
O tym się nie mówi. Nikt nie chce nawet o tym myśleć. Ale trzeba w końcu powiedzieć głośno
i uświadomić rodzicom, że bicie dzieci w pupę – każdy klaps – jest przemocą nacechowaną seksualnie. Jest molestowaniem seksualnym dziecka, choć ani dziecko, ani rodzic nie zdaje sobie z tego sprawy.
Uczymy dzieci, że nikt nie ma prawa dotykać ich miejsc intymnych, czyli tych, które są zasłonięte majtkami. Uważamy, że nikt nie ma prawa dotknąć dziecięcych genitaliów i pupy, ale pozwalamy na bicie miejsc intymnych dziecka przez rodziców.

Pupa nie szklanka?
Pupa jest miejscem intymnym. Jest też ważną strefą erogenną. Również u dziecka (bo rozwój seksualności nie rozpoczyna się w okresie dojrzewania). Każdy klaps, każde lanie jest stymulacją miejsc intymnych dziecka. Nie tylko dlatego, że uderza się w pośladki.
Pupa znajduje się w tak bliskiej odległości od genitaliów, że gdy uderza się w pośladki, krew napływa nie tylko do nich (powodując zaczerwienienie), ale również w najbliższe ich okolice.
A wzrost ciśnienia krwi w genitaliach to nic innego tylko… podniecenie. Dziecko nie zdaje sobie z tego sprawy – świadomie odczuwa tylko ból. Ale każdemu klapsowi towarzyszą również te inne, „dodatkowe”, stanowiące tabu odczucia.
Chociaż ani dziecko, ani rodzice nie są tego świadomi, klaps jest pierwszym dziecięcym doświadczeniem o charakterze seksualnym. Doświadczeniem, które nie pozostaje bez wpływu na przyszłe życie erotyczne. A jeśli rodzic daje klapsa lub sprawia lanie, jednocześnie zapewniając dziecko o swojej miłości, ten wpływ jest szczególnie silny, szczególnie negatywny. Połączenie bólu i upokorzenia z miłością (nawet jeśli rodzic nie zapewnia o swej miłości tuż po wymierzeniu klapsa czy sprawieniu lania) nie pozostaje bez wpływu zarówno na przyszłe życie erotyczne, jak i na wybór partnera i relacje w związku.
Żaden rodzic dający dziecku klapsy w celach wychowawczych nie chce molestować go seksualnie. A jednak niektórzy wiedzą, co powoduje klaps, lecz nie chcą ujrzeć całej prawdy. Spotkałam się z opiniami rodziców twierdzących, że klaps jest „dobry” m.in. dlatego, że dobrze wpływa na krążenie oraz że pomaga dziecku w kontrolowaniu zwieraczy i trzymaniu moczu.
Tak, po każdym klapsie krew szybko napływa w uderzane miejsce, a dziecko zaciska wszystkie mięśnie w tej okolicy. Ćwiczy zwieracze odbytu i cewki moczowej, a dziewczynki dodatkowo mięśnie Kegla. Pytanie tylko, czy to jest „dobre”?!
Zły dotyk, ale dobry klaps?
Nie przeprowadzamy badań społecznego przyzwolenia na molestowanie seksualne dzieci, bo nie ma takiej potrzeby – czyny lubieżne względem dzieci są potępiane powszechnie. A gdyby tak do badań poświęconych problematyce bicia dzieci dodać pytania:
– „Czy zgadza się Pan/i ze stwierdzeniem, że rodzic ma prawo w pewnych sytuacjach stymulować miejsca intymne dziecka?” (czyli „dać klapsa”)
– „Czy uważa Pan/i, że są sytuacje, gdy dziecko zasługuje na brutalną stymulację miejsc intymnych?” (czyli „sprawienie lania”)
Jakie byłyby odpowiedzi? Czy – gdyby wiedza o seksualnym charakterze każdego klapsa, każdego lania była powszechnie znana – tak wielka część naszego społeczeństwa przyzwalałaby na stosowanie klapsów? Czy rodzice wciąż biliby swoje dzieci, gdyby wiedzieli, że każde „przylanie dziecku w tyłek”, każdy „klapsik” jest molestowaniem seksualnym?
Anna Golus
inicjatorka kampanii „Kocham. Nie daję klapsów”
autorka książki Już bez bicia? Spór o klapsa
Przedruk za zgodą autorki
Więcej na stronie http://stopklapsom.pl/

| # 2 | 2012.03.05, 10:11 |
![]() Marta | Szczerzę wątpię, żeby w Polsce ta wiedza była znana. Pewnie w Danii, gdzie mieszkasz, jest inaczej. To chyba pierwsza taka kampania w Polsce, w której się o tym mówi wprost. Klapsy są tak powszechne! Oczywiście klapsy, które zbierają dzieci. Nie mówię o klapsach, które sobie dają kochankowie, bo to chyba z koleji nie jest tak powszechne, jak kalpsy, którymi obdarzają swoje potomstwo. Myślę, że wiele osób się na to oburza (na to że o seksualnym charakterze klapósw się mówi). Widziałam na fb stronie tej kampanii bardzo negatywne wpisy. Np. : Kocham - nie wychowuję. Jakby tylko klapsy wychowywały. Fuj! |
| # 1 | 2012.02.16, 12:15 |
![]() Gunia | Myślę, że wiedza o seksualnym charakterze klapsa jest powszechnie znana choć być może nie do końca uświadomiona. Wskazuje na to zastanawiające zasapanie się mamuś przy dawaniu klapsów, no naprawdę, kiedy za ramię niemal unoszą brzdąca z podłogi, trafienie w ten mały tyłeczek nie może być aż tak trudne i wyczerpujące, oraz fakt, że jak tatuś ma ochotę na małe co nieco, właśnie klapsem daje to mamusi do zrozumienia ;-) To drugie wyczytałam na wyjątkowo chamskim wpisie na blogu na onecie, "mały mężczyzna" widząc grubą babkę męczącą się z butem w obuwniczym podszedł do niej od tyłu i obiema rękami wymierzył jej klapsy w oba półdupki. Mamusia rozpływała się nad jego zmyślnością, bo przecież, kiedy jej tatuś wymierza klapsy, ona reaguje radosnym śmiechem. Najwyraźniej nie dotarło do niej, że pani w sklepie mogła mieć znacząco odmienne odczucia. |
Między nami - zin o przemocy seksualnej
Małolaty: seks i przemoc
Prokuratura bezprawnie umarza sprawy o gwałt, nawet gdy można skazać sprawcę
Z tasakiem na sex shop. Dmuchana lalka porwana
20% prokuratorów i 40% policjantów w Polsce uważa, że nie da się zgwałcić kobiety
AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.
gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach
Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.
Women29:
Która z pań się masturbuje?