dział: kultura

Wytrysk z tarczycy, czyli Andrew Barnes w Polsce

Voca Ilnicka
dodano: 2013.04.04
Andrew Barnes to australijski seksuolog i tantryczny nauczyciel seksualności, który wypracował swój własny system pracy, nazywany rozbrajaniem ciała (usuwaniem emocjonalnych blokad, które hamują odczuwanie i przepływ energii). W Polsce gości nie pierwszy już raz, ale dopiero wczoraj po raz pierwszy był we Wrocławiu i wygłosił prawie 4-godzinny wykład na temat kobiecego ciała, jego możliwości oraz piękna.

Kim on u licha jest i co – jako mężczyzna - może wiedzieć o kobiecej seksualności?


Barnes na każdym kroku podkreśla fakt, że jest tylko zwykłym człowiekiem z Australii. Swój wykład zaczął od krótkiego przedstawienia się – zanim zajął się seksualnością, jako młody chłopak pracował w fabryce jako elektryk, potem przez lata jako masażysta lomi lomi, co ostatecznie doprowadziło go na ścieżkę tantry oraz studiów seksuologii klinicznej (widać, że elektryk ma przed sobą nie jedną drogę!). Kilkanaście lat temu zaczął też pracę z kobietami polegającą na uzdrawianiu zranień (seksualnych, emocjonalnych). Dziś niewiele czasu spędza w Australii, podróżuje po Europie, dając wykłady, prowadząc warsztaty oraz sesje indywidualne. Napisał z przyjaciółką Yvonne Lumsde książkę o różnorodności i pięknie kobiecych genitaliów, jej tytuł można przetłumaczyć jako „Joni – serce kwiatu”, dostępna jest jedynie w języku angielskim.


Andrew Barnes książka.jpg

Podobieństwa


To, co Barnes podkreślał podczas wykładu, to fizyczne podobieństwa między kobiecym a męskim ciałem. Przeciwstawił się obiegowemu poglądowi, rozpowszechnionemu również w Polsce, wg którego kobieca seksualność miałaby być niesamowicie skomplikowana i tajemnicza, a męska pierwotna i zwierzęca. Odwołał się do tego, że w łonie matki wszyscy rozwijamy się najpierw jako dziewczynki i dopiero po kilku tygodniach wpływ hormonów powoduje, że z niektórych płodów żeńskich wykształcają się chłopcy. W związku z tym z tych samych zawiązków płciowych wykształcają się genitalia: żeńskie, które formują się w wargi sromowe wewnętrzne (skóra penisa), zewnętrze (moszna), łechtaczkę z jej dwiema odnogami (trzon penisa), żołędzią (żołądź penisa) oraz kapturkiem (napletek) i tkanką gąbczastą, która w czasie erekcji wypełnia się krwią (wtedy powiększają się nam wargi sromowe, łechtaczka doznaje wzwodu i podnosi główkę zupełnie jak penis; oraz męskie – dobrze znane i opisane). Na wykładzie usłyszeliśmy o tym, że brodawki sutkowe są taką żeńską pozostałością u mężczyzn, a także, że mężczyźni mają narząd określany jako szczątkowa macica (pozostałości pierwotnego rozwoju płciowego).


penis_clitoris zawiązki.jpg
Barnes opowiadał głównie o kobiecej anatomii – poszerzając perspektywę, bo wciąż jest to anatomia prawie nieznana. Dużo czasu poświęcił budowie łechtaczki i jej możliwościom, wymieniając jako integralne jej części nie tylko to, co widać, czy to, co uważamy za łechtaczkę (czyli główkę i kapturek), ale wewnętrzne wargi sromowe, odnogi, opuszki (ang. bulbs – polskie słowo 'bulwa' chyba lepiej by oddało wygląd tej części, ale w książkach anatomicznych spotyka się właśnie słowo 'opuszka') oraz strefę G, która dotykając przedniej ścianki pochwy, jest po prostu tylną częścią łechtaczki. Mówiąc to, przypomniał, że obecnie popularnym zabiegiem „upiększającym” jest przycinanie warg sromowych (labioplastyka) – nic innego, jak obcinanie części łechtaczki. Opowiadał też o kobiecej prostacie (sama nazwa kobieca prostata pojawiła się w dokumentach medycznych dopiero w 2007 roku), kobiecej ejakulacji, orgazmach bez ejakulacji i ejakulacji bez orgazmów dla wszystkich – dla kobiet i dla mężczyzn. Powiedział również, że świat byłby piękniejszym miejscem, gdyby było na nim więcej wytrysków kobiecych i mniej męskich. Obecne na sali audytorium śmiało się, klaskało, a przede wszystkim przysłuchiwało się tym wszystkim faktom i pomysłom z życzliwością i zainteresowaniem. Widziałam, że kolejne wypowiedzi Andrew Barnesa często prowokowały kobiety do tego, aby na szybko daną sprawę omówić z koleżanką na ucho. O tym trzeba było porozmawiać od razu.

CLIT.jpgJasnoróżowe opuszki (a raczej bulwy) łechtaczki :)
Ciemnoróżowe - odnogi łechtaczki

clitoris.jpgWewnętrzne części łechtaczki wraz ze schematycznie zaznaczonymi wargami sromowymi - na tym rysunku widać, że łechtaczkowe opuszki to naprawdę bulwy! :)



Wytrysk z tarczycy


Usłyszeliśmy też ciekawą tezę o gruczołach. Barnes dużą wagę przykłada do poziomu wibracji ciała (tak, była mowa o fizyce kwantowej – to adnotacja dla wszystkich miłośniczek „Sekretu”), mówił też o tym, że książki medyczne i anatomiczne (które oczywiście nie opisują kobiecej anatomii dokładnie, bo brak w nich informacji o całości łechtaczki, strefie G czy A – w żadnej z książek, z których uczył się na studiach seksuologicznych, nie było takich informacji) najczęściej opisują ciało na bardzo niskim poziomie wibracji. Przyzwyczajeni jesteśmy, że niektóre gruczoły, np. grasica, zanikają, gdy dorastamy. Wg Barnesa zanikają nie dlatego, że dorastamy, tylko że mamy niski poziom wibracji ciała. A fakt, że zanikają u prawie każdego człowieka, jest czymś nagminnym, co nie znaczy, że normalnym. Barnes wspomniał o dużym znaczeniu gruczołów, m.in. tarczycy i jej związku z seksualnością. Dowiedziałyśmy się również, że w czasie intensywnego orgazmu (a orgazm na potrzeby wykładu zdefiniował jako zagęszczenie wibracji o pewnej częstotliwości), przyjemność może przeżyć dosłownie każda komórka naszego ciała, a wytrysnąć możemy nie tylko z gruczołu prostaty, ale także i tarczycy (co się niektórym osobom zdarza).


Godność kobiety


Jednym z ważnych wątków wykładu była chęć przywrócenia kobietom szacunku i godności. Barnes przywołał kilka faktów niby oczywistych, ale raczej z naszej kultury wypieranych. O czym mowa? O znieważaniu kobiet, kiedy często jeszcze jako dziewczynki przejawiające ciekawość i dziecięcą seksualność, są przywoływane do porządku i zawstydzane w stopniu o wiele większym niż chłopcy. O krwawieniu, które przez kobiety jest faktem raczej ukrywanym, które czują się niekomfortowo, mając okres, cierpią z tego powodu, mają dotkliwe bóle – wg Barnesa jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest odebranie godności miesiączkującym kobietom, opowiadanie dziewczynkom, że to musi boleć, przekonanie, że ból miesiączkowy jest czymś normalnym, a nie patologią. O menopauzie, która ma zamykać kobiety na czucie przyjemności i rozwój seksualności. Jedną z ciekawszych dla mnie rzeczy było to, co opowiadał o seksualnych możliwościach kobiecego ciała po menopauzie – kobiety wciąż mogą nie tylko cieszyć się seksem, ale być tak samo wilgotne i sprawne seksualnie, jak wcześniej, wbrew opinii współczesnej medycyny o suchości pochwy i kruchości jej ścianek u kobiet.


Dla niektórych tezy wygłaszane przez Andrew Barnesa mogły być bardzo kontrowersyjne (co sam podkreślał), a informacje na temat kobiecej anatomii mogły być całkowitą rewelacją. Niektórym osobom na sali (co słyszałam z komentarzy wygłaszanych ciszej lub głośniej) to, co mówił układało się w spójną całość. Bez względu na to, co kto myśli na temat seksualności albo ile wie, moim zdaniem warto było pójść na ten wykład Barnesa.


Wykład: Nowy wymiar kobiecej seksualności, Andrew Barnes, 3 kwietnia 2013, Wrocław


Zobacz też: Anatomia kobiety - wewnętrzne części łechtaczki

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 2)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12013.04.07, 15:05

I
To mnie tak wścieka, że zawsze, ale to zawsze przy tematach związanych z kobiecością dostaję oprócz właściwego tematu wiadro bullshitu: pseudonauki, pseudomedycyny i tym podobnych. Naprawdę nie da się mówić o kobiecości bez zachwycania się szarlatanem? Żaden poziom wibracji ciała nie istnieje.

Znoszę boginie na tej stronie, nic mi do czyichkolwiek wierzeń, ale popieranie altmedu to za wiele. Głoszenie przez tego człowieka bzdur w jednej dziedzinę odbiera powagę (chociaż nie prawdziwość) pozostałym jego twierdzeniom. Utrudnia to także poważne traktowanie ludzi go popierających.

Popierając tego człowieka zamykamy się w antyintelektualnym getcie. Przekazuje to światu fałszywy komunikat, że kobiecość to wyłącznie mistyka i głupoty, a wiedza i nauka to teren męski: wracaj dziewczynko słuchać o wibracjach i czakramach.
# 22014.02.16, 09:19

de99ial
"Sekret" to bardzo niebezpieczny film. Porusza temat Prawa Przyciągania, ale opisuje je niedokładnie i pomija kilka bardzo ważnych szczegółów. Tak jakby twórcy celowo "zapomnieli", a stare przysłowie mówi "dyabeł w szczegółach tkwi".

Jeśli chcecie poznać jak naprawdę działa Prawo Przyciągania, bo ono istnieje i to nie jest żaden bullshit, polecam prace Marka Passio (materiały na temat Prawa Naturalnego, Natural Law - ok 7 godzinny wykład w trzech częściach). Nie są łatwe, nie są przyjemne bo wybijają człowieka z iluzji w jakich się często zamykamy, ale naprawdę warto.

Pozdrawiam

podobne artykuły

Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Sama mogę dać sobie przyjemność, o jakiej nie śniłam
Teraz już wiem, że jakkolwiek cudownie jest poczuć fizycznie inne dłonie na sobie, i inne ciało pod swoimi dłońmi – to że i Ja sama mogę dać sobie taką przyjemność, o jakiej jeszcze rok temu nawet nie śniłam.
 
Seminarium i warsztaty z Deborą Sundahl w Warszawie! Listopad 2016
Po kilku latach ponownie ze Stanów Zjednoczonych przyjedzie do Polski Deborah Sundahl - legenda Ruchów Kobiecych, znana w świecie ekspertka od kobiecej seksualności, autorka bestsellera pt. ”Kobieca ejakulacja i punkt G. O orgazmach jakich nie przeżyła twoja babcia”.
 
Czy to dobrze, że prawdziwe łechtaczki trafiają do szkół?
Jeśli anatomia łechtaczki na przełomach stuleci pojawiała się i znikała z podręczników i książek medycznych – to znaczy, że kobieca seksualność okresowo była akceptowana i uznawana (podobnie jak to, że kobieta może przeżywać seksualną przyjemność), a okresowo była nieakceptowana i była tabu. Powrót łechtaczki do podręcznika zwiastuje lepsze czasy dla kobiet – czasy, w których kobieca seksualność znów ma szansę się stać czymś naturalnym i oczywistym.
 
Kobieta na wolności, fragment
Kobieta na wolności to świeża, nowa, pachnąca książka Dagny Agasz, która czeka na recenzję. Na smaczek publikuję dla Was fragment o ejakulacji. :)
 

najnowsze artykuły

O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
seksualność kobiet » seks
O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
Jak skomunikować się z partnerem czy partnerką w seksie i w związku? Jak udzielać sobie informacji zwrotnej? Jak mówić o swoich uczuciach i fantazjach? O tym właśnie rozmawiamy w Misji na Marsa w Radiu RAM. Przepytają mnie Marcin Furmański i Krzysztof Janoś. Dziękuję za wspólną podróż!
 
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
seksualność kobiet » miesiączka
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
Babeczki, bądźcie bardziej kobiece, schowajcie swój okres - mówi nam kultura. Mówi to ustami osób każdej płci. Co świetnie widać na filmiku Skit Box ”I got tha flow”. Ale kobiety z tego wideo chcą być sobą, nie stosować się do norm społecznych za wszelką cenę i - właśnie - nie ukrywać swojej kobiecości.
 
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
seksualność kobiet » seks
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
Pod rozległym pojęciem seksu mieści się też niedostrzeżona jako odrębny impuls potrzeba bycia obejmowanym, otaczanym troską innej osoby, niańczonym i zapewnianym o miłości nie dlatego, że przyniosło się do domu pensję czy upiekło placek, ale po prostu dlatego, że się istnieje.
 
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
seksualność kobiet » wiadomości
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
Zapraszamy do magicznej podróży, podczas której Freya poprowadzi Cię w uzdrawiającą przestrzeń serca na spotkanie z Ixcocoa - Devą Kakao, odkrywając subtelne moce miłości, błogości i szczęścia.
 
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
seksualność kobiet » kultura
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
komentarze (2)
To jest w końcu najważniejsze w byciu kobietą – bycie seksownym kociakiem, który jest posłuszny swojemu panu. To mówił ”Zmierzch”, to mówiło ”Pięćdziesiąt twarzy Greya”, to mówi internetowa wyrocznia dla polskich nastolatków.
 








zobacz też

”Voca i Karo o seksie gadajo”: Like a virgin

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter