dział: kultura

”Afirmacja” kobiecej seksualności w mediach

Voca Ilnicka
dodano: 2013.11.06
Jeden z serwisów wczoraj opublikował zdjęcia gadżetów wyglądem przypominających waginę. Z podpisem ”Na ich widok robi nam się niedobrze...” Czy faktycznie na widok kobiecych genitaliów ludziom robi się niedobrze, czy tylko redaktorzy/redaktorki portalu Boska.pl mają z tym problem i ”sprzedają go” innym, zniechęcając przypadkowe osoby do kobiecych genitaliów?


Komentarze internautów i internautek wyglądają zdecydowanie inaczej. Wielu osobom podobają się owe waginalne akcesoria. Cóż, mnie też wiele się podoba. ;-) Po raz kolejny jednak przekonuję się, że to, co związane z seksem oraz - szczególnie - kobiecą seksualnością, uważane jest za przekroczenie dobrego smaku. No tak, seks budzi niesmak! Ciekawe, czy równy niesmak wywołałyby przedmioty tematyką nawiązujące do męskich genitaliów?

penisy.jpg
Jeśli chcecie pokomentować, możecie to zrobić pod linkiem: http://www.boska.pl/inspiracje/5207/Trend-na-wtorek-akcesoria-przypominajace-wagine.html 

A osoby z redakcji zapraszam na swoje warsztaty, szczególnie te o waginach. Myślicie, że po nich by im się zmieniło nastawienie? :) 
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 5)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12013.11.07, 02:54

AwaS
Voca, to niestety nic nowego. Spójrz i posłuchaj, w jaki sposób prozaiczne reklamy wkładek, podpasek i tamponów mówią o "czystości" i "ukrywaniu niechcianych zapachów". Cóż, robimy dalej swoje. Rozbrajanie powszechnego tabu (?!), choćby przez zwyczajne mówienie o zwyczajnych przecież sprawach, ma w naszym kraju niemal wymiar perwersji (uwielbiam to zdziwienie w oczach zaskoczonych ludzi :)).
PS. Rozumiem, że autorki/-rzy portalu biorą prysznic i kochają się wyłącznie po ciemku.
# 22013.11.08, 09:07

h-s
Mnie zniesmaczają obie te wersje - i męska, i damska. Nawet nie chodzi o to, że to są genitalia - tylko o to, że w większości te gadżety zaprezentowane w artykule są tandetne i brzydkie - choć ok, to kwestia gustu. . . i obojętne czy to wagina, czy penis - nie chciałabym mieć takich gadżetów w domu. Nie lubię takiej dosłowności - jeśli bym miała sobie sprawić coś o tematyce cielesno-erotycznej do domu, to byłby to niedosłowny i gustowny akt, zostawiający pole do wyobraźni, a nie coś takiego, kawonaławicznego.
# 32013.11.12, 07:02

Joanna
Współczesna rzeczywistość stawia nam wiele wyzwań – ścierające się poglądy, marketing chwytający się wszystkiego co popadnie, wpojone wartości często nieprzystające do zbyt szybko zmieniającego się świata. Czasem trudno nie dać się zwariować i pozostać po prostu sobą.

Z dnia na dzień obnażamy się coraz bardziej, i fizycznie i emocjonalnie. Coraz więcej nagości jest też potrzebne, żeby nam coś sprzedać. Potem niewiele zostaje dla nas samych i naszych partnerów. Kiedyś obnażanie było sztuką i przede wszystkim było się z czego obnażać. Wszystkie te falbany i kokardki dodawały kobietom uroku, sprawiały, że byłyśmy wyczekanym i wytęsknionym prezentem, który trzeba rozpakować. Teraz aż nazbyt wiele podane jest na talerzu. Wszystkim, niezależnie czy zainteresowanym.

Nigdy nie zapomnę wrażenia jakie zrobiła na mnie pewna scena z „Ulissesa” Jamesa Joyce’a. Czytając tę książkę po raz pierwszy miała jakieś siedemnaście lat i byłam na nią zdecydowanie za młoda. Pewnie dlatego najlepiej zapamiętałam siedzącą na kamieniu kulawą dziewczynę odsłaniającą przed głównym bohaterem kawałek nogi. Dla Leopolda Blooma był to tak erotyczny widok, że trzydziestoośmioletni (!) mężczyzna spuścił się w spodnie.

Nie należę do szczególnie pruderyjnych osób, ale jestem przekonana, że odrobina tajemniczości dodaje tylko uroku. Pozwala też stopniować napięcie. Właśnie dlatego epatowanie nagością czy robienie gadżetów przypominających narządy płciowe budzi mój sprzeciw.

Nie włożyłabym naszyjnika z cipek, ale też nie określiłabym go jak obrzydliwy. Za to, choćby nawet był ładny, uznałabym go chyba za niesmaczny a przynajmniej niestosowny. Podobnie zresztą jak naszyjnik z penisków, palców czy nóżek.

Afirmacja seksualności wymaga odpowiedniego miejsca i czasu. Jestem dumna z moich piersi, ale nie będę nosić ich na wierzchu. Kocham swoją cipkę, ale sądzę, że powinna pozostać w ukryciu. Tylko dla mnie i dla wybrańców, z którymi postanowię się nią podzielić. To jest również kwestia szacunku do samej siebie i podejścia do własnej cielesności.

Broń Boże nie potępiam naturystów, ale cieszę się, że nie przychodzą nago do szkoły albo do pracy. Nie brzydzę się męskich członków, ale nie chciałabym mieć jednego wymalowanego przed oknem. Podobnie moja afirmacja własnej seksualności nie ma nic wspólnego z ubieraniem komórki w różowiutką cipkę czy stawianiem w salonie waginalnej sofy. Te rzeczy są od siebie tak bardzo odległe, jak to tylko możliwe, znajdują się na zupełnie innych płaszczyznach.

Odrębną kwestią jest język, którym się posługujemy. Często ubogi i niedostosowany do sytuacji, używający określeń naszych najintymniejszych części ciała jako obelg, zawstydzający. Nad nim bez wątpienia trzeba pracować, ale ubieranie koszulek z hasłami w stylu „Mam cipkę!” czy szycie lalek, które nie mają twarzy, ale za to mają waginy, nie jest odpowiednim rozwiązaniem. Przynajmniej moim skromnym zdaniem.
# 42013.11.12, 19:46

Marta
-Joanno- świetnie to ujęłaś! szczególnie podoba mi się porównanie do prezentu. Teraz golizna na każdym kroku - w każdym teledysku, filmie. To otępia i każdy szuka mocniejszych wrażeń, bo teraz nagośc to żadna nowosc. Musi byc jeszcze jakis podtejst sado maso albo inne dziwne rzeczy.

Jednak co do gadżetów to mam trochę odmienne zdanie. Jeżeli są zrobione artystycznie i pokazują waginę jako muszlę albo kwiat (podoba mi się pierwsze zdjęcie z boskiej) to myślę że bardzo fajny gadżet rozpudzający wyobraźnię i leczący z kompleksów ale raczej bym go powiesiła u siebie w domu a nie paradowała po ulicy. Jednak myślę, że to prywatna sprawa i nie wszyscy muszą to widziec.
# 52016.02.06, 12:29

m.
chcę tą torebkę!! skąd ona jest!? gdzie?!
iwona robi może takie?

podobne artykuły

Zabawa w ujawnianie sekretów. Zrób to z nami!
Ponoć seksualność ma być jedną wielką tajemnicą, żeby nie powiedzieć tabu, i ponoć brzydko jest o niej mówić. My zaś proponujemy zabawę w ujawnianie. Niekoniecznie czyichś sekretów, ale chociażby własnych przemyśleń w tym zakresie czy też doświadczeń, które dla innych mogą stać się podpowiedzią, punktem odniesienia, cenną nauką. W zamian za to mamy dla Ciebie Alibi.
 
Tantra z piór. Każde ciało chce więcej
Daj mi to albo odsprzedaj!Kocham to i ci nie oddam!Muszę to mieć!O co tyle krzyku?Oczywiście – o duuuużo przyjemności.
 
Seksualność Kobiet w radio: (Nie) akceptujesz siebie? OK. Możesz być taka/taki, jaka/jaki jesteś!
Seksualność zagościła audycji radiowej „Istota Społeczna”. I to jaka seksualność! Nasza. Kobieca. O czym rozmawialiśmy? O akceptacji i nieakceptacji, o tym, jak można dać sobie na luz i nie ulegać modzie automatycznego cieszenia się seksem i seksualnością, o 50 twarzach Grey’a, o gadżetach erotycznych i o tym, że ciało nie musi być idealne, że palce u nóg mogą być krzywe, a i tak są piękne i dobre – bo są nasze, własne, jedyne i wyjątkowe. Posłuchaj! :D
 
Jak zrobić masaż joni (waginy)?
Podobnie jak całe nasze ciało, nasze intymne części potrzebują dużo czułości i dotyku. Wiele osób może być zszokowanych faktem, że „to” się masuje, ale tak – masuje się. Jest to bardzo piękna duchowa tradycja, z której płynie wiele korzyści. Jedną z nich jest przekazanie miłości partnerce i złożenie hołdu jej kobiecości.
 
Gry na waginy, czyli marksistowskie inspiracje od sexshop.com.pl
Wywiad z Alexandrem Potockim, właścicielem kultowego sklepu sexshop.com.pl oraz kulturalnej marki Annmarié Lov
 

najnowsze artykuły

To słowo na M
seksualność kobiet » masturbacja
To słowo na M
Nie, nie chodzi o ”M jak miłość”. Chodzi o tę rzekomo brzydką czynność, która z miłością może mieć mało wspólnego. Tak, M jak Masturbacja. Zwana inaczej autoerotyzmem, onanizmem czy samogwałtem (swoją drogą, czy to słowo nie insynuuje, że jest to gwałt, czyli coś wymuszonego?). Naznaczona taką ilością przesądów, tabu i niedopowiedzeń, że może lepiej zostawić ten temat i iść do domu?
 
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
komentarze (1)
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 









zobacz też

”Voca i Karo o seksie gadajo”: Like a virgin

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter