dział: kultura

Seks a religia

Dag Oistein Endsjo
dodano: 2012.01.11
Hipolit był młodym mężczyzną, niezbyt zainteresowanym sprawami seksu, „bał się małżeńskiego łoża i nie chciał mieć z małżeństwem nic do czynienia”. Przyjemność sprawiało mu jedynie uganianie się po lasach w okolicach greckiego miasta Trojzen i polowanie na dzikie zwierzęta.

Tekst pochodzi ze wstępu do książki Seks a religia


Hipolita nienawidziła bogini miłości Afrodyta. Ten młody człowiek, przedkładając życie myśliwego ponad seks, demonstrował tym samym obojętność względem bogini i dawał jej do zrozumienia, że jest „najgorszą pośród wszystkich bogów”. Afrodyta nie pozwoliła, by zignorowanie jej domeny, jaką jest życie seksualne, uszło Hipolitowi bezkarnie. Piękny młodzieniec został wyrzucony ze swego powozu, a następnie stratowany kopytami własnych koni, spłoszonych przez bestie, które właśnie w tym celu nasłali bogowie.


Opowieść ta jest czymś więcej aniżeli tylko porywającą historią pochodzącą z greckiego uniwersum przekazanych nam mitów. Los Hipolita w rzeczywistości odzwierciedla religijne przekonanie, że bogowie nie tyle sobie życzą, ile wręcz wymagają naszej aktywności seksualnej. Wstrzemięźliwość w tej kwestii jest dla nich po prostu nie do przyjęcia.


Religia za seksem i przeciw seksowi


Mit o Afrodycie i Hipolicie nie zgadza się z najbardziej rozpowszechnionym wyobrażeniem o zależnościach między seksem a religią. Dzisiejsze nagłówki wiadomości mogą sprawiać wrażenie, że religie są zajęte sprawami seksu bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, z tym że sytuacja wygląda zupełnie inaczej niż w przypadku Hipolita. To, co obserwujemy - to religijny sprzeciw wobec seksu. Poszczególne wyznania potępiają seks z niewłaściwymi osobami, uprawiany w niewłaściwy sposób, w nieodpowiednim czasie, w nieodpowiednim miejscu; oburzają się na to, że za wiele mówi się i pisze o seksie oraz że robi się to, ich zdaniem, w niestosowny sposób. Napiętnowanie bywa często tak masowe, tak jednostronne, że wielu może odnieść wrażenie, iż seks sam w sobie jest przez religie odrzucany w wymiarze absolutnym.


Jak to możliwe, że jedno wyznanie potępia tych, którzy powstrzymują się od seksu, podczas gdy jakieś inne zwalcza większość osób mających z nim do czynienia? Jest to pytanie pozostające bez jednoznacznej odpowiedzi. Również i religia grecka, do której przynależeli Afrodyta i Hipolit, nie głosiła ogólnej akceptacji wszelkich form seksualności. Jeśli ktoś nie przestrzegał całego zestawu skomplikowanych reguł określających religijnie akceptowalny seks, mogło to nieść ze sobą poważne konsekwencje. Mimo że tragiczny los Hipolita ukazuje ważne i centralne wyobrażenia religijne panujące w starożytnej Grecji, prezentuje zaledwie pojedynczy element skomplikowanej układanki tworzącej całościowy obraz zależności między seksem a właśnie tą konkretną religią.


Ale i dziś obraz ten jest o wiele bardziej zawiły aniżeli ten, który możemy sobie wykreować, sugerując się tytułami nagłówków medialnych. W owym dość jednostronnym skoncentrowaniu się na religijnym sprzeciwie wobec różnorodnych form seksu niełatwo jest dostrzec niuanse. Często nie zauważamy więc, że obok napiętnowania znajdujemy również pewne akceptowalne (ale tylko na określonych warunkach) formy seksu. Zarówno potępianie, jak i błogosławienie seksu idą zazwyczaj ramię w ramię. Przyglądając się relacji zachodzącej między seksem a poszczególnymi religiami, uwagę należy zwrócić na to, gdzie przebiegają granice między tym, co zostaje odrzucone, a tym, co jest akceptowane; między tym, co święte, a tym, co przeklęte.


Podstawowe reguły gry seksualnej


Żadne ze znanych nam społeczeństw nie pozostawało bez reguł dotyczących sfery seksualnej. Być może niektórym marynarzom, artystom i antropologom społecznym wydawało się czasami, że mieli szczęście, gdyż udało im się odnaleźć gdzieś na jakiejś rajskiej wyspie mórz południowych społeczność całkowicie wyzwoloną i pozbawioną jakichkolwiek zahamowań seksualnych. Ale było to zawsze tylko złudzeniem. Owi podróżnicy docierali do kultur, w których znajdowali niewiele (a może nawet żadnych) restrykcji seksualnych znanych im z własnej ojczyzny. Równocześnie nie byli w stanie zidentyfikować wszystkich lokalnych ograniczeń, które pozostawały dla nich zupełnie obce.


Niezwykle trudno rozstrzygnąć - o ile w ogóle jest to możliwe - co właściwie było pierwsze: kulturowe wzorce zachowań seksualnych czy religijne zasady dotyczące seksu. Czy różnorodne zakazy i nakazy seksualne powstały najpierw, niezależnie od wyznania, i jedynie później zostało im przypisane religijne znaczenie? Czy było też tak, że religijne przepisy powstały niezależnie od tego, co ludzie czynili w sferze seksualnej, aby później nadać tym zachowaniom zupełnie nowy, wyznaczony przez religię kierunek? Czy religie nałożyły sankcje na już istniejące wzorce seksualne, czy też owe sankcje istniały od samego początku?


Wydaje się oczywiste, że przodkowie ludzi uprawiali seks na długo przed powstaniem religii. Współżycie seksualne praktykujemy od milionów lat, od czasów gdy nasi praprzodkowie byli zaledwie małymi skupiskami pojedynczych komórek. Ale to, czy przed powstaniem religii posiadaliśmy jasne reguły dotyczące zachowań seksualnych, jest już zagadnieniem bardziej problematycznym. Zoolodzy dowodzą, że nawet zwierzęta mają wrodzone określone wzorce zachowań seksualnych, choć czy można je uważać za zasady, jest już czymś mniej pewnym. W przeciwieństwie do zwierząt wszelkie znane nam społeczności ludzkie mają wyraźne reguły odnoszące się do życia seksualnego, ale problem w tym, że nie wiemy, kiedy one powstały.

Przedmiot naszego badania stanowią fenomeny, które pojawiły się tak dawno, że wyciąganie jakichkolwiek jednoznacznych konkluzji na ich temat jest niemożliwością.


Zwierzęta nie wyznają religii. Starodawne malowidła ścienne oraz pieczołowite ceremonie pogrzebowe pokazują, że religia towarzyszy człowiekowi od zarania jego dziejów. Dlatego też właściwą kwestią jest pytanie, czy rzeczywiście religia od zawsze próbowała kontrolować seksualność człowieka. Wiemy na pewno, iż odkąd dysponujemy pisanymi źródłami religijnymi, znajdujemy w nich religijne sankcje i obostrzenia ograniczające różnorodne formy seksualności. To samo dotyczy znanych nam kultur nieposiadających pisma. Zarówno w tych pradawnych, pierwotnych społecznościach, jak i w źródłach pisanych zauważamy istnienie pewnej korelacji między wyznaniowymi a bardziej społeczno-kulturowymi regułami seksualnymi.


Niezależnie od tego, w jaki sposób powstały owe sprzężenia między religią a seksualnością, wydaje się jasne, że ta niesamowita różnorodność skomplikowanych struktur religijnych, obejmujących ludzką seksualność we wszystkich społeczeństwach, została uformowana w trakcie złożonych procesów religijno-kulturowych. Nie istnieje zatem żaden ogólny wzór opisujący relację między religią a ludzką seksualnością; tym samym jeden rodzaj życia seksualnego, wywyższany i przedstawiany jako wzór przez jedno wyznanie, przez inne jest uznawany za obrzydliwy. Istnieje jednak wspólna cecha przynależna wszystkim tym wzorcom: żaden z modeli seksualności eksponowanych przez różne religie nie reprezentuje naturalnego pojmowania kwestii seksualnych, gdyż zawsze mamy do czynienia z konstruktami kulturowymi.

 

komentuj























autor:

podobne artykuły

Jak zrobiłam doktorat w AISOS...
… i o tym, jak poszukiwałam mecenasa, który sfinansowałby moje studia w pierwszej europejskiej szkole seksu.

W zeszłym roku podczas jednej z codziennych prasówek natrafiłam na artykuł o AISOS, austriackiej szkole seksu...
 
W białej bluzce o seksie analnym
W szafie mam trzy białe letnie sukienki. Przechodziłam w nich całe poprzednie lato. Mam też wiele innych zwykłych ubrań – białych, czarnych, szarych, czerwonych... Dlaczego o tym piszę? Bo zorientowałam się, że zarówno kolor, jak i krój mają znaczenie. Już nie raz zdarzyło mi się usłyszeć, że wcale „nie wyglądam na to, co robię”. A co robię? Prowadzę portal o seksie, prowadzę warsztaty o seksualności, rozdaję w konkursach wibratory.
 
Trójkąt
Ten temat przeplatał się w naszym związku już od dłuższego czasu. I nawet teraz, po fakcie, kiedy skoczyłam na głęboką wodę, za koło ratunkowe mając jedynie jego zapewnienia, nie rozumiem co nim kierowało, co kieruje nim nadal. Być może zrozumienie jego pragnień przerasta moje możliwości, być może mężczyźni są bardziej skomplikowani niż nam się wydaje? Jednak wiem jedno, on o moich pragnieniach wie więcej niż ja sama...
 
Do łóżka idę po orgazm
Wiem, że mój orgazm nie jest potrzebny ludzkości. W końcu nie stanowi warunku poczęcia kolejnego człowieka i obywatela. Ale skoro wiem, że mogę go mieć, dlaczego miałabym go nie dostać?
 
Nietypowe stosunki międzynarodowe
„Chcę widzieć twoje oczy“- szepce mój kochanek. Leżymy nadzy, spleceni w intymnym uścisku na moim łóżku, obdarzając się nawzajem czułością. Jego szerokie usta na moich piersiach. Udach. Łechtaczce. Powtarza moje imię, nie umie go prawidłowo wymówić.
 

najnowsze artykuły

Puszczalscy z zasadami – fragment
seksualność kobiet » książki
Puszczalscy z zasadami – fragment
komentarze (3)
Miarą przyzwoitości dobrego puszczalstwa nie jest liczba partnerów, lecz szacunek i troska, z jaką się ich traktuje.
 
Piąty święty żywioł
seksualność kobiet » literatura
Piąty święty żywioł
Madrone to nazwa drzewa a także imię głównej bohaterki – młodej uzdrowicielki z San Francisco. Jest rok 2048, Madrone ma 28 lat i cierpi po śmierci swojego kochanka, który zmarł w czasie epidemii. Mieszka z kochanką swojej babki, sędziwą, ponad 90-letnią Mayą, która całe lata wcześniej stworzyła szczęśliwą polirodzinę.
 
Mroczny Eros. Wina i wstyd
seksualność kobiet » wiadomości
Mroczny Eros. Wina i wstyd
Czy poczucie winy albo wstyd kładą się cieniem na twojej radości z seksu? Czy kiedy sytuacja zamienia się w seksualną, czujesz strach lub paraliż?
 
Jak zrobiłam doktorat w AISOS...
seksualność kobiet » kultura
Jak zrobiłam doktorat w AISOS...
komentarze (4)
… i o tym, jak poszukiwałam mecenasa, który sfinansowałby moje studia w pierwszej europejskiej szkole seksu.

W zeszłym roku podczas jednej z codziennych prasówek natrafiłam na artykuł o AISOS, austriackiej szkole seksu...
 
3.03 Skandal! Skandal! Sadowska ma URODZINY! - matronujemy
seksualność kobiet » wiadomości
3.03 Skandal! Skandal! Sadowska ma URODZINY! - matronujemy
Kim jest owa tajemnicza dr Zofia Sadowska (1887-1960), prymuska, feministka i automobilistka? Jakie tajemnice skrywa pod garniturem?!

Czy ”wyzyskiwała przewrotną miłość do kobiet dla celów osobistych”? Czy naprawdę uwodziła pacjentki, rozbijała małżeństwa i organizowała lesbijsko-sadystyczne orgie w swym domu schadzek w Warszawie?
Zanurz się w podziemne klimaty przedwojnia, poznaj prawdę o ”starogreckim skandalu” z lat 20. i świętuj 125. urodziny Zofii Sadowskiej!
 


najnowsze komentarze

Bazyliszek:
Witam wszystkich. / Przez przypadek trafiłem dzis na ten portal. Wiem to Wasz portal utożsamicie się z nim i nim żyjecie. Jedni więcej inni (...)

agulla:
Odstawiłam sex na 2,5 roku. Jakoś nie pomaga. Nadal czuje do tego tylko wstręt. . .

Bazyliszek:
Abstrahując,Już niedługo wejdzie w życie równouprawnienie ws bójek w sądach męsko-damskich. Zrównanie wieku emerytalnego kobiet i (...)

V:
@Jakitaki - oglądałam ostatnio film \"W łóżku z Madonną\". Kanadyjska policja zagroziła, że aresztuje artystkę, jeśli będzie ona udawać, (...)

Marta:
Ciekawe. Nawet - bardzo ciekawe. Wielokrotnie spotkałam się ze stwierdzeniem, że tak się nie da, bo zazdrość jest zbyt silna, ale sama myślę (...)

AKS:
@Marta-chodziło mi o to że o seksie można rozmawiać w różnych kolorach ,również o seksie można rozmawiać jak się jest ubraną skromnie i (...)

kama:
@h-s - już po opublikowaniu mojego tekstu, doszłam do wniosku, że moja wypowiedź może zabrzmieć zbyt ostro, a tego nie chciałam. Dyskusję na (...)

Marta Pussy Project:
Pomyślałam, że jako life coach nie będę zaczynać od nowa, tylko znajde drogę do uzupełnienia wiedzy. Siedziałam i odkrycie samo na mnie (...)

Nat:
Marto, jaką alternatywę? :)

Voca:
@Ania - Chyba czytasz w moich myślach. A chcesz, żeby to była książka \"Puszczalscy z zasadami\"? Masz jak w banku. :) Czarna Owca już nam (...)

Ania:
Może wkrótce książka za tekst?

Ania:
Tekst nie wydaje mi się smutny tylko prawdziwy. W dużej części o moim życiu, aż mnie dreszcz przeszedł:) Moja choroba jest inna, opis związku (...)

h-s:
Asekuracja/oportunizm? Nie. Realizm i świadomość, że może to zaszkodzić mojej pracy i karierze? Tak. Wolę pewność finansową i pewność (...)

kama:
Moim zdaniem przekaz płynący z akcji jak powyżej jest taki: jako istocie seksualnej, zależy mi na tej sferze życia, pragnę ją wzbogacać, (...)

Martucha:
Właśnie, zdjęcie matki z córką jest najlepsze! Bardzo chciałabym mieć takie zdjęcie ze swoją matką. Brawo Kama Supermama!!!!!!

zobacz też

Żeleński, Piekło kobiet, cz. 4

sonda

Pierwszy w życiu gadżet erotyczny:
  • dostałam od partera/partnerki,
  • dostałam od kogoś innego,
  • kupiłam sama w sex shopie,
  • kupiłam sama przez internet,
  • kupiłam w innym miejscu,
  • nie mam żadnych gadżetów,
  • jestem mężczyzną

zobacz wyniki »
   Skomentuj tę sondę.


warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny