Po obrzezaniu Aman trzymana była z dala od dzieci, ale dwa dni później zaniosłam jej trochę wody. Przyklęknęłam przy niej i zapytałam:
- Jak było?
- Potwornie... - zaczęła i nie dokończyła. Nie chciała mnie straszyć wiedząc, że teraz na mnie kolej.
Od tej chwili bałam się okropnie tego, co było przecież nieuchronne. Starałam się wypchnąć z pamięci widok cierpienia siostry. W swojej naiwności zdołałam w końcu przekonać samą siebie, że chcę stać się prawdziwą kobietą i dołączyć do starszych sióstr.
***
Miałam chyba z pięć lat, kiedy poszłam do matki i zaczęłam nudzić:
- Mamo, przecież jestem kobietą. Kiedy w końcu mi to zrobisz? - Uważałam, że muszę mieć za sobą to tajemnicze przejście.
Udało się. Pewnego dnia matka powiedziała:
- Ojciec wie, gdzie spotkać znachorkę. Czekamy na nią, pojawi się lada chwila.
Wieczorem przed obrzezaniem matka poradziła mi, żebym nie piła zbyt wiele, bo będę dużo siusiać. Nie wiedziałam, o co ale przytaknęłam. Byłam zdenerwowana, lecz chciałam mieć to już za sobą. Stałam się ośrodkiem zainteresowania całej rodziny i dostałam nawet dodatkową porcję jedzenia. Tuż przed pójściem spać matka powiedziała:
- Obudzę cię rano, jak będzie trzeba.
Nie miałam pojęcia, skąd będzie wiedziała o nadejściu znachorki, ale mama często przeczuwała, że ktoś przyjdzie lub że coś się wydarzy.
Leżałam bezsennie przez całą noc, aż nagle mama zjawiła się tuż przy mnie. Nadal było ciemno, lecz niebo przechodziło już, niemal niezauważalnie, z czerni w szarości przedświtu. Pokazała mi na migi, żebym była cicho, i wzięła mnie za rękę. Na wpół śpiąca poczłapałam za nią, wlokąc za sobą moją skromną kołderkę. Teraz wiem, dlaczego w podobnych sytuacjach dziewczynki zrywa się ze snu tak wcześnie. Rzeź ma się odbyć, zanim inni się obudzą, żeby nikt nie słyszał krzyków ofiary. Ja tymczasem, choć niespokojna, robiłam posłusznie, co mi kazano. Wyszłyśmy z chaty, by zanurzyć się w wysuszone zarośla.
- Poczekamy tutaj - powiedziała mama.
| # 5 | 2011.08.26, 13:01 |
![]() eeeeeee | straszne |
| # 4 | 2011.08.23, 08:52 |
![]() Gunia | Postęp zawsze dzieję się pomimo oporu Kościoła Katoliskiego, a nie z jego pomocą. Jakbyśmy w Eropie czekali, aż Kościół dojrzeje to byśmy nadal żyli na płaskiej Ziemi, a kobiety nie miałyby duszy. Oni po prostu pewnego dnia odkrywają z niesmakiem, że bardzo niewielu ludzi ciągle wierzy w stworzenie świata w 7 dni i postanawiąją "zatwierdzić teorie wielkiego wybuchu i ewolucji, jako równoważne z kreacjonizmem". |
| # 3 | 2011.08.22, 19:29 |
![]() Voca | Jeszcze bardziej skandaliczne jest to, że to samo odbywa się w chrześcijańskich wioskach w Afryce, a papież nie chce potępić takiego postępowania :( |
| # 2 | 2011.08.22, 18:55 |
![]() bajeczna | jak wogole mozna takie rzeczy robic to sie poprostu w glowie nie miesci |
| # 1 | 2011.01.17, 14:20 |
![]() ania | Cała książka jest świetna. |
Islam potępia obrzezanie kobiet
„Obrzezanie” kobiet. Klitoridektomia w praktyce, cz. 2.
Okrutny ideał kobiety
Vega:
W aptece. Pierścień dopochwowy.
sexxx:
ja mam dzięki nim sex co 5 minut