dział: masturbacja

Lubię seks ze sobą!

Gaja
dodano: 2017.01.10
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?


seks-sama-ze-soba.jpg

Mogę mówić jedynie z perspektywy moich zabaw.
Jako nastolatka szukałam przyjemności w ciele. Nie wiem, czy byłam za młoda czy nie, jednak moje ciało wołało o uwagę i ja nieśmiało tę uwagę sobie dawałam. 
Moje dłonie, woda z prysznica. Nie wiem, skąd wiedziałam. Pewnie nie wiedziałam, ale odważałam się sprawdzać. 
Wychowana byłam w katolickiej rodzinie, więc gdzieś z tyłu głowy łomotało: To grzech!

Ale ciekawość wygrywała, na moje szczęście.

Szybki ślub i życie seksualne w młodym małżeństwie odsunęły temat fantazji, masturbacji  i własnych poszukiwań na kilka dobrych lat. A w małżeństwie? Mówi się, że jak nowożeńcy w pierwszym roku po ślubie wrzucaliby monetę do słoika przy każdym numerku, i przez kolejne lata wyciągali, to im życia braknie, by opróżnić słoik.

Czasem, kiedy czułam się nieatrakcyjna, odrzucona, to szukałam przyjemności sama. 
Lub kiedy po prostu miałam chęć na orgazm. Wiedziałam, po co mam dłonie i łechtaczkę. Jednak teraz z perspektywy czasu wiem, że to było mechaniczne. Jakbym jechała na automatycznym pilocie. 

Już w dojrzałym życiu, kiedy małżeński seks spełniał minimum minimum, a ja wiedziałam, że we mnie jest seks, wiedziałam, że coś jest do odkrycia.

Źródeł do czerpania zeń przyjemności jest wiele, sposobów na siebie, swoją przyjemność, też. Uważam, że dobrze jest szukać, czytać, oglądać, rozmawiać i próbować. Próbować na sobie, dotykać, głaskać, bujać się, tańczyć i oglądać się. 

Czerpanie przyjemności, swojej własnej, z siebie samej to nie tylko chwile w łóżku, kiedy się masturbuję, kiedy dotykam się, by osiągnąć szczyt. Ale i te chwile, kiedy patrzę na siebie w lustrze, kiedy patrzę na dłonie, krągłe biodra, opadające ramiączko od stanika i myślę o tym, jak mi dobrze ze sobą!
I znów nie wiem, czy polubienie siebie doprowadziło mnie do większej przyjemności, czy ta przyjemność o wiele większa, której się uczę, spowodowała, że bardziej podobam się sobie samej.

Kluczowe dla mnie było zobaczenie siebie pełniej.  Ja i moja Przestrzeń, i ten pierwszy, mój Duchowy Partner. Postać jak z legendy, z mitu. Wierzę, że każda z nas może Go poczuć, zobaczyć, wyobrazić sobie. 
 
Cernunnos jest we mnie, prowadzi mnie do innych i innych przyprowadza do mnie. 
Ale też prowadzi moje ciało do odczuwania przyjemności. Przyjemności takiej, jakiej nie dał mi nigdy mój mąż. Zobaczenie Go, mojego wewnętrznego partnera, zbiegło się z rozsypką mojego małżeństwa, i to zrobiło przestrzeń do moich własnych ze mną - doświadczeń.

Niesamowite jest to, że moje ciało zdolne jest do ejakulacji. Nie tylko kiedy kocham się z mężczyzną, ale kiedy sama... nastrajam się i robię sobie Święto. 
  
Przez moje ciało przelewa się fala przyjemności. 
To jest dla mnie odkrycie milenium! Przyjemność, która zbiera się, pęcznieje w mojej Joni, rozluźnia gardło, bym słyszała dobrze swój głos,  i falami rozlewa się przez ciało, i w ciele, i na zewnątrz. 
Cudowne jest to, że to się dzieje i dzieje. Kiedy już przestaję się dotykać, fale rozpalonej energii krążą po ciele, spazmy kurczą i napinają mięśnie, a ja mam wrażenie, że mój Kochanek, jak magiczna siła, krąży pod moją skórą.

Jak krzywdzące są obrazy, filmy i inne przekazy, które uczą, że tylko z „tą drugą połową” możemy czuć się pełne!
Jaka szkoda, że w szkole nie uczą nas tego, by czerpać więcej przyjemności z siebie samych. 
   
Co dalej? Budzi się strach przed nowymi znajomościami.
Nie, nie boję się złych wyborów, złego związku, wcale nie myślę i nie liczę na „nowy związek”.  Chcę się bawić, poznawać siebie, widzieć siebie w oczach różnych mężczyzn. Chcę inspirujących znajomości, chcę dobrego seksu, chce przyjemności z bycia i obcowaniem z innym ciałem.  Ale czy zaufam? Czy pozwolę sobie na totalny odjazd i orgazm z kimś?

Poprzeczka jest wysoko.

Tygodnie zabaw i zachwytu nad sobą obudziły we mnie wielkie potrzeby i wielkie orgazmiczne przeżycia. Czy jakiś mężczyzna będzie mógł zrobić ze mną to, co ja robię? Czy z innym mężczyzną pozwolę sobie na puszczenie cugli i popłynięcie?
Nie wiem,  cała zabawa chyba na tym polega, by poczuć coś, odkryć i później odkrywać to na nowo w nowych okolicznościach.

Tekst ukazał się w ramach Zabawy w ujawnianie sekretów. Zrób to z nami!
 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Orgazmiczna joga. Polecam :)
Orgazmiczna joga. Czy jakieś zajęcia mogą się lepiej nazywać? Do końca nie wiem, co to jest, ale idę bez zastanowienia. Na miejscu okazuje się, że to był strzał w dziesiątkę, bo dawno już nie bawiłam się tak dobrze, jak na orgazmicznej jodze!
 
Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
Co to za człowiek? Jakie są jego fantazje? Jakie są jego marzenia? Co lubi w łóżku? Czego chce doświadczyć? Czy ujawnił Ci swoje tajemnice?
 
Dlaczego Twoja dziewczyna zmienia się w jędzę?
Heteroseksualni mężczyźni powinni sobie zadać pytanie: „czy chcę mieć za żonę Boginię czy jędzę?”
Bo fizjologia nie przewiduje dla kobiet stanów pośrednich.
 
Wakacyjna Misja na Marsa z Vocą, seks klubami i Świątynią Miłości
Posłuchaj mnie w Misji na Marsa. Z dwoma szalonymi marsjańskimi prowadzącymi rozmawiamy o seksie, skokach w bok i wycofywaniu się z seks-propozycji :)
 
Łechtaczka tylko chce być kochana!
Zobacz ten krótki genialny filmik o łechtaczce, a zmienisz zdanie o jakości orgazmów ”pochwowych” i ”łechtaczkowych”. :)
 

najnowsze artykuły

Urlop z okazji miesiączki - dostaniesz go w Azji. W Japonii od 70 lat!
seksualność kobiet » miesiączka
Urlop z okazji miesiączki - dostaniesz go w Azji. W Japonii od 70 lat!
Jak to się dzieje, że kraje azjatyckie, takie jak Japonia, Chiny, Korea, Indonezja, Tajwan czy afrykańska Zambia, wprowadziły urlopy miesiączkowe (Japonia już 70 lat temu (!), Korea ponad 15 lat temu), a w Polsce ten pomysł wciąż jest powijakach (żeby nie napisać, że bulwersuje, śmieszy i w ogóle odstręcza?).
 
Waginalny manicure, czyli cipki na paznokcie
seksualność kobiet » kultura
Waginalny manicure, czyli cipki na paznokcie
Ale dlaczego zaczynam od „Ciało moim domem”, kiedy tak naprawdę chcę pisać o chwilowym zamieszaniu w necie z powodu vaginail? Ano właśnie dlatego, że sądzę, że i vaginail może mieć - przynajmniej dla niektórych osób – podobną moc.
 
O po-rodzie, czyli co do Twojego porodu ma Twoja babcia?
seksualność kobiet » macierzyństwo
O po-rodzie, czyli co do Twojego porodu ma Twoja babcia?
Co robiłam wczoraj w nocy? Wczoraj w nocy oglądałam wywiad o tym jak na poród wpływa Twój ród, rodzina. To, jaki jest Twój poród, według Anny Brzozowskiej jest powiązane z tym, jakie rzeczy działy się w przeszłości kobietom i mężczyznom z rodów dziecka; czy mamie, babci łatwo było urodzić?
 
Każdy wymiar macierzyństwa
seksualność kobiet » macierzyństwo
Każdy wymiar macierzyństwa
Macierzyństwo okiem fotografki to wniknięcie do wyjątkowego świata. Pierwsze miesiące macierzyństwa to mocne przeżycie emocjonalne, ale i – a może przede wszystkim – starcie ze swoją fizycznością.
 
Czy łysa kobieta może być atrakcyjna?
seksualność kobiet » kultura
Czy łysa kobieta może być atrakcyjna?
komentarze (4)
Przeprowadzając wywiad do książki, usłyszałam od dziewczyny, która straciła włosy i od jakiegoś czasu nosi perukę, że kobieta łysa w żaden sposób nie jest atrakcyjna.
 










zobacz też

„Porady bezwstydnej dziewczyny – rozkosze niegrzecznego seksu”

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter