dział: kultura

Czy mężczyźni nadają się do opieki nad domem i dziećmi?

dodano: 2016.05.02
I co wspólnego ma to z tym, w co się bawisz w dzieciństwie?

Dlaczego jedni mężczyźni chcą opiekować się dziećmi, a inni pozostawiają to kobietom, bo to „babskie czynności”?


Skąd biorą się mężczyźni, którzy zostawiają partnerkę/dziewczynę/żonę samą i są głęboko przekonani, że dom, gotowanie, sprzątanie, zajmowanie się wspólną przestrzenią, domowym ogniskiem, opieką nad dziećmi, wychowywaniem dzieci itp. - to domena kobiet? I że oni wręcz NIE POWINNI się tym zajmować... Może nawet nie dlatego, że są macho, ale dlatego, że jako mężczyźni się do tego po prostu nie nadają, mają dwie lewe ręce, przy zmywaniu wszystko potłuką, opiekując się niemowlakiem - skrzywdzą go, a gotując – przypalą garnki i narobią mnóstwo bałaganu?


Skąd bierze się przekonanie, że mężczyzna nadaje się do seksu i do sportu, a kobieta „do garów i macierzyństwa”?


Co to oznacza żyć w kulturze patriarchalnej i jako kobieta – być strażniczką patriarchatu?


Historia, którą znalazłam na FB, idealnie ilustruje to, kiedy i jak uczymy dzieci, co wypada, a co nie wypada chłopcom i dziewczynkom. I kto tego uczy? „Źli mężczyźni”?:P Czy może po prostu mimochodem i zupełnie przy okazji „życie” nas uczy tego... Tego, że jeśli jesteś chłopcem i Twoja matka nie chce, żebyś się bawił wózkami i lalkami, to tym samym koduje się w Tobie przekaz, że „to nie dla chłopców”. Tego, że jeśli jesteś dziewczynką, a cała rodzina jest przeciwna temu, żebyś się bawiła resorakami czy wchodziła na drzewa i grała w piłkę... albo nakazuje, żebyś zamykała oczy, kiedy w telewizji jest scena erotyczna – to tym koduje się w Tobie, co jest absolutnie zabronione dla dziewczynek.


Cieszę się jednak, że świat idzie do przodu, a chłopcy chcą się bawić i bawią się lalkami, wózkami i w dom. Bo mężczyźni – równie dobrze jak kobiety – nadają się do opieki nad dzieckiem. :)


Rośnie nowe pokolenie mężczyzn.

Takie, które ma inne podejście do życia, niż to, że "babskie czynności" są hańbiące, kuchnia i dzieci to sprawa kobiet, a różowy to "gejowski kolor", hurra!


chlopiec.jpg


3-letni synek pani Rheann MacLaren wybrał sobie w sklepie z zabawkami prezent – różowy wózeczek dla lalek.

Jego mama opisała to na Facebooku tak:

"Widziałam, jakim wzrokiem patrzyła sprzedawczyni na mojego synka, jak tylko zaczął w sklepie jeździć tym wózkiem. Po chwili podeszła do niego i powiedziała: „Oj, ale chyba nie chcesz tego wózeczka? To jest dla dziewczynek, nie dla chłopców. Cały jest różowy, dziewczyński. Mamy dużo dinozaurów i samochodów, tam sobie coś możesz wybrać, dlaczego chciałbyś zabawkę dla dziewczynek?”

Już miałam się odezwać i zrugać sprzedawczynię, gdy mój synek sam się odezwał:

„Bo ten wózek mi się podoba”

I tyle. Tak, to właśnie jest takie proste. Nie chodzi o kolor ani o „płeć” wózeczka. Chodzi tylko o to, że ta zabawka spodobała się mojemu dziecku. Potem szczęśliwy pchał ten wózek całą drogę do domu i opowiadał mi, że jak tylko dotrze, to włoży do wózeczka swoją lalę. Bo, owszem, to dla niektórych pewnie już zupełny horror, mój synek ma lalkę i się nią bawi. Jego ulubione zabawki to ciężarówki, potwory i jeden autobus. A najbardziej lubi taplać się w błocie. Ale czasem lubi też bawić się kuchnię albo w prasowanie, albo w dom. Różowy kolor mu się podoba, zawsze z fascynacją obserwuje też, jak robię sobie makijaż.

Czy mnie to martwi? Ani trochę. Nigdy nie będę uczyła mojego dziecka naginać się do stereotypów płci.


Naprawdę żałuję, że sprzedawczyni nie widziała go, jak z dumą pchał ten wózek do domu. Powinna się zastanowić, zanim zrobi podobne uwagi kolejnym dzieciom.”


ojciec-syn.jpg


(za portalem pinknews.co.uk)


Zobacz też: Dlaczego potrzebujemy mężczyzn?

Zawstydzona i dumna – kobieta seksualna w swojej pełni
Formatowanie seksualności u kobiet
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 1)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12016.05.03, 12:08

niki
A ja gotuję, sprzątam, umiem nastawić programator w pralce a potem rozwiesić pranie,. Jak dobrze strzepnie się koszulę i równo rozwiesi to nawet nie trzeba potem prasować, no może tylko mankiety i kołnierzyk.
Poważnie.
Tyle że jak byłem młodszy, to na hasło:
"jeść mi się chce"
słyszałem
"tam jest chlebak a ser i wędlina w lodówce", "rączek ci nie ucięło"
No może dla niektórych ostro ale zrobić kanapkę to nie filozofia. Obsługa miotły również. Programowanie pralki to nie nauka C++ czy Asemblera.

W całej rozciągłości popieram tezy artykułu, bo jak widzę jak niektóre chłopy podchodzą do prac domowych. Żałuję że "Śmiechu Warte" zdjęli z emisji.
Z drugiej strony ci sami kolesie tak samo podchodzą do wiertarki, szlifierki czy innych elektronarzędzi, nie wspominając o przysłowiowym młotku.

Kiedyś w szkołach były lekcje techniki. takie rzeczy jak rysunek i pismo techniczne, podstawy stolarki, zajęcia praktyczne w kuchni. (pamiętam jak piekliśmy pizze i zapiekanki, jakieś proste ciasta na kiermasz z loterią fantową)

Obecne pokolenie dorasta z przeświadczeniem że obiad zamawia się z restauracji przez apkę w smartfonie, albo zalewa się wrzątkiem i czeka pięć minut. (zarówno męska jak i żeńska część).

Co do wózka i bawienia się lalkami. Przynajmniej jak dochowa się swoich dzieci, ewentualnie zajmując się młodszym rodzeństwem czy kuzynostwem. nie będzie reagował przerażeniem na perspektywę zmiany pieluchy czy podgrzania butelki z mlekiem.
A to już coś.

podobne artykuły

Jak mam pragnąć męża, który o mnie nie dba? Frustracja kontra rodzina
Pamiętam naszą pierwszą noc. Kochaliśmy się osiem godzin. Potem nieraz o tym myślałam. Dlaczego facet potrafi najpierw kochać cię osiem godzin, kłaść ci głowę na brzuchu, pieścić twoje piersi, robić ci dobrze ustami przez godzinę, a potem to wszystko mija.
 
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
To jest w końcu najważniejsze w byciu kobietą – bycie seksownym kociakiem, który jest posłuszny swojemu panu. To mówił ”Zmierzch”, to mówiło ”Pięćdziesiąt twarzy Greya”, to mówi internetowa wyrocznia dla polskich nastolatków.
 
Mam 30 lat i nie mam dzieci. Wiesz dlaczego?
„Niedaleko od Ciebie a może tuż obok żyje sobie kobieta: ma 30 lat lub więcej i nie ma dzieci. Rodzina, znajomi i przypadkowi ludzie na okrągło pytają: „Dlaczego jeszcze nie masz dzieci?” i szybko dodają: „Czas najwyższy”. Jej reakcja jest trochę inna każdego dnia, ale najczęściej to wymuszony grzeczny uśmiech, napięcie w połączeniu z powściągliwością. Odpowiada: „Nie, jeszcze nie”. Czasami pojawi się nerwowy grymas twarzy, gesty pokazujące frustrację i zażenowanie.
 
Ratujmy Kobiety
Ostatnia szansa, by uratować polskie kobiety. Do końca lipca zbieramy podpisy pod inicjatywą sprzeciwiającą się całkowitemu zakazowi aborcji
 
Rodzice nago przy dzieciach? To OK!
Chcę porozmawiać o nagości w relacji rodzic - dziecko i rozwiać różne strachy, które - co wiem z mojego gabinetu - wielu rodziców bardzo krępują. Z Małgorzatą Ohme, psychożką rozmawia Aleksandra Szyłło
 

najnowsze artykuły

Asertywność w łóżku. O granicach i (nie)przystojnych propozycjach
seksualność kobiet » wiadomości
Asertywność w łóżku. O granicach i (nie)przystojnych propozycjach
Gdy jesteś na randce i ktoś Ci wkłada ręce w spodnie, a Ty NIE chcesz, to jednak godzisz się na to, bo jesteś na randce?
Jeśli raz godzisz się z daną osobą na seks, to jest to zgoda ”na zawsze”?
Czy lubisz, gdy druga strona sama DOMYŚLA SIĘ, czego Ty chcesz?:)
Jak mówić TAK i NIE i jak przedkładać oferty w seksie, tak aby wyrazić siebie, swoje potrzeby i fantazje i uzyskać PEŁNĄ SATYSFAKCJĘ? :)
 
Kurs Akceptacji Ciała. 5-tyg. podróż do serca samoakceptacji
seksualność kobiet » wiadomości
Kurs Akceptacji Ciała. 5-tyg. podróż do serca samoakceptacji
Chcesz się poczuć dobrze w swoim ciele? Rozgościć się w sobie i cieszyć się sobą? Nabrać większej pewności siebie w życiu i sypialni? Zapisz się na Kurs Akceptacji Ciała – to 5-tygodniowa przygoda pełna miłości.
 
Oddajemy krew Ziemi
seksualność kobiet » miesiączka
Oddajemy krew Ziemi
Ja podlewam nią kwiaty. Przyjaciółka zostawią ją w miejscach mocy. Jeszcze inna wylewa wraz z wodą po prostu przed domem. W ten sposób księżycowa krew wraca do Ziemi. Wiem, że jest nas coraz więcej, coraz więcej kobiet uczestniczy w tym niekończącym się rytuale.
 
Seksualne problemy z perspektywy ustawień. Część 2
seksualność kobiet » problemy
Seksualne problemy z perspektywy ustawień. Część 2
Wszystko dzieje się po coś. Moje dziecko urodziłam za pomocą sztucznej oksytocyny, przeszłam to, rozumiem to - mówi Anna Brzozowska, terapeutka ustawień rodzinnych. - Czy od tego wzrosłam i spotkałam się z ważnymi tematami? Tak. Czy mogłam mieć inny poród? Nie.
 
Jeden prosty sposób na zaakceptowanie swojego ciała
seksualność kobiet » moje ciało
Jeden prosty sposób na zaakceptowanie swojego ciała
A właściwie tej jego części, za którą... hym... nie przepadasz.:) Robiłam i dla mnie zdziałał cuda! :)
 











zobacz też

”Sklepy cynamonowe” - Tłuja na śmietniku

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter