dział: kochanek / kochanka

Trójkąty w moim życiu

Lucyna
dodano: 2015.05.23
Trójkąty były moją specjalnością przez wiele lat. Człowiek uczy się na błędach.

Pierwszą sytuację tego typu miałam z dwoma przyjaciółkami z liceum, Olą i Eweliną, na dywanie w mieszkaniu rodziców jednej z nich. Niestety, zabawa została przerwana nagłym wtargnięciem rodziców. Co ciekawe, one obydwie stworzyły potem harmonijny związek.


Trzy lata później, po jego rozpadzie, miało miejsce przyjemne spotkanie kilka razy z Adamem i Elą, w magicznym domku na uboczu pośrodku zieleni, bajkowe miejsce i wydarzenie też dość mało realne, jako dodatek do pięknych wakacji. Nasze drogi rozeszły się potem. Następnie, na sylwestra tego samego roku, kiedy byłam już z Tomkiem, oddałam się przy nim upojeniu z Anią, podczas gdy impreza toczyła się w pokoju obok.


Tutaj przyznam się, że zrobiłam coś, czego nigdy bym nie powtórzyła i było to egoistyczne, z Tomkiem nastąpiło zerwanie w marcu. Musiało minąć trochę czasu... 


Dwa lata później byłam uwikłana niemal trzy lata w relację z Ewą i Dorotą. Nie był to trójkąt dosłowny, nigdy nie spałyśmy razem we trójkę, a one raczej nie przepadały za sobą, bo wtedy nie byłam w stanie zdecydować się, z którą z nich chcę być, w efekcie nie byłam z żadną, bo zniecierpliwione czekaniem, związały się z kimś innym.


Potem czas monogamii, bardzo długi. A potem, sześć lat później, trafiłam na dziewczynę, kochającą trójkąty bardziej niż ja. Byłyśmy wspólnie w dziwnym związku z trzecią dziewczyną przez rok, sytuacja zakończyła się dość niefortunnie, nasze drogi też się rozeszły w bardzo złej atmosferze. Ten związek to była bezustanna walka między każdą z nas o pozostałe dwie i piekło dla nas. Od tamtej pory unikam trójkątów jak ognia.


Jakie mam wnioski? W moich trójkątach zawsze ktoś był stratny, ktoś otrzymywał więcej, ktoś mniej. Prędzej czy później pojawia się rywalizacja i zazdrość. 


Teraz bawią mnie ogłoszenia dziewczyn, które "są z partnerem, ale chcą spróbować z kobietą". Według mnie to się źle kończy, ponieważ, w moim odczuciu, zawsze osoba trzecia w związku świadczy o jego końcu albo tendencji do toksyczności. Mimo że sama raz tak zrobiłam na imprezie, nie podoba mi się to.


Zresztą, od tamtego momentu ostatecznie upewniłam się, że jednak interesują mnie tylko kobiety. Zastanawiam się, czy kobiety szukające kobiety, a będące w związkach z mężczyznami, myślą nad swoją orientacją. Czy osoby hetero nie są zainteresowane takimi przygodami? Uwaga, taki trójkąt może zakończyć związek raz na zawsze i pokazać coś, o czym być może nie chciałybyśmy wiedzieć.


Artykuł ukazał się w ramach Konkursu ekskluzywnego. Weź udział w konkursie i wygraj ekskluzywne gadżety erotyczne!

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 4)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12015.05.23, 11:00

Iwona
Naprawdę? Przepraszam bardzo, ale to, że DLA CIEBIE coś nie jest dobre, u CIEBIE nie zdało egzaminu nie znaczy, że jest to od razu tendencja do toksyczności albo łajdactwo! Przy minimum szacunku i przestrzegania wspólnie wyznaczonych zasad nie ma miejsca na toksyczność, czy łajdactwo. Ależ mnie ten artykuł zirytował. Mierz siebie swoją miarą, a innych zostaw w spokoju, bo nie jesteś od oceniania czyjegoś życia.
# 22015.05.24, 17:27

m
Dziwi mnie tak nieafirmatywny tekst na tym portalu. Jestem też zła i jest mi wstyd, że, Voca, puściłaś do publikacji coś co odbiera mi prawo do czucia się dobrze w takim związku w jakim jestem (z mężczyzną, mężem) i jednoczesnego czerpania przyjemności z kontaktów z kobietami. Aż się we mnie zagotowało, że autorka wróży nam koniec związku (mi i mężowi czy mi i kochance?), bo swoboda i reaizowanie swoich głębokich potrzeb w zgodzie ze światem jest dla mnie ważne.
# 32015.05.24, 17:35

Voca
@ M - proszę, bądź zła, wstydź się, miej emocje jakie tylko chcesz w związku z tym artykułem, ja ich nie oceniam. :)

Nie sądzę, żeby ten artykuł cokolwiek Ci odbierał. To tylko wnioski jednej z Czytelniczek. Dlaczego by ich nie opublikować? Z drugiej strony - dlaczego podchodzić do nich tak poważnie? :) Artykuły się tutaj pojawiają, żeby pokazać jakiś punkt widzenia, a nie żeby je traktować jak jakąś wyrocznię. Nie zgadzasz się? To napisz polemikę! :) Było tu już wiele takich dyskusji i polemik. :) Co jest złego w dyskutowaniu? Zresztą artykułów o trójkątach i innych wielokątach też było całkiem sporo, jest w czym wybierać. :P
# 42015.05.25, 17:07

Iwona
@ Voca, no, nie wierzę. Autorka ewidentnie wychodzi poza granicę przedstawiania swojego punktu widzenia. Niestety, nie pisze, że U NIEJ to nie zdało egzaminu. Sama była w trójkątach mocno nie fair w stosunku do swoich partnerów i teraz jej się wydaje, że wszyscy tacy są. I niestety, wchodzi sobie z butami, z artykułem, z ocenianiem w czyjeś życie. Bo wszyscy, którzy się lubują w trójkątach to łajdacy. A stąd całkiem blisko do innych sytuacji. Ej, maleńka, fajną masz dupę. Bo przecież wolność słowa. Bo przecież Pan tylko swoje zdanie wyraża. Bo przecież wszystkie kobiety to lubią. Nie podoba Ci się? Niech Ci się nie podoba. Miej sobie emocje, jakie tylko chcesz mieć, wstydź się, a proszę bardzo. . .

Wolność słowa to jedno, ale niech będzie wyrażana z pozycji tej jednej osoby, a nie od razu w ten sposób. Niestety, krzywdzący dla innych. Nie wiem, jak wygląda Twoje życie prywatne, ale ja piszę z pozycji osoby, która lubi tworzyć i chce tworzyć, i potrzebuje tworzyć związki/relacje niemonogamiczne. I całe życie trzeba się użerać z tego typu tekstami. Całe życie trzeba ludziom tłumaczyć, że to związki jak każde inne. Mogą być niedojrzałe i toksyczne, ale mogą być dojrzałe i oparte na szacunku, zaufaniu, miłości. Jak każde inne związki. Całe życie trzeba bronić swojego związku/związków. Udowadniać, że tak, to na poważnie. Naprawdę pies drapał, jeśli teksty jak z tego artykułu to teksty osób średnio związanych z tematem, już trudno. Ale na stronie, która promuje zdrowe i otwarte podejście do seksualności jako takiej nie spodziewałam się czegoś takiego.

Artykuł jest kiepski. Nie zachęca do polemiki żadnej. Wywołuje tylko gniew. Tylko i wyłącznie. I chęć obrony. Nie chęć polemiki. To jest dokładnie to samo uczucie, kiedy idziesz ulicą i banda zidiociałych osobników woła za Tobą "ej, maleńka". Tylko tutaj masowo, nie konkretnie do Ciebie. A jednak uczucie to samo.

PS. To już pewnie wyczułaś, ale moim zdaniem, ten pierwszy wers Twojego komentarza to jakieś okropieństwo.

podobne artykuły

Trójkąt
Ten temat przeplatał się w naszym związku już od dłuższego czasu. I nawet teraz, po fakcie, kiedy skoczyłam na głęboką wodę, za koło ratunkowe mając jedynie jego zapewnienia, nie rozumiem co nim kierowało, co kieruje nim nadal. Być może zrozumienie jego pragnień przerasta moje możliwości, być może mężczyźni są bardziej skomplikowani niż nam się wydaje? Jednak wiem jedno, on o moich pragnieniach wie więcej niż ja sama...
 
Trójkąt
Michał. Chyba miał na imię Michał. Pierwszy mężczyzna, którym się ze sobą podzieliły. Był od nich sporo starszy. One miały ledwie te swoje osiemnaście lat, a on już dobiegał trzydziestki. Zapewne był żonaty. Nie spytały go o to, to nie była ich sprawa. Składając przysięgę, małżonkowie obiecują wierność sobie nawzajem. Oni, a nie cała reszta świata. Odpowiedzialność za dochowanie tej przysięgi spada tylko i wyłącznie na nich.
 

najnowsze artykuły

Kobiety odzyskują głos i wpływ!
seksualność kobiet » wiadomości
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
komentarze (1)
Świat się zmienia, a kobiety stają się coraz bardziej odważne i solidarne.
 
Mit monogamicznej samicy
seksualność kobiet » artykuły
Mit monogamicznej samicy
Poliandria, praktyka kopulacji z licznymi samcami, jest [...] jedną z najbardziej rozpowszechnionych strategii rozrodczych samic. Aż dziw bierze, że dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku naukowcy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że normę u samic stanowi właśnie poliandria, a nie monogamia (dokonywanie rozrodu z jednym partnerem).
 
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
seksualność kobiet » artykuły
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
komentarze (1)
Zmieńmy konwersację na temat naszych piersi z „jak uniknąć raka piersi i wcześnie go wykryć” na „jak mieć zdrowe piersi i czerpać z nich radość”.
 
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
seksualność kobiet » artykuły
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
W kulturach celtyckich młodą dziewicę postrzegano jako kwiat; matkę jako owoc; starszą kobietę jako nasiono. Nasiono niesie wiedzę i potencjały wszystkich zawartych w nim składników. Zadaniem kobiety po okresie menopauzy jest zasiewanie w społeczności tej kwintesencji prawdy i mądrości.
 
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
seksualność kobiet » artykuły
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
komentarze (6)
Ana-suromai to starożytny rytuał błogosławienia świata i udzielania mu swojej seksualnej mocy poprzez odsłonięcie kobiecych genitaliów. Tak kobiety błogosławiły świat m.in. w starożytnym Egipcie, o czym możemy przeczytać u Herodota i Diodora Sycylijskiego.
 








zobacz też

”Sklepy cynamonowe” - Tłuja na śmietniku

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter