dział: masturbacja

To słowo na M

Weronika
dodano: 2017.01.20
Nie, nie chodzi o ”M jak miłość”. Chodzi o tę rzekomo brzydką czynność, która z miłością może mieć mało wspólnego. Tak, M jak Masturbacja. Zwana inaczej autoerotyzmem, onanizmem czy samogwałtem (swoją drogą, czy to słowo nie insynuuje, że jest to gwałt, czyli coś wymuszonego?). Naznaczona taką ilością przesądów, tabu i niedopowiedzeń, że może lepiej zostawić ten temat i iść do domu?

dziewczyna.jpg

A właśnie, że nie. Bo kiedyś trzeba o tym pogadać. Usiądź więc wygodnie.
Kiedy zaczęłaś się masturbować? Pomyśl o tym chwilkę, sięgnij pamięcią tego dnia. Czy to był jakiś konkretny dzień? A może rodziców nie było w domu? Ile miałaś wtedy lat? Ja miałam zaledwie dwanaście. I byłam cholernie przerażona.

Bo nagle między nogami pojawiło się nieznane, dziwne uczucie. Mrowienie. Łaskotanie. I, nadal nie wiedząc, co robię, po prostu zaczęłam się dotykać, choć zupełnie nie wiedziałam jak i dlaczego. Nie znałam na to nazwy i czułam się z tym dziwnie nieswojo. Pojawił się też On – Wstyd. Wyciągałam ręce spod biurka albo kołdry w popłochu, gdy tylko słyszałam zbliżające się kroki rodziców. Mama czasem pytała mnie, czemu mam taką czerwoną twarz. Zawsze odpowiadałam, że po prostu w pokoju jest gorąco. Choć i tak myślę, że się domyślała. Ale nigdy o tym nie porozmawiałyśmy.

Na szczęście, nigdy mnie nie straszyła, że wyrosną mi błony pławne między palcami, czy że będę mieć brodę i oślepnę. W książce Michała Pozdała i Agaty Jankowskiej ("Męskie sprawy", 2016) rodzice dwóch dziewczynek przeszli samych siebie – zabierali je na cmentarz dziecięcy i mówili, że jeśli będą tak robić, to umrą jak te dzieci tutaj. Albo kropili sokiem z buraka ich łóżeczka i wmawiali im, że przez masturbację się wykrwawiają.

Tak, w pewnym sensie miałam szczęście.
Koleżanka uświadomiła mnie, co to jest łechtaczka. Nie wiem, o czym wtedy rozmawiałyśmy; pewnie po prostu odkryła to w atlasie. Powiedziała: „Jak masz cipę, no nie?” (kiwnęłam głową, cała czerwona) „To to jest ten dzyndzel u góry.” Aha, dzięki. Pokiwałam tylko głową, a wieczorem miałam najlepszą zabawę z moim „dzyndzlem” w tamtym czasie.

Było cudownie. Ale wyrzuty sumienia mnie nie opuszczały. Jeszcze wtedy wierzyłam, że istnieje zły Pan Bóg, który karze dziewczynki za takie brzydkie zachowania. Chciałam się z tego wyspowiadać. Naprawdę chciałam. Ale nie dałam rady, uciekłam. A potem przestałam sobie tym zawracać głowę. Co jednak nie znaczyło, że wyrzuty sumienia minęły. Gdy się jest wychowywanym w polskim, nawet dość liberalnym domu, nie może być inaczej. Ponoć tylko 10% Polek się masturbuje. Nie chce mi się w to wierzyć, bo jak to możliwe, że w Stanach
(które przecież też są dość religijnie konserwatywne) robi to 80% kobiet? Niemożliwe. Dlaczego więc wciąż się wstydzimy mówić o „tym”? Mamy na masturbację takie samo przyzwolenie jak mężczyźni.

Dotykanie siebie jest jak najbardziej normalne i jest najlepszym prezentem, jaki możemy sobie dać, zanim zdecydujemy się na współżycie; wszak poznajemy siebie, swoje potrzeby, a to jest zawsze dobre.

Jeśli kiedykolwiek będę mieć córkę, chciałabym, aby wiedziała, z czym ma do czynienia. Żeby nie była obarczona takim poczuciem winy, jak ja. By wiedziała, że zawsze zapukam, zanim wejdę, aby miała czas się ubrać. Że jeśli kupi sobie zabawkę za pieniądze z urodzin, to nie będę zła i – przede wszystkim – nie będę dociekać. Nie chciałabym, aby wkładała w swoje święte miejsce rzeczy, które nigdy nie powinny się tam znaleźć (długopis, końcówka od szczotki, klej w sztyfcie? Jak to dobrze w końcu mieć wibrator z prawdziwego zdarzenia).
Nie chcę, by się tego wstydziła, ale by była z tego duma przed samą sobą, swoim chłopakiem, czy dziewczyną. I by wiedziała, że to zdrowa i najnormalniejsza czynność na świecie. 

Tekst ukazał się w ramach Zabawy w ujawnianie sekretów. Zrób to z nami!
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 2)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12017.01.27, 01:54

Czytelnik
Świetny artykuł.
# 22017.03.17, 11:13

kat
Dawno nie czytałam tak normalnego tekstu :-)

podobne artykuły

Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
Dwie łyżeczki masła orzechowego? Mąż ssący Twoje sutki? A może Twoja przyjaciółka ssąca Twoje sutki? A może masturbacja? Czy to nie brzmi jak dobra impreza? Taniec, świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, głaskanie ciała, głęboki relaksujący oddech, wanna pełna ciepłej wody? A może jeszcze orgazm porodowy, który przenika Twoje ciało?
 
Dla dziewczyny to grzech, czyli dlaczego chciałam być facetem
Wtedy już w ogóle odechciało mi się seksu, chciałam być facetem, abym mogła wreszcie dowolnie bawić się seksem, a potem spokojnie rozmawiać o tym ze znajomymi i chwalić się ilością partnerów seksualnych.
 
Dlaczego masz taki opór przed masturbacją?
Podam trzy powody, które mi się wydają najważniejsze. Wszystkie głęboko korzeniami sięgają w patriarchat i i pokazują, jakie mogą być konsekwencje oddania komuś innemu władzy nad własną seksualnością.
 
Dziewczyny, masturbujcie się! Dlaczego dziewczyny się nie masturbują?
W audycji na żywo o g 17.00 wygłosiłam apel do kobiet: Dziewczyny, masturbujcie się! Koniecznie zróbcie to dziś wieczorem! Zróbcie to same dla siebie!

Było to w Akademickim Radio Luz w 2012 roku. Całkowicie o tym zapomniałam, a teraz znalazłam to nagranie i postanowiłam się nim podzielić, żebyście i Wy mogły_li się pośmiać. :D
 
Idealny prezent dla dziewczyny – replika Twojego penisa!
Mężczyzno, zastanów się: na ile dbasz o swoją kobietę? Jak często dajesz jej prezenty i czy dałeś jej już ten najważniejszy, bez którego nie może fantazjować o Twoim Boskim Organie pod Twoją nieobecność? Chyba nie chcesz, aby żona lub narzeczona sięgała po jakieś „plastikowe namiastki”, kiedy może mieć „część Ciebie”!?
 

najnowsze artykuły

Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
seksualność kobiet » macierzyństwo
Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
komentarze (1)
Dwie łyżeczki masła orzechowego? Mąż ssący Twoje sutki? A może Twoja przyjaciółka ssąca Twoje sutki? A może masturbacja? Czy to nie brzmi jak dobra impreza? Taniec, świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, głaskanie ciała, głęboki relaksujący oddech, wanna pełna ciepłej wody? A może jeszcze orgazm porodowy, który przenika Twoje ciało?
 
Poród. Podniecenie większe niż kiedykolwiek wcześniej
seksualność kobiet » macierzyństwo
Poród. Podniecenie większe niż kiedykolwiek wcześniej
Przyszły położne i pomogły mi głęboko oddychać w trakcie skurczów. Głęboki oddech zmniejszał ból. Intensywność skurczów wzrosła i nie byłam pewna, czy wytrzymam. Widząc moje przerażenie, Ina May zasugerowała, żebym w trakcie kolejnego skurczu pocałowała męża.
 
Seks bez prezerwatywy. Bliskość czy szaleństwo?
seksualność kobiet » seks
Seks bez prezerwatywy. Bliskość czy szaleństwo?
komentarze (1)
Bliskość, jedność, połączenie, oddanie! Niektórzy czują, że da się to osiągnąć jedynie w seksie bez prezerwatywy i w ogóle bez antykoncepcji.
 
Jak odmówić seksu partnerowi?
seksualność kobiet » mówię: nie!
Jak odmówić seksu partnerowi?
komentarze (2)
Nie uważam, że jeśli raz się zgodzisz bez przekonania, to będzie to miało straszne konsekwencje. Ale jeśli to jest utarty schemat i Twój partner lub Twoja partnerka nie wie, że robisz to na odwal i dla świętego spokoju - to sądzę, że ten schemat może zacząć mścić się albo na Twoim związku albo na Twoim życiu seksualnym.
 
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
seksualność kobiet » wiadomości
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
Wraz z Wiosną we Wrocławiu rozpoczyna się już piąta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla mężczyzn i kobiet.
 







zobacz też

”Podryw na nauczyciela”, czyli seks, który nie uzdrawia

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter