dział: artykuły

Formatowanie seksualności u kobiet

Voca Ilnicka
dodano: 2011.08.11
Kobiety stają przed sprzecznymi żądaniami: z jednej strony mają być „zawsze dziewicze”, potulne i niewinne, z drugiej: mają być sexy wampami zaspokajającymi swoich mężczyzn. Z jednej strony mają się raczej nie zajmować takimi „głupotami” jak seks i własna wagina, z drugiej „powinny” przeżywać wielokrotne orgazmy. Z jednej strony muszą wierzyć rodzicom, gdy ci wmawiają im, że mężczyźni są zwierzętami, że chcą tylko seksu i że lepiej się ich wystrzegać, z drugiej – ci sami rodzice, córeczce eksplorującej swoje ciało mówią „nie dotykaj się tam”, a w podtekście jest: tego nauczy cię mąż. Wychodzi więc na to, że jako dziewczynki, nastolatki, młode kobiety (do czasu aż nie znajdziemy faceta) jesteśmy „zwolnione” z seksualności.

Kobieta „zwolniona” z seksualności


Gdy zaczynamy się interesować seksem, jesteśmy od tego zainteresowania odwodzone. Gdy zaczynamy się interesować chłopcami, świat informuje nas, że chłopcy są niebezpieczni. Gdy zaś wchodzimy w związek, oczekujemy od mężczyzny, że ten: da nam orgazm, spełni wszystkie (także te niewypowiedziane) erotyczne oczekiwania oraz że nauczy nas seksu i seksualności – no bo w końcu od dzieciństwa nam to sugerowano, obiecywano i nakazywano swój „skarb”, swoją „niewinność” zachować dla niego.  


Trzy mity o kobiecej seksualności:

1. Dziewczynki nie są takie jak chłopcy i się nie masturbują (a przynajmniej nie „powinny”).

2. Dziewczynki są / powinny być grzeczne, ugodowe, bierne i potulne.

3. Dziewczyny same nie uczą się seksualności, seksu nauczy je mężczyzna.


Zauważcie, że dwa razy użyłam słowa „dziewczynki”, co znaczy, że to, czego nauczymy się w dzieciństwie, ma wpływ na całe dorosłe życie, o ile tego świadomie nie zmienimy.


Nie dotykaj się tam, nie interesuj się tym!


Kiedy dziewczynka słyszy takie słowa, być może nie usłucha rodziców i będzie to dalej robić (tylko w ukryciu). Na pewno jednak nabierze kilku przekonań: to jest niewłaściwe i wstydliwe. A także: ciało jest złe. To, co mam pomiędzy nogami, jest złe, niebezpieczne. Nie będzie więc mogła w pełni siebie zaakceptować (nie można zaakceptować siebie, nie akceptując jakiejś części ciała), zawsze pozostanie coś, czego będzie się w sobie bać lub co będzie wypierać. Kolejne przekonanie, którego może nabrać to: moje ciało nie należy w pełni do mnie. No i jeszcze – masturbacja jest zabroniona.  


Kiedy do powyższych przekonań dołożymy to, że to chłopcy są aktywni, a dziewczynki bierne, oraz to, że to mężczyzna kobietę uczy seksu, a ona – zanim nie znajdzie partnera – nie powinna swojego ciała „używać”, możemy się tylko zastanawiać, co się stanie w sytuacji, gdy dziewczyna jednak będzie chciała poznać swoją seksualność. Zrobi to na własną rękę i będzie się masturbować, oglądać w lusterku, czytać książki o seksie (od czego kultura, szkoła, rodzice odwodzą ją)? A może da się namówić na stosunek koledze (to też zabronione) i z ufnością będzie oczekiwać że to on nauczy ją seksu?


Załóżmy, że dziewczyna nie łamie żadnego z zakazów i pozostaje nieuświadomiona seksualnie aż do pierwszego kontaktu z zakochanym w niej partnerem. Idą do łóżka, ona nawet nie wie, gdzie ma łechtaczkę (on może również nie wiedzieć), nie rozpoznaje swojego podniecenia, wciąż wierzy, że to, co seksualne, jest wstydliwe i niebezpieczne. Jednocześnie oczekuje od niego, że on ją teraz wszystkiego nauczy – jak zbudowana jest jej wagina, jak stosować antykoncepcję, jak się kochać, jak przezwyciężyć wstyd, strach itp.



Od dzieciństwa się nam wmawia, że facet nas tego nauczy, że on wie. Prawda jest jednak taka, że tylko my jesteśmy ekspertami od własnej przyjemności. Mężczyzna, o ile będzie chciał i umiał, może nam pomoże, ale mimo dobrych chęci może mu się nie udać. A czy każdy będzie chciał i umiał? Szczerze wątpię.


Bądź grzeczna – nie odmawiaj gwałcicielowi


Kobiety wychowane na „słodkie” i ugodowe są bardziej narażone na przemoc. Za biernością, potulnością, ugodowością idzie brak asertywności. Nam nikt w dzieciństwie nie pozwalał się bić, krzyczeć, złościć się i gniewać. Czujemy się bardzo niekomfortowo, gdy mamy odmówić.

A co on sobie pomyśli? A czy tak można? Nie chcę go zezłościć, zasmucić, nie chcę, żeby poczuł się źle, więc – zamknę oczy i jakoś to będzie... 


Uczone posłuszeństwa, tego, że nasze ciało tak do końca nie jest naszą własnością, którą niezależnie możemy rozporządzać, oraz tego, że to mężczyzna lepiej się zna na „tych sprawach” i że może wie lepiej, nie wiemy, co zrobić.


W kulturze, w której nawet mężczyźni wykształceni i z tzw. dobrych rodzin, uważają, że jak płacą, wożą samochodami i zamawiają hotele, to dziewczyna powinna im się „odwdzięczyć”, naprawdę nie jest łatwo powiedzieć „nie”, za to łatwo znaleźć się w podbramkowej sytuacji.


A dziewczyna, która była trzymana pod kloszem, której rodzice zabraniali znajomości z chłopakami, nie wyrobiła umiejętności przejrzenia zamiarów faceta, powiedzenia „nie”, „nie teraz”, „nie w ten sposób”.

 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 5)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 52011.08.17, 16:52

~~
"Niektóre z nas uważają, że tylko całkowite frustratki lub kobiety niewyżyte się masturbują. "

To naprawdę straszne co kultura zrobiła z kobiecym popędem seksualnym - kiedy wychodzi na jaw,że go ma to jest równoznaczne z tym,że jest zwyczajnie niewyżyta, jest nimfomanką bądź co gorsza - dziwką.
Przykre i jakże niepradziwe.
# 42011.08.17, 16:42

taka sobie

Niesamowity artykuł, ogromny szacunek dla autorki.
# 32011.08.12, 09:44

Voca
A! Trafiłaś w sedno. Dzięki za te spostrzeżenia. Są bardzo trafne, i myślę, że w jakiś sposób uniwersalne dla kobiet - cukierek do lizania przez szybę, dziewczę jako towar w nieuszkodzonym opakowaniu czekający na półce na nabywcę - przemawia to do mnie! Dzięki raz jeszcze!
# 22011.08.12, 07:21

fiutomanka
Określę to precyzyjniej. Dorosłym chodziło o to, żebym była "dziewczęca", ale nie "kobieca".

"Dziewczę" to taka bezpieczna forma kobiety - jeszcze z nieuszkodzonym opakowaniem, na półce w sklepie czeka na nabywcę.

Wyglądając i zachowując się dziewczęco jestem niewinna, nienapoczęta, nie stwarzam zagrożenia ekscesów seksualnych. Mężczyznom się podobam ale tylko na dystans, na zasadzie budzenia niezrealizowanych nadziei. Także jako istota dziecinna nie jestem brana na poważnie. Bardzo wygodne, prawda? Wyglądając i zachowując się kobieco, stwarzam pokusy, zagrożenie, że sama coś przedsięwezmę, mam własną inicjatywę w sferze seksualnośći. Dla dorosłych chcących sprawować kontrolę nade mną byłaby to porażka, przecież da się kontrolować dziecko, ale nie kobietę.
# 12011.08.12, 07:12

fiutomanka
Chciałabym coś dodać do listy sprzecznych oczekiwań

Jako nastolatka miałam problem ze sprzecznymi oczekiwaniami dorosłych, ktore polegały na tym, że
- masz ubierać się i wyglądać "kobieco" = tak, jak podoba się mężczyznom
- ale nie korzystać z tej kobiecości, czyli z tego, że im się podobam = nie mieć inicjatywy w kontaktach z chłopakami, nie uprawiać seksu

. . . Czyli być takim cukierkiem do lizania przez szybę.

Sprawiało mi to dyskomfort i dysonans poznawczy, bo w takim razie co JA miałam z tego mieć???

podobne artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 
Samoświadomość
Dlaczego tak trudno jest nam zaakceptować siebie i swoje ciało? Przyjmujemy bezrefleksyjnie narzucone stereotypy, nie bacząc na to, że krzywdzimy nie tylko swój organizm, ale też psychikę.
 
Rozmowa z partnerką
W babskim gronie łatwo mówić o seksie, o własnych doświadczeniach. Często wyolbrzymiamy ich ilość, by poczuć się ”lepsze”, ”rozchwytywane”, ”doświadczone”. Ile razy przyrównywałyście wielkości penisów obecnych i byłych partnerów, wymieniałyście się poglądami? Temat goni temat, każdy wątek przechodzi w kilka kolejnych.
 
Zapomniana – odnaleziona JA
Moja wagina gdzieś zniknęła... A może raczej przestała mówić, zapomniałam o niej...

Pogodziłam się już z faktem, że żaden z moich partnerów nigdy już nie obdarzy pocałunkami mojej łechtaczki, moich warg. Już nigdy nie poczuję miękkości języka i ciepła oddechu…
 

najnowsze artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
seksualność kobiet » kultura
Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Krew się poleje!
seksualność kobiet » miesiączka
Krew się poleje!
komentarze (11)
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
seksualność kobiet » miesiączka
Kubeczek menstruacyjny
komentarze (7)
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
seksualność kobiet » wiadomości
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
A właściwie książki Jej orgazm najpierw i Jego orgazm później oraz intrygujący gadżet – wibracyjny pierścień dla par. A wszystko to w ramach zachęcania Was do pisania artykułów na portal, w których dzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami, poglądami, pomysłami na temat seksu i seksualności.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
seksualność kobiet » orgazm
Ratunku, nie mam orgazmu!
komentarze (7)
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 


najnowsze komentarze

Martyna :
Mam okres i chłopaka. Jak to jest że krew mi nie leci przed i podczas stosunku. / Mam się martwić??????.

AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.

AwaS:
Mnie się zdjęcia podobają, a to z parą jest bardzo seksowne i dużo w nim czułości, takie romantyczno-niegrzeczne. / / Rosa, ja też jestem (...)

gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach

me:
Ja sie zdecydowalam na kubeczek Mooncup jakis rok temu po przeczytania starego artykulu tutaj na portalu. . . i musze powiedziec ze sprawuje sie (...)

gosc:
ja ci dam nie jeden mmm

lalka25:
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi (...)

lalka25:
Ja też miałam problem z osiągnięciem orgazmu pomogły mi pozbyć się tego problemu erotyki na początek potem filmy porno zrobiły swoje trzeba (...)

Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.

meg:
Mnie się podobają. Bo tak. Bo ciało i krew. Bo ludzkie, bo piękne. Bo pokazuje to, co w dzisiejszych czasach próbuje się wysterylizować, (...)

h-s:
Rosa, ale co ma ból do czucia, że coś cieknie po nodze, albo że nagle w majtkach zrobiło się tak ciutek mokro i jest to nieprzyjemne?

rosa:
Hurra!!! Widze ze ktos dzielnie powiela moje pomysly i pokazjue to \"obrzydliwe\" i \"niehigieniczne\"! / / Mi tam tak leci czasem, moja droga h-s. (...)

W_0:
Ciekaweeee zdjęcia. . :)

Women29:
Która z pań się masturbuje?

Maga:
cudo!! jestem zachwycona! dzięki

zobacz też

„Obrzezanie” kobiet. Klitoridektomia w praktyce, cz. 2.

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny