dział: macierzyństwo

Doula migająca

Grażyna Kuźnik
dodano: 2015.01.07
Wspierające doule przy rodzących Polkach pojawiły się niedawno. Helena Chrostek-Stefaniak to jedna z nich. Poszła na kurs języka migowego, bo nie chciała, by kobiety niesłyszące czuły się jak rekwizyt na sali porodowej.

- Byłam jakby w akwarium, za szklaną szybą. Widziałam, jak położna i lekarz coś do mnie mówią, zadają jakieś pytania, poruszają się ich usta, ale ja nic nie rozumiem - opisuje niesłysząca Anna swój pobyt na oddziale położniczym, gdzie trafiła w trybie nagłym. - Wszyscy bardziej się przy mnie denerwowali niż przy innych kobietach.


Na poród nie zdążył nikt z rodziny.

Nie lepiej było w szkole rodzenia.

Anna wzięła udział tylko w jednej lekcji, potem się popłakała i więcej nie poszła. Nie wiedziała, o czym mówi prowadząca zajęcia, więc tylko naśladowała inne kobiety. Nie szło jej dobrze. Poczuła się odrzucona; strach jeszcze się nasilił. - To był wielki stres, którego nie zrozumie nikt, kto nie jest głuchy - wspomina Anna.


Helena Chrostek-Stefaniak, przez długi czas bytomianka, dobrze jednak wie, co czują przyszłe matki, także niesłyszące. Skończyła kurs dla doul w Fundacji "Rodzić po Ludzku", a potem kurs języka migowego. Doul jest w Polsce mało, tych, co migają, jeszcze mniej. Właśnie w szkole rodzenia przekonała się, jak ważne jest poczucie bezpieczeństwa w czasie porodu. Nie możesz czuć się jak rekwizyt w jednym z najważniejszych momentów swojego życia. To niepotrzebne cierpienie.


Pomoc mądrej kobiety


Pomysł, żeby zostać doulą, wziął się u Heleny właśnie ze współczucia. I z myśli, że dobroć leczy, koi. Na świecie dawno o tym wiedzą, a w Polsce doule traktowane są czasem jak fanaberia pacjentki. Personel na porodówkach, stale w stresie i pośpiechu, czasem krzywi się na ten kolejny kłopot. Co to za nowa moda? Kim są doule? Nie akuszerkami, nie pielęgniarkami, nikim z rodziny. Czy będą patrzeć na ręce położnej albo lekarza? Zaczną pouczać, krytykować, przeszkadzać? - Położne dokładnie mi się przyglądały. Ale dobrze mi się z nimi współpracowało. Miałyśmy przecież wspólny cel, żeby nasza podopieczna szczęśliwie urodziła - opowiada Helena, matka syna, spodziewająca się drugiego dziecka.


Doule wzięły się stąd, że życie współczesnych kobiet tak bardzo się zmieniło, a ich fizjologia pozostała niezmienna od początków ludzkości. Kobiety kształcą się z daleka od rodziny, mieszkają osobno, są niezależne, decydują się na samotne macierzyństwo. Zdarza się, że nie mają nikogo tak bliskiego i doświadczonego, żeby towarzyszył im w porodzie. Czasem przyszły ojciec też chciałby mieć przy sobie wsparcie, gdy jego ukochana rodzi. Sam czuje się wtedy bezradny. Doula w języku greckim oznacza "kobietę, która służy". Dzisiaj to ktoś, kto emocjonalnie wspiera kobietę nie tylko w czasie porodu, ale też podczas ciąży i po porodzie. Uspokaja, daje swoją obecność, gdy jej podopieczną ogarnie lęk, źle się poczuje. Doula jest siłą spokoju. Jest łącznikiem z tradycją.


Dawniej rodziło się w otoczeniu wielu kobiet; pomagały matki i babki, ale też sąsiadki, które same wiele razy rodziły. Przytulały, pocieszały, wiedziały, co przynosi ulgę. Kobiety, które rodziły w PRL-u, nie zawsze mogą służyć swoim córkom doświadczeniem. W szpitalach nikt się nimi nie przejmował, nie mówił, co się z nimi dzieje. Traktował jak petenta bez praw. One nadal często boją się szpitali, poród kojarzy im się z koszmarem. Nie wiedzą, co doradzić. Pojawiło się miejsce dla douli.

- Doule są przy rodzącej, ale nie wtrącają się do pracy personelu medycznego. Mają przygotować kobietę do narodzin dziecka, do tego pięknego wydarzenia. A to może ułatwić pracę położnym i lekarzom - podkreśla Helena. Nie narzucają, czy kobieta pod ich opieką ma rodzić naturalnie, w domu, bez znieczulenia czy też przez cesarskie cięcie. Doula nie jest strażniczką jakiegoś światopoglądu. Skupia się tylko na rodzącej. - Zawsze wspieram kobietę w tym, czego ona pragnie. To jej odczucia są najważniejsze, a nie moje - mówi Helena. Ale wierzy, że stan psychiczny przyszłej matki ma wielki wpływ na przebieg porodu. Zdarzało się, że akcja porodowa zatrzymywała się po przybyciu do szpitala, bo kobieta bała się otoczenia, a jej lęku nikt nie łagodził. Położne muszą zajmować się wieloma pacjentkami, wypełniają dokumenty. Doula może wtedy je odciążyć, bo przy rodzącej jest przez cały czas.

Łańcuszek dobrej woli


Doule najbardziej popularne są w Stanach Zjednoczonych. Tam udowodniono, że ich pomoc jest wymierna. Badania wykazały, że rodzące kobiety, które korzystały z obecności douli, zużyły prawie o jedną trzecią mniej środków przeciwbólowych niż te, które rodziły bez jej wsparcia. Doula oznacza też o jedną czwartą mniej cesarskich cięć, o 40 procent mniej konieczności użycia kleszczy. Położnice z doulą lepiej radzą sobie z karmieniem piersią, są pewniejsze siebie, rzadziej wpadają w depresję poporodową. Podobnie było, jeśli rodząca miała przy sobie inną, godną zaufania, zrównoważoną, doświadczoną kobietę. Ale o taką w rodzinie wcale niełatwo.


Helena nigdy nie zapomni swojej pierwszej podopiecznej. Urodziło się wspaniałe dziecko, jego matka była bardzo dzielna. Uważa, że wzajemnie sobie pomogły, bo rodząca wiedziała, że Helena dopiero uczy się nowego zawodu. - Przekonałam się wtedy, jak kobieta potrzebuje wsparcia drugiej kobiety. To łańcuszek dobrej woli. Byłam doulą na stażu, w pewnym momencie zadzwoniłam do swojej opiekunki ze Stowarzyszenia Doula w Polsce, żeby dodała mi otuchy. Tak zrobiła. Po rozmowie z nią byłam o wiele spokojniejsza, silniejsza. I tę siłę mogłam przekazać mojej podopiecznej - opowiada Helena, która dzisiaj ma już za sobą kilka porodów w charakterze douli. Nadal jednak czuje, że jest na stażu, wciąż się uczy.


Oficjalnie w kraju nie ma jednak zawodu douli. To nowe zajęcie, które pojawiło się u nas dopiero dziesięć lat temu. A Stowarzyszenie Doula w Polsce, skupiające kilkadziesiąt kobiet, powstało dopiero w listopadzie 2011 roku. Rok później weszło w skład European Doula Network. Na świecie są już mężczyźni doule, ale jeszcze nie w Polsce.


Ten zawód, uznany przez wiele krajów Europy Zachodniej, oparty jest na konkretnych umiejętnościach i obowiązkach. Doula musi mieć emocjonalne predyspozycje, ale także znać techniki relaksacyjne i zasady masażu, musi wiedzieć, jak łagodzić ból, jak go psychicznie zmniejszyć. Rozumie mowę ciała. Po porodzie udziela również praktycznych rad w sprawie karmienia piersią czy pielęgnacji noworodka. Zna objawy depresji poporodowej, może dostrzec pierwsze symptomy choroby. Usługi douli są płatne, bo to jej zawód. Ale ponieważ jest związany z misją, wynagrodzenie zależy od wielu okoliczności. Doule pomagają czasem za darmo kobietom w trudnej sytuacji, na przykład z domów samotnej matki. - Chciałabym współpracować ze szkołą rodzenia, w której dobrze będą czuły się wszystkie kobiety, także te niesłyszące. Nie ma dotąd dla nich takiego miejsca. Trudno iść na porodówkę z tłumaczem języka migowego.


- One bardzo potrzebują wsparcia, kogoś, kto stale będzie im towarzyszył - mówi Helena. To nie jest wcale marginalny problem. W Polsce jest ponad 100 tys. osób głuchych. Wiele skarży się na gorsze traktowanie. Amerykański położnik i pediatra dr John Kennel stwierdził, że obecność douli lub kogoś, kto pełni jej rolę, obniża u rodzących hormon stresu i ułatwia pracę lekarzom. Powiedział: "Gdyby doula była lekarstwem, to byłoby nieetyczne, gdybyśmy nie podawali go kobietom".


Źródło: Dziennik Zachodni

 

podobne artykuły

Życie po porodzie. Na wesoło
Ten filmik mnie porwał!
 
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
Powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego po narodzinach dziecka może być bułką z masłem, ale może również okazać się nie lada wyzwaniem.
 
Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
Dwie łyżeczki masła orzechowego? Mąż ssący Twoje sutki? A może Twoja przyjaciółka ssąca Twoje sutki? A może masturbacja? Czy to nie brzmi jak dobra impreza? Taniec, świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, głaskanie ciała, głęboki relaksujący oddech, wanna pełna ciepłej wody? A może jeszcze orgazm porodowy, który przenika Twoje ciało?
 
Poród. Podniecenie większe niż kiedykolwiek wcześniej
Przyszły położne i pomogły mi głęboko oddychać w trakcie skurczów. Głęboki oddech zmniejszał ból. Intensywność skurczów wzrosła i nie byłam pewna, czy wytrzymam. Widząc moje przerażenie, Ina May zasugerowała, żebym w trakcie kolejnego skurczu pocałowała męża.
 
O zgodzie na cesarkę
Lisa pojawia się w tej książce, aby dać świadectwo temu, iż poród jest taki, jaki jest. Stanowi ona godny podziwu przykład prawdy, że najlepsze dla naszych dzieci niekoniecznie są takie porody, jakie chciałybyśmy dla nich wybrać. Cieszę się z obecności Lisy w tej książce, ponieważ jest ona cichym i odważnym przypomnieniem, że choć robimy wszystko, co w naszej mocy, narodziny, podobnie jak życie, nie są doskonałe.
 

najnowsze artykuły

Przytulanki-głaskanki o neo-tantrycznym zabarwieniu - Wrocław, 3 czerwca
seksualność kobiet » wiadomości
Przytulanki-głaskanki o neo-tantrycznym zabarwieniu - Wrocław, 3 czerwca
komentarze (1)
Ukoj nerwy, zrelaksuj się, zawrzyj nowe znajomości – przytul się z nami i przekonaj, że dotyk to magia! Przytulanie wzmacnia odporność, zmniejsza stres i sprawia, że robi nam się bardzo przyjemnie! Zapisz się na Głaskanki-Przytulanki już dziś i zgarnij bonus o mówieniu NIE!
 
Ciało zaczęło mówić, a ja byłam zmuszona słuchać - Alexandra Pope o cyklu i menopauzie
seksualność kobiet » miesiączka
Ciało zaczęło mówić, a ja byłam zmuszona słuchać - Alexandra Pope o cyklu i menopauzie
Angielskie słowo blessing (błogosławieństwo) pochodzi od dawnego bloedsen, czyli „krwawić”.
 
Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
seksualność kobiet » wiadomości
Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
Już jutro startuje chyba pierwszy taki (?) miesiączkowy festiwal w Polsce. Będą wykłady, warsztaty, koncerty, i wystawa ”Czerwona”.
Dzieje się! A ja się bardzo cieszę!
 
Życie po porodzie. Na wesoło
seksualność kobiet » humor
Życie po porodzie. Na wesoło
Ten filmik mnie porwał!
 
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
seksualność kobiet » macierzyństwo
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
komentarze (3)
Powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego po narodzinach dziecka może być bułką z masłem, ale może również okazać się nie lada wyzwaniem.
 







zobacz też

„Dojdź dla mnie” albo Grey nie do końca instruktażowy

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter