dział: kultura

Pani z sex shopu

Pani z sex shopu
dodano: 2015.05.11
Prawie od czterech lat pracuję w sex shopie. Zaczynając moja przygodę z tą branżą, byłam przekonana, że to praca tylko „na chwilkę”, bo przecież niedługo skończę studia i będę zajmować się czymś całkowicie innym.

Liv_cerise-425.jpg

Studia dawno skończone, a ja nadal na tym samym stanowisku i mogę powiedzieć z czystym sumieniem - nigdzie się nie wybieram, ponieważ praca ta daje mi bardzo dużo satysfakcji. Niejednokrotnie spotykam się z opiniami klientów: „Pani jest jak dobra znajoma, która doradzi i wysłucha, stara się rozwiązać małżeńskie problemy, o których nie ma z kim porozmawiać”. Bardzo cieszą mnie te słowa ponieważ wiem, że moja praca ma sens.

Z uśmiechem na ustach do tej pory wspominam swoje pierwsze dni pracy. Byłam strasznie przerażona, ale widząc jeszcze bardziej przerażonych ode mnie klientów, wiedziałam, że chyba nie ma się czego bać, tylko postarać się pomóc komuś, kto przychodzi do mnie „po pomoc”.

Przed rozpoczęciem tej pracy jako takie rozeznanie wśród gadżetów miałam, może nie takie jak teraz, ale zawsze coś. Do tej pory ręce mi opadają, gdy trafiają do mnie kobiety, które nie mają zielonego pojęcia o gadżetach, ale to jestem w stanie zrozumieć. Smutniejsza jest myśl, że one nie mają pojęcia o swojej seksualności. Nie wiedzą, jak czerpać przyjemność z seksu, ze zbliżenia ze swoim partnerem, z którym są niejednokrotnie od kilkunastu czy też kilkudziesięciu lat!

Przychodzą do mnie kobiety w różnym wieku: od młodych dziewczyn, które dopiero zaczynają swoją przygodę z seksem po kobiety dojrzałe mające już niejednokrotnie odchowane wnuki! Znajdują wreszcie czas tylko dla siebie i zaczynają cieszyć się życiem na nowo, co również bardzo mnie cieszy. Jeszcze bardziej cieszy mnie, gdy przychodzą małżeństwa, które razem wybierają gadżety mające przynieść rozkosz obojgu, a nie tylko jednej osobie.

Niestety, często trafiają również kobiety, dla których sama myśl o tym, że mogło by im być dobrze jest zaskoczeniem. Nauczone są dawać przyjemność tylko swojemu partnerowi, według nich ich potrzeby nie są ważne. Jest mi niezmiernie przykro, że żyjemy w czasach - można by powiedzieć - „kobiet wyzwolonych”, a podstawowa i najbardziej przyjemna rzecz na świecie tylu kobietom jest obca. Cieszy mnie jednak fakt, że po zakupach często wracają i dziękują za to, że wreszcie mogły osiągnąć ten magiczny orgazm, o którym tak wiele słyszały. Przyprowadzają często koleżanki, które tak samo jak one czują się zagubione w związku, czegoś im brakuje, ale wypierają tę myśl gdzieś daleko poza codzienne obowiązki, pracę i dzieci. Staram się wtedy jak mogę odnaleźć nowy etap w ich życiu - etap dawania i czerpania rozkoszy partnerskiej.

Chciałabym życzyć wszystkim kobietom udanego życia seksualnego, dawania i brania przyjemności oraz śmiałego mówienia o problemie, jeśli taki, jest bo tylko wtedy poczujecie, czym jest prawdziwy związek z człowiekiem, przed którym nie ma się tajemnic i tematów tabu.

Artykuł ukazał się w ramach Konkursu ekskluzywnego. Weź udział w konkursie i wygraj ekskluzywne gadżety erotyczne!
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 2)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12015.05.11, 12:35

m
Dziękuję za ten artykuł. Interesuję się seksem i seksizmem i rzeczywiście mimo ery "kobiet wyzwolonych" wciąż brakuje satysfakcji płynącej od nas samych, prosto z serca, z miłości do samej siebie. Temat braku orgazmów jest mi bardzo daleki, ponieważ ja i moja partnerka (tak, tak zakochałam się w kobiecie) bardzo mocno się staramy, aby sposób manifestacji i celebracji naszej miłości był jak na najwyższym poziomie, wszystkim kobietom i mężczyznom życzę tego, aby choć przez chwilę poczuli to co ja czuję na co dzień, i to nie tylko w seksie, ale we wszystkich sferach partnerstwa:)
# 22015.07.06, 07:20

Panna Kaś
Też miałam studencką przygodę z pracą w sexszhopie . . . moja jednak była tylko chwilowa, ale tylko ze względu na to, że po wakacjach czekała na mnie praca modelki do aktów na ASP która w przeciwieństwie do tej w sexshopie nie koliduje grafikiem ze studiami :P
Mimo strasznego kierownika sklepu, którego zachowanie spokojnie można interpretować jako molestowanie, pracę wspominam bardzo miło. Z chęcią bym wróciła do tej branży, ale tylko w miłych kulturalnym, eleganckim miejscu przyjaznym dla każdego klienta niezależnie od jego/jej preferencji

podobne artykuły

Zabawa w ujawnianie sekretów. Zrób to z nami!
Ponoć seksualność ma być jedną wielką tajemnicą, żeby nie powiedzieć tabu, i ponoć brzydko jest o niej mówić. My zaś proponujemy zabawę w ujawnianie. Niekoniecznie czyichś sekretów, ale chociażby własnych przemyśleń w tym zakresie czy też doświadczeń, które dla innych mogą stać się podpowiedzią, punktem odniesienia, cenną nauką. W zamian za to mamy dla Ciebie Alibi.
 
Tantra z piór. Każde ciało chce więcej
Daj mi to albo odsprzedaj!
Kocham to i ci nie oddam!
Muszę to mieć!

O co tyle krzyku?

Oczywiście – o duuuużo przyjemności.
 
Seksualność Kobiet w radio: (Nie) akceptujesz siebie? OK. Możesz być taka/taki, jaka/jaki jesteś!
Seksualność zagościła audycji radiowej „Istota Społeczna”. I to jaka seksualność! Nasza. Kobieca.

O czym rozmawialiśmy? O akceptacji i nieakceptacji, o tym, jak można dać sobie na luz i nie ulegać modzie automatycznego cieszenia się seksem i seksualnością, o 50 twarzach Grey’a, o gadżetach erotycznych i o tym, że ciało nie musi być idealne, że palce u nóg mogą być krzywe, a i tak są piękne i dobre – bo są nasze, własne, jedyne i wyjątkowe. Posłuchaj! :D
 
Moja pierwsza wizyta w salonie erotycznym
Wspólnie z chłopakiem od dłuższego czasu myśleliśmy nad jakimś ciekawym sposobem na „przyprawienie” naszych intymnych relacji. Nie dlatego, że seks nam się nudzi – wręcz przeciwnie, jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego życia intymnego. Uwielbiamy się kochać i robimy to możliwie często. Obawialiśmy się jednak, że prędzej czy później płomyk ekscytacji naszymi ciałami się wypali i w jego miejsce nieśmiało wkradnie się rutyna, którą trudno będzie wyplenić – po prostu, nie chcemy być jak stare małżeństwo.
 
Gry na waginy, czyli marksistowskie inspiracje od sexshop.com.pl
Wywiad z Alexandrem Potockim, właścicielem kultowego sklepu sexshop.com.pl oraz kulturalnej marki Annmarié Lov
 

najnowsze artykuły

Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
seksualność kobiet » wiadomości
Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
komentarze (1)
Już jutro startuje chyba pierwszy taki (?) miesiączkowy festiwal w Polsce. Będą wykłady, warsztaty, koncerty, i wystawa ”Czerwona”.
Dzieje się! A ja się bardzo cieszę!
 
Życie po porodzie. Na wesoło
seksualność kobiet » humor
Życie po porodzie. Na wesoło
Ten filmik mnie porwał!
 
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
seksualność kobiet » macierzyństwo
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
Powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego po narodzinach dziecka może być bułką z masłem, ale może również okazać się nie lada wyzwaniem.
 
O miesiączce dla mężczyzn
seksualność kobiet » miesiączka
O miesiączce dla mężczyzn
Kochasz kobiety czy może ich się boisz?
Chcesz je lepiej zrozumieć, oswoić się z nimi, pomóc im?
To wszystko jest możliwe!
 
Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
seksualność kobiet » macierzyństwo
Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
Dwie łyżeczki masła orzechowego? Mąż ssący Twoje sutki? A może Twoja przyjaciółka ssąca Twoje sutki? A może masturbacja? Czy to nie brzmi jak dobra impreza? Taniec, świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, głaskanie ciała, głęboki relaksujący oddech, wanna pełna ciepłej wody? A może jeszcze orgazm porodowy, który przenika Twoje ciało?
 







zobacz też

”Pizduś”, ”cipeusz” itp. Kogo chcesz obrazić?

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter