dział: kultura

Międzynarodowa konferencja o seksie

Voca Ilnicka
dodano: 2014.09.18
Miała być seksualna rewolucja. I była! I Międzynarodowe Spotkania Seksualność i Świadomość odbyły się, łącząc seks i serce, umysł i duszę, dzikość ciała i rozum.


Seksualna rewolucja w Polsce?


Miała być seksualna rewolucja. I była! Było też współczujące serce. I Międzynarodowe Spotkania Seksualność i Świadomość odbyły się, łącząc seks i serce, umysł i duszę, dzikość ciała i rozum. Byli nauczyciele i nauczycielki z czterech stron świata i z Polski, były warsztaty, wykłady, panele dyskusyjne i dzikie tańce, była także Kaplica Waginy, która ożyła zapełniając się wiernymi...


Czy świadomość i seksualność mogą się spotkać i przeniknąć? Ponoć seks jest instynktowny i dziki i nie należy o nim za dużo myśleć, a świadomość to jakość nijak nieprzystająca do seksualności... Ale w Jeleniej Strudze było inaczej. W konferencyjnym hotelu gdzieś na końcu Polski, w środku lasu i w ciszy seksualność i świadomość się połączyły. Być może tylko na chwilę. Ale jestem przekonana, że życie seksualne ludzi z okolicznych wiosek rozkwitło. Jak na początku spotkań zauważył Zenon Dorje – tam gdzie ludzie medytują, przestępczość spada o około 30 procent. Sądzę więc, że tam gdzie ludzie medytują oraz kochają, zadowolenie z życia wzrasta o co najmniej 30 procent. A atmosfera Spotkań była tak przyjazna i pełna miłości, że musiano jakoś ją odczuć nawet i we Wrocławiu...


Atmosferę można było poczuć już w czwartek wieczorem. Gdy ja przekroczyłam próg hotelu w Jeleniej, od razu poczułam się jak w domu. Dlaczego? Bo od drzwi witała nas piękna złoto-czerwona rzeźba Yoni, która została zainstalowana w holu głównym naprzeciw wejściowych drzwi. To fragment doktoratu Iwony Demko „Kaplicy Waginy”, która wcześniej jedyny raz została wystawiona na krakowskim ASP. Goście konferencji byli zachwyceni, wszyscy z radością robili sobie zdjęcia ze złotą waginą, a Iwona Demko na otwarciu spotkań wspomniała, że to chyba pierwszy raz, kiedy nie musi się ani bronić, ani niczego tłumaczyć. Nie było zarzutów o szokowanie publiczności. I to również była nowa jakość.


Jak to wyglądało? Czyli wykłady, warsztaty...


W piątek rano punktualnie o 9.00 hotelowe lobby zapełniło się i Spotkania wystartowały. Najpierw mieliśmy uroczyste otwarcie, prezentację nauczycielek i nauczycieli uświetnione pokazem tańca orientalnego. Miałam wrażenie, że to sama wężowa bogini pojawiła się w naszym kręgu, żeby zaczarować przestrzeń na czas konferencji. Nie mogłam oderwać oczu od stóp, dłoni, brzucha tancerki, która każdym swoim gestem ujawniała świętość kobiecości i zmysłowości. Ciarki przeszły mnie od stóp do głów i tak wyglądał dla mnie początek Spotkań.



Zaraz po otwarciu pobiegłam na wykład Baby Deza Nicholsa do sali nr jeden. W pozostałych dwóch salach trwały inne wykłady, warsztaty lub prezentacje. Tak naprawdę człowiek miałby ochotę być na wszystkim a wybór każdego dnia – na co iść, i co odpuścić – był niełatwy. Czy pójdę na basen na playfighting czy na orgazm całego ciała? A może na coś jeszcze, co kusi, nęci i woła? Dodatkową atrakcją był piękny las otaczający hotel i słońce przywołujące przez okna. Chciało się również pobyć z ludźmi, porozmawiać z nimi, dopytać o coś nauczycielkę, przejrzeć książki i piękne przedmioty wystawione w holu na sprzedaż... lub posiedzieć w saunie, jakuzzi, popływać...



Sama wybierałam bardzo uważnie. Trafiłam na warsztat pracy z dźwiękiem do Dagi Gmitrzak, na sesję oddechową do Debory Anapol (tak! Tej od książki "Poliamoria w XXI wieku"), na której nauczyłam się oddychać na kobiecy i męski sposób (macie w ogóle pojęcie, że coś takiego istnieje?!) i poczułam się tak zrelaksowana i doenergetyzowana, że w ogóle nie chciałam wyjść z sali. Zresztą, cała nasza grupa chciała zostać dłużej i nadal ćwiczyć. Byłam również na tantrycznej pudży rozkoszy prowadzonej przez organizatorów spotkań – Esterę i Zenona oraz na warsztacie, który od razu przykuł moją uwagę ze względu na tytuł – Seks i śmierć u Bruce'a Lyona. I na wielu innych, bo naprawdę było na co chodzić. Były też takie zajęcia, na które zaspałam. Jak na przykład Seksualna gimnastyka dla kobiet u Anki Rykały w niedzielę rano. Regularnych zajęć w ciągu dnia a potem różnych atrakcji, rytuałów i celebracji wieczornych było tak dużo, że trzeba było się przestawić na tryb spania napoleoński – po 2-3 godziny na dobę.


Prawda serc i zero dowodów



Rytuałem, który najbardziej rozgrzał moje serce, było sobotnia unia seksualności i świadomości. W wielkiej pięknej sali pod ołtarzem waginy zasiadła czerwona kapłanka – Estera, ucieleśniająca seksualność. Naprzeciwko niej siedział jej tantryczny mąż – Zenon, reprezentujący świadomość a za plecami miał przepiękny srebrny symbol penisa. Tę parę otaczały dwa kręgi – kobiet i mężczyzn. Stojąc na górze, na galerii, patrzyłam jak „Kaplica Waginy” ożywa, zapełnia się „wiernymi” - kobietami i mężczyznami z różnych krajów, dla których seksualność jest zarówno święta, jak i dostępna, tymi, którzy słuchają głównie siebie, nie naruszając przy tym wolności innych... którzy nie czekają na społeczne pozwolenie, tylko podążają za swoim pragnieniem i za swoją intuicją, wiedząc, że boskość nie jest zewnętrzna, tylko każdy ma ją w sobie.



Innym, bardzo ważnym dla mnie momentem Spotkań, był panel dyskusyjny Świadoma seksualność a dzieci, mimo że sama dzieci jeszcze nie mam. Usłyszałam tam kilka stwierdzeń, które bardzo mocno we mnie zapadły. M.in. słowa Baby Deza Nicholsa i Bruce'a Lyona, którzy mówili o tym, że sami jako chłopcy i nastolatkowie potrzebowali usłyszeć, że fakt, że mają penisy i jądra, nie oznacza, że są źli i że odpowiadają za całe zło świata; oraz że penis to piękne narzędzie służące do miłości.


Zarezonowały ze mną także słowa Karo Akabal, która opowiadając o swoim życiu powiedziała, że gdzieś głęboko w sobie czuje, że tak ma robić, ale nie ma na to żadnego dowodu. Myślę, że jest to zdanie w jakiś sposób podsumowujące całą konferencję. Seksualność w świecie zachodnim jest bardzo podejrzaną sferą i wiele z nas boi się zrobić coś, co nie zostało opisane i odnotowane jako normalne i naturalne. Mamy tysiąc zakazów i nakazów dotyczących seksualności, reguły, których nie wolno łamać, restrykcje, ostrzeżenia i tysiące wątpliwości. Nie ufamy sobie. W świecie zewnętrznym szukamy potwierdzenia „normalności” naszej seksualności i naszych pragnień. A cała konferencja dotyczyła integracji osobowości, tak, aby iść własną ścieżką z pewnością, że idę nią dla siebie, że przeżywam swoje życie dla siebie, że mogę zaufać sobie i mojemu sercu, mojej intuicji. Było o seksualności w jak najszerszym zakresie. Myślę, że wiele osób, które przypadkowo trafiłoby na tę konferencję, łapałoby się za głowy z pytaniem: ale miało być o seksie, więc o czym wy rozmawiacie?


A odpowiedź jest prosta: to też seks. Seks jest wszędzie. I przenika każdą płaszczyznę naszego życia.


 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Tantra, która rozsadzi Ci mózg i skonfrontuje Cię z morzem lęków
Gdy pierwszy raz wzięłam ją do rąk, zdziwiłam się jej ciężarem. Pięćset stron? Toż to encyklopedia!
 
Seksualne problemy dużego kalibru
Seksualność a duchowość... Przyznam, że kiedy w 2010 roku wystartowałam portal Seksualność Kobiet, to starałam się go trzymać w nurcie klasycznej edukacji, kultury i pewnych faktów „potwierdzonych naukowo”.
 
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
Wraz z końcem lata we Wrocławiu rozpoczyna się już szósta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla mężczyzn i kobiet.
 
Mój apel do Ciebie, Seksualna Istoto!
Urodziłam się jako istota seksualna. Ty też. Może słyszałaś/-eś, że seksualność to coś złego, brudnego, grzesznego, że trzeba ją ukrywać i że trzeba się jej wstydzić. Ja Ci mówię, że wraz ze swoją seksualnością jesteś idealna/-y. Nie musisz nic zmieniać! Ja przyjmuję i szanuję Twoją seksualność.
 

najnowsze artykuły

Kobiety odzyskują głos i wpływ!
seksualność kobiet » wiadomości
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
komentarze (1)
Świat się zmienia, a kobiety stają się coraz bardziej odważne i solidarne.
 
Mit monogamicznej samicy
seksualność kobiet » artykuły
Mit monogamicznej samicy
Poliandria, praktyka kopulacji z licznymi samcami, jest [...] jedną z najbardziej rozpowszechnionych strategii rozrodczych samic. Aż dziw bierze, że dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku naukowcy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że normę u samic stanowi właśnie poliandria, a nie monogamia (dokonywanie rozrodu z jednym partnerem).
 
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
seksualność kobiet » artykuły
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
komentarze (1)
Zmieńmy konwersację na temat naszych piersi z „jak uniknąć raka piersi i wcześnie go wykryć” na „jak mieć zdrowe piersi i czerpać z nich radość”.
 
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
seksualność kobiet » artykuły
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
W kulturach celtyckich młodą dziewicę postrzegano jako kwiat; matkę jako owoc; starszą kobietę jako nasiono. Nasiono niesie wiedzę i potencjały wszystkich zawartych w nim składników. Zadaniem kobiety po okresie menopauzy jest zasiewanie w społeczności tej kwintesencji prawdy i mądrości.
 
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
seksualność kobiet » artykuły
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
komentarze (6)
Ana-suromai to starożytny rytuał błogosławienia świata i udzielania mu swojej seksualnej mocy poprzez odsłonięcie kobiecych genitaliów. Tak kobiety błogosławiły świat m.in. w starożytnym Egipcie, o czym możemy przeczytać u Herodota i Diodora Sycylijskiego.
 








zobacz też

„Dojdź dla mnie” albo Grey nie do końca instruktażowy

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter