dział: kultura

#ShoutYourAbortion, czyli wykrzycz to, że przerwałaś ciążę

Patryk Strzałkowski
dodano: 2015.09.23
”Miałam 18 lat, byłam spłukana i w ciąży. To fatalne połączenie. Zdecydowałam się na aborcję i po trzech latach mam męża, stabilną pracę i mogę zapewnić świetne warunki mojemu dziecku” - pisze Sophia.

Za kilka dni 28 września, czyli Światowy Dzień Działania na Rzecz Dostępnej i Legalnej Aborcji. Na łamach "Gazety Wyborczej" właśnie pojawił się artykuł Patryka Strzałkowskiego nt. amerykańskiej akcji #ShoutYourAbortion. Poniżej cytujemy jego fragment:

"18 lat, spłukana i w ciąży - złe połączenie". "Miałam 19 lat. Nie wstydzę się. Nie żałuję". Od kilku dni kobiety w USA dzielą się na Twitterze historiami o swoich aborcjach. Zaczęło się od jednego wpisu i debaty w Kongresie.

Pierwszą osobą, która przed trzema dniami użyła na Twitterze hashtagu #ShoutYourAbortion (ang. "wykrzycz swoją aborcję") była pisarka Lindy West. Udostępniła ona w portalu historię innej kobiety, Amelii Bonow.

Amelia pisze o swojej aborcji, na którą zdecydowała się rok temu i przeprowadziła zabieg w klinice organizacji pozarządowej Planned Parenthood (ang. dosłownie "zaplanowane rodzicielstwo"). "Wspominam to z ogromną wdzięcznością. Wszystkie kobiety w klinice otoczyły mnie niezwykłą opieką" - wspomina Bonow.

Dalej kobieta wyjaśnia, że zdecydowała się podzielić swoją historią ze względu na toczącą się w Kongresie debatę - w piątek amerykańscy parlamentarzyści zagłosowali za odcięciem rządowego dofinansowania, które otrzymuje Planned Parenthood (organizacja, poza prowadzeniem klinik, zajmuje się też edukacją seksualną, uświadamianiem w kwestiach antykoncepcji i chorób wenerycznych).

"Opowiadam o swoim doświadczeniu, ponieważ ci, którzy chcieliby zabrać fundusze dla Planned Parenthood, wychodzą z założenia, że aborcja to coś, o czym należy mówić szeptem" - napisała Bonow.



"Nie byliśmy gotowi, by zostać rodzicami"

Lindy West zacytowała na Twitterze wpis Amelii Bonow i oznaczyła go hashtagiem #ShoutYourAbortion. To zapoczątkowało falę tysięcy wpisów kobiet, które postanowiły opowiedzieć o swoich doświadczeniach z przerwaniem ciąży.

"Miałam 18 lat, byłam spłukana i w ciąży. To fatalne połączenie. Zdecydowałam się na aborcję i po trzech latach mam męża, stabilną pracę i mogę zapewnić świetne warunki mojemu dziecku" - pisze Sophia.

"Aborcja pozwoliła mi stanąć na nogi, zająć się kolejno studiami, pracą i macierzyństwem" - wspomina Ruby Sinreich, która podobnie jak wiele innych kobiet zwraca uwagę, że dzięki przerwaniu nieplanowanej ciąży mogła lepiej zaplanować i przygotować się na bycie matką po pewnym czasie.
aborcja3.jpg
"Spotykaliśmy się od ośmiu tygodni, zawiodła antykoncepcja. Nie byliśmy gotowi, by zostać rodzicami. To był najlepszy wybór. Teraz jesteśmy małżeństwem już 14 lat i mamy dwoje dzieci" - pisze Harmony.

Wiele kobiet podkreślało, że nie żałuje swojej decyzji. "Poddałam się aborcji 21 lat temu, gdy byłam 19-latką. Nie doznałam traumy. Nigdy tego nie żałowałam. Nie wstydzę się" - napisała jedna z nich.

Więcej na: Gazeta Wyborcza

Zobacz też: Aborcja - inne spojrzenie
Aborcja – historia w pigułce
Aborcja - fakty i mity
Duża książka o aborcji
Jestem za PRAWEM do aborcji. Co to znaczy?
Kobiety dla kobiet: Zabieg z Jane
 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Aborcja była moją najlepszą życiową decyzją
Ciąża nie była wynikiem gwałtu, nie była zagrożona. Ale czuję, że zagrażała mi. Wiem, że moje życie by się całkowicie rozsypało, ja bym się rozsypała, wszystko, o co tak długo walczyłam, też by się rozsypało. W tamtym okresie byłabym naprawdę złą, nieradzącą sobie z dzieckiem i prawdopodobnie niekochającą matką z depresją.
 
Moja ciąża to moja sprawa i żaden chłop nie będzie mi nic kazał
Nie widziałam nigdy w tamtej poczekalni kobiet, których ciąża była wynikiem „rozrywkowego” stylu życia.
 
Natalia Przybysz o aborcji
Chciałabym, żeby kobiety przemówiły swoim głosem. Żeby zaczęły mówić o tym doświadczeniu. Tak jak w latach 60. przemówiły Amerykanki. A potem w latach 70. Francuzki. To doświadczenie istnieje, jest częścią kobiecego życia. To indywidualna sprawa i każda kobieta powinna móc zadecydować o tym sama – czy chce urodzić, czy nie. A to, jak do tego potem podchodzimy, czy to był problem, czy nie, to też nasza sprawa – jakie ceremonie będziemy chciały odprawiać, by sobie z tym poradzić. To nie sprawa mężczyzn w rządzie i w Kościele.
 
„Zdążę wyjąć”, czyli o tym, że ciąża nie bierze się z masturbacji
Założę się, że gdyby mężczyźni – zamiast ciążowego brzucha – mieli np. status na fejsie typu „Adam jest w ciąży z Basią” (i ciekawe co na to jego żona), to „nielubienie prezerwatyw” nie byłoby tak popularne, a metoda „zdążę wyjąć” przyprawiałaby o palpitacje serca i nieprzespane noce nie tylko „rozhisteryzowane” kobiety. Sądzę też, że szybko okazałoby się, że prawo do aborcji Polsce nagle postrzegane jest jako prawo człowieka, a nie „mordowanie niewiniątek”, bo nagle stałoby się potrzebne mężczyznom.
 
Ceremonia szacunku dla kobiet, które miały aborcję
Jeśli ktoś jest permanentnie na polu walki, jeśli czerpie z tego wielką satysfakcję, to jego język, będąc projekcją takiego sposobu postrzegania rzeczywistości, pełen będzie słów takich, jak „morderczynie”, czy „zabójczynie”, bo przecież wiadomo, że pole walki służy zabijaniu.
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
komentarze (1)
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

„Przecież walczyliśmy o równouprawnienie” - seksualność Polki w czasach stalinizmu cz. 3

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter