dział: kultura

Całkiem fajnie jest być kobietą

Voca Ilnicka
dodano: 2011.03.14
O V-day i Monologach waginy - rozmowa z organizatorką i aktorkami: Karoliną Urbańską, Dominiką Szulc i Finką Heynemann. Wydarzenia w ramach V-Day, m.in. wystawienie sztuki Eve Ensler, warsztaty i spotkania oraz V-party wystartowały już 14 marca. Ostatnie wydarzenie odbędzie się 20 marca, a Monologi zostaną pokazane 18 marca w Starym BUW-ie na Krakowskim Przedmieściu.

 


Kiedy pierwszy raz zetknęłyście się z Monologami waginy?


Karolina Urbańska:  Czytałam Monologi waginy dla przyjemności, zrobiły na mnie tak dobre wrażenie, że od razu postanowiłam zorganizować V-Day na UW.

Dominika Szulc: Z tekstem zetknęłam się podczas czytania scenariusza. Od razu pomyślałam, że są inteligentnym głosem w dyskusji na temat kobiecości, intymności i seksualności.

Finka Heynemann:  O Monologach słyszałam już wcześniej, ale zetknęłam się z nimi dopiero, kiedy Karolina przesłała mi scenariusz. Zaczęłam go czytać pod kątem tego, który monolog mogłabym wybrać dla siebie. W pewnym momencie zupełnie o tym zapomniałam i chłonęłam tekst w całości. Nigdy nie pomyślałabym, że waginy to taki szeroki i piękny temat! Tekst zrobił na mnie piorunujące wrażenie.


W czyjej głowie zrodził się pomysł, żeby V-Day zrobić i w Polsce?


Karolina: Pomysł zrodził się właśnie w mojej głowie. Po skończeniu książki od razu napisałam do organizatorek V-Day w Stanach Zjednoczonych. Tak zostałam organizatorem pierwszej w Polsce studenckiej kampanii. Nie musiałam też przekonywać w żaden sposób osób, które należą do V-Teamu. Wszyscy zgodnie poparli ideę. W naszej ekipie są młode kobiety, ale też mężczyźni!

Dominika: Wieść o V-Day rozeszła się lotem błyskawicy. Karolina działa szybko i skutecznie. 

Finka: Nie dziwię się, że Karolinę Monologi zachwyciły na tyle, że postanowiła zorganizować V-Day na UW i je wystawić! Tym pomysłem zaraziłam się od razu!


Czy miałyście jakieś obawy w związku z tematyką?


Dominika: Obawy? Z tematyką nie. Z podejściem do niej ewentualnie. Osobiście, od początku wolałam, żeby nie był to tendencyjnie rozumiany i głupio powtarzany feminizm.

Karolina: Zastanawiałyśmy się tylko czy społeczeństwo jest gotowe, czy nie zostanie to odebrane stereotypowo.

Finka: Tematyka może być kontrowersyjna moim zdaniem tylko dlatego, że może kojarzyć się z feminizmem. A jednak nie. Tekst jest o waginach. Waginy są ważne dla wszystkich, niezależnie od płci. To uniwersalny temat. Ważny, dlatego ważne jest, by przestał to być temat tabu.


Kto tworzy zespół? Same studentki, same kobiety?


Karolina: Zespół tworzą studenci UW z różnych wydziałów, m.in. z polonistyki, logopedii, kulturoznawstwa, dziennikarstwa i makrokierunku. Jak widać nie tylko z polonistyki. Mamy też facetów. 


Czy wszystkie, które gracie w Monologach, znałyście je już wcześniej? Czy ktoś poznawał je dopiero, czytając swoją rolę?


Dominika: Nie jestem pewna, ile z nas wcześniej czytało monologi. Ja o nich tylko słyszałam. Przeczytałam dopiero przy okazji swojej roli.

Finka: Monologi poznawałam dopiero przygotowując się do roli. Uwielbiam moją postać!


W internecie są do zobaczenia Wasze próby. Spodziewałam się czegoś na serio, a tu tylko śmichy chichy. Jak naprawdę te próby wyglądają?


Finka: Filmiki przedstawiają tylko te momenty, kiedy na próbach panowała bardzo luźna atmosfera. Można to nazwać "wpadkami z prób". Było bardzo wesoło, ale umiemy też zachować powagę.

Dominika: Są też mocne i trudne monologi, zupełnie nie "śmichy-chichy". Niektóre wymagały sporego przewalczenia. Były osoby, które nie były w stanie zmierzyć się z tego rodzaju tekstem i zrezygnowały. Najlepszym dowodem na to, że zdarza nam się sprawę przemyśleć albo przeżyć, są długie rozmowy między nami, które pojawiły się po niektórych monologach.


Co chcecie przekazać za pomocą V-Day?


Karolina: Chcemy mówić o kobiecości, ale też o przemocy wobec kobiet. Nie boimy się słów wagina, cipka, gwałt i innych. Jesteśmy silnymi, młodymi kobietami, dla których to nie jest tematem tabu. Trzeba odważnie mówić o przemocy psychicznej, a nie udawać, że to nas nie dotyczy. Jestem pewna, że każda/y z Was zna ofiarę jakiejkolwiek przemocy.

Dominika: Wypowiedzenie "Monologów.." na głos przyda się nie tylko nam. Nazywanie rzeczy, o których na ogół się nie mówi, jest potrzebne. Najbardziej młodym dziewczynom/kobietom które boją się w ogóle swojego ciała, bo interesowanie nim wydaje im się ciągle czymś na granicy pornografii.

Może komuś przydadzą się też proponowane warsztaty.

Ja bym chciała trochę przekazać odwagi, ośmielić...

Finka: V-Day moim zdaniem powinno zwrócić uwagę nie tylko na przemoc wobec kobiet - mnóstwo fundacji już się tym zajmuje. V-Day, a szczególnie Monologi, mają pokazać kobietom, że ich waginy są zajebiste. Że są zajebiste, mając waginy. Że wagina to cudowne miejsce, cudowne uczucia. Należy się cieszyć z ich posiadania i celebrować je!


V-Day odbywa się na Uniwersytecie Warszawskim - jak na "waginalną" tematykę reagują władze uczelni? A jak sami studenci i studentki?


Karolina:  Niespodziewanie dobrze. Władze Wydziału Polonistyki od razu poparły akcję i objęły nas patronatem. Poza tym w 95% przypadków spotykamy się z bardzo dobrymi reakcjami. Niestety, pozostaje 5% osób, które nazywają nas feministkami, feminazistkami, szydzą,… niektóre dziewczyny słysząc tytuł „Monologi waginy” mówią: „Nie jestem feministką, nie wezmę w tym udziału.”

Dominika: Studenci mają bardzo rożne podejście. Od wyśmiania poprzez ciekawość aż po akceptację. Facetom, z którymi rozmawiałam kojarzy się z kolejną akcją feministyczną. Istnieje też obawa o poziom "artystyczny" wystawienia "Monologów". Spotkałam również wspierających, rozumiejących to działanie jako próbę zasiania fermentu w sposób nieteatralny, ale dojrzały dojrzałością inteligentnych i niechcących udawać feminizmu, studentek.

Finka: Moi znajomi są zachwyceni, szczególnie, kiedy opowiadam im o poszczególnych rolach. Nie mogą się doczekać spektaklu.


Co byście powiedziały, aby zachęcić przeciętną kobietę do wzięcia udziału w V-Day?

Dominika: Całkiem fajnie jest być kobietą. Musimy sobie o tym przypominać. Jest okazja. Wpadaj. "Pogadamy" o tym na różne sposoby. Bardzo szczerze, ale nie zabierając Ci Twojej prywatności i nie bawiąc się w antymęskość.


 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Z przekleństwa w błogosławieństwo
Niełatwo być dziewczynką. Tym bardziej, jeśli się ma potrzebę bycia dziewczynką idealną. Wspaniałą wnuczką, kochaną siostrą, przodującą uczennicą, oddaną przyjaciółką i przysparzającą powodów do dumy córką. Prawie mi się to udało. No właśnie, prawie… Bo wypełniając te wszystkie funkcje, nosiłam w sobie przekleństwo. Przeklinałam samą siebie.
 
Obsesyjnie malowałam kobiece ciało
W tym amoku zorientowałam się, że najbardziej w ciele kobiety pociąga mnie wagina. Od tej pory stała się główną bohaterką moich obrazów. Instynktownie ukazywałam ją w ostrych, intensywnych barwach.
 
Piękno waginy
Od zawsze zachwycały mnie owalne kształty. Delikatne, opływowe, miękkie. Było w nich coś boskiego i nieskończonego, co kusiło i ciągnęło. Jako młoda dziewczyna skupiłam się głównie na oczach i ustach, gdy dojrzałam olśniło mnie piękno kobiecego ciała... piersi, krągłe biodra, pośladki i ona... wagina.
 
Królewna o Przebudzającej się Joni
Po raz pierwszy usłyszałam o nim od Nathalie, mojej siostrzanej duszy. «Czuję, że to coś dla Ciebie» – napisała i do tej tajemniczej wiadomości dołączyła link. Kliknęłam w wideo, na którym rozmawiały ze sobą dwie kobiety – jedna przesadnie natchnionym głosem zadawała pytania, druga odpowiadała – głosem ściszonym, jakby właśnie wyjawiała jakiś sekret. Nastawiłam uszu, a moja świadomość zaczęła tworzyć tagi: #prastara praktyka taoistyczna, #otwieranie się joni, #delikatność i czułość, #duchowy wymiar seksualności, #spełnienie… W pewnym momencie kobieta ostrożnie wzięła w dłonie przedmiot mocy, o którym była mowa – kamienne jajeczko, które wkłada się do joni… nie! Nie wkłada się – joni sama je zasysa, gdy poczuje, że to odpowiedni moment. A potem dzieje się magia uzdrawiania. Poczułam miłe łaskotanie w podbrzuszu. Ziarno ciekawości i nadziei na nowo zostało zasiane.
 
Kobieta pozbawiona pochwy
Powiedz słowo „pochwa”. Jak się czujesz, mówiąc to słowo?

A jak sama określasz własną pochwę?
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
komentarze (1)
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

”Pizduś”, ”cipeusz” itp. Kogo chcesz obrazić?

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter