dział: literatura

Nie odróżniam tantry od country i nadal jest pięknie, czyli ”Przekaz szeptem”

Voca Ilnicka
dodano: 2015.02.16
Czym jest tantra? Czym jest tantryczny seks? Jak można się kochać tantrycznie?

Nawet, jeśli obejrzycie filmy instruktażowe lub przeczytacie kilka podręczników, istota tego zagadnienia może nadal być mglista i niezrozumiała. Ale właśnie w księgarniach pojawia się książka, która pokazuje piękno świata seksualności w zupełnie inny sposób - przystępny, zwyczajny i bardzo, bardzo poruszający. Tym razem do rąk dostajemy nie podręcznik, ale niby-powieść napisaną przez Gitamę.


tantra-ps.jpg


"Tantra. Przekaz szeptem". Żeby ją przeczytać i zrozumieć, nie trzeba być żadnym mistrzem zen, i nawet jeśli nie odróżniacie tantry od country, to i tak jest wielkie prawdopodobieństwo, że książka Was rozłoży na łopatki. Bo niewiele mieliśmy szans, żeby po polsku czytać taki przekaz o seksualności. W sumie to mam wrażenie, że jest to najmocniejszy pozytywny tekst o seksualności, jaki mi dane było przeczytać, biorąc pod uwagę absolutnie wszystko, co przez dwadzieścia lat wpadło mi w ręce. A możecie wierzyć, że naprawdę szukałam.


Tak naprawdę książka Gitamy składa się z trzech części: tantrycznej opowieści, praktyk i zdjęć. Mnie najbardziej poruszyła część pierwsza. Losy młodej kobiety, której mąż zmarł, a ona sama została z małym synkiem, złamanym sercem, zamętem w głowie i przekonaniem, że miłość jest już za nią. Jak można się domyślać, ten kryzys staje się szansą i na horyzoncie pojawi się nowa miłość. Pemie śni się nowe życie a ona wyrusza w podróż, żeby je odnaleźć. Razem z nią przeżywamy lęki i spełnienia, których doświadcza. Razem z nią doświadczamy też tego, czym może się stać seksualność, jeśli pozwoli jej się rozkwitnąć, jeśli się ją zgłębi i się jej podda.


Dla Pemy seksualność staje się ścieżką poznania siebie i konfrontacji z rzeczywistością. Jaka jestem? Co czuję? Czego się boję? Jak bardzo mogę kochać? Jak wiele przyjemność mogę przyjąć? Czym jest miłość? Czym jest kobiecość? Czy chcę być z jedną osobą, czy może z kilkoma? Sądzę, że pytania, przed którymi staje Pema, będą również ważne i inspirujące dla wszystkich czytelników i czytelniczek. Również tych osób, które na co dzień żyją w poliamorii albo też o niej marzą. Dzięki praktykom i medytacjom opisanym w drugiej części, można wejść równie głęboko, co bohaterka, w siebie i znaleźć odpowiedzi na pytanie: "jak żyć?".


Przepiękny język i sposób opowiadania sprawiają, że seksualność, cielesność, fizyczność, którą nasza kultura traktuje jak coś gorszego a przynajmniej podejrzanego, odzyskują swoje miejsce i wartość. Bohaterowie, którzy będąc zanurzeni w obfitości, hojnie ofiarowują sobie miłość i seks, kobiecość i męskość, robiąc to szczerze, z serca, bez udawania i gierek, mogą być tym wzorem do naśladowania. Tak, jak chłoniemy świat, czytając za dzieciaka "Anię z Zielonego Wzgórza" czy "Przygody Tomka Sawyera", tak samo możemy wchłonąć, wessać ogromną porcję pozytywnej seksualności i inne orgazmiczne potencjały, czytając "Przekaz szeptem". Życzę Wam takiej namiętności i takich orgazmów, jak te opisane na kartach książki.


Podejrzewam, że wydawnictwo może otworzyć nie tylko oczy i serce, ale przemienić życie na mocno seksualne. W końcu stajemy się tym, czym karmimy się na co dzień. Zamieniłabym dwa ciepłe posiłki na jeden egzemplarz "Tantry szeptem". W końcu można żyć miłością.



Serdecznie polecam!


Książkę można kupić tutaj

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 1)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12016.12.05, 06:21

Bea
Przeczytałam i potwierdzam - niezwykła, sensoryczna, seksualna podróż.

podobne artykuły

Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Pierwsze nietypowe orgazmy
Głosem zdławionym przez rozkosz spytałam, czy wie, co mi robi. W odpowiedzi wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka, gdzie kochaliśmy się całą noc...
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
komentarze (1)
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

Orgazmiczna joga. Polecam :)

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter