dział: kultura

Seks przedmałżeński w kulturze ludowej

Wioletta Kowalewska
dodano: 2010.06.24
Pomimo sankcji, które były nakładane przez Kościół i instytucje państwowe ideał czystości przedmałżeńskiej pozostał i tak praktyce fikcją, a nawet pewnego rodzaju mitem. W przypadku kobiet nie chodziło o rzeczywiste zachowanie niewinności, ale o zachowanie pozornej przyzwoitości.


W kulturze ludowej dość mocno były zakorzenione tradycje swobody seksualnej z doby przedchrześcijańskiej, dlatego też stosunki przedmałżeńskie nie wywoływały aż tak wielkiego oburzenia. U Słowian istniała dość duża swoboda seksualna kobiet przed zawarciem małżeństwa. Natomiast po ślubie wierność małżeńska była surowo przestrzegana, ale tylko w przypadku kobiet. Pomimo pewnej swobody obyczajów, mężczyźni mieli jednak większe prawa. Miłość swoją uprawiali bez ograniczania się tylko do monogamii oraz mogli dopuszczać się stosunków pozamałżeńskich1.


Znany etnograf Henryk Begeleisen napisał, że „poglądy ludu naszego na małżeństwo i stosunki płciowe nie są wolne od wyobrażeń z doby pierwotnej. Trafiają się pożycia na wiarę tj. bez ślubu kościelnego i w opinii ludu nie zawsze są źle widziane. Stosunki miedzy osobami nie połączonymi ślubem małżeńskim doznają pobłażliwości, a nawet poparcia (...) W niektórych zakątkach polskich zachował się zwyczaj obcowania dziewcząt przed zamęściem, obok ścisłego przestrzegania u kobiet wierności małżeńskiej”2.


W tradycyjnej kulturze ludowej sprawy związane z obyczajami seksualnymi przedstawiały się różnie w zależności od regionu. Najbardziej liberalne okazało się w tym względzie Podhale, gdzie społeczność wiejska dopuszczała stosunki przedmałżeńskie3. Kobieta przed ślubem miała prawo do wielu partnerów tak jak chłopak i mogła zmieniać ich zależnie od kaprysów. Wiele dziewczyn miało nawet po kilku narzeczonych i nie było to dla nich żadną hańbą. Kobieta czuła się bardziej zhańbiona, gdy kochanków nie miała. Relacja L. Kamieńskiego potwierdza to:


„Każden niemal wyrostek kochankę posiada, a schodzą się po nocach, najczęściej się to dzieje, iż razem spać się kładą [...] dziwna to, iż takiego spółkowania przedślubnego nie mają sobie za występek każący moralność i obyczajowość, ale przeciwnie, dziewka widziałaby się zhańbiona, jeśliby kochanka nie miała”4.


Wśród górali panowało przekonanie, że przed ożenkiem należy się sprawdzić. Dobrze było, jeśli mężczyzna sprawdził też kobietę pod względem płodności.


W środowisku protestanckich Mazurów pruskich do drugiej połowy XIX wieku też nie było niczym wstydliwym, jeśli kobieta obcowała z chłopakiem przed ślubem, było to nawet dość powszechne5. Nie była ona potępiana, ani przez społeczność wiejską ani przez rodzinę. Rodzice młodej dziewczyny przeważnie tolerowali swobodę córki. Do ślubu zazwyczaj dochodziło, gdy dziewczyna zachodziła w ciążę.


Na obszarach wiejskich, gdzie wpływy kościoła były silniejsze, kobiety nie posiadały już takiej swobody. Sytuacja dziewczyn była lepsza tam, gdzie były słabe wpływy kościoła6. Największym szacunkiem i swobodą cieszyły się panny w społeczności góralskiej, w porównaniu do innych regionów polskich. Na innych obszarach Polski od kobiety nie wymagano też za wszelką cenę zachowania dziewictwa, aż do ślubu, ale też go nie lekceważono. Utrzymanie dziewictwa
do ślubu traktowano też jako coś pozytywnego.


Do kontaktów seksualnych przed ślubem dochodziło najczęściej między młodzieżą, która w ogóle nie myślała jeszcze o małżeństwie. Miłość uprawiana przez młodych kochanków zazwyczaj koncentrowała się na cielesności i osiągnięciu satysfakcji seksualnej, której nie ukrywano. Przyjemność erotyczna była głównym celem intymnych spotkań kontaktów7. Zdarzały się też pary, których łączyły głębsze uczucia.


„Jo ni mogę wypowiedzieć

Jak to dobrze z panną leżeć,

Od kolana ku brzuchowi

To jest miłość chłopokowi”8.


W kontaktach seksualnych nie stosowano jakiś wyrafinowanych technik seksualnych. Najczęściej kochano się w pozycji klasycznej. Gdy dochodziło do intymnego zbliżenia, zazwyczaj chłopak przejmował inicjatywę, od niego też zależało czy przebieg stosunku będzie udany i zadowalający dla partnerki. Co prawda zdarzały się kobiety, które czasem też przejmowały inicjatywę oraz znały bardziej wyrafinowane techniki miłosne, ale należały do rzadkości. Generalnie jednak dziewczęta wiejskie nie miały zahamowań w działaniach seksualnych i aktywnie współdziałały ze swoim partnerem. Kobiety wymagały od mężczyzn dużej sprawności seksualnej oraz umiejętności zaspokojenia ich potrzeb seksualnych. Kiedy chłopak nie był w stanie podołać temu zadaniu, był wówczas odrzucany przez dziewczyny i tracił powodzenie.


„Na coś ześ mię

Rozkapturał,

Kiedyś ze mną

Nic nie wskórał”9.


Oziębłość płciowa u kobiet też nie wróżyła im powodzenia u mężczyzn.


„Cóżeś za jedna, dziewczyno,

cóześ za jedna, za jedna,

układłem się kole ciebie

jak kole drewna, da, drewna”10.



1 Relacja Ibrachima ibn Jakuba z podróży do krajów słowiańskich, wyd. T. Kowalski, Kraków 1946, s. 53.

2 H. Biegeleisen, Wesele, Lwów 1928, s. 12-15.

3 A. Kowalska-Lewicka, Młodzież wiejska na Podhalu w pierwszej połowie XIX wieku, „Łódzkie Studia Etnograficzne”, t. 9, 1967, s. 236.

4 Cyt. za: A. Kowalska-Lewicka, 1967, s. 236.

5 D. Markowska, Religijność i laickość w modelach i wzorach rodziny wiejskiej na Podlasiu, „Roczniki Socjologii Wsi”, t. VIII, s. 119-152.

6 Tenże, Małżeństwo w tradycyjnej współczesnej kulturze wiejskiej, [w:] Studia z zakresu
socjologii, etnografii i historii ofiarowane Kazimierzowi Dobrowolskiemu
, Kraków 1972. s. 168.

7 Wężowicz-Ziółkowska, op. cit., s. 175.

8 Kolberg, Podhale, [w:] Dzieła wszystkie, Wrocław 1961, s. 45.

9 Tamże, t. 2, s. 64.

10 Kolberg, Mazowsze, t. 42, s. 41.

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 1)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12010.06.24, 22:01

Marta
No, wreszcie trochę odczarowania mitów. W sumie nawet dało się żyć na wsi :)

podobne artykuły

Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Pierwsze nietypowe orgazmy
Głosem zdławionym przez rozkosz spytałam, czy wie, co mi robi. W odpowiedzi wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka, gdzie kochaliśmy się całą noc...
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

„Obrzezanie” kobiet. Klitoridektomia w praktyce, cz. 2.

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter