dział: gadżety

Wibrator, gąsienica i uśmiech

Mimi
dodano: 2015.08.14
To, co wkładasz do cipki, niekoniecznie musi mieć jakikolwiek związek z mężczyzną. Wybierz wibrator-gąsienicę z uśmiechem na czubku. :)

fun-factory-560.jpg

Różowy Patchy Paul, wibrator firmy Fun Factory


Dzisiejsza recenzja będzie trochę dziwna. Zabawka jest super, a ja nie jestem zachwycona. To nie jej wina. Patchy Paul jest wykonany z najlepszych materiałów, wodoszczelny, ma nawet specjalny kształt, przystosowany do celowania prosto w punkt, a raczej strefę, G.


Nie chodzi o niego, chodzi o mnie. Przetestowałam dla tej wspaniałej strony już trzecią zabawkę i myślę, że czas uznać wyniki tego eksperymentu: wibracje po prostu na mnie nie działają.


usmieszek.jpg
Uśmieszek gąsienicy


Nie wiem, może jestem jakąś dziwną kobietą. Pisałam o tym już w poprzedniej recenzji, futurystycznego urządzenia zwanego Transformer, lub, jak ja go nazwałam, dwustronnego mikrofonu konferencyjnego. Wszystkie te opowieści, inne recenzje, komiksy i komediowe skecze o wibratorach – na nic. Nie dane mi jest współuczestniczyć w najwyraźniej prawie-uniwersalnym kobiecym doświadczeniu przyjemności pochodzącej z wibrujących elektrycznych zabawek. Drogie czytelniczki, jeśli was też to dotyczy, podnieście mnie proszę na duchu w komentarzach.


Po tym bardzo subiektywnym akapicie mogę spokojnie przejść do samodzielnego podnoszenia się na duchu, co jest właściwie sensem używania seks-zabawek. Patchy Paul ma nadal wiele zalet, a ja nadal bardzo wiele możliwości sprawienia sobie przyjemności, a nawet orgazmu.


fun.jpg
Panel sterowania :)


Wibrator z wyłączonymi wibracjami to po prostu dildo. Więc nie jest tak źle.

Po pierwsze, podoba mi się jego kształt i kolor. Nie wiem jak wy, ja jeśli chodzi o dildo gustuję wyłącznie w takich, które nie udają męskich narządów. Bo po co. Bardzo się to zgadza z duchem queerowej kultury, która mnie ukształtowała. To, co wkładasz do cipki, niekoniecznie musi mieć jakikolwiek związek z mężczyzną. Może być zielone, karbowane i w dodatku mieć domalowany uśmiech, jak Patchy Paul. No dobra, twarzyczka na końcu nie każdej pewnie będzie odpowiadać, ale czy to nie jest przezabawne? Powinni robić takie prezerwatywy, w uśmiechem na końcu.

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 1)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12015.08.17, 10:22

Joanna
Cóż… na moją łechtaczkę działają wibracje, ale w środku jest mi w zasadzie wszystko jedno czy zabawka wibruje. Może lepszy byłby pulsator? :)

podobne artykuły

Wibrator za szczerość - rozstrzygnięcie
Jestem wzruszona. Poruszona. Szczęśliwa i radosna. Kocham moją pracę i kocham Seksualność Kobiet. A co mnie nakłania do takich wyznań i dlaczego czuję euforię? Ano dlatego, że w ostatnim czasie dostałam od Was tyle cudownych, pięknych, ujmujących, rozczulających, potężnych i jeszcze raz – pięknych! - artykułów, że serce rośnie, dusza śpiewa i chce mi się żyć! :)
 
Wibrator za szczerość. Nasza lekko erotyczna zabawa!
Co ma wspólnego seks i kłamstwo? Czy to prawda, że ludzie często kłamią, gdy mówią o seksie? A Ty wolisz szczerość? Zabaw się z nami!
 
Banana in the ass, czyli jak robią to prawdziwi faceci
Czy zdrowy, normalny facet, zorientowany na kobiety, mógłby kiedykolwiek pomyśleć o wkładaniu sobie czegoś do tyłka?
 
Zabawki (erotyczne) są do zabawy! :)
Zabawki są do zabawy. Dlatego ochoczo zapraszamy je do naszych sypialni. I bawimy się nimi wraz z naszymi partnerami, kochankami i ukochanymi. Same również. Więc dlaczego tak wiele osób, a szczególnie, zdesperowanych mężczyzn, się ich boi? :)
 
Najmniejszy wibrator świata i do tego zapachowy (?)
No, dobrze, Lily nie jest najmniejszy, ale naprawdę jest malutki i słodziutki. Na dodatek Lelo wymyśliło, żeby przydać mu trochę zapachu, i tak nową ulepszoną wersję Lily, czyli Lily 2, możemy kupić w kilku zapachach (do wyboru lawenda i miód; Bordeaux i czekolada;). To chyba pierwszy na świecie wibrator zapachowy (w każdym razie ja nie słyszałam o żadnym innym:).
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
komentarze (1)
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

”Romantyczna kochanka” kontra rzeczywistość

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter