dział: książki

A jak hipokryzja

dodano: 2011.03.17
Antologia ”A jak hipokryzja” to książka–manifest. Z jednej strony demaskuje rzeczywiste podłoże obowiązującego w Polsce zakazu aborcji z przyczyn społecznych, z drugiej zaś wytycza nowe strategie walki o zniesienie ustawy antyaborcyjnej. W książce zawarte są także listy od kobiet z opowieściami o ich doświadczeniach w podziemiu aborcyjnym.

A jak hipokryzja. Antologia tekstów o aborcji, władzy, pieniądzach i sprawiedliwości


Antologia "A jak hipokryzja" to książka–manifest. Z jednej strony demaskuje rzeczywiste podłoże obowiązującego w Polsce zakazu aborcji z przyczyn społecznych, z drugiej zaś wytycza nowe strategie walki o zniesienie ustawy antyaborcyjnej. W książce zawarte są także listy od kobiet z opowieściami o ich doświadczeniach w podziemiu aborcyjnym. 

Listy te zostały nadesłane do reżyserek filmu „Podziemne państwo kobiet” – pierwszego polskiego dokumentu o podziemiu aborcyjnym.


Nasze życie nie składa się z odrębnych kawałków. Kiedy dorastamy, chcemy mieć w szkole rzetelną edukację seksualną, potem dostęp do antykoncepcji, potem być może do aborcji lub leczenia niepłodności; kiedy podejmujemy decyzję o dziecku, chcemy wiedzieć, czy w okolicy są żłobek i przedszkole, chcemy też być pewne, że ojciec dziecka będzie brał udział w opiece na równi z nami, chcemy móc wybrać miejsce narodzin (szpital, dom, dom narodzin), chcemy być dobrze traktowane przez lekarzy – i tak dalej…
Agata Chełstowska

Brak dostępu do aborcji prowadzi jedynie do powstania podziemia aborcyjnego, nie przekładając się jednocześnie na wzrost liczby urodzeń. Wydaje się jednak, że racjonalne argumenty trafiają w Polsce w próżnię. Dopóki koszty zakazu aborcji – emocjonalne oraz finansowe – ponoszą same kobiety, dopóty politycy, a szczególnie księża śpią spokojnie w przekonaniu, że spełnili swój moralny obowiązek.
Elżbieta Korolczuk

W latach trzydziestych Boy-Żeleński pisał: „Trzeba by chyba być ślepym lub kłamcą, aby nie uznać, że porządek społeczny, że moralność to coś, co zmienia się i musi zmieniać ciągle; coś, co przechodzi ciągłą ewolucję. Dzisiejszy bunt jest jutrzejszym prawem; dzisiejsze bluźnierstwo jutrzejszym komunałem”. Po ośmiu dekadach od napisania tych słów ciągle nie możemy powiedzieć, że bunt Boya stał się naszym prawem. Wręcz przeciwnie – jego bunt jest naszym buntem.

Marta Gaudyn


(fragmenty książki)


Spis treści

Wstęp Claudia Snochowska-Gonzalez

Idee i strategie
Jestem za prawem do aborcji, ale sama bym jej nigdy nie zrobiła. O sabotażu językowym. Karina Bugdał
Sprawiedliwość społeczna i sprawiedliwość reprodukcyjna – nowe ramy dla ruchu na rzecz dostępnej aborcji. Agata Chełstowska
Odzyskać ciało, odzyskać godność. Wanda Nowicka
Aborcja, Kościół i duch niezgody. Stanisław Obirek
Zakaz aborcji, czyli władza nad kobietami. Piotr Szumlewicz

Praktyka
Ile to kosztuje? Edukacja, antykoncepcja, aborcja i rynek. Izabela Desperak
Lekcja szwedzkiego: „turystyka aborcyjna” a legislacja dotycząca aborcji. Elżbieta Korolczuk
Syndrom postaborcyjny. Laboratorium hodowania kryzysu. Beata Zadumińska

Dyskurs
Lata dwudzieste, lata współczesne. Marta Gaudyn
Od Naszego Dziennika do TVN-u, czyli jak się nakręca spirala. Ewa Kamińska
Aborcja, eugenika, totalitaryzm – czyli czy(m) różniło się przerywanie ciąży „za Hitlera” i „za Stalina”. Sylwia Kuźma-Markowska
Jakie wnioski można wyciągnąć z badań socjologicznych na temat aborcji? Ewelina Wejbert-Wąsiewicz

Dodatek
Listy z podziemia


"A jak hipokryzja"
red. Claudia Snochowska-Gonzalez
Wydawnictwo O Matko!, Warszawa 2011


źródło: Feminoteka

 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Aborcja była moją najlepszą życiową decyzją
Ciąża nie była wynikiem gwałtu, nie była zagrożona. Ale czuję, że zagrażała mi. Wiem, że moje życie by się całkowicie rozsypało, ja bym się rozsypała, wszystko, o co tak długo walczyłam, też by się rozsypało. W tamtym okresie byłabym naprawdę złą, nieradzącą sobie z dzieckiem i prawdopodobnie niekochającą matką z depresją.
 
Moja ciąża to moja sprawa i żaden chłop nie będzie mi nic kazał
Nie widziałam nigdy w tamtej poczekalni kobiet, których ciąża była wynikiem „rozrywkowego” stylu życia.
 
Natalia Przybysz o aborcji
Chciałabym, żeby kobiety przemówiły swoim głosem. Żeby zaczęły mówić o tym doświadczeniu. Tak jak w latach 60. przemówiły Amerykanki. A potem w latach 70. Francuzki. To doświadczenie istnieje, jest częścią kobiecego życia. To indywidualna sprawa i każda kobieta powinna móc zadecydować o tym sama – czy chce urodzić, czy nie. A to, jak do tego potem podchodzimy, czy to był problem, czy nie, to też nasza sprawa – jakie ceremonie będziemy chciały odprawiać, by sobie z tym poradzić. To nie sprawa mężczyzn w rządzie i w Kościele.
 
„Zdążę wyjąć”, czyli o tym, że ciąża nie bierze się z masturbacji
Założę się, że gdyby mężczyźni – zamiast ciążowego brzucha – mieli np. status na fejsie typu „Adam jest w ciąży z Basią” (i ciekawe co na to jego żona), to „nielubienie prezerwatyw” nie byłoby tak popularne, a metoda „zdążę wyjąć” przyprawiałaby o palpitacje serca i nieprzespane noce nie tylko „rozhisteryzowane” kobiety. Sądzę też, że szybko okazałoby się, że prawo do aborcji Polsce nagle postrzegane jest jako prawo człowieka, a nie „mordowanie niewiniątek”, bo nagle stałoby się potrzebne mężczyznom.
 
Ceremonia szacunku dla kobiet, które miały aborcję
Jeśli ktoś jest permanentnie na polu walki, jeśli czerpie z tego wielką satysfakcję, to jego język, będąc projekcją takiego sposobu postrzegania rzeczywistości, pełen będzie słów takich, jak „morderczynie”, czy „zabójczynie”, bo przecież wiadomo, że pole walki służy zabijaniu.
 

najnowsze artykuły

Czy przeszkadza Ci penis?
seksualność kobiet » kultura
Czy przeszkadza Ci penis?
Pewnie wiesz o tym, że gwałt bywa taktyką wojenną, że setki kobiet są gwałcone przez żołnierzy różnych armii itp. Fakt ten został opisany, potępiony, nakręcono o tym filmy.

Ale jak się to ma do seksu?
I naszych codziennych relacji damsko-męskich?
I nie tylko seksualnych, ale też po prostu społecznych.
 
To słowo na M
seksualność kobiet » masturbacja
To słowo na M
Nie, nie chodzi o ”M jak miłość”. Chodzi o tę rzekomo brzydką czynność, która z miłością może mieć mało wspólnego. Tak, M jak Masturbacja. Zwana inaczej autoerotyzmem, onanizmem czy samogwałtem (swoją drogą, czy to słowo nie insynuuje, że jest to gwałt, czyli coś wymuszonego?). Naznaczona taką ilością przesądów, tabu i niedopowiedzeń, że może lepiej zostawić ten temat i iść do domu?
 
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
komentarze (1)
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 









zobacz też

„Szybki kurs pisania scenariuszy erotycznych dla kobiet”

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter