ona i takze do tego sama doszłam, ale niedawno przeżyłam szok, kiedy dowiedziałam się, że moja mama, osoba starsza, z zasadami, ale wieczna optymistka i motor napędowy rodziny "wzięła sprawy w swoje ręce" 60 lat temu.
l
# 212015.03.20, 22:21

AwaS
To, co piszecie, jest dla mnie przerażające, bo nie świadczy dobrze o stanie umysłowym tego społeczeństwa. Ja też zaczęłam poznawać swoje ciało i swoje potrzeby poprzez masturbację, gdy byłam dzieckiem, i NIGDY nikt mi nie powiedział, że "nie wolno". O takich durnych zakazach pierwszy raz usłyszałam w wieku chyba ok. 20 lat i byłam przekonana, że to żarty jakieś. Przecież to niedorzeczne! Dziękuję losowi, że wychowałam się w normalnym, świeckim domu. Współczuję tym, co nie mieli szczęścia do mądrych rodziców. Matko, co za popaprany kraj!

podobne artykuły

Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
Dwie łyżeczki masła orzechowego? Mąż ssący Twoje sutki? A może Twoja przyjaciółka ssąca Twoje sutki? A może masturbacja? Czy to nie brzmi jak dobra impreza? Taniec, świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, głaskanie ciała, głęboki relaksujący oddech, wanna pełna ciepłej wody? A może jeszcze orgazm porodowy, który przenika Twoje ciało?
 
To słowo na M
Nie, nie chodzi o ”M jak miłość”. Chodzi o tę rzekomo brzydką czynność, która z miłością może mieć mało wspólnego. Tak, M jak Masturbacja. Zwana inaczej autoerotyzmem, onanizmem czy samogwałtem (swoją drogą, czy to słowo nie insynuuje, że jest to gwałt, czyli coś wymuszonego?). Naznaczona taką ilością przesądów, tabu i niedopowiedzeń, że może lepiej zostawić ten temat i iść do domu?
 
Dla dziewczyny to grzech, czyli dlaczego chciałam być facetem
Wtedy już w ogóle odechciało mi się seksu, chciałam być facetem, abym mogła wreszcie dowolnie bawić się seksem, a potem spokojnie rozmawiać o tym ze znajomymi i chwalić się ilością partnerów seksualnych.
 
Dlaczego masz taki opór przed masturbacją?
Podam trzy powody, które mi się wydają najważniejsze. Wszystkie głęboko korzeniami sięgają w patriarchat i i pokazują, jakie mogą być konsekwencje oddania komuś innemu władzy nad własną seksualnością.
 
Dziewczyny, masturbujcie się! Dlaczego dziewczyny się nie masturbują?
W audycji na żywo o g 17.00 wygłosiłam apel do kobiet: Dziewczyny, masturbujcie się! Koniecznie zróbcie to dziś wieczorem! Zróbcie to same dla siebie!

Było to w Akademickim Radio Luz w 2012 roku. Całkowicie o tym zapomniałam, a teraz znalazłam to nagranie i postanowiłam się nim podzielić, żebyście i Wy mogły_li się pośmiać. :D
 

najnowsze artykuły

Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
seksualność kobiet » macierzyństwo
Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
komentarze (1)
Dwie łyżeczki masła orzechowego? Mąż ssący Twoje sutki? A może Twoja przyjaciółka ssąca Twoje sutki? A może masturbacja? Czy to nie brzmi jak dobra impreza? Taniec, świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, głaskanie ciała, głęboki relaksujący oddech, wanna pełna ciepłej wody? A może jeszcze orgazm porodowy, który przenika Twoje ciało?
 
Poród. Podniecenie większe niż kiedykolwiek wcześniej
seksualność kobiet » macierzyństwo
Poród. Podniecenie większe niż kiedykolwiek wcześniej
Przyszły położne i pomogły mi głęboko oddychać w trakcie skurczów. Głęboki oddech zmniejszał ból. Intensywność skurczów wzrosła i nie byłam pewna, czy wytrzymam. Widząc moje przerażenie, Ina May zasugerowała, żebym w trakcie kolejnego skurczu pocałowała męża.
 
Seks bez prezerwatywy. Bliskość czy szaleństwo?
seksualność kobiet » seks
Seks bez prezerwatywy. Bliskość czy szaleństwo?
komentarze (1)
Bliskość, jedność, połączenie, oddanie! Niektórzy czują, że da się to osiągnąć jedynie w seksie bez prezerwatywy i w ogóle bez antykoncepcji.
 
Jak odmówić seksu partnerowi?
seksualność kobiet » mówię: nie!
Jak odmówić seksu partnerowi?
komentarze (2)
Nie uważam, że jeśli raz się zgodzisz bez przekonania, to będzie to miało straszne konsekwencje. Ale jeśli to jest utarty schemat i Twój partner lub Twoja partnerka nie wie, że robisz to na odwal i dla świętego spokoju - to sądzę, że ten schemat może zacząć mścić się albo na Twoim związku albo na Twoim życiu seksualnym.
 
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
seksualność kobiet » wiadomości
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
Wraz z Wiosną we Wrocławiu rozpoczyna się już piąta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla mężczyzn i kobiet.
 







zobacz też

”Voca i Karo o seksie gadajo”: Like a virgin

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter