dział: macierzyństwo

Matka bezwstydna

Melisa
dodano: 2015.02.16
Już nie staję przeciwko mojemu ciału, już nie krytykuję. Wzmocniłam się jako kobieta, doceniam to, że nią jestem. Dumnie noszę bliznę po cesarce, szerzej niż przedtem otwieram nogi przed mężem, mimo że moja pochwa jest „po przejściach”.

Urodziłam dwoje dzieci, mam 30 lat.


Dwa porody to przełomowe momenty w moim życiu, które wpłynęły na myślenie o sobie i mojej seksualności. Przed pierwszym porodem bardzo starannie się przygotowywałam, dużo czytałam na temat roli naturalnego porodu,wpływu pozycji wertykalnej. Wiedziałam naprawdę dużo. Nigdzie jednak nie przeczytałam i nie usłyszałam o wstydzie. Co zrobić, kiedy zaczyna dominować w trakcie akcji porodowej? Miesza się z lękiem i zaczyna hamować proces przyjścia dziecka na świat.


Pierwszy poród jest niewiadomą. Można się wiele naczytać i nasłuchać jednak uważam, że nie da się do niego przygotować, jak do egzaminu. Okazało się, że zamiast skupić się na sobie, zaczęłam skupiać się na tym, co inni pomyślą. Pot, krew, niekontrolowane załatwianie się,olbrzymie parcie na odbyt, który po prostu chce się oczyścić... W oczach położnych widziałam niezadowolenie, foch, że dodatkowa praca, sprzątanie. W oczach partnera współczucie. Co chwila wypraszałam go z sali, wstydziłam się odruchów swojego ciała na tyle, że zablokowałam akcje porodową.


Trzeba było zrobić cesarkę, choć marzyłam o naturalnym porodzie, choć przyjechałam do szpitala z regularnymi skurczami, choć mówiono na początku, że urodzę w ciągu godziny.


Już po jakimś czasie dowiedziałam się, że wstyd i lęk przed oceną spowodował, że wyzwalałam duże ilości hormonu stresu i moja córka to odczuwała. Dlaczego ma przyjść na świat, skoro jej matka tak się boi? Zablokowała się.


Drugi poród był już inny. Zaakceptowałam to, że moje ciało nie zawsze wygląda pięknie, że poród to moment na tyle szczególny, że ma ono prawo do pocenia się, do niekontrolowanego załatwiania się, że mam prawo do krzyku albo do milczenia, że moje ciało jest najważniejsze i ma się czuć akceptowane.


Gdy rodziłam drugą córkę, wyobrażałam sobie, że się otwieram, że z każdym skurczem rozwijam się jak pączek tulipana, że im silniej boli, tym bliżej jest moje maleństwo. Jak mantrę powtarzałam, że moje ciało wie, jak urodzić. Mój mąż nie wiedział nawet, kiedy mam skurcze. Pozwoliłam ciału na wszystko, niezależnie od spojrzenia personelu, niezależnie od obecności męża. Ja dowodziłam, ja przejęłam stery.


I tak jest do dzisiaj.


Już nie staje przeciwko mojemu ciału, już nie krytykuję.


Wzmocniłam się jako kobieta, doceniam to, że nią jestem. Dumnie noszę bliznę po cesarce, szerzej niż przedtem otwieram nogi przed mężem, mimo że moja pochwa jest „po przejściach”:-))).


Co więcej, stałam się bardziej odważna w łóżku, nie myślę, jak wygląda biust, brzuch czy nogi, skupiam się na przyjemności płynącej z dotyku. Słowo 'wstyd' wyrzuciłam do kosza.


Choć kochamy się rzadziej, choć przespana noc jest teraz ważniejsza niż wspólne szaleństwa, to nasze współżycie jest intensywniejsze. Celebrujemy ten moment, nie śpieszymy się, smakujemy się nawzajem. Mogę więc śmiało powiedzieć, że wraz z narodzinami moich córek, sama narodziłam się ponownie, weszłam na drogę większej samoświadomości, na drogę uczenia się siebie, swojej seksualności i samoakceptacji.



Tekst ukazał się w ramach konkursu Matka-Polka pisze o seksie!

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 2)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12012.10.18, 22:37

AwaS
Kolejny mądry, szczery tekst. Wzruszający. Pozdrawiam.
# 22013.01.02, 21:59

Lena
Dzień dobry. Pani opowieść jest bardzo inspirująca! Kompletna i piękna metamorfoza. Kwintesencja tego, jak nastawienie do porodu zmienia wiele istotnych rzeczy.
Bardzo zależy mi na kontakcie z Panią.
Proszę o wiadomość na poloznalicencjat@gmail. com. Będę niezmiernie wdzięczna za kontakt.
Lena J.

podobne artykuły

Mój apel do Ciebie, Seksualna Istoto!
Urodziłam się jako istota seksualna. Ty też. Może słyszałaś/-eś, że seksualność to coś złego, brudnego, grzesznego, że trzeba ją ukrywać i że trzeba się jej wstydzić. Ja Ci mówię, że wraz ze swoją seksualnością jesteś idealna/-y. Nie musisz nic zmieniać! Ja przyjmuję i szanuję Twoją seksualność.
 
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
30 stycznia 2017 we Wrocławiu rozpoczyna się już czwarta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla kobiet i mężczyzn.
 
Spełniam swoje marzenia! Dziękuję!
Tak bardzo, bardzo się z tego cieszę! Przypomniałam sobie o marzeniach sprzed blisko 10 lat i nagle okazało się, że - spełniłam je w tym roku! Dzięki Wam! :) Co więcej - spełniłam kilka dodatkowych. :)
 
O zgodzie na cesarkę
Lisa pojawia się w tej książce, aby dać świadectwo temu, iż poród jest taki, jaki jest. Stanowi ona godny podziwu przykład prawdy, że najlepsze dla naszych dzieci niekoniecznie są takie porody, jakie chciałybyśmy dla nich wybrać. Cieszę się z obecności Lisy w tej książce, ponieważ jest ona cichym i odważnym przypomnieniem, że choć robimy wszystko, co w naszej mocy, narodziny, podobnie jak życie, nie są doskonałe.
 
Natalia Przybysz o aborcji
Chciałabym, żeby kobiety przemówiły swoim głosem. Żeby zaczęły mówić o tym doświadczeniu. Tak jak w latach 60. przemówiły Amerykanki. A potem w latach 70. Francuzki. To doświadczenie istnieje, jest częścią kobiecego życia. To indywidualna sprawa i każda kobieta powinna móc zadecydować o tym sama – czy chce urodzić, czy nie. A to, jak do tego potem podchodzimy, czy to był problem, czy nie, to też nasza sprawa – jakie ceremonie będziemy chciały odprawiać, by sobie z tym poradzić. To nie sprawa mężczyzn w rządzie i w Kościele.
 

najnowsze artykuły

Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie? Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
seksualność kobiet » opowiadania
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Spotkałam syna Królowej Śniegu
seksualność kobiet » kochanek / kochanka
Spotkałam syna Królowej Śniegu
komentarze (3)
Spotkałam Kaja, spotkałam syna Królowej Śniegu. Od lat usiłuję wydłubać mu z serca lodowy okruch zwierciadła. Na początku nasz seks był cudowny, wspanialszy, niż wszystko, co do tej pory mnie spotkało. Oddanie, komunia, dzikość serca, brutalność i nieskończona czułość splecione w jeden gest. A potem - lodowate milczenie, odpychanie.
 









zobacz też

„Jak nakręcić porno: praktyczny poradnik filmowania seksu” - zbiórka społecznościowa

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter