dział: macierzyństwo

A macierzyństwo?

Stokrotka
dodano: 2015.05.24
Żadne tematy nam nie straszne, może być masturbacja, owulacja, a nawet ejakulacja.
Albo i fellatio.

A macierzyństwo?

Bo ja na przykład chętnie porozmawiam z każdym o masturbacji, owulacji, ejakulacji albo i o fellatio. Ale z trudem zdobędę się na szczerą wypowiedź, jak na moją seksualność wpłynęło macierzyństwo.


Z jeszcze większym trudem przyznam, że w ogóle wpłynęło, coś zmieniło… Bo przecież tuż po porodzie powinnam wbić się w swój elegancki zmysłowy garnitur i szpilki i wrócić do pracy, albo przynajmniej iść do dyskoteki albo do kina. Udowodnić sobie i światu, że chociaż rodziłam i jestem matką, to jestem wciąż ja - ta sama - pełna wigoru, wdzięku, spontaniczna, robiąca karierę, szczupła i tak samo inteligentna. Że moje ciało się nie zmieniło, a jeśli nawet się zmieniło - to jestem gotowa zrobić wiele, by znów wrócić do stanu sprzed… macierzyństwa.


Prawda jest taka, że na moim brzuchu widnieją rozstępy. Że mam bliznę po ostatnim cesarskim cięciu, a chirurg był partaczem, wobec tego blizny może już nie widać (za bardzo), ale za to tam, gdzie wcześniej miałam gładki brzuszek, teraz mam fałdkę. Że moje piersi już nie sterczą do nieba, sutki nie są dziewiczo różowe, zbrązowiały i mają większy obwód. Na moim kroczu po pierwszym porodzie siłami naturalnymi widać wciąż szew po szyciu - minęło już 15 lat. Niewielkie, ale jednak rozstępy zdobią również moje pośladki, uda i, o zgrozo, piersi. Prawda jest taka, że po drugiej ciąży nie wróciłam już do „swojej” wagi - a minęło już niemal 5 lat. Prawda jest taka, że wciąż czytam, że macierzyństwo niczego nie zmienia. Prawda jest taka, że macierzyństwo zmieniło moje ciało, tak samo jak zmieniło ciała bliskich mi kobiet: sióstr, kuzynek, babć, przyjaciółek, współpracowniczek.


Prawda jest taka, że wieczorem czasem zwyczajnie nie chce mi się nakładać seksownej bielizny, że nie stać już mnie na zabiegi kosmetyczne, że mniej dbam o depilację, że mam rozdwojone końcówki włosów i od miesiąca nie wybrałam się do fryzjera. Prawda jest taka, że wciąż czytam o kobietach, które choć są matkami wcale się „nie zaniedbują”. Prawda jest taka, że znane mi kobiety-matki, tak samo jak ja, nie zawsze są gładko wydepilowane, ostrzyżone i zabalsamowane.


Oto ja: kobieta-matka. Z rozstępami i nadwagą. Zadbana bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Bardziej niż kiedykolwiek wolna. Seksualna. Zmysłowa. Nawet wtedy, gdy nie zdążyłam ogolić nóg. Gdy moje ciało nie jest idealne. Gdy od miesiąca nie użyłam ani jednego kremu. Wolna od przymusu bycia piękną. Obudzona do radości.


Co zmieniło macierzyństwo w moim życiu seksualnym? Wszystko. Na lepsze. Pamiętam, gdy wstydziłam się pokazać swoje ciało po pierwszym porodzie, szczególnie rozstępy na brzuchu. I gdy mój kochanek uznał je za podniecające i dzikie, jak tajemnicze blizny po pierwotnych rytuałach. Gdy płakałam nad blizną po cesarskim cięciu, a mój mąż całował ją jako dowód mojej odwagi i miłości. Gdy przestałam myśleć o tym, jak wyglądam, a zaczęłam koncentrować się na tym, co odczuwam. Gdy zobaczyłam zachwyt w oczach mężczyzny, gdy tańczyłam pochłonięta sobą. Gdy moje ciało otwierało się podczas porodu, gdy moje piersi były pełne mleka, gdy w moim ciele rozwijało się życie. To ja: dawczyni zmysłowości, życia i siły. Matka. Bogini miłości - radosna, ziemska, doskonała.


Moje życie seksualne wzbogaca teraz tantra, od niedawna także gadżety. Od kiedy jestem mamą, mam odwagę korzystać z nich dla siebie, a nie dlatego, że to jest modne, czy że utrzymuje temperaturę w związku. Temperaturę w związku utrzymuję ja. Bo jestem gorąca. Choć wciąż jeszcze nie mam odwagi powiedzieć głośno, jak wiele macierzyństwo zmieniło w moim życiu seksualnym. I że cokolwiek zmieniło.


Jako młoda dziewczyna przeczytałam kiedyś, że macierzyństwo przemienia kobietę z kwiatu w drzewo. Bardzo bałam się tej przemiany. Nie wiedziałam, że drzewo może rozkwitnąć tysiącem kwiatów…


Artykuł ukazał się w ramach Konkursu ekskluzywnego. Weź udział w konkursie i wygraj ekskluzywne gadżety erotyczne!

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 4)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12015.05.24, 12:16

ona
konflikt między prawdą o zmianach na/w ciele kobiety po porodzie a społecznym przymusem/ modą z tv bycia fit mamą o figurze modelki; jakos faceci nie rodzą dzieci a brzuszki "piwne" sie im robią bez ciaży i nie stanowi to dla nich problemu żeby siebie dumnie wypisanać do przodu i nie burzy ich samooceny
# 22015.05.25, 23:03

AwaS
"Prawda jest taka, że znane mi kobiety-matki, tak samo jak ja, nie zawsze są gładko wydepilowane, ostrzyżone i zabalsamowane".
I bardzo dobrze, bo balsamuje się zwłoki, a my nie jesteśmy mumiami, tylko żywymi, gorącymi istotami. Chrzanić mody, stereotypy i ramy! Pozdrawiam - Kobieta (nie-matka).
# 32016.02.15, 12:51

Anna
Zazdroszczę. W moim życiu seksualnym małżeństwo sporo zmieniło. Nigdy nie należałam do tych "zadbanych", co codziennie się depilują i myją włosy, 3 razy dziennie balsamują i robią pełny makijaż żeby wynieść śmieci, zawsze czułam się pewna siebie i seksowna nawet z lekko przetłuszczonymi włosami i trzydniową szczeciną. Za to przed porodem nie miałam obniżonych narządów, które robią ze mnie kalekę, "ziejącego krocza", które sprawia, że w drugiej połowie cyklu robi się nieprzyjemny zapach, co uniemożliwia spontany, no i zniszczonych nieodwracalnie mięśni dna miednicy, przez co od porodu nie miałam ani razu orgazmu pochwowego. Blizna po nacięciu krocza i rozstępy to naprawdę ŻADEN PROBLEM, na to nawet nie zwracałam uwagi.
# 42016.02.15, 12:51

Anna
Oczywiście chodziło o macierzyństwo, a nie małżeństwo.

podobne artykuły

Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
Wraz z Wiosną we Wrocławiu rozpoczyna się już piąta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla mężczyzn i kobiet.
 
Mój apel do Ciebie, Seksualna Istoto!
Urodziłam się jako istota seksualna. Ty też. Może słyszałaś/-eś, że seksualność to coś złego, brudnego, grzesznego, że trzeba ją ukrywać i że trzeba się jej wstydzić. Ja Ci mówię, że wraz ze swoją seksualnością jesteś idealna/-y. Nie musisz nic zmieniać! Ja przyjmuję i szanuję Twoją seksualność.
 
Spełniam swoje marzenia! Dziękuję!
Tak bardzo, bardzo się z tego cieszę! Przypomniałam sobie o marzeniach sprzed blisko 10 lat i nagle okazało się, że - spełniłam je w tym roku! Dzięki Wam! :) Co więcej - spełniłam kilka dodatkowych. :)
 
O zgodzie na cesarkę
Lisa pojawia się w tej książce, aby dać świadectwo temu, iż poród jest taki, jaki jest. Stanowi ona godny podziwu przykład prawdy, że najlepsze dla naszych dzieci niekoniecznie są takie porody, jakie chciałybyśmy dla nich wybrać. Cieszę się z obecności Lisy w tej książce, ponieważ jest ona cichym i odważnym przypomnieniem, że choć robimy wszystko, co w naszej mocy, narodziny, podobnie jak życie, nie są doskonałe.
 
Natalia Przybysz o aborcji
Chciałabym, żeby kobiety przemówiły swoim głosem. Żeby zaczęły mówić o tym doświadczeniu. Tak jak w latach 60. przemówiły Amerykanki. A potem w latach 70. Francuzki. To doświadczenie istnieje, jest częścią kobiecego życia. To indywidualna sprawa i każda kobieta powinna móc zadecydować o tym sama – czy chce urodzić, czy nie. A to, jak do tego potem podchodzimy, czy to był problem, czy nie, to też nasza sprawa – jakie ceremonie będziemy chciały odprawiać, by sobie z tym poradzić. To nie sprawa mężczyzn w rządzie i w Kościele.
 

najnowsze artykuły

Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
seksualność kobiet » wiadomości
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
komentarze (1)
Wraz z Wiosną we Wrocławiu rozpoczyna się już piąta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla mężczyzn i kobiet.
 
Jak mam pragnąć męża, który o mnie nie dba? Frustracja kontra rodzina
seksualność kobiet » seks
Jak mam pragnąć męża, który o mnie nie dba? Frustracja kontra rodzina
Pamiętam naszą pierwszą noc. Kochaliśmy się osiem godzin. Potem nieraz o tym myślałam. Dlaczego facet potrafi najpierw kochać cię osiem godzin, kłaść ci głowę na brzuchu, pieścić twoje piersi, robić ci dobrze ustami przez godzinę, a potem to wszystko mija.
 
O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
seksualność kobiet » seks
O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
Jak skomunikować się z partnerem czy partnerką w seksie i w związku? Jak udzielać sobie informacji zwrotnej? Jak mówić o swoich uczuciach i fantazjach? O tym właśnie rozmawiamy w Misji na Marsa w Radiu RAM. Przepytają mnie Marcin Furmański i Krzysztof Janoś. Dziękuję za wspólną podróż!
 
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
seksualność kobiet » miesiączka
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
Babeczki, bądźcie bardziej kobiece, schowajcie swój okres - mówi nam kultura. Mówi to ustami osób każdej płci. Co świetnie widać na filmiku Skit Box ”I got tha flow”. Ale kobiety z tego wideo chcą być sobą, nie stosować się do norm społecznych za wszelką cenę i - właśnie - nie ukrywać swojej kobiecości.
 
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
seksualność kobiet » seks
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
Pod rozległym pojęciem seksu mieści się też niedostrzeżona jako odrębny impuls potrzeba bycia obejmowanym, otaczanym troską innej osoby, niańczonym i zapewnianym o miłości nie dlatego, że przyniosło się do domu pensję czy upiekło placek, ale po prostu dlatego, że się istnieje.
 








zobacz też

”Kwartet” w Teatrze Nowym - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter