dział: macierzyństwo

Mama Bamba. Pragnienie rodzenia

Robyn Sheldon
dodano: 2016.08.08
Mama Bamba w językach xhosa, zulu i suazi oznacza Objęcia Matki. Tytuł książki zrodził się z przekonania, że jeśli matka ma otoczyć dziecko miłością, ona także powinna zostać nią otoczona.

mama-bamba-okladka.jpg

"Podczas własnych porodów doświadczyłam, na czym polega różnica pomiędzy walką z bólem powodowanym skurczami a otwarciem się na nadzwyczajną siłę ciała, gdy nadchodziły kolejne fale porodowe. Walka z bólem powodowała nagły przypływ lęku, nudności i cierpienie. Otwieranie się na proces nie zmniejszało intensywności tego doświadczenia na poziomie fizycznym, ale diametralnie odmieniało jego jakość.

Seks, którego nie chcesz i poród, którego nie chcesz


Przypomina mi to, że my, kobiety, możemy doświadczać seksu jako niebywałej przyjemności lub najintensywniejszego bólu. Sposób, w jaki postrzegamy akt seksualny, zależy od wielu czynników, takich jak uczucia w stosunku do partnera seksualnego, poprzednie kontakty seksualne, wykorzystanie seksualne w dzieciństwie, lęk przed seksem itd. Konkretny fizyczny akt seksualny ma z pewnością wpływ na to, czy odbieramy go jako coś bolesnego, czy przyjemnego, jednak nie w takim stopniu jak nasza emocjonalna otwartość na seks bądź opór przed nim.


Seks, którego nie pragniemy lub któremu się sprzeciwiamy, jest zwykle bardzo bolesnym, niezmiernie traumatycznym przeżyciem. Poród, którego się obawiamy i któremu stawiamy opór, może być równie koszmarny, chociaż wywołany nim szok zostaje złagodzony przez dziecko, które przyjmujemy w ramach rekompensaty za ból. Różnica polega na tym, że poród nie musi być tak przykrym doświadczeniem. 


Błędne przekonanie o porodzie


Lęk, który narósł wokół naturalnego porodu, wynika z tkwiącego w zbiorowej nieświadomości błędnego, utrwalanego od tysięcy lat przekonania, że rodzenie jest czymś brudnym, niebezpiecznym i prymitywnym.


Obecnie w większości kultur poród postrzega się jako zjawisko całkowicie aseksualne. Kojarzenie go z seksem budzi głęboko zakorzenione tabu związane z kazirodztwem i przywodzi na myśl nasze matki. Te tabu to potwory żyjące wewnątrz układu limbicznego, a zapuszczenie się w głąb i skorzystanie z mocy porodu oznacza zaproszenie ich do pokazania nam prawdziwego oblicza. Owo ciemne miejsce w każdym z nas można porównać do siedliska duszy.


Duchowość porodu


Jeśli mamy w pełni zanurzyć się w doświadczeniu porodu, musimy zasmakować duchowości w jej ucieleśnionej i ziemskiej formie. Kiedy doświadczamy duchowości w transcendentnej formie, odczuwamy ją jako uniwersalną świadomość. Duch zdaje się wówczas świetlisty i nieskalany, niesie ze sobą spokój, wykracza poza doczesne zmartwienia. W trakcie porodu, gdy przenosimy się z krainy czystego ducha do królestwa jednostkowej duszy, mamy okazję doświadczyć duchowości w bardziej konkretnej formie. Dusza, w odróżnieniu od ducha, pokazuje nam swoje prawdziwe oblicze, kiedy na oślep rzucamy się w wir życia. Zstępuje w gęstą materię życia, miłości, pożądania, wszystkiego co przyziemne.


[...]


Gdy rodzimy, wykorzystując swoją pierwotną mądrość i moc, jesteśmy w pełni uduchowione, zanurzone w surowej jaźni, ogarnięte przez potężną siłę życiową, która obejmuje wszystko, kim jesteśmy − zarówno to, co nieskazitelne, jak i mroczne.


Poród bez ubrania i bez maski


Potężne doświadczenie porodu powoduje naszą przemianę, dzięki czemu mamy inną relację z otaczającym nas światem, przestajemy być słodkie, uprzejmie i poprawne. To zjawisko pierwotne, a nasz lęk przed porodem samoistnie wyrasta z jego głębi. Dotyczy to nie tylko strachu przed bólem czy śmiercią, których można się spodziewać, ale także tajemniczego lęku przed własną mocą. Rodząca kobieta zrzuca z siebie ubrania i maski, odrzuca społeczne zakazy, a także wszystko to, co myślą o niej inni i zatraca się w swojej pierwotnej mocy rodzenia. [...]


Jako kobiety wiemy, jak ucieleśnić swoją duchowość, odkryć Boskość w ziemi i w tej gęstej materialnej rzeczywistości, w której żyjemy. Ucieleśnić znaczy nadać formę, wcielić, urzeczywistnić. Na przestrzeni wieków kobiety tradycyjnie eksplorowały duchowość poprzez to, co doczesne, w takich działaniach jak: rodzenie, wychowywanie dzieci i pielęgnowanie ogrodów, mycie naczyń, pieczenie ciast. Z kolei mężczyźni tradycyjnie zgłębiali duchowość na płaszczyźnie intelektualnej jako księża, poeci i filozofowie. Bez wątpienia kobiety, dzięki edukacji i uznaniu, są zdolne do wielkich duchowych wglądów, które wyłaniają się w wyniku intelektualnych rozważań i kontemplacji. Jednak to smutne, jeśli w tym wszystkim tracimy umiejętność troszczenia się o Boskość w życiu codziennym.


Zostajemy wzbogacone poprzez odzyskanie pełni porodu. Angielskie słowo „holy” („święty”) pochodzi od słowa „hal”, które w języku średnioangielskim oznacza „cały, zdrowy, nieuszkodzony”. Przyjęcie pełni, włącznie z intensywną i fizyczną zmysłowością porodu, przywraca świętość procesowi narodzin. Asystuję kobietom, które rodzą spokojnie i oddychają przy każdym skurczu, nie stawiając oporu siłom przetaczającym się przez ich ciała. Towarzyszę też kobietom, które wyją do księżyca i stają się niczym Amazonki w obliczu galopującej mocy narodzin. Każda z tych kobiet była w zgodzie ze sobą i na bieżąco reagowała na proces porodowy."


Powyższy fragment pochodzi z książki Mama Bamba, która niedługo ukaże się nakładem wydawnictwa Świadome Życie.


Seksualność Kobiet matronuje tej książce. :) 

 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

O zgodzie na cesarkę
Lisa pojawia się w tej książce, aby dać świadectwo temu, iż poród jest taki, jaki jest. Stanowi ona godny podziwu przykład prawdy, że najlepsze dla naszych dzieci niekoniecznie są takie porody, jakie chciałybyśmy dla nich wybrać. Cieszę się z obecności Lisy w tej książce, ponieważ jest ona cichym i odważnym przypomnieniem, że choć robimy wszystko, co w naszej mocy, narodziny, podobnie jak życie, nie są doskonałe.
 
Natalia Przybysz o aborcji
Chciałabym, żeby kobiety przemówiły swoim głosem. Żeby zaczęły mówić o tym doświadczeniu. Tak jak w latach 60. przemówiły Amerykanki. A potem w latach 70. Francuzki. To doświadczenie istnieje, jest częścią kobiecego życia. To indywidualna sprawa i każda kobieta powinna móc zadecydować o tym sama – czy chce urodzić, czy nie. A to, jak do tego potem podchodzimy, czy to był problem, czy nie, to też nasza sprawa – jakie ceremonie będziemy chciały odprawiać, by sobie z tym poradzić. To nie sprawa mężczyzn w rządzie i w Kościele.
 
„Zdążę wyjąć”, czyli o tym, że ciąża nie bierze się z masturbacji
Założę się, że gdyby mężczyźni – zamiast ciążowego brzucha – mieli np. status na fejsie typu „Adam jest w ciąży z Basią” (i ciekawe co na to jego żona), to „nielubienie prezerwatyw” nie byłoby tak popularne, a metoda „zdążę wyjąć” przyprawiałaby o palpitacje serca i nieprzespane noce nie tylko „rozhisteryzowane” kobiety. Sądzę też, że szybko okazałoby się, że prawo do aborcji Polsce nagle postrzegane jest jako prawo człowieka, a nie „mordowanie niewiniątek”, bo nagle stałoby się potrzebne mężczyznom.
 
Pozytywnie o porodzie
Pozytywnie o porodzie, grupa wsparcia założona i prowadzona przez trzy doule z Warszawy, jest częścią międzynarodowej sieci grup wsparcia Positive Birth Movement, założonej przez Milli Hill w Wielkiej Brytanii (www.positivebirthmovement.org).
 
W pracy regularnie spotykam się z Boginiami
Moje klientki są tak samo różne, jak ich porody. Kto wybiera doulę? Często te kobiety, które już rodziły i wiedzą, że towarzystwo i wsparcie naprawdę się przydaje. Czasem do porodu idzie się z myślą, że „dam sobie radę”, „gatunek nie wyginął” itp. Często to słyszę. A potem przychodzi rzeczywistość porodu i okazuje się, że jednak czegoś brakuje, że jednak można było się przygotować, bardziej o siebie zadbać.
 

najnowsze artykuły

Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
seksualność kobiet » opowiadania
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 









zobacz też

”Kwartet” w Teatrze Nowym - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter