dział: literatura

Odkrywając nową polską autorkę. Anna Kropelka

Joanna
dodano: 2013.10.17
Ujął mnie nieco większy naturalizm niż w innych powieściach tego typu – bohaterka miewa okres, myśli o antykoncepcji i chorobach przenoszonych drogą płciową, nie szczytuje jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, masturbuje się. Nawiasem mówiąc, masturbacja wydaje się tu ważnym elementem odkrywania przez bohaterkę własnej seksualności, niejako to kobieta rozbudza się sama, a nie rozbudzają ją mężczyźni (jak na przykład było w Greyu czy w „Osiemdziesięciu dniach…”).


kliknij i kup - selkar.pl

Nie od dziś jestem wielbicielką literatury erotycznej, do niedawna stanowiącej niewielką niszę rynku wydawniczego, a obecnie przeżywającej prawdziwy rozkwit. Lubię pozycje ostre, czasem graniczące wręcz z pornografią. Obce realia czy trudne do wymówienia i zapamiętania imiona często nie pozwalają mi wystarczająco łatwo wejść w świat przedstawiony, dlatego z chęcią sięgam po polskich autorów. Niestety, jeśli chodzi o erotyki, to większość ukazuje się chyba tylko jako e-booki, a ja jestem przywiązana do papieru.


Internetowe zapowiedzi książki Odkrywając siebie Anny Kropelki nie nastawiły mnie raczej zbyt entuzjastycznie. Opis wskazywał na kolejne romansidło (studentka zafascynowana wykładowcą!), w którym seks pojawi się być może na przedostatniej stronie, poza tym, szczerze mówiąc, nie mam zbyt dobrych doświadczeń z książkami z Czerwonej Serii. Wszystko zmieniło się jednak po przeczytaniu opisu na okładce (zupełnie inny) i przekartkowaniu książki w księgarni. Kupiłam ją.


Było warto! Książka jest po prostu smakowita i nie mówię tu nawet o kilku bardzo ciekawie i szczegółowo opisanych fantazjach seksualnych, ale o różnych drobiazgach. Wątek romantyczny jest, że tak to ujmę, poboczny. Fabuła w tym zakresie jest ledwo zarysowana. Można by powiedzieć, że głównym bohaterem nie jest nawet sama Gabi, ale badania w których bierze udział – badania seksualności wzorowane na badaniach Alfreda Kinseya.


Zanurzając się w tę książkę, wspólnie odkrywany, jak bardzo ludzie różnią się swoim podejściem do seksualności i ile ta sfera może wnieść w nasze życie (zarówno dobrego, jak i złego). Co nietypowe dla erotyków - pojawiają się tu wątki zaburzeń seksualnych, przemocy seksualnej, profilaktyki zdrowotnej czy bezpiecznego seksu. Bardzo ciekawe są kobiece techniki seksualne, naprawdę interesuje mnie, ile z tego to doświadczenia autorki lub osób, które zna. Wykorzystywanie seksualne pluszowego misia po prostu powaliło mnie na kolana!


Choć może to trochę na wyrost, ale w pewnym sensie ta książka (fragmenty związane z seksualnością, ale nie będące stricto literaturą erotyczną) skojarzyła mi się z „Monologami waginy” Eve Ensler czy „Wilgotnymi miejscami” Charlotte Roche.


Ujął mnie nieco większy naturalizm niż w innych powieściach tego typu – bohaterka miewa okres, myśli o antykoncepcji i chorobach przenoszonych drogą płciową, nie szczytuje jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, masturbuje się. Nawiasem mówiąc, masturbacja wydaje się tu ważnym elementem odkrywania przez bohaterkę własnej seksualności, niejako to kobieta rozbudza się sama, a nie rozbudzają ją mężczyźni (jak na przykład było w Greyu czy w „Osiemdziesięciu dniach…”).


Oczywiście nie jest to żadna książka edukacyjna ani nic w tym rodzaju. Dominują tu wyraziste sceny seksu z całym tym mlaskaniem, wilgocią i częściami ciała, które często gdzie indziej nie są nawet nazwane…


Gorąco polecam i ze zniecierpliwieniem czekam na kolejną pozycję Anny Kropelki. Zapowiada się, że w końcu będziemy mieli własną interesującą „niegrzeczną” autorkę.


Tekst ukazał się w ramach konkursu z mężczyzną w tle.

-
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 4)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12013.10.17, 20:24

Paula
Super recenzja! Juto lecę do księgarnii :)
# 22013.10.18, 00:08

AwaS
I piękna okładka.
# 32014.02.03, 14:01

Adam
Całkiem ciekawa pozycja…
# 42014.02.12, 14:28

Joanna
Czy ktoś ostatnio czytał jakieś dobre powieści erotyczne?

podobne artykuły

Słone ciasteczka? Opowiadania edukacyjne
„Słone ciasteczka to zbiór pikantnych opowiadań erotycznych autorstwa Katarzyny Miller. Znakomity portret ludzkich uczuć, pragnień i fantazji erotycznych realizowanych w stałych związkach, przelotnych romansach lub pozostających jedynie w sferze pragnień…” - czytam w ogólnie dostępnym opisie. Cóż, ja tej pikanterii jakoś nie dostrzegłam. Ale może oczekiwałam zbyt wiele? Może sądziłam, że podtytuł „erotyczne” do czegoś zobowiązuje?
 
Polska współczesna literatura erotyczna
Dziś chciałabym napisać kilka słów o dwóch książkach rodzimego autorstwa, co ciekawe napisanych przez mężczyzn (podobno) i wyłamujących się ze schematu romansu erotycznego.
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

”Wagina. Nowa biografia” Naomi Wolf - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter