dział: kochanek / kochanka

A seks był? O śmierci kategorii „dobrego seksu”

Voca Ilnicka
dodano: 2015.12.08
Wracam do domu, moja współlokatorka w skowronkach.
-Wiesz, muszę ci powiedzieć, że wczorajszej nocy to... - i tu zaczyna się jej długa, pełna szczegółów i emocji opowieść o tym, jak dobrze jej było z dziewczyną. Potem przypomina sobie o mnie.


dobry-seks-560.jpg


Uśmiecha się nieco stropiona, gdy dochodzi do niej fakt, że gadała bite pół godziny. Więc odwzajemnia się pytaniem. - A ty? Spałaś z nim? Był seks?


To ta chwila, gdy nie chcę mówić: nie Twoja sprawa. Przecież wiem, że pyta szczerze a brak odpowiedzi potraktuje jako brak zaufania. Niechęć do dzielenia się tak entuzjastycznie i z taką radością, jak ona chwilę wcześniej.


Sęk w tym, że ja nie wiem, co odpowiedzieć.

W końcu się decyduję na „tak”.

Chociaż jakoś niełatwo mi przychodzi nazywać seksem, to, co się między nami dzieje. Sama nawet nie wiem, dlaczego.


Przecież „seks” to całkiem ładne słowo. Pasowało mi tyle lat!


Ale może dlatego, że kiedy liżę go, to mój język jest przedłużeniem mojego serca?

A może dlatego, że kiedy pragnę jego dotyku, to jego dłonie są przedłużeniem jego serca?

A może dlatego, że kiedy całkowicie pragnę oddać mu swoje ciało, to za każdym razem oddaję mu moje serce? Serce bezbronne, kobiece, serce niewinne i silne?


Innym razem wsiadam w auto, nowa znajoma odwozi mnie do domu po imprezie.

Nagle pyta, czy chociaż seks mamy dobry.

Próbuję ją zbyć jakimś żarcikiem.


Z jednej strony nic nie chcę mówić. To moje. Chronię to ulotne doświadczenie piękna.


Z drugiej strony nie wiem, czy jeszcze w ogóle myślę w kategoriach „dobrego seksu”.


Czym on jest, jeśli nawet moja współlokatorka twierdzi, że nie zależy jej na orgazmach czy seksie dla seksu, tylko na połączeniu z kimś, kogo kocha?

Czym on jest, jeśli najważniejszym momentem jest ten, gdy widzę, jak w jego oczach jednocześnie pojawiają się dzikość i miłość?

Czułość i pożądanie?

Ekstaza i miękkość.


Czy jeszcze interesują mnie zręczne palce na łechtaczce?

Język, który zwinnie wypieści moje sutki?

Kciuk, który gładko sunie po moich wargach?

Wszystkie te techniki i sztuczki ars amandi?

Których przeciętny mężczyzna może wyuczyć się w tydzień na pierwszym lepszym kursie, tak, żebym łatwo i gładko dostała od niego „seks”?


Pytanie tylko, na którym kursie uczą, jak być na tyle otwartym, a może nawet odważnym, żeby oddając swojego penisa w moje ręce, oddać mi także serce?  



 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 1)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12016.10.29, 15:58

selemka
No ja taka jestem a nigdy nie byłam inna. Bo miałam jednego partnera przez wiele lat. I był pierwszym na dodatek. Ale już wiem, także dzięki mojej terapii całego życia gdy już kończę ten związek, że albo taka zostanę albo się zmienię wtedy i w tak długim czasie jak chcę. Pozdrawiam autorów, którzy tu piszą i Wam dziękuję.

podobne artykuły

Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie? Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Pierwsze nietypowe orgazmy
Głosem zdławionym przez rozkosz spytałam, czy wie, co mi robi. W odpowiedzi wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka, gdzie kochaliśmy się całą noc...
 

najnowsze artykuły

To słowo na M
seksualność kobiet » masturbacja
To słowo na M
Nie, nie chodzi o ”M jak miłość”. Chodzi o tę rzekomo brzydką czynność, która z miłością może mieć mało wspólnego. Tak, M jak Masturbacja. Zwana inaczej autoerotyzmem, onanizmem czy samogwałtem (swoją drogą, czy to słowo nie insynuuje, że jest to gwałt, czyli coś wymuszonego?). Naznaczona taką ilością przesądów, tabu i niedopowiedzeń, że może lepiej zostawić ten temat i iść do domu?
 
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
komentarze (1)
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 









zobacz też

”Romantyczna kochanka” kontra rzeczywistość

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter