dział: kochanek / kochanka

Masturbacja w związku, czyli we dwójkę na własną rękę

Jolante G.
dodano: 2012.01.20
To ja dokończę teraz sama – stwierdziłam, gdy on już doszedł.
-Nie!!- Zaprotestował przerażony.
-Teraz widzisz, jak się czułam, gdy ty dokończyłeś własną ręką - skomentowałam mściwie.


      Oto dialog z czasów początków mojej seksualności przeżywanej we dwoje. Dziś widzę, jakie trzy kardynalne i niestety rozpowszechnione błędy zrobiliśmy:

      1. Uważałam, że on mnie „zdradza sam ze sobą“ --> przekonanie, że go nie podniecam, nie potrafię zadowolić. 
      2. On uważał, że ma prawo dotykać swojego ciała, gdy jesteśmy we dwoje, mnie tego prawa instynktownie pozbawił--> przekonanie, że jego ciało bezdyskusyjnie należy do niego, moje ciało należy do mężczyzny. 
      3. Mimo że nie starał specjalnie doprowadzić mnie do orgazmu, byłoby mu milej, gdybym udawała, że jestem całkowicie zadowolona z obecnego stanu rzeczy --> przekonanie, że brak mojego zadowolenia to jego porażka.

      Więc, gwoli wyjaśnienia: i jeszcze jeden, i jeszcze raz: masturbacja NIE jest zdradą partnera. Mimo iż mamy możliwość uprawiania seksu we dwoje, własna ręka nieraz poda nam „pomocną dłoń“.

      Wyobraź sobie, że masz sesję na studiach, trudny czas w pracy, dużo nauki w szkole. Nie masz nawet czasu, by porządnie się wyspać. Gdy pada słowo seks, zazwyczaj asekuracyjnie boli cię głowa. Bywa, że ochota pojawia się, powiedzmy o godzinie 16 i znika jak sen złoty o 16:05. Partner może w tym czasie być nieobecny albo po prostu nie mieć ochoty. Czemu więc nie podarujesz sobie sama tej cudownej dawki endorfiny, jaką daje orgazm? Naprawdę nie chcesz się odprężyć w czasie tego stresu?


      Z seksualnością jest jak z jedzeniem, ciało może przestawić się na przyjmowanie „głodowej“ dawki, pisze studencka gazetka „Unispiegel“. Jako radę dla zestresowanych studentów i studentek proponują jednak petting lub „szybki numerek“. Zwolennikiem „szybkiego numerku“ w sytuacji stresu jest także Ian Kerner, będąc przekonanym, że po okresie stresu mężczyzna kobiecie wszystko „wynagrodzi“.


      Te rozwiązania mają jedną wadę. Seks uprawiany z kimś, nie może być tylko i wyłącznie ku własnemu zadowoleniu; jesteśmy też odpowiedzialni za przyjemność drugiej osoby. Czy naprawdę, marząc na przemian o zakończeniu stresu i o śnie, będziemy potrafiły pieścić partnera i naprawdę dawać i czerpać przyjemność pełnymi garściami?


      „Szybki numerek“ jest według mnie najgorszym z możliwych rozwiązań. Owszem, partner będzie zadowolony, orgazm był, seksualność uratowana, można położyć się spać.


      A ty?


      Owszem, leżałaś bez ruchu, więc odpoczęłaś, kochanie zadowolone, jego seksualność uratowana. A twoja? Orgazmu nie było, odprężenia nie ma, dodatkowej dawki endorfin też nie. To wcale nie uratuje twojego libido. A perspektywa późniejszego „wynagrodzenia“? Łódź się łódź, jak mówi bajka o Łodzi. Nie każdy facet jest Ianem Kernerem - Mężczyzną, Którego Nie Bolą Język I Palce. Większość męskiej populacji będzie korzystać dalej z „łatwiejszego“ sposobu zadowolenia się. By uniknąć perspektywy czytania fachowej anatomicznej literatury i poświecenia półtorej godzinki na próby będzie chciał zwalić winę na ciebie: to, że nie masz orgazmu na skutek samej penetracji, to na pewno twoje traumy, psychiczne zahamowania, uwięziona seksualna energia i tym podobne.

      Konkluzja, czyli po co się tu produkuję


      Odwiedzając od dawna seksualność-kobiet.pl zauważyłam, że wchodzi tu sporo kobiet szukających rady. Nie jestem seksuolożką, ale być może moje doświadczenie okaże się pomocne. Moja anatomiczna budowa sprawiła, że nie lubię mieć w pochwie nic większego od palca. Mój partner nie potrafił tego zaakceptować: mimo lat doświadczeń nadal nie wymyślił nic lepszego niż kilka minut gry wstępnej, a potem penetracja. Czując się z jednej strony winny braku mojej przyjemności, z drugiej strony zdziwiony sytuacją, zastosował taktykę: „to z tobą jest coś nie tak“. W tym momencie uczyniłam ważny krok pierwszy: Artykułowałam wyraźnie, co mi się podoba, a co nie. Nie dałam sobie też wmówić winy za mój brak przyjemności.


      Czas mijał, a ja kombinowałam. Z orgazmem podczas masturbacji nie miałam problemów. Może więc palcówka pomoże? Niestety, partner nie mógł się połapać, z jaką siłą w danej chwili naciskać i czego dotknąć. Minetkę także szybko zarzucił, bo bolał go język. W tym momencie postanowiłam włączyć do gry jego palce i pozwolić mu włączyć swoje. Nikt nie zna tak dobrze swojego ciała, jak my sami. Przeżywaliśmy przyjemność razem, i to było w tamtej chwili najważniejsze. Lubiłam trzymać jego członek po jego orgazmie, masturbując się. Podniecały mnie jego drgania. Czułam bliskość mojego partnera, przeżywając moje orgazmy. Uwielbiałam też, gdy on pieścił palcem moją pochwę, a ja swoją łechtaczkę. Tak samo on przeżywał wspaniałe orgazmy, gdy lizałam jego sutki albo pieściłam jego mosznę.


      Wtedy on nauczył się czegoś naprawdę ważnego: mój orgazm jest podczas stosunku tak samo oczywisty jak jego orgazm. Ja przekonałam się, że podarowanie mu satysfakcji nie wymaga wiele wysiłku.


      Teraz znaleźliśmy optymalną pozycję: 69. Możemy pieścić się oralnie godzinami, upajając się podnieceniem partnera. Nie wiem, czy osiągnęlibyśmy nasz mały sukces, gdyby nie nasze masturbacyjne eksperymenty. Wiem, że wielu z was będzie trudno je powtórzyć, otworzyć się przed partnerem na tyle, by zaproponować coś tak ztabuizowanego. Zapewne na początku spotkacie się z negatywną reakcją partnera. Mam jednak nadzieję, że moje pozytywne doświadczenie doda wam odwagi na froncie walki o dobry seks. :D 

      Tekst ukazał się w ramach konkursu z Lelo.

 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 4)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 42012.01.31, 11:32

mateusz
Masturbacja to seks z osobą, którą się najbardziej kocha (przymrużeniem oka i prowokująco). Myślę, że jest to najbardziej intymne osobiste przeżycie i włączenie w to drugiej osoby - w charakterze obserwatora, jest maksymalnym otworzeniem się na drugiego człowieka, wpuszczenie go do świata swojego autoerotyzmu i największej intymności. Wzajemne robienie sobie dobrze pomaga poznać potrzeby, "specjalne miejsca szczególnej wrażliwości", mapę erotycznych punktów ciała partnera.
A oglądanie drugiej osoby umożliwia poznanie jego/jej tempa, ułożenia palców, odpowiedniej ilości nawilżenia, pozycji, jest swoistego rodzaju ściągą, poradnikiem, podręcznikiem, czy instrukcją użytkowania ;) przecież. Szukamy przecież właśnie tego jak zrobić jemu/jej dobrze, najlepiej w książkach, poradnikach, portalach. A wystarczy zapytać, zaproponować. W końcu na razie nie możemy wejść do głowy drugiej osoby i wszystkiego poszukać sami. Udało mi się namówić kilka kobiet na otwarcie się na tym najgłębszym poziomie, na wspólne "dogłębne" poznanie się . . . ale to były niestety wyjątki. Jedna z kobiet wstydziła zrobić tego przy mnie, zgodziła się na obecność kamery . . . sposobów jest wiele. Kochani odważmy się wziąć rękę partnera/ki, poprowadzić ją tam gdzie tego chcemy a będzie nam razem lepiej, więcej, głębiej. pozdr
# 32012.01.27, 12:25

kasiam
:-(
Za mało tekstów o wydźwięku takim jak w tym, autorstwa Jolante G, w miejscach bardziej dostęnych dla facetów.
Z doświadczenia i rozmów wiem, że wielu chce się uczyć, ale to stworzenia mało skomplikowane. Im bardziej łopatologiczna będzie wiedza dla nich przeznaczona, tym lepiej dla nas.
# 22012.01.21, 10:01

V
Dla niektórych wszystko, co nie jest stosunkiem genitalnym, nie zasługuje w ogóle na uwagę. Myślę, że to z tego wzorca genitalnego seksu, jako jedynego "normalnego", czy "wzorcowego" sposobu współżycia bierze się niechęć do wszystkiego, co oralne, analne czy manualne. A przecież ten genitalny seks to seks prokreacyjny. Ludziom w głowach pomieszało płodzenie. :) Ale - to przecież chrześcijańska/katolicka morlaność - panująca w Europie przez stulecia (a w Polsce nadal) zohydziła nam każdy inny kontakt poza genitalnym.

Więc jak mamy się cieszyć masturbacją z partnerami, kiedy masturbacja sama w sobie jest niebezpieczna (bo uzależnia), niezdrowa (bo seks zdrowszy) i niemoralna? :P

A poza tym dla dorosłych ludzi, wszystko, co nie jest penetracją, jest zabawą dla nastolatków. Tak orgazmu nie osiągają dorośli, tylko nastolatki, które się boją "prawdziwego" seksu. :) A że to jest fajne, podniecające, skuteczne, wyzwalające, potrzebne itp? No i co? To zabawa dla szczeniaków, a nie dla nas, którzy mogą uprawiać "prawdziwy" seks, a nie jego namiastkę. Wydaje mi się, że wiele kobiet wciąż będzie wybierało udawanie orgazmów i zachowywanie się jak Angelina Jolie w filmie, niż powiedzenie: nie, to nie działa, zróbmy to inaczej.

Ostatnio w sex shopie rozmawiałam ze sprzedawczynią. Pytałam ją o coś tam. A ona mi na to: te wibratory są dla kobiet, które mają problem z orgazmem pochwowym. Bo to my wciąż "mamy problem z orgazmem pochwowym", ale świat wcale nie ma problemu z przedefiniowaniem seksu na takie rodzaje aktywności seksualnej, których skutkiem ubocznym byłby orgazm kobiety.
# 12012.01.21, 09:30

Magga
Ostatnio mój obecny partner seksualny zapytał, kiedy otworzyłam się na autoerotykę w seksie. Zdziwiłam się nieco, ale szperam w pamięci, szperam i mówię "nigdy nie byłam na nią zamknięta. . . ". Zaczęliśmy na ten temat rozmawiać. Trzeba Wam wiedzieć, że ten mężczyzna jest ode mnie sporo starszy, niejedno widział w temacie erotyki i miał w życiu/w łóżku sporo kobiet. I co się okazało? Jestem trzecią kobietą w jego życiu, która jest otwarta na autoerotykę - która bez skrępowania dotyka też siebie podczas seksu, która pokazuje i tłumaczy, jak ma dotykać, która prowadzi jego rękę do celu, która lubi patrzeć, jak on osiąga orgazm przez masturbację, która z chęcią w ramach zabawy usiądzie przed filmem erotycznym z mężczyzną i będzie doprowadzać siebie do orgazmu patrząc, jak obok tenże mężczyzna będzie robił dokładnie to samo. Dla mnie - oczywistość. Ale szczerze mówiąc - zdębiałam, jak powiedział mi, że przez ponad 25 lat jego bujnego erotycznego życia prawie żadna kobieta tego nie robiła. Tak, on chciał zobaczyć, jak kobieta się dotyka. Tak, strasznie go to kręci, bardzo to lubi i jeszcze bardziej kręci go, jak czasem powiem "zrób to sam" ;) Uwielbia to, ale nie odważył się już nigdy poprosić kobiety o takie otwarcie. . Dlaczego? Dlatego, że gdy zaczynał swoje seksualne życie też wydawało się oczywiste dla niego, że w seksie jest miejsce na autoerotykę. I ze swoją pierwszą kobietą próbował to zrobić. . . Wiecie z czym się spotkał? Z totalnym odrzuceniem! Pojawił się smutek, złość, odepchnięcie, odrzucenie, niechęć do erotyki - ze strony kobiety. A on już nigdy nie zaproponował kobiecie autoerotyki we wspólnym łóżku, stąd jego ogromne zdziwienie, gdy trafi na kogoś, kto jest tak otwarty na masturbację. . .

podobne artykuły

Jak zrobiłam doktorat w AISOS...
… i o tym, jak poszukiwałam mecenasa, który sfinansowałby moje studia w pierwszej europejskiej szkole seksu.

W zeszłym roku podczas jednej z codziennych prasówek natrafiłam na artykuł o AISOS, austriackiej szkole seksu...
 
W białej bluzce o seksie analnym
W szafie mam trzy białe letnie sukienki. Przechodziłam w nich całe poprzednie lato. Mam też wiele innych zwykłych ubrań – białych, czarnych, szarych, czerwonych... Dlaczego o tym piszę? Bo zorientowałam się, że zarówno kolor, jak i krój mają znaczenie. Już nie raz zdarzyło mi się usłyszeć, że wcale „nie wyglądam na to, co robię”. A co robię? Prowadzę portal o seksie, prowadzę warsztaty o seksualności, rozdaję w konkursach wibratory.
 
Trójkąt
Ten temat przeplatał się w naszym związku już od dłuższego czasu. I nawet teraz, po fakcie, kiedy skoczyłam na głęboką wodę, za koło ratunkowe mając jedynie jego zapewnienia, nie rozumiem co nim kierowało, co kieruje nim nadal. Być może zrozumienie jego pragnień przerasta moje możliwości, być może mężczyźni są bardziej skomplikowani niż nam się wydaje? Jednak wiem jedno, on o moich pragnieniach wie więcej niż ja sama...
 
Do łóżka idę po orgazm
Wiem, że mój orgazm nie jest potrzebny ludzkości. W końcu nie stanowi warunku poczęcia kolejnego człowieka i obywatela. Ale skoro wiem, że mogę go mieć, dlaczego miałabym go nie dostać?
 
Nietypowe stosunki międzynarodowe
„Chcę widzieć twoje oczy“- szepce mój kochanek. Leżymy nadzy, spleceni w intymnym uścisku na moim łóżku, obdarzając się nawzajem czułością. Jego szerokie usta na moich piersiach. Udach. Łechtaczce. Powtarza moje imię, nie umie go prawidłowo wymówić.
 

najnowsze artykuły

Puszczalscy z zasadami – fragment
seksualność kobiet » książki
Puszczalscy z zasadami – fragment
komentarze (3)
Miarą przyzwoitości dobrego puszczalstwa nie jest liczba partnerów, lecz szacunek i troska, z jaką się ich traktuje.
 
Piąty święty żywioł
seksualność kobiet » literatura
Piąty święty żywioł
Madrone to nazwa drzewa a także imię głównej bohaterki – młodej uzdrowicielki z San Francisco. Jest rok 2048, Madrone ma 28 lat i cierpi po śmierci swojego kochanka, który zmarł w czasie epidemii. Mieszka z kochanką swojej babki, sędziwą, ponad 90-letnią Mayą, która całe lata wcześniej stworzyła szczęśliwą polirodzinę.
 
Mroczny Eros. Wina i wstyd
seksualność kobiet » wiadomości
Mroczny Eros. Wina i wstyd
Czy poczucie winy albo wstyd kładą się cieniem na twojej radości z seksu? Czy kiedy sytuacja zamienia się w seksualną, czujesz strach lub paraliż?
 
Jak zrobiłam doktorat w AISOS...
seksualność kobiet » kultura
Jak zrobiłam doktorat w AISOS...
komentarze (4)
… i o tym, jak poszukiwałam mecenasa, który sfinansowałby moje studia w pierwszej europejskiej szkole seksu.

W zeszłym roku podczas jednej z codziennych prasówek natrafiłam na artykuł o AISOS, austriackiej szkole seksu...
 
3.03 Skandal! Skandal! Sadowska ma URODZINY! - matronujemy
seksualność kobiet » wiadomości
3.03 Skandal! Skandal! Sadowska ma URODZINY! - matronujemy
Kim jest owa tajemnicza dr Zofia Sadowska (1887-1960), prymuska, feministka i automobilistka? Jakie tajemnice skrywa pod garniturem?!

Czy ”wyzyskiwała przewrotną miłość do kobiet dla celów osobistych”? Czy naprawdę uwodziła pacjentki, rozbijała małżeństwa i organizowała lesbijsko-sadystyczne orgie w swym domu schadzek w Warszawie?
Zanurz się w podziemne klimaty przedwojnia, poznaj prawdę o ”starogreckim skandalu” z lat 20. i świętuj 125. urodziny Zofii Sadowskiej!
 


najnowsze komentarze

malena89:
W tym roku już na pewno nie przegapię \"Monologów. . \" :)

Bazyliszek:
Witam wszystkich. / Przez przypadek trafiłem dzis na ten portal. Wiem to Wasz portal utożsamicie się z nim i nim żyjecie. Jedni więcej inni (...)

agulla:
Odstawiłam sex na 2,5 roku. Jakoś nie pomaga. Nadal czuje do tego tylko wstręt. . .

Bazyliszek:
Abstrahując,Już niedługo wejdzie w życie równouprawnienie ws bójek w sądach męsko-damskich. Zrównanie wieku emerytalnego kobiet i (...)

V:
@Jakitaki - oglądałam ostatnio film \"W łóżku z Madonną\". Kanadyjska policja zagroziła, że aresztuje artystkę, jeśli będzie ona udawać, (...)

Marta:
Ciekawe. Nawet - bardzo ciekawe. Wielokrotnie spotkałam się ze stwierdzeniem, że tak się nie da, bo zazdrość jest zbyt silna, ale sama myślę (...)

AKS:
@Marta-chodziło mi o to że o seksie można rozmawiać w różnych kolorach ,również o seksie można rozmawiać jak się jest ubraną skromnie i (...)

kama:
@h-s - już po opublikowaniu mojego tekstu, doszłam do wniosku, że moja wypowiedź może zabrzmieć zbyt ostro, a tego nie chciałam. Dyskusję na (...)

Marta Pussy Project:
Pomyślałam, że jako life coach nie będę zaczynać od nowa, tylko znajde drogę do uzupełnienia wiedzy. Siedziałam i odkrycie samo na mnie (...)

Nat:
Marto, jaką alternatywę? :)

Voca:
@Ania - Chyba czytasz w moich myślach. A chcesz, żeby to była książka \"Puszczalscy z zasadami\"? Masz jak w banku. :) Czarna Owca już nam (...)

Ania:
Może wkrótce książka za tekst?

Ania:
Tekst nie wydaje mi się smutny tylko prawdziwy. W dużej części o moim życiu, aż mnie dreszcz przeszedł:) Moja choroba jest inna, opis związku (...)

h-s:
Asekuracja/oportunizm? Nie. Realizm i świadomość, że może to zaszkodzić mojej pracy i karierze? Tak. Wolę pewność finansową i pewność (...)

kama:
Moim zdaniem przekaz płynący z akcji jak powyżej jest taki: jako istocie seksualnej, zależy mi na tej sferze życia, pragnę ją wzbogacać, (...)

zobacz też

Żeleński, Piekło kobiet, cz. 5

sonda

Pierwszy w życiu gadżet erotyczny:
  • dostałam od partera/partnerki,
  • dostałam od kogoś innego,
  • kupiłam sama w sex shopie,
  • kupiłam sama przez internet,
  • kupiłam w innym miejscu,
  • nie mam żadnych gadżetów,
  • jestem mężczyzną

zobacz wyniki »
   Skomentuj tę sondę.


warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny