dział: macierzyństwo

Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza

Voca Ilnicka
dodano: 2017.04.21
Dwie łyżeczki masła orzechowego? Mąż ssący Twoje sutki? A może Twoja przyjaciółka ssąca Twoje sutki? A może masturbacja? Czy to nie brzmi jak dobra impreza? Taniec, świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, głaskanie ciała, głęboki relaksujący oddech, wanna pełna ciepłej wody? A może jeszcze orgazm porodowy, który przenika Twoje ciało?

Jak często nasza zachodnia kultura uczy dziewczęta i kobiety, że masturbacja to coś zdrowego, przyjemnego i pożytecznego? Jak często nasza kultura przedstawia poród jako piękne, magiczne, wzmacniającego kobietę seksualne doświadczenie? Jak często uczy się o zbawczym wpływie stymulacji łechtaczki w czasie fazy parcia? Lub stymulacji sutków, by rozszerzyła się szyjka macicy, aby w ogóle mogło dojść do fazy parcia?

Tak, wiem, pytania retoryczne. 
Zadaję je z przekory i trochę ze złości na tę kulturę, przyznaję się. 

Ale wracając do kwestii porodu i masturbacji lub innej seksualnej stymulacji... W wielu szpitalach, gdy kobieta nie może zacząć porodu, podaje jej się sztuczne hormony, żeby wywołać skurcze. Te same skurcze można osiągnąć dzięki kochaniu się, orgazmowi, wytryskowi spermy do pochwy (zawarte w nasieniu hormony powodują otwieranie się szyjki macicy), pieszczeniu piersi – prawda, że to o wiele przyjemniejszy sposób zaczęcia porodu? Na dodatek czasem wywoływanie porodu poprzez podanie hormonów powoduje skurcze tak mocne, że macica tego nie wytrzymuje i pęka. Natomiast nie zanotowano żadnego pękania macicy na skutek wytrysku nasienia czy pieszczenia sutków. Przypadek? :P

Pytanie – czy niezauważanie seksualnego aspektu porodu jest ważne, aby „przyzwoici lekarze” i „przyzwoity szpitalny personel” nie był narażony na widok „nieprzyzwoitych seksualnych zachowań”? Efekt uboczny tego niezauważania jest taki, że wszystko to, co można wywołać w sposób naturalny i dobry dla matki i dziecka – osiąga się poprzez raniące czasem i matkę i dziecko zabiegi. Położna Ina May Gaskin pisze, że nie widziała pęknięcia krocza u kobiety, która w fazie parcia całowałaby się z mężem. Ani u kobiety, która w tej fazie pieściła swoją łechtaczkę. 

porod masturbacja.jpgŹródło: Daily Mail

Niedawno natknęłam się na artykuł o fotografce i douli Angeli Gallo w „Daily Mail” [1], która porównywała dwa swoje porody. Pierwszy trwał 45 godzin i był do bólu zmedykalizowany. Drugi trwał 6 godzin, a ona w trakcie fazy parcia (czyli kiedy główka dziecka schodzi w dół i faktycznie się rodzi) masturbowała się, bo wiedziała, że to pomoże jej złagodzić ból i szybciej urodzić. 

Tak się stało. Niektóre kobiety mówią publicznie o tym, że dotykanie siebie w sposób seksualny (tak jest – masturbacja!) pomaga im otworzyć się na poród, złagodzić intensywność odczuwania itp. M.in. dlatego Angela Gallo opowiedziała o swoim doświadczeniu publicznie. Która jednak „przyzwoita kobieta” powiedziałaby, że podczas porodu masturbowała się, żeby było jej przyjemniej i łatwiej?  

Świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, wanna pełna ciepłej wody?



Masaż robiony przez położną lub doulę? Żarty, które pozwalają Ci się śmiać, tak że jest Ci łatwiej i szybciej się otwiera szyjka macicy? Dwie łyżeczki masła orzechowego? [2] Mąż ssący Twoje sutki? A może Twoja przyjaciółka ssąca Twoje sutki? A może masturbacja? Czy to nie brzmi jak dobra impreza? Taniec, świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, głaskanie ciała, głęboki relaksujący oddech, wanna pełna ciepłej wody? A może jeszcze orgazm porodowy, który przenika Twoje ciało? Czy to jest coś, co przypomina te wersety z Biblii o rodzeniu w bólu? Albo te przekonania, że poród to piekło, przez które muszą przejść kobiety, aby doświadczyć słodyczy macierzyństwa? 

„Niektóre kobiety w trakcie wyłaniania się dziecka lubią stymulować łechtaczkę. Dzięki temu pochwa bardziej nabiega krwią, co może wyjaśnić, dlaczego nigdy nie widziałam najmniejszego rozdarcia u kobiety, która stosowała tę metodę relaksacji w czasie porodu. Czy byłabyś w stanie przedyskutować to ze swoim lekarzem, czy nawet zrobić to, gdybyś wiedziała, że prawdopodobnie Ci to pomoże?” [3]. Standardowo w wielu polskich szpitalach kobietom nacina się krocze, co ma pomóc w porodzie. Jest to bzdura, co potwierdzi Ci wiele położnych. Nacięcie krocza nijak go nie chroni, a nacięte krocze łatwiej rozerwać niż  nienaruszone. Może by tak zamiast rutynowego nacinania – rutynowa masturbacja? 

„Lubię pytać kobiecą publiczność o to, co się dzieje w trakcie dobrego pocałunku. (…) „Pojawia się uczucie mrowienia”. Zgadzamy się więc: pochwa nabiega krwią. Poród jest jednym z aktów, który powoduje obrzmienie pochwy (innym jest gra wstępna). (…) Jeśli w momencie wyłaniania się główki dziecka tkanki nie są dobrze nabiegłe krwią, macica mimo wszystko będzie pchała w ich kierunku główkę dziecka, wymuszając przejście przez tkanki pochwy, które nie są w pełni miękkie i otwarte. W ten sposób powstają rozdarcia.” [4] [5]

1. http://www.dailymail.co.uk/femail/article-3470441/Angela-Gallo-shares-masturbated-labour-s-best-form-pain-relief.html
2. O tych wszystkich sprawach - jedzeniu masła orzechowego lub innych przekąsek, seksualnym aspekcie porodu, który personel medyczny musi zignorować, stymulacji sutków przez męża i przyjaciółkę jednocześnie, masażach, kąpielach i innych przyjemnościach przeczytać można w książce Iny May Gaskin "Poród naturalny". Polecam! 
3. I. Gaskin, Poród naturalny, s. 282.
4. s. 276.
5. Więcej o niepotrzebności nacinania krocza przeczytasz w artykule położnej Anny Hrynakowskiej http://www.porodbezstrachu.pl/blog/post/naciecie-krocza a także w książce Iny May Gaskin.

Autorką artykułu jest:
VI.jpg
Voca Ilnicka, przewodniczka po kobiecej seksualności, edukatorka, trenerka, twórczyni portalu Seksualnosc-Kobiet.pl, popularyzatorka pozytywnego i życzliwego podejścia do cielesności i seksualności; autorka e-booka „Seksualność kobiet” i współautorka książki „7 skutecznych sposobów na bolesne miesiączki”. Regularnie prowadzi  warsztaty tylko dla kobiet, zajęcia spotkaniowo-przytulankowe dla wszystkich, kursy samoświadomości seksualnej dla kobiet i mężczyzn. Tworzy przestrzeń pełną serdeczności dla seksualności zarówno kobiet, jak i mężczyzn (i pozostałych osób). Na jej kanale You Tube można znaleźć wiele krótkich, bezpruderyjnych filmików ukazujących seksualność jako część życia i doświadczenia kobiet.
Jej wypowiedzi, relacje z jej warsztatów oraz wywiady z nią znaleźć można m.in. w „Wysokich Obcasach”, „Sensie”, „Polityce”, „Elle”, „Zwierciadle” , TVP2, TVP3, Tok FM, Radio RAM.

v.ilnicka [at] seksualnosc-kobiet.pl
 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Jak się zmienia ciało po porodzie?
Słyszałaś Agnieszkę Chylińską u Wojewódzkiego? Rozklapiocha? To chyba jedyny kobiecy głos „z telewizora”, jaki słyszałam na ten temat. I jestem za niego Agnieszce Chylińskiej bardzo wdzięczna. Chociaż wiem, że inne kobiety nie cierpią tego słowa i tego, że powiedziała o swojej waginie w taki bezceremonialny niedelikatny sposób. I że ktoś w ogóle to na głos powiedział – że rozklapiocha. Bo przecież nie zawsze tak jest! Bo przecież ta joni się obkurcza. Wraca do rozmiarów sprzed ciąży.
 
Życie po porodzie. Na wesoło
Ten filmik mnie porwał!
 
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
Powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego po narodzinach dziecka może być bułką z masłem, ale może również okazać się nie lada wyzwaniem.
 
Poród. Podniecenie większe niż kiedykolwiek wcześniej
Przyszły położne i pomogły mi głęboko oddychać w trakcie skurczów. Głęboki oddech zmniejszał ból. Intensywność skurczów wzrosła i nie byłam pewna, czy wytrzymam. Widząc moje przerażenie, Ina May zasugerowała, żebym w trakcie kolejnego skurczu pocałowała męża.
 
To słowo na M
Nie, nie chodzi o ”M jak miłość”. Chodzi o tę rzekomo brzydką czynność, która z miłością może mieć mało wspólnego. Tak, M jak Masturbacja. Zwana inaczej autoerotyzmem, onanizmem czy samogwałtem (swoją drogą, czy to słowo nie insynuuje, że jest to gwałt, czyli coś wymuszonego?). Naznaczona taką ilością przesądów, tabu i niedopowiedzeń, że może lepiej zostawić ten temat i iść do domu?
 

najnowsze artykuły

Łechtaczka tylko chce być kochana!
seksualność kobiet » film
Łechtaczka tylko chce być kochana!
Zobacz ten krótki genialny filmik o łechtaczce, a zmienisz zdanie o jakości orgazmów ”pochwowych” i ”łechtaczkowych”. :)
 
Błogostatek - jednodniowy festiwal bliskości z podmuchem tantry we Wrocławiu
seksualność kobiet » wiadomości
Błogostatek - jednodniowy festiwal bliskości z podmuchem tantry we Wrocławiu
BŁOGOSTATEK TO KONTAKT SERC, DUSZ I CIAŁ
 
Z jakimi problemami idziemy do seksuologa?
seksualność kobiet » problemy
Z jakimi problemami idziemy do seksuologa?
Jak wypadłem? Nie czuję swojego ciała... Nie znam swojej anatomii. Wstydzę się. Z czym przychodzimy do seksuologa lub seksuolożki? Posłuchajcie...
 
Seksualny krąg na Noc Kupały
seksualność kobiet » wiadomości
Seksualny krąg na Noc Kupały
W noc Kupały spotykano się, aby szukać kwiatu paproci, czyli łączyć się w pary i wychodzić poza krąg ogniska, aby się kochać.
 
Jak się zmienia ciało po porodzie?
seksualność kobiet » moje ciało
Jak się zmienia ciało po porodzie?
komentarze (2)
Słyszałaś Agnieszkę Chylińską u Wojewódzkiego? Rozklapiocha? To chyba jedyny kobiecy głos „z telewizora”, jaki słyszałam na ten temat. I jestem za niego Agnieszce Chylińskiej bardzo wdzięczna. Chociaż wiem, że inne kobiety nie cierpią tego słowa i tego, że powiedziała o swojej waginie w taki bezceremonialny niedelikatny sposób. I że ktoś w ogóle to na głos powiedział – że rozklapiocha. Bo przecież nie zawsze tak jest! Bo przecież ta joni się obkurcza. Wraca do rozmiarów sprzed ciąży.
 







zobacz też

”Sklepy cynamonowe” - Tłuja na śmietniku

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter