Kiedy zajrzymy do podręcznika historii języka polskiego, znajdziemy tam określenie 'kiep'. To kiedyś, w czasach staropolskich, był synonim pochwy. I to od 'kiep' pochodzi dzisiejsze słowo 'kiepski'. A co to znaczy 'kiepski', to już każdy wie. Dziś jeszcze słowo 'kiep' oznacza głupka, kilkaset lat temu znaczyło także mężczyznę-lalusia. I dziś mamy w języku określenia typu „pizduś” czy „cipa”, którymi możemy poniżać mężczyznę. Zresztą i kobietę można obrazić i poniżyć, mówiąc na nią „cipa”. Jakieś dziesięć lat temu polskim przebojem była piosenka Kultu (albo Kazika), która leciała mniej więcej tak: głupia pizdo, za to, co zrobiłaś, nigdy ręki ci nie podam...
Podobnie „afirmatywnym” określeniem w czasach staropolskich było 'srom', które wciąż jest w użyciu. A srom to nic więcej jak hańba i wstyd. Określenie to oddaje wprost idealnie pomysły ówczesnych chrześcijańskich teologów i innych ojców kościoła, którzy zgodnie twierdzili, że to pochwa właśnie (czyli kiep lub srom) stanowi wrota piekieł, a nie – jak utrzymywali niektórzy – bramę nieba.
Wiadomo już co kilkaset lat temu hańbiło kobietę, i czego powinna się wstydzić – otóż tego, że ma pochwę. A to, że każdy człowiek stąpający po ziemi, właśnie z tego miejsca wydobył się na świat? To chyba też kiepsko, że nie rodzimy się lewym uchem. Dlaczego lewym uchem? Otóż niektórzy ludzie w średniowieczu wierzyli, że Jezus narodził się właśnie lewym uchem, bo przecież Jezus nie mógł przecisnąć się przez tak wstydliwe miejsce, jak wagina.
Mimo tego, że minął już wiek XX, i nastał wspaniały XXI – wiele z nas nadal się wstydzi. Trudno odrzucić historię i spojrzeć na pochwę bez uprzedzeń. Przykre i wulgarne określenia jeszcze bardziej potęgują niechęć kobiet do własnych wagin. Brak ładnych słów, to brak dobrych uczuć. Czymże mają się chwalić małe dziewczynki, kiedy są posiadaczkami pisi, sisi czy cipeczki? Ich koledzy z przedszkola mają prawdziwe penisy – z taką konkurencją w fallocentrycznym świecie się nie wygra. A ich mamy, nie uczą ich, że oprócz pisi-sisi, mają coś zostawiającego wszystkie penisy i inne organy świata daleko w tyle: łechtaczkę.
Przyznacie, że to sytuacja dość tragiczna, kiedy to wstyd i hańbę, pizdę lub cipę, a w najlepszym wypadku – etui lub futerał – nadstawiamy do pieszczot i pocałunków? Czy kochankom jest łatwo przełamać opory, pokonać niechęć, kiedy wiadomo, że to tylko cipa? Na dodatek nazwy „wagina” czy „pochwa” mogą sugerować, że wszystko, czym warto się zainteresować jest wewnątrz. Po co zajmować się tymi różowymi bajerami na zewnątrz? Przecież one i tak są nic nie warte... Żeby dogodzić, trzeba wsadzić – tak właśnie mogą myśleć ludzie, którzy zamiast wychowania seksualnego mieli religię, a zamiast czytania książek, wybierali filmy porno. Albo ci, którzy języka polskiego uczyli się nie od poetów, takich jak Przyboś czy Wojaczek, którzy waginę nazywali różą, ale z radiowych piosenek bądź podręczników staropolszczyzny...
Hańba albo święta przestrzeń – wybór należy do ciebie. :-)
| # 7 | 2011.01.06, 19:37 |
![]() Zoltan | A co do tego ma religia??? Pomyśl głowa a nie . . . wybór nalezy dociebie ;> |
| # 6 | 2010.12.16, 14:54 |
![]() rufus | ja na moje dwie dziwczyny mowie wagina ;* |
| # 5 | 2010.11.04, 14:10 |
![]() zax | chłopcy nic nie wiedzą o penisach i fallusach - mają dyndające kutasy i chuje, które opisują z błędami: seksizm kobiecy jest gorszy od męskiego , bo jest niewidomy, a nawet ślepy (a wogóle "seksizm" - a dlaczego nie "seksizma", czy wszystko co złe w seksie musi być męskie?) :) |
| # 4 | 2010.10.28, 20:26 |
![]() lil\' | to już lepiej nazywać waginę "bardziej przyjaznie" np. mysia, myszka a nie jakis kiep. . . czy może cep? xD |
| # 3 | 2010.08.07, 11:22 |
![]() Pawelek | Przecież ludzie pieszczą językiem też pupę więc brzydka nomenklatura , nie powinna przeszkadzać w stosunkach płciowych . Nie sądzę , iż brzydkie słowo miało by hamować fascynację . Nie którzy mężczyźni i kobiety wręcz lubią wulgarne zwroty wobec narządów partnerki / partnera. Zgadzam się z tym , że istnieje nadal zjawisko obdarzania już u małych dziewczynek swojej nagości szczególnym wstydem , właśnie ze względu na płeć. Chłopcy bowiem nie spotykają się z taką blokadą wychowawczą. W wyniku tego w niektórych kulturach ( często azjatyckich ) dochodzi do tak daleko idącej polaryzacji pod tym względem , że nagość mężczyzny jest czymś niemal naturalnym , pod czas gdy naga kobieta jest potępiona za publiczne ukazywanie swojej pochwy. Jest to niewątpliwa dyskryminacja ze względu na płeć już w wieku dziecięcym , co ma wpływ na całokrztałt rozumienia własnej płciowości kobiety. Dlatego wstydliwość u kobiet uważam za najgorszy obiaw dyskryminacji w społeczeństwie. |
| # 2 | 2010.04.23, 23:11 |
![]() Voca | Otóż to: nazwa sugeruje, że wszystko jest wewnątrz, gdy tymczasem, to co jest wewnątrz, nie umywa się do tego, co jest na zewnątrz: wulwy. A tak naprawdę chodzi o rozrośniętą łechtaczkę:) |
| # 1 | 2010.04.23, 23:01 |
![]() anonimowo | Hej! Ależ pochwa JEST cała wewnątrz! Niezależnie od estetycznych i wartościujących aspektów tego nazewnictwa, nie róbmy czytelnikom wody z mózgu; pochwa to nie cały \"srom\" tylko część. Strach słuchać, słuchać, jak młodzież o tym zapomina. |
Emancypacyjny warsztat dla kobiet
Hazel ma dwie waginy
Wagina do zadań specjalnych, czyli „wyblinguj sobie bobra”
Waginalna biżuteria i dodatki
I love my vagina
Maga:
@V - obawiam się, że jeszcze jedną recenzję napiszesz i przestanę gdziekolwiek wyjeżdżać. . . ;)
chopski chop:
Jak w ogóle można nawet pomyśleć,że w jakiejkolwiek cipce jest coś brzydkiego? Każda cipka jest piękna!
kicia2345:
każda z nas może mieć orgazm trzeba tylko wiedzieć jak: orgazm. centrumodpowiedzi. pl
Marta Pussy Project:
Kupujcie, bo zaraz nas okoliczności zmuszą do podniesienia cen i będzie po ptokach.
Marta Pussy Project:
Donoszę, ze Soraya u nas w sexshop-dlakobiet. pl jest za czterysta siedemdziesiąt pln i gratis wysyłka i, że jest świetna naprawdę. :)