dział: gadżety

Wibrator za 10 złotych

Voca Ilnicka
dodano: 2012.01.30
Jest mały, biały (właściwie to w kolorze kości słoniowej), kanelowany do 2/3 wysokości niczym kolumna w porządku jońskim. Działa na jedną baterię-paluszek. Kosztował 20zł i ta cena to jedna z jego niewielu zalet. W połączeniu z faktem, że plastik może być bardzo niedobry dla zdrowia – nie polecam Wam go do długotrwałego użytku.

Pierwszy raz taki wibrator zobaczyłam w filmie Gdyby ściany mogły mówić (część o lesbijkach), którego akcja rozgrywała się w latach 70. Niby nic, a coś w nim było... Może to skojarzenie z tym filmem sprawiło, że gdy kiedyś zobaczyłam, w jak banalnej cenie można kupić coś podobnego – kupiłam. W sklepach internetowych taki wibrator kupicie za 10-12 złotych. Ja go kupiłam w realnym sex shopie, w którym kosztował 20zł, więc nie mogę się skarżyć na to, że był baaardzo drogi.


sb.jpeg
209_1_500_Turystyczny-Aparat-Do-Masazu.jpg

Oczywiście mój wibrator został mi sprzedany już jako wibrator łechtaczkowy, a nie aparat do masażu ciała, ale formę ma indetyczną (tylko kolor inny i wielkość nie ta:).


Co mogę o nim powiedzieć?


Nie poraża pięknym wyglądem. Nie ma 10 trybów wibracji. Czasem sam podstępnie rozładowuje baterię. Ale działa. Dla kogoś, kto chce sobie kupić wibrator, by zobaczyć, co to w ogóle jest, wydanie 10-20zł nie będzie wielkim obciążeniem, a ten mały gadżecik może dostarczyć trochę przyjemności. Duża wada: jest wykonany z plastiku*, czyli tak naprawdę nie wiadomo czego. Całkiem prawdopodobne, a nawet pewne jest, że w jego składzie są ftalany – toksyczne związki, których UE zabroniła jako składnika zabawek dla dzieci. Fakt jest taki, że ftalany są we wszystkim: w folii do pakowania żywności, kosmetykach i wielu innych produktach codziennego użytku, ale to nie znaczy, że musimy truć nimi nasze części intymne.


Jako mały wibrator do łechtaczki sprawdza się całkiem nieźle. Wibracje są słabsze niż w wibratorach z górnej półki. Na pewno końcówka, która zrobiona jest w taki niewielki „szpic”, słabiej przylega do łechtaczki, niż np. wyprofilowana końcówka Gigi (która pierwotne swoje zastosowanie ma do stymulacji strefy G), więc mniejsza część ciała jest w bezpośrednim kontakcie z wibracjami. To, że jest śliski (plastikowy) moim zdaniem przemawia na jego korzyść, dobrze się „prowadzi” po ciele, nie potrzeba wiele lubrykantu. Natomiast to, jak jest zbudowany (fakt, że nie ma żadnego uchwytu, wyprofilowanej końcówki do trzymania) w połączeniu z tą śliskością sprawia, że łatwo się wyślizguje z ręki. Szczególnie, jeśli ręce mamy mokre.


Ma jeden regulowany tryb wibracji. Do regulacji służy pokrętełko, które jest na jego samym dole. Wibracje można ustawić w tym jednym trybie na 3 różne moce (przy czym ta najmocniejsza wibracja jest słabsza, niż najmocniejsze wibracje wibratorów takich jak Lelo czy Fun Factory). Nie ma żadnej opcji pulsacji, fali itp. - jak to często bywa przy innych wibratorach, która czasem mają 4-8 trybów wibrowania albo i więcej. Niedogodne jest to, że dość trudno te wibracje regulować, gdy używasz wibratora. Więc raczej trzeba na chwilę przestać, przekręcić i znów robić, co robiłaś. Kolejna rzecz – pokrętełko ma jakieś 2 milimetry wysokości (mierząc od dołu) i łatwo zamiast zmienić wibracje, po prostu odkręcić tę część, w której mieści się bateria. Na najmocniejszych wibracjach jest zdecydowanie głośniejszy niż wibratory z wyższej półki. Zaś słabe wibracje przenoszą się na nim o wiele gorzej.


Przy okazji – to pokrętełko samo z siebie lubi się przekręcać. Wam się będzie wydawało, że wibrator jest wyłączony, bo nie wydaje żadnych drgań, a tymczasem bateria po cichutku się wyładowuje. Wiem, bo zdarzyło się to i mi, i koleżance – sięgamy po wibrator, a tu – nie działa! Dopiero potem się okazało, że to tylko rozładowana bateria.


Wibrator jest łechtaczkowy. Naprawdę łechtaczkowy, co znaczy, że do penetracji to się raczej nie bardzo nadaje (chyba że wasze waginy tolerują tylko niewielkie obiekty).


W żaden sposób nie pachnie; plastik, z którego został wykonany mój model, nie wydziela żadnego nieprzyjemnego zapachu (jak to jest w przypadku wibratorów typu jelly).


Brak mu ładnego opakowania i etui do przechowywania, co sprawia, że przed każdym użyciem od nowa trzeba go myć, a to nie ułatwia używania go akurat wtedy, gdy najdzie nas na to fantazja. No, chyba że same mu sprawimy jakiś woreczek, w którym będziemy go trzymać.


Plusy: cena, neutralny zapach, dla niektórych również 'old schoolowy look' (tak wyglądały tzw. aparaty do masażu ciała z lat 70.) Może być rozwiązaniem dla głodnej wrażeń dziewczyny, która nie może sobie pozwolić na wydatek większy niż 10-20 zł, a bardzo by chciała mieć wibrator.


Minusy: materiał, z którego został wykonany – plastik, a nie silikon medyczny – nie wiadomo, jak zareaguje na niego ciało konkretnej użytkowniczki, tylko jeden tryb wibracji, nieporęczność, trudność zmiany wibracji w czasie używania, samo-rozładowywanie, mało wyszukany wygląd, brak ładnego opakowania oraz woreczka-etui, w którym można by go przechowywać.


Jest to gadżet zaliczany raczej do kategorii tandeta. I nie polecam go Wam. :) Obiecałam napisać recenzję czegoś naprawdę taniego, więc napisałam, ale w związku z tym, że możecie mieć problemy zdrowotne wynikające z użytkowania – jeszcze raz nie polecam. U mnie leży on od lat w szufladzie i raczej go nie wyciągam.  


Wymiary: 13,5 cm wysokości, 2,3 cm średnicy

Zasilanie: jedna bateria-paluszek



*Ponieważ nie chciałam Wam rekomendować tworzywa, o którym nie wiem, na sto procent, czy jest bezpieczne, o komentarz na temat plastiku poprosiłam Martę Niedźwiecką z Pussy Project. Oto co powiedziała:


Uwaga na tani plastik!


Plastik był pierwszym z tworzyw wykorzystywanych w produkcji zabawek erotycznych. Długo nie miał konkurencji, dlatego część firma, a także klientek przyzwyczaiła się do niego. Zdecydowanym atutem plastiku jest niski koszt, więc wibrator z niego zrobiony będzie tani. Oprócz tego będzie także dość wytrzymały (ze względu na sztywność materiału) oraz stosunkowo łatwy w utrzymaniu w czystości. Plastik można łatwo barwić na ładne kolory, co czyni produkty z niego wykonane ładniejszymi od np. gumowych. W zasadzie na tym kończą się zalety zabawek erotycznych, wibratorów wykonanych z plastiku.


Plastikowy wibrator będzie nieprzyjemnie sztywny w dotyku, będzie się powoli nagrzewał, będzie zbyt śliski po użyciu lubrykantu zaś zdecydowanie za bardzo „tępy” bez niego. Jeśli do mieszanki poliuretanów zostały dodane żywice ftalowe lub inne, szkodliwe dla zdrowia substancje może powodować poważne podrażnienia lub długotrwale stany zapalne. Ponieważ szanujący się producenci wibratorów z zasady nie używają plastiku do konstrukcji trzonu wibratora, to można założyć, że każdy plastikowy wibrator będzie pochodził z produkcji nastawionej na zysk, nie zaś na jakość. Może to oznaczać pozostałości po procesie technologicznym (ząbki, resztki odlewów, niewielkie wystające elementy), które ranią skórę i śluzówkę. Może się także okazać, że plastikowy wibrator będzie śmierdział lub zmieniał kolor pod wpływem kontaktu z płynami ustrojowymi naszego ciała.


Reasumując – plastikowy wibrator to wybór dość ryzykowny. Nadaje się raczej na zabawny prezent do szybkiego wyrzucenia, niż na Najlepszego Przyjaciela Kobiety.

 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 5)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 52012.01.31, 13:21

Marta Pussy Project
Pisałam o Chinskim plastiku,którego składu znać nie będziemy i który jest przetwarzany na wibratory z pominięciem jakiejkolwiek kontroli jakości. Dobrego plastiku ze świecą szukać ;)
@WO - Lelo uzywa plastiku do konstrukcji uchwytów, nie zaś głowicy wibratora. Głowica jest zawsze powleczona silkonem medycznym. I masz racje, wyjątkiem jest MIA. :)
# 42012.01.31, 12:24

V
@Kitty - Bardzo dobrze rozumiem Twój ból. :)

Jednak czasem z koleżankami zastanawiamy się, jak to jest, że potrafimy wydać bez mrugnięcia okiem trzysta złotych na buty, sukienkę itp. , ale jeśli mowa o zabawkach erotycznych, to nagle wszystko staje się taaaakie drogie.
# 32012.01.31, 12:11

Kitty
No cóż, nie każdą dziewczynę stać na drogi wibrator! Ja z pewnością nie wydałabym ponad stu złotych na zabawkę erotyczną. Kiedyś sprawiłam sobie fajny, metalizowany masażer z wymiennymi końcówkami za bodaj 20,- . . . i jestem bardzo zadowolona.
# 22012.01.30, 22:21

V
@WO - Dzięki za Twoją opinię. Dobrze wiedzieć, że plastik nie jest taki straszny. Ale skąd mamy mieć pewność, że w plastiku (i którym?) ftalanów nie ma? Do plastiku Lelo mam zaufanie. Do chińskiego palstiku no name - nie bardzo. Nie wiem, jak inaczej odróżnić jeden od drugiego, więc wolę dmuchać na zimne. A może Ty nam coś o plastiku napiszesz?:)

# 12012.01.30, 18:07

WO
Twardy plastik wcale nie jest taki zły (o ile jest produkowany tak jak należy, ale to dotyczy KAŻDEGO materiału). EdenFantasys daje mu rangę bezpieczeństwa 7-8. To całkiem dobrze. 7 dostają wibratory zrobione z plastiku pokrywanego poliuretanem w celu nadania aksamitnej tekstury, gdyż może to utrudnić czyszczenie. Zresztą wspomniane Lelo też od twardego plastiku nie stroni - patrz rączki większości ich wibratorów i Mia, która silikonowe ma tylko przyciski. To "żelek", "jelly" zawiera ftalany, śmierdzi tak, że co wrażliwsze dostają ataku migreny i może wywołać nieprzyjemną reakcję skórną. Z miękkimi zabawkami trzeba uważać - najlepiej kupować tylko u znanych producentów, u których silikon znaczy tylko silikon i to najwyższej jakości. TPR/TPE też nie jest takie złe, ale zbyt dużo Chińskiej taniochy się za nie podszywa.

No tak, ale jestem uprzedzona, bo moja Siena (wielki plastikowy lawendowy walec na baterie C) pomogła mi właśnie przetrwać koszmarną miesiączkę. Plastik cudwnie przenosi wibracje.

podobne artykuły

Mam wibrator II, czyli pokaż światu, że masz dildo i że jesteś z tego dumna!
Wibratory, dilda, kulki waginalne i pierścienie miłości dają dużo przyjemności. Rozkoszy. Służą zabawie i satysfakcji. A jednak wiele kobiet wciąż sobie odmawia ich posiadania. Oczywiście, gadżety nie są żadnym „lekiem na całe zło”, nie ma obowiązku ich posiadania, ale... jest możliwość!
 
Zamiast goździków – wibratory
Berliński salon Fun Factory wyrósł na mojej drodze niespodziewanie, gdy szukałam zupełnie innego obiektu w okolicy Hackescher Markt. Terminy goniły mnie na tyle, że nie pozostało mi nic innego, jak przemknąć obok z myślą: „tu wrócę”.
 
Soraya - wibrator naprawę luksusowy
Wodoodporny, ekskluzywny, drogi, ale warty swojej ceny, bo piękny i funkcjonalny! Idealna zabawka dla kapryśnych dziewczynek.
 
Od pierwszego wibratora do sex shopu dla kobiet
Dorota Sakowska to dziś współwłaścicielka internetowego sex shopu dla kobiet Pussy Project. Gadżety seksualne nie mają przed nią tajemnic. A kiedyś? Do sex shopu poszła z przekory i nie miała przekonania do tego, co można tam było kupić. Nacięła się na nieudane gadżety. Dziś poleca te najlepsze, najbardziej funkcjonalne. Skorzystajmy z jej doświadczenia.
 
Lyla – hasn’t got me on my knees*
*Czyli: dlaczego Lilka, odwrotnie niż w Layli Erica Claptona, na kolana nie powala?

Lyla stała się obiektem mego pożądania od momentu, gdy zobaczyłam reklamę z nią w roli głównej. Była tą postacią, która napędza wszystkie zdarzenia, choć ani razu nie pojawia się na ekranie. Zawsze chciałam mieć taki „niegrzeczny” gadżet, którego, wraz z partnerem, mogłabym używać zarówno w domu, jak i w miejscu raczej nie przeznaczonym do erotycznych zabaw. Niestety, rzeczywistość okazała się brutalna i na zrealizowanie tej fantazji będę musiała jeszcze trochę poczekać.
 

najnowsze artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
seksualność kobiet » kultura
Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Krew się poleje!
seksualność kobiet » miesiączka
Krew się poleje!
komentarze (11)
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
seksualność kobiet » miesiączka
Kubeczek menstruacyjny
komentarze (7)
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
seksualność kobiet » wiadomości
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
A właściwie książki Jej orgazm najpierw i Jego orgazm później oraz intrygujący gadżet – wibracyjny pierścień dla par. A wszystko to w ramach zachęcania Was do pisania artykułów na portal, w których dzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami, poglądami, pomysłami na temat seksu i seksualności.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
seksualność kobiet » orgazm
Ratunku, nie mam orgazmu!
komentarze (7)
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 


najnowsze komentarze

Martyna :
Mam okres i chłopaka. Jak to jest że krew mi nie leci przed i podczas stosunku. / Mam się martwić??????.

AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.

AwaS:
Mnie się zdjęcia podobają, a to z parą jest bardzo seksowne i dużo w nim czułości, takie romantyczno-niegrzeczne. / / Rosa, ja też jestem (...)

gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach

me:
Ja sie zdecydowalam na kubeczek Mooncup jakis rok temu po przeczytania starego artykulu tutaj na portalu. . . i musze powiedziec ze sprawuje sie (...)

gosc:
ja ci dam nie jeden mmm

lalka25:
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi (...)

lalka25:
Ja też miałam problem z osiągnięciem orgazmu pomogły mi pozbyć się tego problemu erotyki na początek potem filmy porno zrobiły swoje trzeba (...)

Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.

meg:
Mnie się podobają. Bo tak. Bo ciało i krew. Bo ludzkie, bo piękne. Bo pokazuje to, co w dzisiejszych czasach próbuje się wysterylizować, (...)

h-s:
Rosa, ale co ma ból do czucia, że coś cieknie po nodze, albo że nagle w majtkach zrobiło się tak ciutek mokro i jest to nieprzyjemne?

rosa:
Hurra!!! Widze ze ktos dzielnie powiela moje pomysly i pokazjue to \"obrzydliwe\" i \"niehigieniczne\"! / / Mi tam tak leci czasem, moja droga h-s. (...)

W_0:
Ciekaweeee zdjęcia. . :)

Women29:
Która z pań się masturbuje?

Maga:
cudo!! jestem zachwycona! dzięki

zobacz też

„Przecież walczyliśmy o równouprawnienie” - seksualność Polki w czasach stalinizmu cz. 3

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny