Zyta - 39 lat, księgowa: "Ostatni mój kochanek nie chciał mnie w ogóle pieścić. A kiedy wyjęłam wibrator, umknął. No i bardzo dobrze."
Beata - 22 lata, studentka: "Próbowałam, ale mi jakoś nie wychodziło, choć bardzo się starałam i napinałam, więc przestałam."
Trzeba się tylko przestać napinać i starać. Pozwolić, żeby przyszło. Czasem zrozumieć, dlaczego sobie nie pozwalam.
Sonia - 51 lat, rozwódka, dwoje dzieci, aktorka: "Odkryłam, że mój ojciec nienawidził seksualności mojej mamy, choć dlatego się z nią ożenił. Chciałam być lepsza dla niego niż ona i załatwiłam samą siebie. Ona niestety mało zwracała na mnie uwagę, więc przylgnęłam do niego. Potem zawsze lepiej rozumiałam mężczyzn niż samą siebie."
Miśka - 26 lat, lingwistka: "Oszalałam. Nadrabiam zaległości. Oglądam obrazki, filmy porno, czytam. Masturbuję się, gdzie się da. Odnalazłam siebie seksualną i w ogóle jakoś swoją. Dzięki temu, że zaczęłam rozumieć wreszcie, co się działo i dzieje w moim życiu. O Boże, jak dobrze jest żyć! Przestałam się kłócić, obrażać i bać!"
Ola - 43 lata, bibliotekarka, bezdzietna: "Mój mąż uprawia tzw. seks tradycyjny i choć bardzo się starałam, nie zmienił się. Myśli tylko o sobie. Kiedy on dojdzie, zostawia mnie. Przez parę lat czekałam, potem się wściekałam, potem tłumaczyłam. Nie pasuje do mnie być z kim innym, choć są chętni. Zaczęłam się masturbować po tym, jak usnął, bo wstydziłam się przed nim. A teraz robię to otwarcie. Już się nie złoszczę, teraz on jest wściekły. Może coś do niego dotrze."
Danka - 53 lata, wdowa, dwoje dzieci "na swoim", krawcowa: "Mam partnera, który ma kłopoty ze wzwodem, ale mi to zupełnie nie przeszkadza, w co w końcu i on uwierzył. Wspaniale mnie pieści i bardzo to lubi, a ja uwielbiam. Ale pokazałam mu, jak to robić i na szczęście przełamał swoje obawy i wstydy. Jemu też zaczyna stawać. Cieszę się, że wzięłam sprawę w swoje ręce, bo on był gotów zrezygnować."
Są kobiety, które wstydzą się nawet wymówić to słowo - masturbacja. Niektóre odmawiają sobie rozkoszy, bo uwierzyły, że mają czuć się gorsze, jeśli nie dostają jej od mężczyzny. Mężczyznom (choć nie wszystkim) to odpowiada. Przywiązali się do łatwego poczucia swojej lepszości opartego na uzależnieniu kobiet. Wolny wybór, prawo do orgazmu, lesbijki, samopobudzanie - cudownie, byle dla ich podniecenia i wtedy, kiedy sobie zażyczą. Kobieta ma być przecież seksowna dla nich. Kiedy jest seksowna sama dla siebie, staje się niezależna, pewna siebie, wolna. Trzeba się z nią liczyć, rozumieć, poznawać. A najpierw należałoby zrozumieć i poznać siebie. To zbyt wielka rewolucja. Dla zbyt wielu.
Czytałam w katolickim podręczniku dla małżeństw przestrogi dla kobiet, żeby się nie masturbowały, bo się "rozdwajają" na dawcę i biorcę, a to niebezpieczne psychicznie, bo można popaść w schizofrenię. I śmieszno, i straszno. Ale to prawda: kobiety jest więcej. Gdyby masturbacja była bardziej uchwytna, kontrolowalna, znaleźliby się ci, co chcieliby jej nam prawnie zakazać.
Masturbacja czyni nas niezależnymi. Wspomaga ją fantazja, w której możemy sobie sprawić wszystko. Za darmo, z samymi dobrymi konsekwencjami. (…)
Czy zechcesz nauczyć tego swoją córkę?
Katarzyna Miller - psycholożka, filozofka, poetka, prowadzi zajęcia na Gender Studies UW. Autorka tomu poetyckiego Stołeczek (kolejny tomik pt. Ból jest jedwabiem w przygotowaniu), cotygodniowych audycji radiowych o seksualności prowadzonych w TOK FM oraz współautorka programu telewizyjnego Wytrych damski.
Tekst ukazał się w biuletynie Ośki http://www.oska.org.pl/
| # 4 | 2012.03.19, 21:10 |
![]() Kat | Ciekawe pytanie na końcu artykułu. Odpowiedź znacznie trudniejsza. Nie jestem pewna, czy chciałabym nauczyć, tzn. byc nauczycielką. Nie neguję samego zjawiska, uważam, że jest bardzo rozwijające. Myślę, ze umiałabym o tym z nią rozmawiać. Chciałabym, aby poznała w ten sposób swoje ciało i jego reakcje. |
| # 3 | 2011.06.08, 14:28 |
![]() Paulina, 17 lat | Onanizuję się od dwóch lat. To wspaniałe uczucie. Nie miałam jeszcze chłopca, ale wyobrażam sobie, że liże mnie między nogami jakiś starszy facet i już mam mokro. |
| # 2 | 2010.09.11, 15:11 |
![]() Marta | Tak, tekst pierwsza klasa! Natknęłam się na niego kilka lat temu i dokładnie przydyskutowałam z przyjaciółką. Była to wtedy chyba moja pierwsza rozmowa o masturbacji z drugą kobietą. I jeden z pierwszych dobrych tekstów na ten temat, jakie przeczytałam. Cieszę się, że jest on i tutaj:) |
| # 1 | 2010.09.11, 13:38 |
![]() Sz. , | Świetny tekst, uwielbiam Panią Katarzynę ;) |
Samoświadomość
Zrzucając łańcuchy
Masturbacja w związku, czyli we dwójkę na własną rękę
O potworze-wibratorze
Ja i ja
AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.
gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach
Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.
Women29:
Która z pań się masturbuje?