dział: masturbacja

Masturbacja, wina i historia

Nancy Friday
dodano: 2011.07.31
Potrzebowałam połowy życia i napisania pięciu książek — wszystkie przynajmniej częściowo dotyczą seksualizmu — ażeby docenić rolę, jaką w naszym życiu odgrywa masturbacja, czy też mogłaby odgrywać, jeśliby ten prosty, prywatny akt nie wprawiał nas w tak wielkie zakłopotanie.

Oddzielenie seksu i miłości. Ku chwale masturbacji


Fragment tekst pochodzi z książki Nancy Friday Kobiety górą, cz. II, s. 31-40.


Oto najbardziej naturalna rzecz na świecie: nasza własna dłoń na naszych własnych genitaliach robi coś, co sprawia przyjemność i nikomu nie szkodzi, praktykuje najbezpieczniejszy seks na świecie — a mimo to czujemy się winne niczym złodziej, nasze poczucie jaźni rozluźnia się, podczas gdy powinno zostać wzmocnione przez opanowanie i własną miłość.


W końcu masturbacja nie jest umiejętnością trudną jak nauka gry na skrzypcach. Dłoń automatycznie porusza się między naszymi nogami w pierwszym roku życia. Coś lub ktoś wchodzi pomiędzy nią a nasze genitalia tak wcześnie, że większość z nas nie może tego pamiętać. W mózg „wdrukowane” zostaje przesłanie, ostrzeżenie tak podszyte strachem, że jeszcze długo po wydorośleniu, nawet wtedy, gdy pozwalamy, by mężczyzna wprowadził penis do naszego wnętrza, by dotykał naszych narządów płciowych, odnośnie dotykania samej siebie mamy odczucia ambiwalentne. Możemy to robić, lecz jest to akt fizyczny wbrew oporowi psychicznemu — ten delikatny ruch naszych palców jest skuteczny tylko wtedy, gdy umysł nam przyzwala. Choć orgazm to słodkie doznanie, wcale nie pozostawia po sobie większego poczucia kobiecości; wygrałyśmy bitwę, lecz pogrzebałyśmy nasz status „porządnych dziewczynek”.


Masturbację zwykło się uważać za wielkie tabu dla kobiet, ponieważ daje zaspokojenie seksualne poza związkiem. Masturbacja oznaczała pewną dozę autonomii, a nikt nie chciał, aby kobieta miała aż tak wielką władzę nad samą sobą.


Większość bohaterek tej książki twierdzi, że nie odczuwa tego rodzaju negatywnych uczuć. Miło jest usłyszeć, że temat masturbacji nie sprawia im kłopotu, a bogate słownictwo ich opisów, kiedy i jak się masturbują, oszołomiło mnie; ich fantazje seksualne rwą w królestwo przygody, co sprawia, że większość relacji z Mojego tajemnego ogrodu1 czyta się jak nieśmiałe próbki.


Bo takie też były tamte wczesne relacje z wewnętrznego świata kobiecej erotyki. Skąd współczesne kobiety mają wiedzieć, jak trudno było przemówić ich poprzedniczkom, które nie znały słów ani swobodnego podejścia do masturbacji, ani nie wiedziały, jak wyrazić to, o czym inne kobiety nie pozwalały im jeszcze mówić?


Gdybym wówczas rozumiała bliskie pokrewieństwo pomiędzy masturbacją a fantazją, zapewne łatwiej odkryłabym świat tłumionych erotycznych kobiecych refleksji podczas zbierania materiału do mej pierwszej książki. Rozpoczynałabym wywiady od tego, co przynajmniej było wiadome — ponad połowa kobiet z sondaży Kinseya przyznała się do masturbacji — a potem pytałabym moje rozmówczynie, o czym myślały, intymnie dotykając swego ciała. Ale wtedy jeszcze nie wiedziałam, że u kobiet masturbacja bez fantazji jest czymś rzadkim. Po prostu nie przyszło mi do głowy, że kobiety mogą się czuć bardziej winne z powodu tego, o czym myślą, niż tego, co robią.


To nie ręka na genitaliach jest winowajcą. Ta ręka może robi coś zakazanego, ale ręka to coś oczywistego, zewnętrznego. To umysł niesie genezę życia seksualnego, to umysł hamuje nas przed orgazmem albo przyzwala na niego. Masturbacja bierze życie i rozpala się z tego, co zaiskrzy w umyśle. Palce mogą bez końca przebiegać po łechtaczce bez orgazmu; dopiero kiedy w umyśle ukształtuje się właściwy obraz, znaczący i wpływowy scenariusz właściwy tylko nam, bo przenosi nas poza wszelkie obawy represji i do tego zakazanego, wewnętrznego świata, który jest naszą własną seksualną psyche - tylko wtedy rzeczywiście mamy orgazm.


Po opublikowaniu Mojego tajemnego ogrodu usłyszałam jedną reakcję, która zabrzmiała kobiecym chórem: „Dzięki Bogu, że napisałaś tę książkę, myślałam, że tylko ja... wybryk natury... perwersja... mam erotyczne marzenia i wyobrażam sobie seks w zakazanych miejscach, w zakazanym towarzystwie. Jaka ja muszę być zepsuta, ohydna — nie jak te »przyzwoite dziewczynki«, które nigdy nie dotykają się intymnie”. Pod koniec lat siedemdziesiątych ten oddech ulgi osłabł, jako że coraz to więcej kobiet zaczęło przyjmować zaoferowaną im swobodę seksualną. Z pewnością nie odeszła w niebyt fantazja o gwałcie (przemocy) i nie przeminie nigdy, zważywszy na różne pogmatwane źródła przyjemności, jakich dostarcza.


Ale na początku lat osiemdziesiątych istniał już nowy typ kobiet, które nie utożsamiały się z pełnymi winy kobietami z Mojego tajemnego ogrodu. „Skąd brały się tamte kobiety? — pytają z emfazą te nowe kobiety. - Ja nie czuję się niczemu winna. Kocham własne ciało. Masturbuję się, kiedy mam ochotę. Leżę w wannie pod odkręconym kranem, posługuję się moim cudownym wibratorem albo własną ręką i właśnie sobie fantazjuję, zbliżając się do orgazmu”.


Nawet wypowiedzi mężczyzn robią się blade w porównaniu z brawurą niektórych z tych kobiet.

Większość z nich ma około 25 lat. Wyrosły w klimacie, w którym kobiety mówiły i pisały o seksualizmie wylewnie i z podnieceniem. Niezależnie od tego, czy matka rugała je za dotykanie własnego ciała, czy trzymała ich dłoń nad płomieniem, czy nic nie mówiła — co częstokroć jest najbardziej druzgocące — te kobiety i tak nieprzerwanie robiły swoje, wychodząc z założenia, że ich seksualizm należy wyłącznie do nich samych. Zapewne przejęły trochę poczucia winy od matki, ale najpilniej przysłuchiwały się one głosom ich epoki, a te mówiły, że matka jest staroświecka i niedzisiejsza.


To poczucie słuszności jest ich spadkiem z lat siedemdziesiątych, kiedy to masturbacja wyszła na światło dzienne. W 1972 roku American Médical Association oznajmiło, że masturbacja to rzecz „normalna”. Masters i Johnson wychwalali ją jako środek terapii w zaburzeniach seksualnych. Po raz pierwszy publikowano popularne książki, które mówiły kobietom, że masturbować się jest dobrze, i wskazywały, jak to robić. Z nowych analiz i badań wynikało, że kobietom masturbującym się we wczesnym wieku nie tylko łatwiej przychodzi osiągniecie orgazmu w późniejszych stosunkach seksualnych, ale mają one także silniejsze orgazmy.


Pamiętam pewną kobietę, która malowała pochwy na wielkich płótnach i prowadziła zajęcia szkoleniowe z masturbacji. Jakkolwiek wizja kobiet siedzących w grupie i odkrywających własną łechtaczkę może wydawać się równie odległa jak nadzy hipisi tańczący na deszczu podczas Woodstock, to jednak z tej skrajności pochodziły skromne podstawy, które wspierają bohaterki tej książki. Czasy były odmienne — całe pokolenie wstecz, a wydaje się, że tak niedawno.


W jakim dziwnym żyłyśmy świecie. Ogarnia nas obsesja winy. I to wcale nie aż tak dawno temu, nie w tak odległych czasach, żeby nie mogły wrócić, w istocie wręcz już zaczęłyśmy się cofać. W naturze człowieka leży tęsknota do powrotu tego, co najlepiej znane i znajome, nawet jeśli to, co znane, było okrutne i trudne Podobnie jak maltretowane dzieci, choć zapewniono im nowych, kochających opiekunów, decydują się na powrót do maltretujących je własnych rodziców, tak samo dorośli partnerzy w wyniszczającym związku małżeńskim częstokroć pozostają ze sobą, bowiem gniew i wzajemne pretensje to coś, z czym im jest dobrze, coś znajomego.


Otwarta zostaje kwestia, ile wolności seksualnej młode kobiety, bohaterki tej książki, zachowają, jak głęboko ją wchłonęły. Chciałabym wierzyć, że już nie ma powrotu do tego karłowatego, antyseksualnego świata, w którym niegdyś żyły, że nie można odsunąć kobiety od pracy zawodowej i kazać jej wrócić do domu. Ale ta ostatnia kwestia to rzecz ekonomii, konieczność dla większości kobiet, obowiązek.

 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 9)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 92011.11.15, 13:40

Halina z luelskiegp
Uważam,ze w dużej mierze jesteśmy samie sobie winne. trudno z tym walczyć, ale. . . Czy ktora z was ośmieliła się rozmawiać mna temat oegazmu w dzisiejszej nocy, na temat pozycji, na temat oralu?. Wstydzimy się tego. Wstydzimy sie obejrzec film erotyczny, wsztydomy się tego,ze mamy władze mad mężczyznami, możemy ich pokanac ich popędem.
Musimy odważnie rozmawiac o seksie o orgaźmie,a nie bac się kleszego wybałuszania ślepia, czy jakichś tam posłów-durniów co to sami sa samcami a nam zabraniaja. Rozmawiajmy z koleżankami o seksie, one się wstydza to my zaczynajmy. Popwiadajmy jak dobrze miec wibrator, jak dobrze używac go razem z mężem. Odwiedzajmy sexschopy i chwalmy się tym. zanierajmy do sexschopów swoich kochanków, meżów. Nie bójcie się księdza na spowiedzi, on chętniwe słucha waszych opowidań bo jedna ręka na konfesjonale a druga. . . .
# 82011.11.14, 16:26

Gunia
@kasiam: Ten wspaniały klimat kulturowy, to mamy tylko dzięki feministkom i tylko od około 50 do stu lat. Wcześniej było tak jak w krajach arabskich, albo gorzej. Przecież to europejscy naukowcy jeszcze na początku XX wieku wypisywali rozprawy naukowe udowadniające, że kobiety nie mają duszy, w pełni sprawnego mózgu i inne tego typu seksistowskie bzdury w celu utrzymania stanu ubezwłasnowolnienia kobiet (czytałam rozprawy np. psychologów ewolucyjnych na studiach i aż mnie trzęsło).

W Danii, która obecnie jest jednym z najbardziej zaawansowanych pod względem równouprawnienia kobiet i dzieci krajów na świecie, w latach 19 22 do 19 61 na wyspie Sprogø działał "ośrodek odosobnienia" dla rozwiązłych kobiet, które jak się później okazało były poddawane "leczeniu", które dzisiaj uważane jest za tortury. Obejrzyj sobie "Siostry Magdalenki" (to z kolei Irlandia), a w Polskich górach do niedawna często się zdarzało, że panna w ciąży była mordowana przez własną rodzinę, aby uniknąć wstydu, powstał nawet o tym dramat, którego tytułu teraz nie mogę sobie przypomnieć, ale jak to się stanie to dopiszę.

Nie wiem dlaczego wmawia się kobietom, że Europa zawsze była postępowa i równouprawniona, chyba po to aby umniejszyć dokonania feministek i osłabić je w dalszym działaniu na naszą korzyść. . . A jeżeli chodzi o seksualność kobiet, to zarówno Kościół Katolicki, jak władze świeckie niemal od zawsze uważały ją za największego wroga ładu społecznego i dobra ludzkości (ludzkość do niedawna była tylko męska).

Pamiętam jak w podstawówce polonistka przy czytaniu "Pana Tadeusza" wzdychała do czasów dam i panów i narzekała na feministki, przez które musiała pracować, zamiast siedzieć w pięknej sukni w domu z dziećmi. Mnie matka przedsawiła zupełnie inną wersję tej historii i wdałam się z Panią w niepotrzebną dyskusję na ten temat. Niestety, wszystkie inne dziewczyny w klasie chciałyby być damami w pięknych sukniach ;-)

Ksiądz na religii też przedstawiał mocno zakłamnaną, kuszącą wersję "Żywota kobiety uległaj i zależnej" i nawet najinteligentniejsze dziewczyny to łykały :-/
# 72011.11.14, 15:59

V
Zajrzyj sobie choćby w artykuł "Kastracja kobiet w XIX wieku" - oto wstępny cytacik: "Z akt londyńskiego Szpitala Chelsea z roku 18 79 dowiadujemy się, że usuwanie łechtaczki i warg sromowych stało się praktyką tak powszechną, iż postanowiono zastosować ją u 21-letniej panny wyłącznie dlatego, że miała nieregularne miesiączki. " Jak masz ochotę, przeprowadź własne śledztwo. :)
# 62011.11.14, 15:50

Voca
Jakbym się nie spotkała, to bym nie pisała. :) Przeczytałam co najmniej 10 książek naukowych, w których ten problem jest poruszony. Choćby w tym tekście wspomniany jest problem (jak klikniesz "czytaj dalej"). Pisze o nim także Catherine Blacledge w "Waginie" seksualnosc-kobiet. pl/artykuly/kastracja_kobiet_w_xix_wieku, Natali Angier i jeszcze kilka autorek, których nazwisk już nie pamiętam, bo czytałam to na studiach. Tytuł jednej z nich brzmiał jakoś "Związki między kobietami". . . Jak bardzo chcesz, to przekopię stare notatki. Wycinanie łechtaczek to fakt, przemilczany, bo hańba medycy. Ale właśnie Natalie Angier pisze w książce "Kobieta. Geografia intymna" o tym, że Amerykanie mają niepohamowaną skłonność do przycinania (oczywiście teraz już z innych powodów, niż leczenie histerii) seksualnosc-kobiet. pl/moje_cialo/lechtaczka_moze_byc_za_duza_klitoridektomia_w_praktyce_cz_1.
# 52011.11.14, 14:58

kasiam
Voca,
myślę, że pojechałaś po bandzie z tym wycinaniem łechtaczek w Europie w XIXw. Spotkałaś się z jakimiś wiarygodnymi opracowaniami na ten temat?
Prędzej obecnie może to byc problem w związku z islamizacją życia i imigracją z Afryki i Azji w starej Europie. Są źródła, które podają, ze obecnie rocznie ma miejsce ok. 0,5 mln takich przypadków, co i tak jest koszmarnie wielką liczbą (www. stopfgm. net/dox/SPoldermansFGMinEurope. pdf).
Zgadzam się z Toba całkowicie, że to efekt kultury patrialchalnej, choc to "kobiety kobietom gotują ten los".
Temat rzeczywiście równie fascynujący jak straszny i przejmujący. Mimo wszystko żyjemy we wspaniałej strefie kulturowo-społeczno-klimatycznej. :-)
# 42011.11.14, 08:35

Voca
Jak x XIX wieku w "cywilizowanej" Europie obcinano łechtaczki tym kobietom, które się masturbowały, to ja się wcale nie dziwię, że później żadna się nie chciała przyznać. :) Winy też bym nie przerzucała na kobiety, to raczej wina kultury patriarchalnej, w której kobieta od dziewczynki uczona jest, że jej ciało nie jest jej własnością. Przecież to się nadal dzieje. Nie z nikło w cudowny sposób wraz z początkiem XXI wieku. :)
# 32011.11.13, 23:53

kasiam
Same sobie jesteśmy winne od pokoleń. Dałyśmy sobie wmówić i uwierzyłyśmy, ze jest to coś wstydliwego, okropnego, nieprzyzwoitego. Zeszłyśy do podziemia, bo przeciez to nie było tak, ze przez lata nasze babki, matki i my tego nie robiłyśmy. To rozwój społeczny - poczucie własnej seksualności, rozwój mediów, przepływ informacji i anonimowość wypowiedzi w internecie spowodowały, że teraz tyle mówi się o masturbacji i przestaje ona wzbudzac wstyd.
# 22011.11.10, 13:13

Alicja. .
ale duzo osob sie tego wstydzi. .
# 12011.09.06, 08:52

M_Miki
Znakomity, mądry tekst.

podobne artykuły

Samoświadomość
Dlaczego tak trudno jest nam zaakceptować siebie i swoje ciało? Przyjmujemy bezrefleksyjnie narzucone stereotypy, nie bacząc na to, że krzywdzimy nie tylko swój organizm, ale też psychikę.
 
Zrzucając łańcuchy
Mam trzydzieści lat i wciąż się uczę. Swojego ciała, przyswajania, zapamiętywania. Uczę się siebie, drugiej osoby, chłonę wiedzę o ciele. Od najmłodszych lat interesowały mnie cipki, ich funkcjonalność, przydatność, budowa. Uwielbiam ich smak, zapach, wygląd, ”przybranie”. Czy jest w tym coś złego? W tym uwielbieniu, fascynacji, pożądaniu? Uwielbiam seks, seks, którego kwintesencja znajduje się między udami – kobiety.
 
3.03 Skandal! Skandal! Sadowska ma URODZINY! - matronujemy
Kim jest owa tajemnicza dr Zofia Sadowska (1887-1960), prymuska, feministka i automobilistka? Jakie tajemnice skrywa pod garniturem?!

Czy ”wyzyskiwała przewrotną miłość do kobiet dla celów osobistych”? Czy naprawdę uwodziła pacjentki, rozbijała małżeństwa i organizowała lesbijsko-sadystyczne orgie w swym domu schadzek w Warszawie?
Zanurz się w podziemne klimaty przedwojnia, poznaj prawdę o ”starogreckim skandalu” z lat 20. i świętuj 125. urodziny Zofii Sadowskiej!
 
Masturbacja w związku, czyli we dwójkę na własną rękę
To ja dokończę teraz sama – stwierdziłam, gdy on już doszedł.
-Nie!!- Zaprotestował przerażony.
-Teraz widzisz, jak się czułam, gdy ty dokończyłeś własną ręką - skomentowałam mściwie.
 
Kobiety fantazjują o gejowskim seksie
Czego chcą mężczyźni? Jacy są pod względem seksu? Dlaczego mężczyzna nie może być bardziej podobny do kobiety: troskliwszy, bardziej kochający, czulszy? W żadnej innej fantazji kobiety nie badają wnikliwiej seksualizmu mężczyzn niż w fantazji o oglądaniu dwóch mężczyzn podczas seksu. Tutaj patrzą na nich bez osłonek.
 

najnowsze artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
seksualność kobiet » kultura
Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Krew się poleje!
seksualność kobiet » miesiączka
Krew się poleje!
komentarze (11)
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
seksualność kobiet » miesiączka
Kubeczek menstruacyjny
komentarze (7)
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
seksualność kobiet » wiadomości
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
A właściwie książki Jej orgazm najpierw i Jego orgazm później oraz intrygujący gadżet – wibracyjny pierścień dla par. A wszystko to w ramach zachęcania Was do pisania artykułów na portal, w których dzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami, poglądami, pomysłami na temat seksu i seksualności.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
seksualność kobiet » orgazm
Ratunku, nie mam orgazmu!
komentarze (7)
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 


najnowsze komentarze

Martyna :
Mam okres i chłopaka. Jak to jest że krew mi nie leci przed i podczas stosunku. / Mam się martwić??????.

AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.

AwaS:
Mnie się zdjęcia podobają, a to z parą jest bardzo seksowne i dużo w nim czułości, takie romantyczno-niegrzeczne. / / Rosa, ja też jestem (...)

gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach

me:
Ja sie zdecydowalam na kubeczek Mooncup jakis rok temu po przeczytania starego artykulu tutaj na portalu. . . i musze powiedziec ze sprawuje sie (...)

gosc:
ja ci dam nie jeden mmm

lalka25:
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi (...)

lalka25:
Ja też miałam problem z osiągnięciem orgazmu pomogły mi pozbyć się tego problemu erotyki na początek potem filmy porno zrobiły swoje trzeba (...)

Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.

meg:
Mnie się podobają. Bo tak. Bo ciało i krew. Bo ludzkie, bo piękne. Bo pokazuje to, co w dzisiejszych czasach próbuje się wysterylizować, (...)

h-s:
Rosa, ale co ma ból do czucia, że coś cieknie po nodze, albo że nagle w majtkach zrobiło się tak ciutek mokro i jest to nieprzyjemne?

rosa:
Hurra!!! Widze ze ktos dzielnie powiela moje pomysly i pokazjue to \"obrzydliwe\" i \"niehigieniczne\"! / / Mi tam tak leci czasem, moja droga h-s. (...)

W_0:
Ciekaweeee zdjęcia. . :)

Women29:
Która z pań się masturbuje?

Maga:
cudo!! jestem zachwycona! dzięki

zobacz też

”Ku pokrzepieniu serc i macic” - Duża książka o aborcji

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny