dział: kultura

Marsz ”Puszczalskich” przeszedł przez Gdańsk

dodano: 2011.10.05
Czas skończyć z krzywdzącym stereotypem, że przemoc seksualna jest winą kobiety - mówi Dobrochna Świątek, współorganizatorka pierwszego w Polsce ”Marszu Puszczalskich”. W sobotę 1.10.2011 ulicami Gdańska przeszło kilkudziesięciu uczestników marszu przeciw przemocy wobec kobiet.

Były czarne kabaretki, czerwone gorsety, ostre makijaże, peruki i pomalowane piersi, ale też tradycyjne sukienki, spodnie, nawet garnitury. Młode dziewczyny i dorosłe kobiety, mężczyźni w średnim wieku i studenci, nawet dzieci na rowerkach. Marsz w Gdańsku zorganizowały dwie studentki Dobrochna Świątek i Nadzieja Wiarbouskaja (...)


Marek Górlikowski: Po co ten Marsz Puszczalskich?

Dobrochna Świątek, studentka filologii polskiej: Chyba każdy słyszał takie zdanie, że jakaś ofiara gwałtu jest sama sobie winna. Nawet przy okazji organizowania marszu spotykam się z wieloma głosami, które totalnie nie zgadzają się z ideą tej manifestacji. Ich zdaniem w rzeczywistości jest tak, że jak kobieta była ubrana wyzywająco, to sama prosiła się o gwałt.

Kto tak mówi? Mężczyźni?

- Nie ma reguły. Być może, że mówią to częściej mężczyźni, ale wśród kobiet też takie zdanie się słyszy. Idziemy w Marszu Puszczalskich, by uświadomić, że jeżeli żyjemy w wolnym kraju, to każdy może się ubierać jak chce. Nie ma żadnego powodu, by stosować wobec takiej osoby przemoc. Sprawa nie dotyczy tylko kobiet, chodzi też o mężczyzn, którzy mają długie włosy, kolczyki czy widać, że są homoseksualistami. Nie można z tego powodu ich bić na ulicy i potem uważać, że to sprowokowali. Dlatego mężczyzn też bardzo zapraszamy do udziału w marszu. To jest nawet wskazane, bo przyjść mają wszyscy, którzy popierają tę ideę, niezależnie od płci.

(...)


O marszach, które w ciągu ostatnich kilku miesięcy przeszły ulicami Chicago, Delhi, Londynu, dowiedziały się z mediów. Chciały pójść w podobnym marszu w Polsce, kiedy jednak okazało się, że nikt takiego nie organizuje, zajęły się tym same. Swój pomysł rozpropagowały w portalach społecznościowych i wśród znajomych.


- Zawsze bez względu na to jak kobieta się ubierze czy zachowa, można ją oskarżyć o to, że prowokuje swoim zachowaniem, że wygląda jak puszczalska i w ten sposób usprawiedliwić przemoc - mówiła Dobrochna Świątek. - A takiego usprawiedliwienia nie ma, bo gwałt to gwałt, a my mamy prawo nosić dekolt i czuć się bezpiecznie.


Żeby podkreślić problem maszerujący ubierają się w stroje zwykle uważane za wyzywające czy kontrowersyjne. Uczestnicy gdańskiego marszu nieśli hasła: "Nie znaczy Nie", "Mam prawo nosić dekolt", "Gdyby ubranie było zaproszeniem, ubrałabym kopertę", "Seks + brak zgody = gwałt" i "Moje ciało moje prawo".

Dlaczego "Marsz Puszczalskich"? Pod koniec stycznia 2011 roku kanadyjski policjant Michael Sanguinetti na York University w Toronto wygłaszał pogadankę dla studentek o tym, jak należy się zachowywać, by nie stać się ofiarą gwałtu. Jednym z najlepszych sposobów zdaniem Sanguinettiego jest "nie ubieranie się jak puszczalska". Policjant użył nierozważnie wulgarnego słowa "slut", co po angielsku znaczy m.in. dziwka. W proteście przeciwko takiemu oskarżaniu ofiar gwałtu o to, że "są same sobie winne", kilka tysięcy mieszkańców Toronto wyszło 3 kwietnia br na pierwszy "Slut Walk". Po Toronto podobne marsze odbyły się w wielu miastach na całym świecie m.in. w: Chicago, Bostonie, Londynie, Delhi czy Edynburgu.


Fragmenty tekstów z : http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10346386,Marsz_Puszczalskich_w_obronie_ofiar_w_Gdansku.html oraz http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,10394854,Kabaretki__gorsety_ostry_makeup__Marsz_Puszczalskich.html

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 2)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12011.10.06, 06:33

fiutomanka
Organizatorka marszu już pod artykułem w Gazecie Wyborczej skomentowała, że prosi o prawidłowe napisanie jej imienia. Nie Nadia, lecz Nadzieja. Jak po polsku. Bo jest to imię białoruskie. Pewnie byłoby jej miło, gdyby to poprawiono. Białorusini często nie lubią upodabniania ich do Rosjan.
# 22011.10.06, 13:00

V.
Dzięki. Imię zostało poprawione! :D Swoją drogą ciekawi mnie to, że pierwszy polski marsz zorganizowały Białorusinki. Czyżby Polkom brakowało ikry? :)

podobne artykuły

Marsz ”puszczalskich” w Gdańsku!
Cokolwiek ubiorę i jakkolwiek się zachowam, zawsze zachodzi możliwość, że nazwą mnie „puszczalską”. Marsz ”puszczalskich” w październiku w Gdańsku - zanotujcie w kalendarzach i zgłaszajcie się do pomocy.
 
Marsz puszczalskich
Kanadyjski konstabl Michael Sanguinetti niechcący stworzył jedno z najciekawszych tegorocznych zjawisk w międzynarodowym feminizmie - fenomen Slut Walks. Pytanie: komu z Was chce się taki marsz zorganizować w Polsce?:)
 
Marsz dziwek w Europie
Wszystko zaczęło się w Toronto. Funkcjonariusz państwowy winą za akt przemocy seksualnej obarczył kobietę. 3 kwietnia dwie Kanadyjki zorganizowały pierwszy ”marsz dziwek”
 

najnowsze artykuły

Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie? Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
seksualność kobiet » opowiadania
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Spotkałam syna Królowej Śniegu
seksualność kobiet » kochanek / kochanka
Spotkałam syna Królowej Śniegu
komentarze (3)
Spotkałam Kaja, spotkałam syna Królowej Śniegu. Od lat usiłuję wydłubać mu z serca lodowy okruch zwierciadła. Na początku nasz seks był cudowny, wspanialszy, niż wszystko, co do tej pory mnie spotkało. Oddanie, komunia, dzikość serca, brutalność i nieskończona czułość splecione w jeden gest. A potem - lodowate milczenie, odpychanie.
 









zobacz też

”Voca i Karo o seksie gadajo”: Czy można żyć bez masturbacji?

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter