dział: masturbacja

Samomiłość. Sprawianie sobie przyjemności

Sarita
dodano: 2013.11.25
”Zarówno w przypadku mężczyzn, jak i kobiet sprawianie sobie przyjemności jest formą praktyki. To ważne źródło samoświadomości – niezbędny warunek bycia dobrym kochankiem”.

Z książki „Manhood” Steve’a Biddulpha


Tekst pochodzi z książki "Święta seksualność. Radość tantry", która ma 25 listopada 2013 premierę wydawniczą. Książkę można kupić m.in. w sklepie Kinky Winky.


Sprawianie sobie przyjemności przez kobietę


Intymne odkrywanie swojego ciała jest prawdziwie królewską drogą do spełnionego życia. Nieskrępowane odkrycia seksualne pojawiają się w intymnych momentach tego, co zwykło nazywać się masturbacją. Sprawianie sobie przyjemności brzmi łagodniej.


W idealnym świecie, kiedy dziewczynka dorasta, pozwala się jej na poznawanie własnego ciała bez wstydu czy cenzury. Dzięki temu może w naturalny sposób odkrywać na własny użytek, w odpowiednim dla siebie czasie, ruchy ciała i rodzaje dotyku dającego przyjemność, który przepełni ją rozkoszą.


Kiedy Shere Hite prowadziła badania nad kobiecą seksualnością do swoich opracowań „The Hite Report” (1976) i „The New Hite Report” (2000), odkryła, że techniki sprawiania sobie przyjemności, z których korzysta dziewczynka, kiedy jest mała, wpływają na to, jak będzie reagowała seksualnie jako dorosła kobieta. Na przykład niektóre kobiety odkrywają jako małe dziewczynki, że seksualną przyjemność sprawiają im rytmiczne ruchy w przód i w tył na zwiniętym kocu. Jako dorosłe kobiety wykorzystują ten sam rodzaj ruchu, aby dojść do orgazmu, leżąc na mężczyźnie. Z kolei inne kobiety nauczyły się sprawiać sobie przyjemność w pozycji leżącej na plecach, z rozłożonymi nogami, pieszcząc swoją łechtaczkę. Te kobiety będą potrzebowały tego rodzaju stymulacji do osiągnięcia orgazmu, kiedy będą uprawiały seks z mężczyzną. Jeszcze inne nauczyły się, że przyjemność daje im bardzo mocne ściskanie ud i stymulowanie łechtaczki poprzez wewnętrzny ucisk mięśni związanych z narządami płciowymi. Te kobiety będą potrzebowały podobnej stymulacji od kochanka.


Innymi słowy, to, jak reagujemy na seks w dorosłości, zależy w dużym stopniu od tego, jak nauczyłyśmy się reagować na przyjemne doznania jako dzieci. Jeśli jako dziecko nie miałaś fizycznej i psychicznej przestrzeni, żeby eksplorować swoje ciało, będziesz potrzebowała dać sobie tę przestrzeń, aby odzyskać prawo do przyjemności. W tym kontekście ważne jest, aby siebie nie osądzać. Niektóre kobiety myślą, że ich genitalia są brzydkie lub nieprzyjemnie pachną albo uważają, że pragnienie orgazmu jest złe, albo że powinny osiągać orgazm w inny, niż to się dzieje, sposób. Wszystkie te osądy są tak naprawdę uwarunkowaniami, które przyjęłyśmy od innych. Nie urodziliśmy się z tymi przekonaniami.


Noworodki i małe dzieci nie wstydzą się, nie mają zahamowań i nie osądzają. Pozwól sobie na odrodzenie w obszarze poszukiwań sposobów sprawiania sobie przyjemności. Niektóre kobiety mogą lubić korzystać z mechanicznych przyrządów, takich jak wibratory czy dildo. To dobry sposób, by wzbudzić w sobie ufność, że orgazm jest dla ciebie osiągalny. Jednak nie należy nadużywać żadnego z tych akcesoriów. W przeciwnym wypadku nauczymy nasze ciało konieczności korzystania z mechanicznej stymulacji w celu osiągnięcia orgazmu. Co może znacznie utrudnić łatwe i naturalne dochodzenie do orgazmu z kochankiem. Żaden człowiek nie może konkurować z maszyną, a jeśli uzależnisz się od urządzenia, wtedy może ci umknąć wiele niuansów przyjemności budzącej się w trakcie połączenia z partnerem. Jednocześnie dildo wykonane z twardego, sztywnego materiału może uszkodzić delikatną Joni. Jeśli chcesz używać dildo, dobrze jest skorzystać z czegoś naturalnego i giętkiego, na przykład obranego ze skórki organicznego ogórka (ogórek oczyszcza i odmładza Joni). Po zasmakowaniu orgazmu z wibratorem, wróć do doświadczania ludzkiego dotyku i dowiedz się, jak osiągnąć jeszcze wyższe szczyty jedynie poprzez ruch i dotyk.


Zostań cesarzową miłości


Kiedy poznasz sztukę sprawiania sobie przyjemności, zyskasz moc w akcie seksualnym z mężczyzną. Jeśli angażujesz się w akt seksualny, nie wiedząc, co wywołuje u ciebie orgazm, ale masz nadzieję, że mężczyzna wykona jakąś magiczną sztuczkę, aby cię do niego doprowadzić, stawiasz się na słabej pozycji, co zwykle powoduje, że czujesz się sfrustrowana tym, że masz takiego, a nie innego kochanka.


Znajomość swojego ciała, świadomość tego, ile czasu potrzebujesz, jaki styl lubisz i do jakiej ekstazy jesteś zdolna, uczyni z ciebie cesarzową miłości. Stare wiktoriańskie koncepcje nauczyły pokolenia kobiet, że to źle dążyć do własnej przyjemności, że „dama” po prostu dogadza mężczyźnie dla jego przyjemności. Pozwólmy sobie na pozbycie się tych przestarzałych poglądów i świętujmy ponowne przybycie cesarzowej miłości. Prawdziwa dama to kobieta w pełni ekstatyczna.


Świętuj swoją kobiecość

Umawiaj się na randki ze sobą np. na godzinę dwa razy w tygodniu. To będzie twój święty czas samoodkrywania. Upewnij się, że nikt ci w tym czasie nie będzie przeszkadzał.


Ten czas przeznaczony na osobistą eksplorację rozpocznij od udawania, że znów jesteś młodą dziewczyną. Wyobraź sobie, w jakim jesteś wieku, kiedy delikatnie pieścisz swoje nagie ciało, odkrywając je w całkowitej niewinności. Kim jestem w ciele młodej dziewczyny? Gdzie znajdują się strefy mojej przyjemności? Co daje mi rozkosz? Na tym etapie nie ma potrzeby dochodzenia do punktu kulminacyjnego. To czas przeznaczony na poznawanie.


W miarę jak kontynuujesz te spotkania, coraz bardziej dawaj upust swojej wyobraźni.


Kiedy wchodzisz w okres dojrzewania, poszukiwania mogą nabrać wyraźnie seksualnego charakteru.

Weź lusterko i przyjrzyj się z bliska swoim genitaliom. Odciągnij napletek łechtaczki i zbadaj go. Rozszerz najpierw wargi większe, potem mniejsze i przyjrzyj się pięknym fałdkom i kolorom. Zobacz wejście do pochwy, tego świętego kanału dla nowego życia, które ma się narodzić. Badaj wnętrze pochwy przy pomocy palców, wąchaj i kosztuj swojej esencji.


Napisz wiersz o swoim doświadczeniu.

Kontynuuj swoją zmysłową podróż. Nie ma potrzeby, żeby się śpieszyć. Po prostu kontynuuj swoje regularne spotkania i dodawaj nowe obszary eksploracji. Dowiedz się, ile punktów rozkoszy jest w twoim ciele. Pieść piersi, twarz, usta, uszy i odbyt. (Uważaj, żeby palca, który wkładasz do odbytu, nie wkładać potem do pochwy, może to spowodować rozprzestrzenienie się bakterii, co często prowadzi do infekcji dróg moczowych). Poznawaj całe swoje ciało jak ogród rokoszy.


Zacznij eksperymentować z różnymi pozycjami ciała. Które z nich dostarczają ci więcej zmysłowej przyjemności? Dotykaj swoich genitaliów na różne sposoby, pocierając, uciskając, głaszcząc je i pieszcząc w różnym rytmie.


Pozwól, żeby poniosła Cię fantazja. Wyobraź sobie siebie z kochankiem, jak chciałabyś poznawać swoje ciało poprzez kontakt fizyczny.


Odkrywaj w intymnej atmosferze, jaki sposób budowania napięcia przed orgazmem jest dla ciebie najodpowiedniejszy. Czy potrzebujesz stałej i rytmicznej stymulacji łechtaczki lub wzgórka Wenery? Czy sprawiają ci przyjemność różnorodne formy, od powolnego, kokieteryjnego budowania napięcia do szczytowania? Czy odczuwasz większą przyjemność, kiedy trzymasz palce wewnątrz pochwy? Doświadczasz jednego czy wielu orgazmów? Czy potrzebujesz dotykać piersi, aby zbudować erotyczne napięcie w całym ciele?


Dowiedz się, które cykle księżyca wpływają u ciebie na stany zwiększonej przyjemności.


Aby uwolnić i otworzyć umysł na doświadczanie maksymalnej przyjemności bez zahamowań, pozwól sobie na wydawanie wszelkiego rodzaju dźwięków i swobodne ruchy ciała. Spróbuj ryczeć jak lwica, śmiać się jak hiena albo śpiewać arie operowe w czasie ekstatycznego stanu orgazmu. Poddaj się całkowicie tej rzece miłości. Świętuj bycie kobietą. Zobacz w sobie boginię.


Poszerzanie gry miłosnej o sprawianie sobie przyjemności


Sprawianie sobie przyjemności w obecności kochanka jest niezwykle wzbogacającym doświadczeniem.

-Dajcie sobie czas, niech każde z was − najpierw jedno, potem drugie − położy się przed partnerką/-em i zacznie sprawiać sobie przyjemność. Pozwól, aby osoba, która patrzy, zobaczyła wszystkie niuanse dotyku i jakości rosnącej przyjemności.


-Lepiej nie rozmawiać w trakcie tej seksualnej zabawy, aby nie pozbawiać swojego doświadczenia energii.


-Kiedy czujesz, że wchodzisz w orgazm, pochwyćcie się w ramiona i dzielcie ze sobą tę piękną i intymną przestrzeń.


-Kiedy jesteście gotowi, możecie zamienić się rolami.


-Kiedy skończycie, podzielcie się wrażeniami na temat tego, czego nauczyliście się od siebie nawzajem. Pogłębi to poziom wzajemnego zrozumienia w waszej miłosnej unii.


Kiedy miałam 12 lat, moja starsza siostra powiedziała, żebym wzięła kąpiel i rozchyliła nogi pod ciepłym strumieniem wody lecącej z kranu. Kiedy ją spytałam dlaczego, tylko się uśmiechnęła i powiedziała: „Przekonasz się!”. Więc spróbowałam i doświadczyłam pierwszego orgazmu. Po tym doświadczeniu niemalże uzależniłam się od kąpieli! Kiedy zaczęłam uprawiać seks z mężczyznami, nie miałam orgazmu. Aby go osiągnąć, musiałam wziąć kąpiel!


Dopiero w wieku 17 lat, kiedy zamieszkałam w Indiach, gdzie wanny są rzadkością, zaczęłam ćwiczyć uwrażliwianie się na inne sposoby osiągania orgazmu. Aby było to możliwe, musiałam wrócić do stanu niewinności i ponownie odkryć moje ciało, jakby to było pierwszy raz. Częścią tego procesu było tak głębokie zaangażowanie, że spędziłam ze sobą miesiąc miodowy, dając sobie przyjemność przez trzy dni bez przerwy!


Dzięki temu zyskałam zwiększoną wrażliwość i przeżywanie orgazmu z mężczyznami stało się możliwe”.

-Sarita



kliknij i kup

Tekst pochodzi z książki "Święta seksualność. Radość tantry", która ma 25 listopada 2013 premierę wydawniczą. Książkę można kupić m.in. w sklepie Kinky Winky.


Ciąg dalszy nastąpi: Sprawianie sobie przyjemności przez mężczyznę


Zobacz też: Recenzja książki "Święta seksualność" na naszym portalu

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 13)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12013.11.26, 12:45

Marta
Niezwykle mi się ten fragment spodobał. To jest chyba najlepszy tekst o tym, jak sobie sprawiać przyjemność, jaki czytałam w ostatnim czasie. A trochę ich czytałam! Dziękuję. Jest cudowny. :) Dziękuję, Sarito!
# 22013.11.28, 11:49

lili
Z tym organicznym ogórkiem to już przesada. Poza tym wibratora można używać również w czasie seksu z kochankiem lub kochanką :D
# 32013.11.28, 23:16

Katarina
Chyba tylko intuicja spowodowała, że od nastoletnich czasów dokladnie tak wyglądała moja droga odkrywania swego ciala i z nim postępowania.
Nie zrealizowałam tylko jednego - nie napisałam wiersza. A dźwięki bez zahamowań zaczęłam z siebie wydawać dopiero kiedy odchowane dzieci wyfrunęły z rodzinnego gniazda.
Miło było poczytać o czymś, co nie jest tylko teorią. Świętuję swoją kobiecość często, bez skrupułów i do zatracenia. Czego i Wam serdecznie życzę.
# 42013.11.30, 00:14

AwaS
No właśnie, Katarino, intuicja i zdrowy rozwój seksualny (fizyczny i psychiczny), ja też się tym zawsze w naturalny sposób kierowałam. Świadomie zaczęłam się masturbować, gdy miałam kilka lat, było to dla mnie zawsze bardzo przyjemne, tak poznawałam swoje ciało, jego możliwości i potrzeby. Pierwszy raz o tym, że masturbacja dla kogoś może stanowić coś niestosownego czy z durnych przyczyn zakazanego, usłyszałam mając chyba kilkanaście czy 20 lat i byłam przekonana, że ktoś wciska mi kit, bo było to tak niedorzeczne.
# 52013.12.02, 09:46

Katarina
Do AwaS :-)

Jak tak wcześnie nie zaczęłam.
Moja "droga zównoważonego rozwoju" była chyba spowodowana faktem, że jako nastolatka dość późno zaczęłam w sposób świadomy sprawiać sobie przyjemność. . . .
# 62013.12.05, 06:07

Adam
Witam drogie panie. . . żyjemy w takim kraju że słowo sex sexualność jest czymś jeszcze dla niektórych osób czymś wstydliwym. . . niestety tak nas dawniej chowano. . . sex, antykoncepcja, masturbacja czy inaczej zwać onanizn był tematem Tabu. Chodz w talach 80tych pamiętam w szkole był taki przedmiot który nazywał się PDŻ inaczej mówiąc jeśli ktos tego nie kojarzy Przysposobienie Do Życia w Rodzinie. Czy to było złe. . . Było bardzo dobreee na lekcji przerabiało się naprawdę poważne tematy o w współżyciu o odpowiedzialności nawet swego czasu pamiętam wyświetlany film na który wszyscy bez wyjątku polecieliśmy by go oglądać z największym zainteresowaniem. Wracając do masturbacji jeśli ktoś ogląda TV i słucha uważnie p. Dr Lew Starowicza to właśnie mówił swego czasu że masturbacja jest czymś takim że człowiek jak i kobieta i mężczyzna poznają swe ciała i przy kontakcie obojga płci wtedy nie ma problemu że coś nie pasuje.
# 72013.12.05, 08:55

Voca
@Adam - zabawne, że wspominasz Starowicza. Ja właśnie wczoraj miałam w rękach jego książkę, "Seks partnerski", w której w 1988 roku o samomiłości pisał tak, że aż czytałam każde zdanie po 2 razy, bo nie mogłam uwierzyć, że mógł o niej pisać z takim dystansem oraz niechęcią. Ponad 20 lat minęło, ale przecież te książki nie poszły jeszcze na makulaturę. Ciekawe, w którym roku zaczął zmieniać zeznania. :) Aha, dodam, że raz po raz używał słowa "samogwałt". Ja już zapomniałam, że takie istnieje. I co oznacza.
# 82013.12.05, 11:50

Boomerang
Starowicz a trzeba wiedzieć, że to seksuolog z dyplomem pierwszej generacji,
ma więcej grzeszków ignorancji. Wcale nie tak dawno, coś około 6 lat temu, jako biegły negatywnie opiniował oskarżenie witryny bdsm o propagowanie przemocy seksualnej. To dopiero trzeba być kretynem, aby fachowiec nie rozumiał wszystkich niuansów swojej specjalności. Z historią tego faktu można zapoznać się na forum grupy bezpośrednio zainteresowanej tamtymi wydarzeniami.
forum. sadomasoclub. pl/viewtopic. php?t=2413

Oczywiście, jest to pokłosie wyszkolenia pierwszej fali seksuologów, w zgodzie z doktryną religijną twierdząca że; prawidłowy jest tylko jeden schemat kontaktów seksualnych, czyli miłosny związek kobieta-mężczyzna a seks poza taką konfiguracją to samo zło a już na pewno ocierający się o patologie. Kościołowi i komunistom akurat tu było po drodze, bo tak jedni jak i drudzy nowatorstwem intelektualnym w zakresie seksu nigdy nie grzeszyli. Na szczęście prokuratura w innych rejonach polski, poza małopolską, oddala takie idiotyczne powództwa. Wiadomo gdzie jest bastion ciemnogrodu. ;-)
# 92013.12.06, 00:08

AwaS
Ludzie mają prawo zmieniać zdanie, weryfikować swoją wiedzę i zdobywać nową. Bardziej interesuje mnie, co seksuolog ma do powiedzenia dziś, wiele lat później. Lwa-Starowicza ceniłam, ale przestałam. Pamiętacie / znacie sprawę otrzęsin w gimnazjum salezjańskim (szkoła wyznaniowa w świeckim państwie?!), w czasie których nastolatki na klęczkach zlizywały pianę z wysmarowanych nią kolan siedzącego księdza-dyrektora? L. -S. w opinii przygotowanej dla prokuratury jako biegły uznał, że nie miało to charakteru seksualnego i nie może być traktowane jako molestowanie seksualne nieletnich. Kto widział te zdjęcia, wie doskonale, co widział.
# 102013.12.06, 00:16

Katarina
Niestety z wiekiem u wielu osób spada tolerancja, autorytety stają sie bardziej zachowawcze, często nie zdajac sobie sprawy jak to wplywa na autorytet czy pozycję. Mnie osobiście dr ZL-S nie wydawalby się wiarygodny, gdyby nagle zarzucił swój konserwatyzm i stał sie apologetą wszechobecnej seksualizacji życia.
# 112013.12.06, 07:08

V
A mnie zainteresowało to, że w tych samych latach 80. o masturbacji wypowiadał się i dobrze, i źle. Co wynika z naszych postów poniżej. :)
# 122013.12.11, 14:40

Biały Kruk
Katarino, ze Starowiczem jest ten problem, że on nie tyle jest konserwatywny, co nie nadąża ze swoją wiedzą za zmianami w nauce. Zdarza mu się pisać kompletne bzdury, szczególnie jeśli próbuje się dostosować i poruszyć jakiś nowy, niszowy temat, a widać, że nie ma pojęcia, o czym właściwie mówi (patrz przywołany już przykład z BDSM). W "Lwie w sypialni" (2012) jest sporo takich kwiatków. Poza tym denerwuje mnie, że recenzuje i aprobuje sensowne książki, a potem mówi, jakby ich nie miał nigdy w rękach (uderzyło mnie to kilka lat temu, po premierze "Pokochałaś kobietę"). Gdyby był konsekwentnie konserwatywny, ale wiedziałby o czym mówi oraz umiał rozdzielić własne poglądy od stanu wiedzy, który reprezentuje - ok, kupiłbym to. Ale on po prostu został w tyle. . .
# 132013.12.12, 11:23

Katarina
Biały Kruku,
Ująłeś/ujęłaś to bardzo trafnie. Chyba tu "leży pies pogrzebany".
Cóż, pozostaje czekać na nowe autorytety. Ale dziś, w dobie wszechobecności mediów i łatwej krytyki/hejtowania 9często anonimowego) wszystkiego przez wszystkich coraz trudniej być autorytetem.
Autorytetem w sensie: pl. wikipedia. org/wiki/Autorytet_epistemiczny

podobne artykuły

Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
Dwie łyżeczki masła orzechowego? Mąż ssący Twoje sutki? A może Twoja przyjaciółka ssąca Twoje sutki? A może masturbacja? Czy to nie brzmi jak dobra impreza? Taniec, świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, głaskanie ciała, głęboki relaksujący oddech, wanna pełna ciepłej wody? A może jeszcze orgazm porodowy, który przenika Twoje ciało?
 
To słowo na M
Nie, nie chodzi o ”M jak miłość”. Chodzi o tę rzekomo brzydką czynność, która z miłością może mieć mało wspólnego. Tak, M jak Masturbacja. Zwana inaczej autoerotyzmem, onanizmem czy samogwałtem (swoją drogą, czy to słowo nie insynuuje, że jest to gwałt, czyli coś wymuszonego?). Naznaczona taką ilością przesądów, tabu i niedopowiedzeń, że może lepiej zostawić ten temat i iść do domu?
 
Dla dziewczyny to grzech, czyli dlaczego chciałam być facetem
Wtedy już w ogóle odechciało mi się seksu, chciałam być facetem, abym mogła wreszcie dowolnie bawić się seksem, a potem spokojnie rozmawiać o tym ze znajomymi i chwalić się ilością partnerów seksualnych.
 
Dlaczego masz taki opór przed masturbacją?
Podam trzy powody, które mi się wydają najważniejsze. Wszystkie głęboko korzeniami sięgają w patriarchat i i pokazują, jakie mogą być konsekwencje oddania komuś innemu władzy nad własną seksualnością.
 
Dziewczyny, masturbujcie się! Dlaczego dziewczyny się nie masturbują?
W audycji na żywo o g 17.00 wygłosiłam apel do kobiet: Dziewczyny, masturbujcie się! Koniecznie zróbcie to dziś wieczorem! Zróbcie to same dla siebie!

Było to w Akademickim Radio Luz w 2012 roku. Całkowicie o tym zapomniałam, a teraz znalazłam to nagranie i postanowiłam się nim podzielić, żebyście i Wy mogły_li się pośmiać. :D
 

najnowsze artykuły

Kobiety odzyskują głos i wpływ!
seksualność kobiet » wiadomości
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
komentarze (1)
Świat się zmienia, a kobiety stają się coraz bardziej odważne i solidarne.
 
Mit monogamicznej samicy
seksualność kobiet » artykuły
Mit monogamicznej samicy
Poliandria, praktyka kopulacji z licznymi samcami, jest [...] jedną z najbardziej rozpowszechnionych strategii rozrodczych samic. Aż dziw bierze, że dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku naukowcy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że normę u samic stanowi właśnie poliandria, a nie monogamia (dokonywanie rozrodu z jednym partnerem).
 
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
seksualność kobiet » artykuły
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
komentarze (1)
Zmieńmy konwersację na temat naszych piersi z „jak uniknąć raka piersi i wcześnie go wykryć” na „jak mieć zdrowe piersi i czerpać z nich radość”.
 
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
seksualność kobiet » artykuły
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
W kulturach celtyckich młodą dziewicę postrzegano jako kwiat; matkę jako owoc; starszą kobietę jako nasiono. Nasiono niesie wiedzę i potencjały wszystkich zawartych w nim składników. Zadaniem kobiety po okresie menopauzy jest zasiewanie w społeczności tej kwintesencji prawdy i mądrości.
 
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
seksualność kobiet » artykuły
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
komentarze (6)
Ana-suromai to starożytny rytuał błogosławienia świata i udzielania mu swojej seksualnej mocy poprzez odsłonięcie kobiecych genitaliów. Tak kobiety błogosławiły świat m.in. w starożytnym Egipcie, o czym możemy przeczytać u Herodota i Diodora Sycylijskiego.
 








zobacz też

„Waginatyzm” instalacja Iwony Demko

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter