dział: gadżety

Siri Ciri nie zachwyca

Voca Ilnicka
dodano: 2014.11.26
Siri to wielkiej mocy masażer łechtaczki firmy Lelo. Pomyślany specjalnie o kobietach, które potrzebują intensywnych wibracji. Jest niewielki, dyskretny, dobrze wykonany i wibruje tak, jak trzeba, a nawet jeszcze mocniej.


Lelo to firma z górnej półki, zazwyczaj wszystkie jej zabawki są wykonane pięknie, świetnie i nie ma się do czego przyczepić. Ale tym razem się przyczepię. Zanim to jednak zrobię, dajcie mi możliwość bycia przez chwilę obiektywną.


Wygląd i wykonanie


Siri wielkością przypomina kostkę mydła - może nieco bardziej jajowatego mydełka. :) Zrobiona jest z kolorowego silikonu medycznego i bezpiecznego plastiku ABS. Jest przyjemna w dotyku, nie ma żadnych kantów ani niebezpiecznych spojeń. Nie wygląda również jak typowy wibrator, chociaż wibruje mocniej niż niejeden gadżet z sex shopu. Można powiedzieć, że nie budzi skojarzeń z gadżetem erotycznym, raczej można by ją uznać za typowy masażer. W mojej opinii nie jest też szczególnie piękna, ja bym jej nadała raczej sportowo-medyczne konotacje. A ponieważ lubię kobiece gadżety, ten jakoś szczególnie do mnie nie przemówił. Powiedziałabym, że jest poprawny i solidny, ale na pewno nie ekscytujący czy zachwycający.



Używanie


Masażer Lelo świetnie sprawdzi się przy masowaniu całego ciała - stóp, pleców, pośladków, karku itp. Próbowałam i siła wibracji, w który został wyposażony, naprawdę robi wrażenie. Ma też 6 trybów różnych wibracji, włączając w to ciągłe, pulsacyjne i falowe. Panel składający się z 4 guzików, pozwala dowolnie tymi trybami starować (co jest niemożliwe np. w niektórych wibratorach Fun Factory czy w Lily Lelo), więc mamy nad nim pełną kontrolę i to jest na plus.


Narzekanie :P


Natomiast ta część ciała, do której został stworzony, przynajmniej w moim przypadku, reaguje dość słabo. Dość obła i naprawdę zaokrąglona część masażera (ta kolorowa, czyli pokryta silikonem) sprawia, że nijak nie da się jej dobrze przycisnąć do łechtaczki, więc ten dotyk w najlepszym wypadku jest punktowy i dla nie zdecydowanie niezadowalający. Z Lelowych gadżetów trzy razy bardziej wolę klasyczny wibrator Gigi z jego spłaszczoną końcówką (rewelacja!) czy też mikroskopijną Lily - malutką, ale płaską, dlatego tak dobrą. Fakt, gdy użyjemy masażera jako zabawki do całego sromu - będzie inaczej. Wtedy silikonowa kolorowa wypukła część, będzie się idealnie układać między wargami i przy wejściu do waginy, zaś plastikowa płaska będzie mocno przylegać do łechtaczki. Ale... takie ułożenie i użycie tego masażera nie jest dla mnie intuicyjne i po kilku miesiącach testów stwierdzam, że raczej mi on nie odpowiada. 


Tak, na upartego i za pomocą Siri można dojść do kilku orgazmów, ale... dla mnie nie było to znów tak łatwe. Rozpuszczona jestem jak dziadowski bicz, przyzwyczajona do gadżetów-orgazmetów i gdy do ręki dostałam coś tak w moim pojęciu nieporęcznego, to jedyne orgazmy trafiły mi się tylko i wyłącznie dlatego, że obok miałam cudownego mężczyznę i to jego obecności przypisuję 90% orgazmicznego potencjału.


Drugą "wadą" Siri jest dla mnie intensywność wibracji. Tak, naprawdę są mocne. A mnie zawsze korci, żeby użyć trybu maksymalnego. Po jakimś czasie ten maksymalny jednak mnie znieczula. Pewnie dla kobiet, które częściowo straciły czucie lub potrzebują bardzo silnej stumulacji - Siri będzie strzałem w dziesiątkę. O ile, oczywiście, nie szukają czegoś, co się idealnie sprawdzi zarówno do penetracji, jak i do pieszczot łechtaczki/sromu. Bo w tej kategorii Siri zdecydowanie przegrywa z (dwufunkcyjną jednocześnie, czyli króliczkiem) Sorayą czy (dwufunkcyjną naprzemiennie) Gigi.


na zdjęciu: fioletowa Lily, niebieska Gigi i różowa Siri


Podobnie przy myciu wibratora miałam mały zgryz, gdyż nie jest on wodoodporny i nie wiem, czy beztroskie mycie pod bieżącą wodą go nie uszkodzi. Do tej pory nie uszkodziło, ale zdecydowanie wolę wodoodporne zabawki, bo raz, że można je zabrać do wanny i pod prysznic itp, a dwa - przy myciu można na nie lać hektolitry wody i mydła ze świadomością, że nic im się nie stanie.


Sądzę, że Siri ma potencjał, ale mi się już nie chce go odkrywać. Wiem jednak, że te gadżety, które w mojej opinii powinny wylądować w koszu, wiele przyjemności i radości sprawiają moim koleżankom. Tak jest np. z miękkim dildem Mr. Pink Fun Factory czy pulsatorem Stronic, albo też Tiani lub We Vibem. Każda zabawka znajdzie swojego amatora, mi jednak Siri nie podeszła. Może też chodzi o ten ascetyczny jak na Lelo wygląd. Mam zamiłowanie do kształtów, kolorów i wzorów, które mówią: jestem sexy - dotknij mnie. Tak właśnie wygląda większość gadżetów Lelo, gdy tymczasem wibratory i masażery Fun Factory wyglądają raczej jak zabawki dla dzieci. Jako wielbicielka wszelkich niewibrujących zabawek, wybiorę też raczej kamień księżycowy, szkło albo drewno niż plastik i silikon medyczny. Jednak jeśli mam sięgać po coś wibrującego wybiorę Lelo. Jednak nie tym razem. Siri odkładam na półkę i raczej sięgnę po "Wiedźmina", więcej w nim seksu niż w tym gadżecie. :P


 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 1)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12014.12.03, 03:07

syla
Zgodzić się nie mogę, bo dla mnie to małe urządzonko jest cudowne.
Mocne lub delikatne, kilka fajnych trybów wibracji i ten ostatni - mocny i zmienny.
Ja uwielbiam Siri, świetna jest też Alia (ta zabawka jest wodoodporna).

podobne artykuły

Wibrator za szczerość - rozstrzygnięcie
Jestem wzruszona. Poruszona. Szczęśliwa i radosna. Kocham moją pracę i kocham Seksualność Kobiet. A co mnie nakłania do takich wyznań i dlaczego czuję euforię? Ano dlatego, że w ostatnim czasie dostałam od Was tyle cudownych, pięknych, ujmujących, rozczulających, potężnych i jeszcze raz – pięknych! - artykułów, że serce rośnie, dusza śpiewa i chce mi się żyć! :)
 
Wibrator za szczerość. Nasza lekko erotyczna zabawa!
Co ma wspólnego seks i kłamstwo? Czy to prawda, że ludzie często kłamią, gdy mówią o seksie? A Ty wolisz szczerość? Zabaw się z nami!
 
Banana in the ass, czyli jak robią to prawdziwi faceci
Czy zdrowy, normalny facet, zorientowany na kobiety, mógłby kiedykolwiek pomyśleć o wkładaniu sobie czegoś do tyłka?
 
Zabawki (erotyczne) są do zabawy! :)
Zabawki są do zabawy. Dlatego ochoczo zapraszamy je do naszych sypialni. I bawimy się nimi wraz z naszymi partnerami, kochankami i ukochanymi. Same również. Więc dlaczego tak wiele osób, a szczególnie, zdesperowanych mężczyzn, się ich boi? :)
 
Najmniejszy wibrator świata i do tego zapachowy (?)
No, dobrze, Lily nie jest najmniejszy, ale naprawdę jest malutki i słodziutki. Na dodatek Lelo wymyśliło, żeby przydać mu trochę zapachu, i tak nową ulepszoną wersję Lily, czyli Lily 2, możemy kupić w kilku zapachach (do wyboru lawenda i miód; Bordeaux i czekolada;). To chyba pierwszy na świecie wibrator zapachowy (w każdym razie ja nie słyszałam o żadnym innym:).
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
komentarze (1)
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

”Romantyczna kochanka” kontra rzeczywistość

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter