dział: kultura

Słowa o waginie

Naomi Wolf
dodano: 2013.10.02
O tym, jak potężny wpływ na kobiecy mózg mają słowa dotyczące waginy, przekonałam się na własnej skórze. Właśnie podpisałam z wydawcą umowę na tę książkę i z radością myślałam o czekającym mnie twórczym wysiłku. Jednocześnie miałam pewne obawy, gdyż wiedziałam, że będę się musiała zmierzyć z silnym społecznym tabu.


kliknij i kup - selkar.pl

Cz. 1 tekstu tutaj - Najgorsze słowo świata - fragment książki ”Wagina” Naomi Wolf


Mój daleki znajomy impresario, którego nazwę Alan - zaproponował, że wyda przyjęcie, aby uczcić podpisanie umowy. Alan ma osobliwe poczuciu humoru i uwielbia wywoływać towarzyskie skandale, aby podgrzać atmosferę. Zapowiedział, że podczas imprezy każdy będzie robił makaron w kształcie waginy. Uznałam to za zabawny pomysł, rodzaj hołdu dla tematu, chociaż sama nie wybrałabym akurat takiej rozrywki.


Kiedy zjawiłam się na przyjęciu, w najdalszej części loftu, gdzie znajdowała się kuchnia, panowała już znacząca, nieco figlarna atmosfera. Ruszyłam tam niepewnie.


Podchodząc do Alana, minęłam stół, na którym robiono makaron. Grupka gości otaczała osobę, która rzeczywiście wycinała z ciasta wulwy. Były urocze i podobnie jak ich pierwowzory miały rozmaite kształty, świadczące o doświadczeniu (albo wyglądzie) osoby, która je wykonała. Wśród zebranych tu kobiet i mężczyzn wyczuwało się szacunek, a nawet klimat święta. Wydawało mi się, że półmisek makaronu stojący na stole przygotowano z miłością: każda z makaronowych rzeźb była starannie wykonana, odmienna, przypomniały kwiaty, pióra, flety, wachlarze; śliczne, białe dzieła na ręcznie malowanym, niebieskim porcelanowym półmisku.


Alan stanął przy mnie. „Nazwałem je »pizdeczki«”, powiedział ze śmiechem, a mnie ścisnęło za serce. Na twarzach obecnych kobiet pojawił się cień napięcia. Twarze mężczyzn, które do tej pory wyrażały otwartość albo czułość, stały się obojętne. Coś uroczego i nowego, co ledwie rozkwitło, nagle pękło.


Usłyszałam skwierczenie. Spojrzałam na kuchnię: na wielkich palnikach stały żeliwne patelnie, gdzie smażyły się olbrzymie parówki Załapałam dowcip: parówy i „pizdeczki”. Zauważyłam, że energia wśród gości stała się niejednoznaczna. W pomieszczeniu zapanowało napięcie, które teraz już dobrze znam - daje o sobie znać w chwilach, kiedy kobiety czują się upokorzone, ale mimo to powinny „wykazać się poczuciem humoru” i „dać sobie spokój”. Jeszcze bardziej ścisnęło mnie za serce.


Na koniec ktoś zwrócił moją uwagę na ostatnie danie przewidziane w jadłospisie. Na kuchni czekały na półmisku olbrzymie porcje łososia. Znów załapałam dowcip. Kobiety cuchną. Rybą. Zaczerwieniłam się z rozpaczy, która miała podłoże psychologiczne - nie mogłam pojąć, że mój znajomy uznał to za zabawne - ale którą odczuwałam też w ciele.


Jednak nie to było najbardziej interesujące. Gdyby tamten wieczór ograniczył się jedynie do nietrafionego żartu, umiałabym sobie z tym poradzić. Tymczasem po „pizdeczkowym” przyjęciu przez pół roku nie mogłam napisać ani słowa, nie byłam w stanie nawet robić notatek. Nigdy wcześniej nie cierpiałam na taką blokadę twórczą. Poczułam, że na poziomie kreatywnym i fizycznym zostałam ukarana za „wkroczenie na teren”, na który kobiety wkraczać nie powinny.


Dzięki badaniom dotyczącym fizycznych skutków działania stresorów o charakterze seksualnym u kobiet lepiej rozumiem związek między wizualnym „żartem” i publiczną zniewagą związaną z zapachem ryby i tym. że moje palce nie były w stanie poruszać się po klawiaturze komputera. Ale wtedy moja sześciomiesięczna blokada twórcza pozostawała dla mnie tajemnicą.


Tekst pochodzi z książki Naomi Wofl: Wagina. Nowa biografia



  Możecie też pooglądać wystąpienie Naomi Wolf na YT: 
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 1)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12013.10.03, 00:20

AwaS
Smutne słowa. Smutne i przedziwne jest też to, że część ludzkiego ciała może dla kogokolwiek stanowić temat tabu. Ja mówię o waginie tak jak o innych organach i częściach ciała - naturalnie, ale też musiałam się tego nauczyć. Jeśli widzę, że wzbudzam tym u kogoś zdziwienie czy zawstydzenie, mam tym większą satysfakcję, że stwarzam nową, zdrowszą rzeczywistość. Nie używam też określeń, które uważam za brzydkie, obraźliwe i krzywdzące; moje są neutralne, medyczne lub ciepłe, przyjazne. Słowa na "c" i "p" nie przejdą mi przez gardło, bardzo ich nie lubię.

podobne artykuły

Kobiety odzyskują głos i wpływ!
Świat się zmienia, a kobiety stają się coraz bardziej odważne i solidarne.
 
Waginalny manicure, czyli cipki na paznokcie
Ale dlaczego zaczynam od „Ciało moim domem”, kiedy tak naprawdę chcę pisać o chwilowym zamieszaniu w necie z powodu vaginail? Ano właśnie dlatego, że sądzę, że i vaginail może mieć - przynajmniej dla niektórych osób – podobną moc.
 
Jak się zmienia ciało po porodzie?
Słyszałaś Agnieszkę Chylińską u Wojewódzkiego? Rozklapiocha? To chyba jedyny kobiecy głos „z telewizora”, jaki słyszałam na ten temat. I jestem za niego Agnieszce Chylińskiej bardzo wdzięczna. Chociaż wiem, że inne kobiety nie cierpią tego słowa i tego, że powiedziała o swojej waginie w taki bezceremonialny niedelikatny sposób. I że ktoś w ogóle to na głos powiedział – że rozklapiocha. Bo przecież nie zawsze tak jest! Bo przecież ta joni się obkurcza. Wraca do rozmiarów sprzed ciąży.
 
Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
Dwie łyżeczki masła orzechowego? Mąż ssący Twoje sutki? A może Twoja przyjaciółka ssąca Twoje sutki? A może masturbacja? Czy to nie brzmi jak dobra impreza? Taniec, świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, głaskanie ciała, głęboki relaksujący oddech, wanna pełna ciepłej wody? A może jeszcze orgazm porodowy, który przenika Twoje ciało?
 
Hollywoodzki „seks”, czyli przemoc i poniżenie
Dlaczego ”walenie i pieprzenie”, dlaczego przemoc i poniżenie tak dobrze sprzedają się pod przykrywką erotyki?
 

najnowsze artykuły

Kobiety odzyskują głos i wpływ!
seksualność kobiet » wiadomości
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
komentarze (1)
Świat się zmienia, a kobiety stają się coraz bardziej odważne i solidarne.
 
Mit monogamicznej samicy
seksualność kobiet » artykuły
Mit monogamicznej samicy
Poliandria, praktyka kopulacji z licznymi samcami, jest [...] jedną z najbardziej rozpowszechnionych strategii rozrodczych samic. Aż dziw bierze, że dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku naukowcy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że normę u samic stanowi właśnie poliandria, a nie monogamia (dokonywanie rozrodu z jednym partnerem).
 
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
seksualność kobiet » artykuły
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
komentarze (1)
Zmieńmy konwersację na temat naszych piersi z „jak uniknąć raka piersi i wcześnie go wykryć” na „jak mieć zdrowe piersi i czerpać z nich radość”.
 
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
seksualność kobiet » artykuły
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
W kulturach celtyckich młodą dziewicę postrzegano jako kwiat; matkę jako owoc; starszą kobietę jako nasiono. Nasiono niesie wiedzę i potencjały wszystkich zawartych w nim składników. Zadaniem kobiety po okresie menopauzy jest zasiewanie w społeczności tej kwintesencji prawdy i mądrości.
 
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
seksualność kobiet » artykuły
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
komentarze (6)
Ana-suromai to starożytny rytuał błogosławienia świata i udzielania mu swojej seksualnej mocy poprzez odsłonięcie kobiecych genitaliów. Tak kobiety błogosławiły świat m.in. w starożytnym Egipcie, o czym możemy przeczytać u Herodota i Diodora Sycylijskiego.
 








zobacz też

„Waginatyzm” instalacja Iwony Demko

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter