dział: kochanek / kochanka

Mój prywatny „sex coach”

Tynuś
dodano: 2015.03.18
Muszę przyznać, że nigdy nie byłam jakoś szczególnie święta, jeśli chodzi o „te sprawy”. Miałam paru partnerów, ale żebym była szczególnie doświadczona i obeznana - to powiedzieć nie mogę. Całe moje postrzeganie seksu odwróciło się do góry nogami, gdy pół roku temu poznałam tego właściwego faceta.

Muszę dodać, że niestety nie tego jedynego, ale i tak jestem dozgonnie wdzięczna losowi, przeznaczeniu, przypadkowi, czy w co kto tam wierzy, że zagościł w moim życiu. No i nieźle w nim namieszał! 

Nazwijmy Go „X.” Od samego początku wspominał, że interesuje się seksualnością, rozwojem osobistym i coachingiem. Strasznie mi się to podobało, bo wreszcie poznałam kogoś, kto ma tyle pasji i potrafi o nich opowiadać  godzinami. 

Zaczęło się standardowo – parę spotkań,  no i pierwszy seks… A później wszystko potoczyło się zupełnie inaczej niż się spodziewałam. Lepiej niż kiedykolwiek się mogłam spodziewać. 

Tak więc, Pan X. zaczął dostarczać mi w masowej ilości ciekawych informacji o seksie, seksualności kobiet i mężczyzn, reakcjach fizjologicznych i dosłownie wszystkim, co się z  seksem wiąże. Uświadomiłam sobie, jak bardzo nic nie wiem. Byłam zieloniutka, jak trawa na wiosnę. Jednak jego otwartość, bezpośredniość i zrozumienie pozwoliły, mi się otworzyć na nowe przeżycia i doświadczenia. Rozmawialiśmy o wszystkim – mogłam bez krępacji zapytać o nawet najgłupsze i najdziwniejsze rzeczy jakie przyszły mi do głowy. Dzięki temu dowiedziałam się nawet, jak faceci siadają na toalecie (tak, nawet to miałam na myśli mówiąc o absurdalnych rzeczach). 

Dodatkowo uwielbiał mnie zaspokajać, sprawiało mu to mu niezwykłą przyjemność. Wydaje mi się, że był nawet dumny z tego, że dzięki niemu rozwijam się jako kobieta, a także jako człowiek. Zawsze upewniał się, że wszystko akceptuję. Facet, który słucha (!) i w dodatku rozumie (!) kobiety, zna ich potrzeby i próbuje je zaspokoić. Pokazał mi, że seks wcale nie jest brudną, krępującą sprawą, o której nie powinno się mówić. A tym bardziej uświadomił, jak bardzo społeczeństwo ogranicza kobiety, które po prostu lubią seks, niekoniecznie będąc z kimkolwiek w związku. 

Dzięki tej relacji zauważyłam, że wcześniej nikt nie nauczył mnie być świadomą swojej seksualności, tego, że seks jest czymś więcej. Z przyjaciółkami raczej nie rozmawiałyśmy na ten temat, ewentualnie w żartach. W mediach seks jest przedstawiany zazwyczaj jako coś wulgarnego albo sposób na zarabianie pieniędzy. 

Przez te pół roku dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, między innymi czym jest shibari, BDSM i poliamoria. Pierwszy raz wybrałam się do sex shopu i w dodatku obkupiłam się w różne gadżety, zostawiając tam majątek! Nie żałuję, ani jednej złotówki.

Poznałam siebie oraz swoje upodobania, nadal je odkrywam i nie zamierzam przestać. Teraz sama szukam informacji, znajduję ich coraz więcej i okazują się coraz ciekawsze. Myślę, że gdyby nie X, to długo bym nie dotarła chociażby na portal Seksualność Kobiet.pl. Mam nadzieję, że każda kobieta będzie świadoma swojej seksualności albo chociaż pozna kogoś kto wskaże jej drogę, tak jak to miało w moim przypadku. 

Z Panem X nie udało się stworzyć związku, ale nadal utrzymuję z nim kontakt i uważam go za wspaniałego przyjaciela. Zbliżają się moje urodziny i żartował, że kupi mi książkę o seksie analnym… zobaczymy – nigdy nie powiem nigdy!

Artykuł ukazał się w ramach konkursu Książki i seks
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 7)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12015.03.18, 18:45

Avalancha666
"Z Panem X nie udało się stworzyć związku, ale nadal utrzymuję z nim kontakt. . . . . . . " z takimi Panami X nigdy nie udaje się stworzyć nic stałego, fajnie jest dopóki nie zobaczy cycków innej, tacy Panowie X to tylko do ruchania i do niczego więcej.
# 22015.03.19, 09:57

Voca
@Avalancha666 - nie ma jak ciekawe przekonania o mężczyznach. :P
# 32015.03.19, 10:16

Avalancha666
Przekonania nie mają nic do rzeczy, to jest rzeczywistość, życie. To gdzie jest teraz ten Pan X, który tak rozpalił tę panieneczkę? A jakby się jeszcze pojawiły jakieś problemy, to jeszcze szybciej by go nie było. Jak kobieta chce dobrze się zabawić w łóżku to ok, ale jak zechce coś więcej to ma pecha.
# 42015.03.19, 11:43

V
@@Avalancha666 - doskonale to ujęłaś, przekonania nie mają nic do rzeczy. :P
# 52015.03.19, 12:55

Avalancha666
Pewnie ten Pan był w porządku, był modny, był poliamorystą, wiec już nadszedł czas na zmianę. W sumie może nie - poliamoria to 3 na raz. Tak, tak. Ależ ja jestem staroświecka i zacofana, nie kumam najnowszych trendów.
# 62015.03.19, 13:47

Voca
W ogóle tu nie chodzi o staroświeckość czy nowoczesność. Piszesz tylko o czym, że to takie jest i że takie jest życie i że tak wygląda rzeczywistość, że - pozwolisz, że to streszczę: "faceci są albo do związku, albo do ruchania". A to jest tylko przekonanie i nic więcej. To, że bohaterka nie stworzyła związku z tym mężczyzną, dowodzi jedynie tego, że nie są ze sobą w związku. Jeśli na podstawie jednego zdarzenia dokonujesz generalizacji i przenosisz to na wszystkich mężczyzn, to czym innym to jest, jeśli nie tylko i wyłączenie generalizacją opartą na przekonaniu? No, chyba że gdzieś tam chowasz statystki i badania naukowe, które to poświadczają. :) Tylko reprezentatywne, poproszę! :D

To, co napisałam wcześniej, to tylko żartobliwy komentarz, ale głównie dlatego, że osobiście nie znoszę generalizacji zaczynających się do "wszyscy mężczyźni to. . . ", "wszystkie kobiety to. . . ". Co można do tego dopisać? "wszyscy mężczyźni to świnie"? Po co? Po pierwsze to nieprawda, po drugie potwarz i niepotrzebny osąd, po trzecie - takimi sloganami zaciemniamy obraz rzeczywistości. Po co się okopywać i na siebie naskakiwać, jeśli można żyć ze sobą w szacunku? Z tego, co pisze bohaterka, jest zadowolona z sytuacji. Czemu więc pisać o tym mężczyźnie, że "Panowie X to tylko do ruchania i do niczego więcej"? Przecież to okropne i wręcz nieludzkie tak pisać o drugim człowieku, czy o grupie ludzi. Gdzie w tym szacunek? Ile jeszcze ma trwać to atakowanie mężczyzn? Nie podoba mi się to, szczególnie na tym portalu. Nie chcę, żeby kobiety były atakowane, za to kim są i jakie są. Nie chcę też, żeby to spotykało mężczyzn. Po co w ogóle krytykujesz faceta, do którego nasza bohaterka czuje wdzięczność? Dla zasady? Czy aby wylać własne żale, bo coś Ci się skojarzyło?
# 72015.03.19, 15:59

Avalancha666
@ "Po co w ogóle krytykujesz faceta, do którego nasza bohaterka czuje wdzięczność?" no w sumie tak, masz racje nauczył ją tak wiele. Dzięki niemu dowiedziała się, że mężczyźni siadają na toalecie.

podobne artykuły

Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
Wraz z Wiosną we Wrocławiu rozpoczyna się już piąta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla mężczyzn i kobiet.
 
Mój apel do Ciebie, Seksualna Istoto!
Urodziłam się jako istota seksualna. Ty też. Może słyszałaś/-eś, że seksualność to coś złego, brudnego, grzesznego, że trzeba ją ukrywać i że trzeba się jej wstydzić. Ja Ci mówię, że wraz ze swoją seksualnością jesteś idealna/-y. Nie musisz nic zmieniać! Ja przyjmuję i szanuję Twoją seksualność.
 
Spełniam swoje marzenia! Dziękuję!
Tak bardzo, bardzo się z tego cieszę! Przypomniałam sobie o marzeniach sprzed blisko 10 lat i nagle okazało się, że - spełniłam je w tym roku! Dzięki Wam! :) Co więcej - spełniłam kilka dodatkowych. :)
 
Całkowita kontrola nad kobiecą seksualnością
W czasach pokoju i dobrobytu zarówno przyjemność, jak i macierzyństwo były kwestiami osobistymi, intymnymi doświadczeniami, do których zachęcano i które chwalono. Poeci pisali o kobiecych orgazmach, o ”muszelkach” czy innych ”różanych pączkach”, a malarze i rzeźbiarze przedstawiali je w swoich dziełach.

Ale jak tylko nadchodził kryzys - polityczny, ekonomiczny, religijny albo wszystkie jednocześnie - i w społeczeństwie zaczynał panować strach, pierwszym symptomem tego, że zbliżają się konserwatywne rządy autorytarne, była zmiana w postrzeganiu kobiet. Nawet nie praw kobiet, ale ich pozycji. Słowa stają się bardziej wulgarne.
 
Voca w radio RAM
Na zaproszenie 2 panów z Radia RAM wylądowałam na Marsie. :) A dokładnie w Misji na Marsa. Prowadzący domagali się warsztatów edukacji seksualnej na antenie, co też i zrobiliśmy. :)
 

najnowsze artykuły

Przytulanki-głaskanki o neo-tantrycznym zabarwieniu - Wrocław, 3 czerwca
seksualność kobiet » wiadomości
Przytulanki-głaskanki o neo-tantrycznym zabarwieniu - Wrocław, 3 czerwca
komentarze (1)
Ukoj nerwy, zrelaksuj się, zawrzyj nowe znajomości – przytul się z nami i przekonaj, że dotyk to magia! Przytulanie wzmacnia odporność, zmniejsza stres i sprawia, że robi nam się bardzo przyjemnie! Zapisz się na Głaskanki-Przytulanki już dziś i zgarnij bonus o mówieniu NIE!
 
Ciało zaczęło mówić, a ja byłam zmuszona słuchać - Alexandra Pope o cyklu i menopauzie
seksualność kobiet » miesiączka
Ciało zaczęło mówić, a ja byłam zmuszona słuchać - Alexandra Pope o cyklu i menopauzie
Angielskie słowo blessing (błogosławieństwo) pochodzi od dawnego bloedsen, czyli „krwawić”.
 
Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
seksualność kobiet » wiadomości
Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
Już jutro startuje chyba pierwszy taki (?) miesiączkowy festiwal w Polsce. Będą wykłady, warsztaty, koncerty, i wystawa ”Czerwona”.
Dzieje się! A ja się bardzo cieszę!
 
Życie po porodzie. Na wesoło
seksualność kobiet » humor
Życie po porodzie. Na wesoło
Ten filmik mnie porwał!
 
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
seksualność kobiet » macierzyństwo
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
komentarze (3)
Powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego po narodzinach dziecka może być bułką z masłem, ale może również okazać się nie lada wyzwaniem.
 







zobacz też

„Przecież walczyliśmy o równouprawnienie” - seksualność Polki w czasach stalinizmu cz. 3

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter