dział: literatura

Erotyka dla grzecznych dziewczynek, czyli Saga o Ludziach Lodu

Voca Ilnicka
dodano: 2010.11.09
Kiedy pierwszy raz zetknęłam się z Sagą miałam chyba 12 lat. Pamiętam, że koleżanka z klasy prawie na siłę wcisnęła mi książkę z urwaną okładką i powiedziała „przeczytaj to, musisz to przeczytać”. Książka, którą od niej dostałam, była 26 tomem Sagi o Ludziach Lodu, był to Dom w Eldafiord. Z tego co pamiętam, nie było tam żadnych scen erotycznych, ale książka zrobiła na mnie wrażenie ludzkim, zupełnie nie-grzeszym pokazaniem erotyki i seksualności.


Nie streszczę wam już dziś tego, bo ostatni raz czytałam ją w podstawówce. Ale specjalnie na potrzeby tego tekstu sięgnęłam po pierwszy tom Sagi i o nim oraz o jego wpływie na moje dziewczęce postrzeganie erotyki, zamierzam wam opowiedzieć.


Następnego dnia po przeczytaniu Domu w Eldafjord udałam się do naszej gminnej biblioteki. Pani bibliotekarka dobrze mnie znała i, gdy nie znalazłam Sagi na żadnej półce, zabrała mnie ze sobą na zaplecze i powiedziała: tutaj trzymamy te książki, nie wystawiamy ich oficjalnie na półki. Wzięłam pierwsze dwa lub trzy tomy Sagi i zaczęłam podróż po zakazanym dotychczas świecie.



Świat Sagi o Ludziach Lodu jest czarodziejski, magiczny, zaludniony czarownicami i czarownikami o gorących sercach, najróżniejszymi odmieńcami i wyrzutkami, osobami często kalekimi (dziś powiedzielibyśmy: z niepełnosprawnością), a nawet homoseksualnymi. Bohaterowie pochodzą z najróżniejszych warstw społecznych i zakątków świata (większa część Sagi rozgrywa się jednak w Norwegii) i - bez względu na wszystko – zasługują na miłość. Również na miłość prawdziwie erotyczną. W świecie stworzonym przez Margit Sandemo miłość może znaleźć parobek, córka kata, „zwierzoczłek”, homoseksualista, kobieta o zdeformowanym ciele i szpetnej twarzy. Jeśli nawet nie wszystkie historie miłosne kończą się happy endem (przepiękna czarownica, Sol Angelika, cierpiąca samotność i nienasycenie, wybiera śmierć zamiast samotnego życia), to jednak pozostawiają w człowieku poczucie, że znajdzie się ktoś, z kim będzie można dzielić bliskość i intymność oraz - że zmysłowość jest rzeczą wartościową.


Zauroczenie


Zauroczenie to tytuł pierwszego tomu Sagi. Akcja rozgrywa się w XVI-wiecznej Norwegii, a główną bohaterką jest 16-letnia Silje, surowo wychowana dziewczyna, która straciła całą rodzinę w czasie zarazy. Wypędzona z domu spotyka na swojej drodze Tengela – dorosłego mężczyznę, który budzi w niej tęsknotę za bliskością i którym zaczyna się fascynować. Tengel znajduje dla niej (i jej przybranych dzieci) dom i opiekuje się nią z pewnego dystansu. To właśnie w tym domu, u nowych ludzi, Silije odkrywa drzemiącą w niej zmysłowość. Śni jej się pierwszy erotyczny sen (i przeżywa pierwszy orgazm(?).


Sny przychodziły i odchodziły. Silje cicho wzdychała, mięśnie rąk i nóg lekko jej drżały […] Coś wyłoniło się spośród wzgórz. Czarne postacie z szerokimi skrzydłami. Jej demony. Podświadomie, we śnie, usiłowała się bronić. Było ich kilka. Sześć, może osiem. Ale były niebezpieczne. Unosiły się w powietrzu, szukały. Wiedziała, że ich oczy już ją odnalazły, choć udawały, że jeszcze jej nie spostrzegły. Nagle zorientowała się, że jest naga. Nie miało to jednak znaczenia. Nikt poza duchami przepaści nie mógł tego zobaczyć. Ta świadomość przyniosła jej ulgę. Z rozkoszą wyciągnęła się w trawie. Dziwne zwidy były teraz bliżej. Serce zaczęło jej walić jak oszalałe. Zobaczyła je wyraźniej. Były nagie. To byli mężczyźni. Ich demoniczne twarze miały w sobie niezwykle sugestywną siłę przyciągania. Dłonie mieli zakończone długimi pazurami, tułowia na wpół ludzkie, na wpół zwierzęce. Tak, w wielu miejscach natura obdarzyła ich równie hojnie jak zwierzęta. Widzieli ją i pożądali jej. Nigdy jednak nie zniżyli swego lotu tak, by znaleźć się przy niej. Zataczali w powietrzu niewielkie kręgi, jak gdyby coś ich powstrzymywało, jakby na coś czekali.

Ujrzała twarz jednego z nich. Choć groteskowo wykrzywiona, to jednak piękna, o czystych rysach. Twarz młodzieńca otoczona złotymi lokami. Z rogami jelenia.

Poznała go i zadrżała z radości, że znów go widzi. Lecz on też nie odważył się zejść na dół. Jego ciało od pasa w dół było ciałem jelenia, a zamiast ramion wyrastały mu ogromne skrzydła.

W pewnym sensie nie życzyła sobie, by był nagi; wzburzyło ją to. Uwielbiała tylko jego piękną twarz, nic więcej nie chciała, niczego więcej nie pragnęła.


Demony z szacunkiem rozsunęły się nieco.

Ponad „Krainą Cieni” uniosła się nowa postać, większa i groźniejsza od innych. Znieruchomiała na tle płonącego nieba. Choć zatrzymała się w oddali, we śnie Silje spostrzegła, kim ona jest. Poznała jego twarz. Kuszącą i odpychającą zarazem, z grymasem drapieżnika, pociągającą, pociągającą... Czarne spirale skręconych włosów opadały na czoło, pełne blasku oczy świeciły w jej kierunku.

Mimo że się starała, nie mogła jednak dojrzeć tułowia. Chciała go zobaczyć całego, lecz pozostawał w cieniu. Mogła tylko rozróżnić kontury, które przywodziły jej na myśl fauna, satyra...


Jej ciało było ciężkie i ospałe, oddychała głęboko, dziwnie podniecona. Poruszyła się powoli w trawie, podciągnęła lekko nogi, pełna obawy, przerażona, ale i zafascynowana. Zamachał z wolna skrzydłami i przysunął się bliżej. Krzyknęła tak głośno, że się obudziła.


Leżała w półśnie, chwytając głęboko powietrze, z uczuciem jednocześnie ulgi i zawodu, że sen przerwał się akurat w tym momencie. Poczuła, że ciało jej płonie w sposób, jakiego nigdy dotąd nie doświadczyła Była poruszona, wstrząśnięta. Usiłowała dłońmi zasłonić swój wstyd, lecz one tylko rozpaliły iskrę. Teraz nie było już odwrotu.

Wyczerpana opadła na łóżko, niemal bliska śmierci ze wstydu, że właśnie doznała uczucia wielkiego szczęścia. Tymczasem wszystko miało swoje naturalne wytłumaczenie. Po prostu Silje dorosła.

[…]

Silje była przekonana, że wszyscy bez trudu odgadną, co przeżyła tej nocy. O dziwo, wyglądało na to, że tylko jej się tak zdaje i nikt nie zauważył niczego szczególnego, bo rozmawiali z nią jak zwykle serdecznie i naturalnie. Zdumiewające! Dla Silje ten moment zwrotny w jej życiu był tak poniżający, że chciała umrzeć.


Kobieta seksualna


Po tym zdarzeniu Silje zaczyna być już świadoma tego, jak reaguje się ciało podnieconej kobiety, a podniecają ją: wspomnienie snu, demoniczny Tengel oraz kościelne malowidła: poczuła, że staje się mokra w najwstydliwszy sposób - tak, jak to się stało w nocy. Zaczyna zauważać swoje ciało: […] zamyślona zaczęła się rozbierać. Zwykle zostawała w koszuli, była zbyt nieśmiała, by rozebrać się całkiem do naga. Jednak tego wieczoru siedziała dłużej na skraju łoża, w czerwonym blasku ognia z paleniska. Powoli, jakby w transie, zdjęła koszulę i odłożyła ją na bok. Nie mając odwagi spojrzeć w dół, ostrożnie dotknęła swej skóry, pogładziła dłońmi piersi, smukłą talię. Czuła, że jest szczupła i zgrabna, że jej piersi są twarde i jędrne. Położyła dłoń na brzuchu, poczuła, jak bardzo jest płaski. Z lękiem popatrzyła w dół. Jej opiekun, Benedykt, stary malarz kościelny, tłumaczy jej zawiłości sztuki sakralnej.


- Piękne - odpowiedziała Silje z wahaniem. - Ale dlaczego namalowaliście, panie, kobietę ubijającą masło? A za nią diabła?

Benedykt zachichotał.

- Zawsze chcą czegoś takiego. Muszą mieć trochę zabawy, księża i kościelni, i całe zgromadzenie.

- Ale ja nie rozumiem - powiedziała Silje z prostotą.

Ze zdziwienia otworzył usta.

- Chcesz powiedzieć, że... że nie rozumiesz symboliki? Nigdy nie widziałaś, jak się ubija masło? Sama nigdy tego nie robiłaś?

- Ależ tak, ale...

W jednej chwili wielki rumieniec oblał jej policzki. Uciekła. Coś tak niegodziwego! Coś tak...

Benedykt wyglądał, jakby pożałował swych słów.

- Jesteś dla mnie zagadką, kochana, ogniokrwista dziewico. Tak, od razu widać, że masz gorącą krew. Może chciałabyś pomóc mi malować?


Silje pomaga malarzowi i wkrótce na jednej ze ścian maluje własną fantazję erotyczną: Tengela i siebie: Diabeł stał za kobietą, tak jak to naszkicował Benedykt. Silje posunęła się jednak dalej, umieściła pazurzaste łapy diabła na piersiach niewiasty, ona zaś zdawała się opierać głowę na jego ramieniu. Długim jęzorem diabeł lizał jej szyję, a jego twarz... [...]

- Naprawdę nie spodziewałem się, że ty, taka cnotliwa, możesz stworzyć coś takiego. Popatrz na pełne pożądania ręce diabła. Popatrz na jego pozycję. Tak jakbyś potrafiła wyobrazić sobie, co naprawdę rozgrywa się za plecami kobiety.

Również Silje była zaskoczona.

- Nie rozumiem, nie wiedziałam nawet, że namalowałam to w ten sposób. To musiało przyjść samo z siebie.


Otwartość


Silje jest postacią, z którą zidentyfikuje się każda nastolatka. To właśnie jej siła. Jest prostolinijna i dobra, a jednocześnie zmysłowa i szczera. Z przeżywaniem swojej seksualności nie ma problemu. Tengela – kocha i pożąda. W ciągu kilku miesięcy mężczyzna staje jej się tak bliski, że opowiada mu swoich nowych doznaniach i o fantazjach. A on jej o swoich.


- Potem pojawił się demon, na którego czekałam. Ale zatrzymał się nad ostrymi szczytami. Z daleka widziałam jednak, że to byłeś ty. I... moje ciało było rozpalone... przenikało je gorąco. W tym momencie obudziłam się. Taki był pierwszy sen.

Zasłoniła twarz dłońmi. Tengel delikatnie odsunął je.

- A teraz ten drugi!

- Nie, nie zmusisz mnie, bym go opowiedziała.

- Czy był... spełniony?

- Nie, skończył się dokładnie tak, jak ten pierwszy, w decydującym momencie. Ale ja w tym śnie byłam taka bezwstydna, Tengelu. Chciałam zobaczyć twoje ciało, poczuć je na swojej skórze... I za każdym razem, kiedy się budziłam... Nie, tego nie mogę powiedzieć.

- Obudziłaś się z uczuciem pożądania? - zapytał patrząc na nią.

Milczenie Silje było wystarczającą odpowiedzią.

- Nie ma się czego wstydzić - rzekł. - To z pewnością spotyka większość ludzi. Sądzę, że, pomimo surowego wychowania, kryją się w tobie bardzo silne... - szukał słów. - Żądze - dodał zachrypniętym głosem. - Wiedziałem to już od chwili, gdy ujrzałem cię po raz pierwszy. Czasami rozpoznać to można już po oczach...

- Ale one dotyczą tylko... ciebie - wyrwało jej się, zanim zdążyła pomyśleć. Silje nie miała wątpliwości, że uszczęśliwiła Tengela. Łatwo poznała to po uśmiechu, który usiłował ukryć.

- Teraz twoja kolej - powiedziała zażenowana. - Obiecałeś opowiedzieć o swoich snach.

[...]

- To nie będzie łatwe, Silje, ponieważ moje sny były snami na jawie. Kiedy śpię, nic mi się nie śni.

Przedziwne uczucie przeniknęło jej ciało. Znów przesunęła się na stołku.

- Sny na jawie?- Tak. Byłem z tobą, Silje. Co wieczór, już w domu Benedykta... Wiedziałem przecież, jak wygląda twój pokój. Wracałem myślą do tej chwili, gdy położyłem dłonie na twej stopie. W wyobraźni pozwalałem im wślizgnąć się pod suknię. Ja, który nigdy przedtem nie dopuszczałem nawet myśli o kobiecie. Rozebrałem cię, patrzyłem na ciebie jak leżysz...

Ogarnął ją wstyd.

- Moje ręce nadal obejmują cię w pasie, pamiętając te momenty, kiedy pomagałem ci wsiadać i zsiadać z konia. Czuję to jakby nadal. W myślach pozwoliłem dłoniom wsunąć się pod suknię i położyć na twej piersi, czułem miękką, ciepłą skórę...

Silje zdusiła jęk.


Te kilka – nawet długich – cytatów nie odda klimatu powieści, która czarowała mnie - nastolatkę. To właśnie Saga musiała starczyć mi za całą edukację seksualną, zanim poszłam do liceum. Oczywiście, wpadały w ręce jeszcze inne książki, niektóre mniej, niektóre bardzie erotyczne, a czasem jawnie pornograficzne – jak na przykład Pamiętniki Fanny Hill. Jednak ani one, ani nic innego nie wpłynęło na mnie w taki sposób, jak książki Margit Sandemo. Z czego w sumie bardzo się cieszę. Modelowe zachowania bohaterek Sagi sprawiły, że byłam równie otwarta i zdecydowana we własnych relacjach, jak moje bohaterki z dzieciństwa. Właściwie Sandemo pojawiła się w moim życiu przypadkowo, ale był to szczęśliwy przypadek. Myślę, że gdyby nie to pochłanianie całymi tomami Sagi, dzisiaj byłabym inną kobietą. A tak – zawsze miałam pod dostatkiem kobiecych wzorców, z którymi mogłam się identyfikować. A kobiety w całej Sadze były bardzo różne: młode i stare, piękne i brzydkie, mądre i głupie, dobre i złe – bardzo, bardzo różne. Ale wszystkie – niezależnie od wyglądu i charakteru – bardzo seksualne.


Specjalnie nie wybrałam żadnego fragmentu, który opisywałby scenę seksu. Myślę, że tych kilka scen – snu erotycznego, malowania swojej fantazji i rozmowy o fantazjach – było wtedy (a może teraz?) dla mnie o wiele ważniejszych niż najpiękniej opisany akt seksualny. Nawet gdy byłam prawie dzieckiem, seks był dla mnie sprawą oczywistą. O wiele zaś mniej oczywistości było we wszystkim, co opisywała Margit Sandemo – nie tylko namiętne stosunki, ale również otwartość w sferze seksualności. Zupełny kontrast do tego, co w tamtych czasach można było znaleźć w Bravo czy nawet Filipince – opisy pochopnych i nieudanych pierwszych razów, które były pochopne bądź nieudane, dlatego że bohaterki nie potrafiły powiedzieć „nie” albo same wyjść z inicjatywą.


Otwartość jak z Sagi została mi później na całe życie.


Artykuł pojawił się w ramach cyklu "Literatura, która nas ukształtowała".  A jakie lektury wpłynęły na Ciebie? Zapraszam do publikowania swoich własnych przemyśleń.


 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 22)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12011.01.07, 19:49

l.
ach saga. myślę, ze miała spory wpływ na moje postrzeganie. była to pierwsza książka (czy mówienie książka o serii jest dobre), zaczełam ją czytać w wieku 11 lat, w wieku 13 pisałam wlasne "erotyki" (hahaha), ale szybko skończyłam gdy wysłałam taki erotyk do jakiegoś konkursu radiowego i panowie na antenie mi pojechali, ze dzieci powinny zajmowac się inną tematyką. odrobinke załuję, ze nie zachowałam sobie kopii listu, ale cóż, kiedyś były listy na papierze, wolałam by mama tego nie odnalazła:)
zanim zaczełam jakoś tak w pełni samodzielnie wieść swój seksualny zywot, gdy ograniczało się to do fantazji saga dawała mi punkt odniesienia w nich.
# 22011.01.07, 21:58

Voca
Saga była bardzo fajnym punktem odniesienia:)
# 32012.01.03, 17:59

Edyta
przeczytałam to jak miałam 11 lat . ;)
# 42012.02.02, 12:15

asuska
Moja ulubiona seria książek.

Dlatego też stworzyłam własne miejsce do rozmowy o tej serii. :)

www. oludziachlodu. fora. pl
# 52012.02.20, 16:22

patrycja
przeczytałam to w wieku 12 lat .
bomba.
saga o ludziach lodu to moja ulubiona seria książek .
# 62012.02.20, 18:17

Gunia
@partycja: Ja też, ale niestety przeczytałam to (kilka pierwszych tomów) znów, mając lat 25. To był błąd, straszna grafomania, do tego skaziła moje wspomnienia z ekscytacji pierwszego czytania :-S
# 72012.02.20, 18:25

V
@Gunia - co ciekawe, też tak myślę. No, może że nie jest to grafomania, ale literatura, powiedzmy, klasy gorzej niż A, B czy C. A jednak jakiś czas temu leżałam w łóżku i czytałam Sagę. :) Kompletnie zdziwiona, że mi się podoba jeszcze. . . Ale cóż, coś w niej jest. Byłam pewna, że przeczytam dla zabawy pół rozdziału, a przeczytałam chyba z 10 tomów. Ok, przynam się, wiele kartek opuściłam, ale jest w niej coś takiego, prostego i oczywistego, w tych innych, pełnych miłości i serdeczności zachowaniach bohaterów, że czasem jedno zdanie napisane topornym językiem staje się ważne. Saga to utopia. Może dlatego wciąż mi się podoba. Lepsze to niż antyutopia jak Rok 19 84 - literatura klasy A, po której kręci mi się w głowie i mam ochotę utopić się w Odrze. :)
# 82012.02.27, 11:24

koteczek
Czytałam "Sagę" jak miałam 16 lat. Przypadkowo wzięłam do ręki w bibliotece, a potem leciały następne. . . zagłębiwszy się w ten świat, jeden tom ledwo się zaczynał to zaraz kończył. . . a pojawiła się w złym momencie mojego życia, załamaniu po próbie g. . . była mi lekiem na to zło, czułam że pomaga mi odbudować świat. . .
# 92012.02.27, 14:19

Gunia
Myślę, że po prostu byłam zupełnie inną osobą czytając sagę po raz pierwszy i po raz drugi. Szczerze mówiąc, kochanie faceta, który jest agresywny, okrutny, odrzuca i rani kobietę raz po raz (czasem bije i gwałci), niezmiernie rzadko kończy się tym, że on w końcu docenia jej poświęcenie i zmienia się w stu procentach, stając się kochanym i czułym misiem. Pod tym względem saga jest dziwna, bo ten motyw przewija się przez bardzo wiele tomów. Byle seks był dobry, a wszystko będzie dobrze (w związku Liv seks jest do niczego i dlatego nie udaje się przemienić jej męża). Co więcej jest to obsesja autorki, przeczytałam wiele jej innych romansideł i tam niemal zawsze facet okrutny, brutalny, zamknięty w sobie i chwilami psychopata jest spragnionym ciepła, zranionym dzieckiem, czekającym tylko na czuły dotyk bohaterki, aby stać się skończonym pantoflarzem. Być może jest to jakaś forma jej autoterapii, przemienić agresora w uległego i oddanego kochanka sto razy, w książkach, bo w życiu się nie udało (i nie miało prawa się udać).

Niemniej jednak jako nastolatka w ogóle nie dostrzegałam tego aspektu książek, dla mnie były to doskonałe romanse o doskonałej miłości i wspaniałym seksie, aż dziw jak bardzo można się zmienić zupełnie tego nie zauważając.

Zgadzam się z Vocą, że saga to utopia. Pod żadnym pozorem nie próbujcie tego w życiu!
# 102012.02.27, 14:47

V
@Gunia - Wiesz Gunia, zabiłaś mi ćwieka. Bo ja tego nie zauwazyłam. Ja pamiętałam tylko tych słodkich i oddanych mężczyzn - jak Tengel, Dag, Aleksander, Dominik, Heike. . . - takich, co to muchy by nie skrzywdzili, nie mówiąc już o tym, że mogliby być brutalni dla swojej kobiety. Zły, którego dało się przerobić? Chyba tylko Ulhedin (czy jak mu tam) przychodzi mi do głowy. Może nie czytałam dokładnie. :) Ale faktycznie, coś w tym jest. . .
# 112012.02.27, 15:42

Gunia
Nawet Aleksander na pocztku nie chciał Cecylii i musiała wygrać jego miłość wieloletnim oddaniem (i przy drobnej pomocy, ze strony zbłąkanej kuli z muszkietu). Bardzo wielu gejów ma jakąś traumatyczną historię, ale to nie znaczy, że należy ich przerobić na hetero ;-) Brat Cecylii i jego chora na krzywicę żona, którą długo olewał. ale w końcu docenił. Tengel też nie był słodziaczkiem od samego początku, nie chciał wciągać Silje w cały ten bałagan z Ludźmi Lodu, więc jej unikał itp. Ulvhedin to ten, który gwałcił.

W sumie to są po prostu powieści, zawsze musi być jakaś wielka przeszkoda, którą miłość musi pokonać. Nie mówię, że wszystkie historie są takie, niemniej jednak to co mnie uderzyło przy drugim czytaniu, to motyw zwalczania kamiennego serca u mężczyzny, ciepłem i miękkością kobiecego serca i ciała, niezmiennie wynagradzane w taki czy inny sposób. Tymczasem wiele wskazuje na to, że w realu takie postępowanie prowadzi do gorzkich łez rozczarowania i upokorzenia.

Za to pomysłów na seks autorce nie brakuje i tutaj unika tej sztampy, którą grzeszy moja druga ulubiona autorka opowieści o seksie Amanda Quick, nie polecam nikomu. Przeczytać jedną jej książkę, to tak jakby przeczytać wszystkie.
# 122012.02.27, 15:53

V
Nauka z tego taka, że Aleksander nigdy homo nie był, inaczej biednej Cecylii by się nie udało. :) A życiowe w tej historii jest to, że łatwo się zakochać w homoseksualnym mężczyźnie. Ja się w liceum zakochałam w takim chłopaku i przeszło mi dopiero w klasie maturalnej, ale miłość była okrutna i serce bolało. :)

O Amandzie nie słyszałam, ale skoro nie polecasz, to się zaciekawiłam. :) Ja Sandemo polecam tylko nastolatkom. TO dobry wiek na czytanie takich książek. Jest tam seks w wersji soft, ale fajny. I bohaterki, które mają w sobie trochę życia. :)

# 132012.02.29, 02:16

rosa
"Ale wszystkie – niezależnie od wyglądu i charakteru – bardzo seksualne. "
Akurat, Droga Autorko. Hanna i Vega seksualnosci nigdy nie zakosztowaly. Dla Halkatalki i Tovy byla ona "nagroda" za przejscie na strone Dobra.
Przeczytalam Sage majac 22 lata, namowiona przez powyzszy artykul, i znalazlam tam wiele szkodliwych stereotypow na temat seksualnosci. Wlasnie splodzilam o tym tekst, jak go poprawie to podziele sie z Wami mroczna strona Sagi:) Bedzie o ONR- owskim podejsciu do homoseksualizmu w Sadze (najlepszy gej to wyleczony gej, kazdy gej to myslacy o seksie zboczeniec, kazda lesbijka to nienawidzaca mezczyzn feministka,) aborcja to najgorsze morderstwo Sagi, najlepszy seks to ten waginalny z ukochanym, pozadanie bez milosci jest zawsze surowo ukarane. Mam nadzieje, ze zaciekawilam:)
# 142012.02.29, 08:44

V
Wy chyba jakąś inną Sagę czytacie. :)
# 152012.02.29, 11:13

Gunia
No właśnie, że nie. Zgazdam się z Rosą, do tego niemal każda bohaterka jest całe życie z facetem, który ją rozdziewiczył. A jeśli nie to jak Cecylia, Liv, Ingrid, musi odcierpieć swoje zanim znajdzie spokój u boku kogoś innego. . .
# 162012.03.09, 08:20

iwone
czytałam SAGĘ gdy miałam 25 lat,drugi raz gdy miałam około 32 no i teraz czytam znowu mam 41 lat. Koleżanki w moim wieku też czytały więc to książka która podoba się w każdym wieku.
# 172012.06.10, 16:04

Nadi
Zgadzam się z Rosą i Gunią, że obraz seksualności w Sadze jest z jednej strony tradycyjny i modelowy, ale też z drugiej bardzo podobało mi się, że autorka wyraźnie pokazuje, że seks jest dla przyjemności obydwojga, że kobieta, która czerpie radość z seksu, lubi go, robi pierwszy krok - jest czymś naturalnym, normalnym i jak najbardziej w porządku.

Zaczęłam nie od Sagi ale od "Opowieści o czarnoksiężniku" w wieku 17 lat. Potem przeczytałam Sagę, gdy okazało się, że bohaterowie Czarnoksiężnika i Sagi są bohaterami kolejnej serii "Saga o Królestwie Światła".
I myślę, że ten obraz kobiety otwartej na seksualność wywarł pozytywny wpływ na moją seksualność. I szczerze mówiąc wtedy nie zauważyłam tych negatywnych stron Sagi. . . Tym bardziej, że miałam za sobą już Śpiącą Królewnę autorstwa Anne Rice i romantyczno-namiętny seks w Sadze oraz słodkie historie o dobru i miłości były czymś odświeżającym.
Zresztą, jak wspomniałyście, jest to po prostu baśń dla starszych i miło czasem poczytać coś takiego.
# 182012.06.23, 15:03

anika
Do komentarza nr: 9

A Eldar??
Był brutalnym, złym człowiekiem, niby miał w sobie jakieś dobre cechy, ale zdecydowanie wygrywały w nim złe skłonności. W końcu Villemo wyzwala się od uczucia do niego, nie ma mowy o tym, żeby się zmienił i stał kapciem. . .

Ja czytam Sagę teraz pierwszy raz, mając 26 lat i fakt, że jest trochę zbyt optymistyczna, ale chyba potrzeba mi czegoś takiego na oderwanie się od rzeczywistości. . . ;)
# 192012.09.18, 12:45

Charlaine
Wszystkich zaczytanych w SoLL zapraszamy serdecznie do społeczności fanów Sagi o Ludziach Lodu pod adresem: www. ludzielodu. mixxt. pl
:))
# 202013.01.11, 15:53

Katia
Ta saga odmieniłam moje postrzeganie na świat, uświadomiła mi że wszyscy mamy pragnienia których nie należy się wstydzić.
Seksualność jest czymś co musimy zaakceptować.
Podobało mi się zróżnicowanie bohaterów z którymi w pewnych kwestiach można się uświadamiać.
Saga to niezapomniana przygoda do której na pewno powrócę ;)
# 212013.02.05, 15:35

Sol andzia
saga-o-ludziach-lodu-47. pl. tl/SoLL. htm zajebista strona!!!!!!!!!!!!!!
# 222013.02.05, 15:37

Sol andzia
saga-o-ludziach-lodu-47. pl. tl/SoLL. htm

podobne artykuły

Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
Co to za człowiek? Jakie są jego fantazje? Jakie są jego marzenia? Co lubi w łóżku? Czego chce doświadczyć? Czy ujawnił Ci swoje tajemnice?
 
Dlaczego Twoja dziewczyna zmienia się w jędzę?
Heteroseksualni mężczyźni powinni sobie zadać pytanie: „czy chcę mieć za żonę Boginię czy jędzę?”
Bo fizjologia nie przewiduje dla kobiet stanów pośrednich.
 
Wakacyjna Misja na Marsa z Vocą, seks klubami i Świątynią Miłości
Posłuchaj mnie w Misji na Marsa. Z dwoma szalonymi marsjańskimi prowadzącymi rozmawiamy o seksie, skokach w bok i wycofywaniu się z seks-propozycji :)
 
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
Powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego po narodzinach dziecka może być bułką z masłem, ale może również okazać się nie lada wyzwaniem.
 
Seks bez prezerwatywy. Bliskość czy szaleństwo?
Bliskość, jedność, połączenie, oddanie! Niektórzy czują, że da się to osiągnąć jedynie w seksie bez prezerwatywy i w ogóle bez antykoncepcji.
 

najnowsze artykuły

Pigułka po - ostatnie chwile, aby ją kupić bez recepty. Tylko do 22 lipca 2017
seksualność kobiet » wiadomości
Pigułka po - ostatnie chwile, aby ją kupić bez recepty. Tylko do 22 lipca 2017
Dziś i jutro ostatnie dwa dni pigułki po. Od niedzieli będzie ona dostępna tylko na receptę. Życzymy, abyście trafiali i trafiały do życzliwych lekarzy ”bez sumienia”. :P
 
Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
seksualność kobiet » artykuły
Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
komentarze (1)
Co to za człowiek? Jakie są jego fantazje? Jakie są jego marzenia? Co lubi w łóżku? Czego chce doświadczyć? Czy ujawnił Ci swoje tajemnice?
 
Cycki w porno i cycki w tramwajach, czyli moje życie bez stanika
seksualność kobiet » moje ciało
Cycki w porno i cycki w tramwajach, czyli moje życie bez stanika
komentarze (3)
Moje życie bez stanika jest takie samo, jak ze stanikiem, tylko, ku własnemu zdziwieniu, mogę teraz swobodniej oddychać.
 
Dlaczego Twoja dziewczyna zmienia się w jędzę?
seksualność kobiet » artykuły
Dlaczego Twoja dziewczyna zmienia się w jędzę?
komentarze (3)
Heteroseksualni mężczyźni powinni sobie zadać pytanie: „czy chcę mieć za żonę Boginię czy jędzę?”
Bo fizjologia nie przewiduje dla kobiet stanów pośrednich.
 
Wakacyjna Misja na Marsa z Vocą, seks klubami i Świątynią Miłości
seksualność kobiet » seks
Wakacyjna Misja na Marsa z Vocą, seks klubami i Świątynią Miłości
Posłuchaj mnie w Misji na Marsa. Z dwoma szalonymi marsjańskimi prowadzącymi rozmawiamy o seksie, skokach w bok i wycofywaniu się z seks-propozycji :)
 






zobacz też

”Romantyczna kochanka” kontra rzeczywistość

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter