dział: gadżety

Wibrator kieszonkowy

Umorusana Ewa
dodano: 2013.11.29
Wybitnym fachowcem w temacie wibratorów nie jestem, jakimkolwiek fachowcem również nie... Jeszcze. ;)
Moja przygoda z nimi rozpoczęła się dokładnie w listopadzie 2012 roku, więc krótko się znamy, aczkolwiek całkiem wybornie.


To nie jest recenzja moich dwóch rocznych przyjaciół [Gigi Lelo oraz bcute Curve], ale miesięcznego maleństwa, które miało być tylko fanaberią, nieśmiałą chęcią spróbowania czegoś nowego.


No i wpadłam po uszy.


Jestem częstym gościem w sklepie kinkywinky.pl, który swoja ofertą powala wręcz na kolana. Zaglądam tam, bo ciekawskie ze mnie stworzenie, pazerne również, bo ciągle mi mało tego typu wrażeń. Szperacz poszukiwacz, tak, to ja!


Nie zwróciłabym na niego uwagi, gdyby wyglądał tak jak reszta typowych wibratorów, takich kolorowych i rzucających się w oczy.


We Aim To Please - wibrator typu "bullet" - na pierwszy rzut oka wygląda jak szminka, czy też podręczny pojemnik na perfumy. Moja pierwsza myśl: WIBRATOR? 8,5 cm? To chyba tylko mogłabym sobie nim w uchu pogrzebać, haha.


Czytam: szybkie wibracje, bezpośrednia stymulacja, dyskretny.


Myślę: te maleństwo musi mieć moc!


Przystępna cena, jakże elegancki, wręcz surowy wygląd, i ta możliwość bezpośredniej stymulacji łechtaczki, przekonały mnie w try miga. Zauroczył ten mały pocisk, musiałam go mieć.



Po trzech dniach zostałam tuptającą z niecierpliwości właścicielką tego oto maleństwa. Szkoda, że nie mogli państwo zobaczyć uśmiechu na mojej twarzy, gdy znalazł się w mojej dłoni. Ten jego dyskretny wygląd zachwycił jeszcze bardziej, bo przecież gdyby ktoś go odkrył w mojej torebce, nigdy by nie wpadł na to, że jest to wibrator. A do tego taki szatan z niego! Bo po włączeniu... ulala, wibracje czułam chyba nawet w kolanach, a przypomnę, że trzymałam go wciąż w dłoni :D


Wzięłam go ze sobą do pracy, ot tak, by mi towarzyszył. Co chwila przypominałam sobie o tym małym pocisku ukrywającym się w bocznej kieszonce torebki, i co chwila wywoływał na mojej twarzy lekki rumieniec. Niecierpliwie czekałam na wspólny wieczór.

Przyszedł wieczór i...


Cóż mogę więcej o nim napisać... bestia. I musicie wierzyć mi na słowo, że nawet teraz podczas pisania tych kilku słów, mam twarz całą w pąsach.

Drogie panie, polecam!


Tekst ukazał się ramach obfitego konkursu.

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 6)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12013.11.29, 16:17

zamyłka
słodka recenzja :D
# 22014.05.29, 16:34

idylla
Oj taki kieszonkowy wibrato - fantastyczna sprawa. Zawsze można go mieć przy sobie;) A że jest nieduży to dyskretny;) Ja ostatnio kupiłam taki, który świetnie daje radę;)
# 32014.05.30, 18:41

anielka
Mówisz, że najlepiej taki kupić? Gdzie postanowiłaś dokonać tak udanego zakupu?:P Nie chce kupować w zwykłym sklepie - zwyczajnie się wstydzę, a z drugiej strony chcę mieć pewność, że paczka będzie dyskretna.
# 42014.05.31, 14:21

idylla
Ja też nie robię takich zakupów w stacjonarkach - wolę sieć. Sprawdź sobie sklep swiatdoznan. pl Ja zazwyczaj tam robię zakupy. A kieszonkowy wibrator to moim zdaniem najlepszy wybór na początek.
# 52014.12.02, 15:12

lolek
Wibrator mini czy też normalny wydaje mi się że każda kobieta powinna mieć taką zabaweczkę w sypialni gdyż to podnieca facetów i delikatnie sugeruje że to nie ta zwykła diewczyna która trzyma się konwenansu. . . Więc?
# 62014.12.02, 15:22

idia
Chyba mało kto już kupuje po za internetem, sprawdz cupidolov. pl ,
promują markę funfactory i dożucają markowy żel lub torebkę. Zawsze coś. . .

podobne artykuły

Zabawa w ujawnianie sekretów. Zrób to z nami!
Ponoć seksualność ma być jedną wielką tajemnicą, żeby nie powiedzieć tabu, i ponoć brzydko jest o niej mówić. My zaś proponujemy zabawę w ujawnianie. Niekoniecznie czyichś sekretów, ale chociażby własnych przemyśleń w tym zakresie czy też doświadczeń, które dla innych mogą stać się podpowiedzią, punktem odniesienia, cenną nauką. W zamian za to mamy dla Ciebie Alibi.
 
Wibrator za szczerość - rozstrzygnięcie
Jestem wzruszona. Poruszona. Szczęśliwa i radosna. Kocham moją pracę i kocham Seksualność Kobiet. A co mnie nakłania do takich wyznań i dlaczego czuję euforię? Ano dlatego, że w ostatnim czasie dostałam od Was tyle cudownych, pięknych, ujmujących, rozczulających, potężnych i jeszcze raz – pięknych! - artykułów, że serce rośnie, dusza śpiewa i chce mi się żyć! :)
 
Wibrator za szczerość. Nasza lekko erotyczna zabawa!
Co ma wspólnego seks i kłamstwo? Czy to prawda, że ludzie często kłamią, gdy mówią o seksie? A Ty wolisz szczerość? Zabaw się z nami!
 
Tantra z piór. Każde ciało chce więcej
Daj mi to albo odsprzedaj!Kocham to i ci nie oddam!Muszę to mieć!O co tyle krzyku?Oczywiście – o duuuużo przyjemności.
 
Seksualność Kobiet w radio: (Nie) akceptujesz siebie? OK. Możesz być taka/taki, jaka/jaki jesteś!
Seksualność zagościła audycji radiowej „Istota Społeczna”. I to jaka seksualność! Nasza. Kobieca. O czym rozmawialiśmy? O akceptacji i nieakceptacji, o tym, jak można dać sobie na luz i nie ulegać modzie automatycznego cieszenia się seksem i seksualnością, o 50 twarzach Grey’a, o gadżetach erotycznych i o tym, że ciało nie musi być idealne, że palce u nóg mogą być krzywe, a i tak są piękne i dobre – bo są nasze, własne, jedyne i wyjątkowe. Posłuchaj! :D
 

najnowsze artykuły

Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie? Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
seksualność kobiet » opowiadania
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Spotkałam syna Królowej Śniegu
seksualność kobiet » kochanek / kochanka
Spotkałam syna Królowej Śniegu
komentarze (3)
Spotkałam Kaja, spotkałam syna Królowej Śniegu. Od lat usiłuję wydłubać mu z serca lodowy okruch zwierciadła. Na początku nasz seks był cudowny, wspanialszy, niż wszystko, co do tej pory mnie spotkało. Oddanie, komunia, dzikość serca, brutalność i nieskończona czułość splecione w jeden gest. A potem - lodowate milczenie, odpychanie.
 









zobacz też

„Porady bezwstydnej dziewczyny – rozkosze niegrzecznego seksu”

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter