dział: gadżety

Penis a dildo i inne zabawki

dodano: 2011.10.17
Penis to penis, a dildo to dildo. Nie chodzi o to, co jest lepsze, tylko o to, że wcale nie musimy się ograniczać do jednego rodzaju doświadczeń i jednego rodzaju przyjemności.

Lubię pływać. Lubię tańczyć. Lubię czytać. Lubię spacerować. Lubię pierniczki i lubię naleśniki. Kiedy pływam, nie mam poczucia, że „zdradzam taniec”. Kiedy jem naleśniki, nie czuję, że w ten sposób daję do zrozumienia, że pierniczki są gorsze.


Możemy lubić wiele rzeczy, możemy korzystać z dobrodziejstw możliwości i wyboru. Kiedy kupujemy sobie gadżety erotyczne, np. dildo, wcale to nie oznacza, że chcemy komuś dać znać (mężczyznom!), że są do niczego. Moi kochankowie zawsze byli i są wspaniali. Ale ja wcale nie muszę wyrzekać się wibratora, dlatego że aktualnie sypiam z facetem! Dla zdrowej osoby przedmiot nigdy nie jest ważniejszy od człowieka. Strach, że „żona będzie wolała wibrator”, to tylko strach. Polki już się wyzwoliły, śmielej sięgają po zabawki erotyczne, bo wiedzą, że eksperymenty z nimi mogą być ciekawe, zabawne, otwierające... Niektórym Polakom, którzy patrzą na seks przez pryzmat penisa i penetracji, wciąż brak odwagi, by spróbować czegoś innego. By przestać postrzegać kobietę jako własność, by dać jej wolność eksperymentowania i przyjemność inną, niż przyjemność tradycyjnego, dobrze znanego seksu.


Dla kobiety gadżet może mieć wiele znaczeń. Myślę, że własny wibrator może być nawet symbolem pewnego wyzwolenia. Kobieta, która kupiła sobie coś tylko dla siebie, dla własnej przyjemności i seksu w pojedynkę, odrzuca schemat według którego jej przyjemność jest warta tylko tyle, ile z tej przyjemności wyciągnąć może jej mężczyzna. Żyjemy w kulturze, która nie uważa seksualności ani zainteresowania własnymi potrzebami za coś właściwego, potrzebnego. Wciąż (szczególnie jako kobiety) mamy się skupiać na dawaniu czegoś innym, na spełnianiu cudzych oczekiwań i umilaniu komuś życia. Wiele osób do masturbacji podchodzi z lękiem i podejrzliwością. Nic dziwnego, skoro o masturbacji od lat powtarza się same kłamliwe i szkodliwe opinie. Brak znajomości własnych pragnień, potrzeb i reakcji oraz anatomii – zamyka. W tych okolicznościach kupienie sobie wibratora albo innego gadżetu jest wręcz buntem przeciwko tradycyjnej kulturze, jest aktem politycznym!  


Mam wibrator – umiem o siebie zadbać


Mam wibrator, a więc daję sobie przyzwolenie na przyjemność seksualną płynącą nie tylko z „klasycznego aktu małżeńskiego”, ale i każdego innego erotycznego doświadczenia. „Mam wibrator” nie znaczy: mężczyźni są do niczego, tylko: umiem o siebie zadbać, jestem ciekawa siebie, mam ochotę na nowe doznania, a także: wyzwoliłam się z krzywdzącego stereotypu grzecznej dziewczynki. Grzeczne dziewczynki nie kupują sobie wibratorów, ale też nie potrafią cieszyć się seksualnością, bo gdzieś w głębi serca czują, że radość z seksu jest niewłaściwa.


Osobiście uważam, że mężczyźni mogą się cieszyć, jeśli ich kobiety otwierają się na nowości. Bo gadżety – mimo że nie są najważniejsze – sprawiają, że seks jest inny, zmienia się, a więc nie ma nudy. Kobieta, która spędziła wieczór, pieszcząc swoje ciało – łechtaczkę, wargi, fourchette, punkt G itd., następnego dnia wie o sobie i przyjemności seksualnej więcej. Każde doświadczenie wzbogaca i bardzo często otwiera na coś nowego, a chyba wszyscy chcemy mieć otwartych i doświadczonych partnerów...


Nie postuluję tu, żebyśmy zaczęły się modlić do wibratora, a tylko to, żebyśmy nie porównywały seksu z partnerem/partnerką i seksu solo, ani też penisa i wibratora. Penis to penis, a dildo to dildo. Nie chodzi o to, co jest lepsze, tylko o to, że wcale nie musimy się ograniczać do jednego rodzaju doświadczeń i jednego rodzaju przyjemności. To tak samo pływaniem i bieganiem – można lubić i jedno, i drugie. Naleśniki nie są ani lepsze, ani gorsze od pierniczków, są po prostu inne. Oczywiście, zapewne większość kobiet chce czuć ciepło drugiego ciała i bliskość z drugim człowiekiem w trakcie zbliżenia, ale to nie znaczy, że seks solo jest gorszy. Masturbacja to nie tyle substytut seksu, ile zupełnie inny jego rodzaj. Jednak jakoś większość z nas na dłuższą metę woli seks z partnerem. :) Właśnie dlatego wszelkie próby porównywania nie mają wielkiego sensu. Czy ktoś porównuje samochód i rower? Można mieć przyjemność z jazdy i rowerem, i samochodem, ale jest to zupełnie inna przyjemność.


Wibrator to nie „rywal”


Mężczyznom, którzy boją się „rywala” w łóżku, warto przypomnieć, że rzekomy „rywal” może okazać się bardzo przydatną parze zabawką. Kiedy na podorędziu mamy dildo, utrzymanie erekcji nie jest już najważniejsze. Jeśli penis oklapnie, ale kobieta ma ochotę na penetrację, dildo czy strapon są jak znalazł! Gadżety erotyczne w łóżku zwalniają mężczyzn z konieczności ciągłego „stania na baczność”. Mężczyźni naprawdę mogą być zmęczeni tym, że kultura wymaga od nich fantazji, zaangażowania, erekcji i spełniania wielkich oczekiwań. Jeśli chcą poczuć się wolniejsi – mogą spojrzeć na gadżety jak na coś przydatnego.  


tiani.jpg
Rywal? Nie! Zabawka dla dwojga :)
Powiedzcie szczerze, ilu z Was uważa, że miernikiem dobrego seksu jest twardość erekcji? Stosunek seksualny wcale nie musi opierać się tylko na penetracji! Pomyślcie: idziemy do łóżka, całujemy się, pieścimy, rozbieramy, pieścimy pocałunkami nasze genitalia (oboje), mężczyzna wsuwa w kobietę dildo albo wibrator, wysuwa, drażni nim jej łechtaczkę i wargi, na chwilę wchodzi w nią penisem, po chwili pieści ją ustami, zmieniają pozycje na 69, ona pieści jego genitalia, on jej – ustami, dłońmi, wibratorem, zmieniają pozycję, przez chwilę kochają się klasycznie, potem np. od tyłu – on obejmuje ją od tyłu, a do łechtaczki przysuwa wibrator …. itd., itp. A to dopiero początek! Czy to nie jest miły scenariusz?


Nie chodzi tu tyle o sam scenariusz, co świadomość tego, że strapon zapięty na udzie, na którym kobieta może się „pobujać”, może być tak samo dobrym pomysłem jak klasyczny stosunek genitalny. Szczególnie, jeśli macie ochotę na seks, ale Wasz penis jakoś za bardzo jej nie przejawia... Zabawa z zabawkami może być wstępem do stosunku, może być jego zakończeniem, a także może być też innym rodzajem seksu albo też częstym elementem stosunku jako takiego. Coraz więcej gadżetów przeznaczonych jest dla obu stron podczas genitalnego stosunku (np. Tiani Lelo), ale każdy gadżet może być użyty z głową i z fantazją oraz – bez zazdrości. Zabawki są po to, żeby nam umilać życie, a nie po to, żeby kogoś wyeliminować gry! :) Osoby, które są ciekawe gadżetów, które są otwarte na eksperymenty, mogą doświadczyć czegoś więcej, niż to, co małżonkowie od lat serwują sobie w sypialniach.


Gadżety dla mężczyzn


rękawiczki.jpgI jeszcze jedna ważna rzecz! Gadżety są nie tylko dla kobiet. Są również dla mężczyzn. Pamiętajcie o tym. Niektórzy mężczyźni często okazują oburzenie, gdy sugeruje im się, że mogliby użyć jakiegoś: dildo, wibratora czy masturbatora. Ale ja sobie myślę, że to oburzenie to chyba tylko po to, by zachować pozory. Bo kto rozsądny odmawiałby sobie przyjemności? Może warto kiedyś pozwolić swojej partnerce, aby własnego wibratora użyła, masując Wam delikatnie twarz, kark i pośladki, a potem jądra i penisa? To naprawdę może być przyjemne! Przyjemne jest także spróbowanie wszelkich gadżetów do „użytku wewnętrznego”.:) A jeśli boicie się gadżetów, to zacznijcie od palców. Kupcie swoim kobietom w aptece zwykłe lateksowe rękawiczki i pobawcie się w doktora. O ile, oczywiście, macie na to ochotę. :)


Kupując gadżety, pamiętajcie o tym, żeby zawsze kupić jakiś dobry żel do seksu.


A tym, którzy nie są przekonani do gadżetów powiem tak: możecie spróbować i nie musicie próbować. Najfajniejsze w seksie jest to, że nic nie trzeba! :D


1079157_vector_arrow.jpgZobacz też:

Seks bez erekcji

Jego orgazm później

Mam wibrator. I nie zawaham się go użyć!

Prezent na święta, czyli jak przekonać siostrę, że wibratory są OK

Kura czy k*rwa? Albo: wibrator kontra ciasteczka domowej roboty

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 17)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12011.10.17, 15:28

Zuzka
Pierniczki absolutnie nie przebiją naleśników, nigdy przenigdy! Ani w tym dosłownym sensie, ani nawet metaforycznie - bo pierniczek sobie, a naleśniczek sobie. I w ogóle obawy o eliminowanie partnera z seksu (co owszem, zdarza się, ale jeśli jest częste u kogoś, to przecież schorzenie/zaburzenie - a trudno raczej tak serio podejrzewać każdą osobę kupującą wibrator o to że jest szalona, zaburzona i bógwico jeszcze) to według mnie coś kompletnie bezzasadnego. Takie opinie można szerzyć tylko wtedy jeśli na siłę próbuje się rozpowszechniać jakąś ideologię (czy to katolo, czy to "romantycznej miłości", czy jakiegoś tam innego "czystego seksu"). Jeśli ktoś mówi mi że wibrator czy dildo są złe, to dla mnie po prostu pies ogrodnika, który nigdy nie spróbował i innym też na to nie pozwoli.
Ciekawej zabawy z zabawkami :)
# 22011.10.17, 16:36

Pussy Project
Zmianę utrudniat to, że w stereotypowym myśleniu wibrator stanowi jednak konkurencję dla mężczyzny. Nie chce dociekać powodów, ale efekt jest taki, że coraz częściej widzę jak dziewczyny wykazują większą odwagę i chęć poznawania "innych smaków", która napotyka opór partnerów.
# 32011.10.17, 16:43

Voca
Niewiedza, niezrozumienie, kompleksy. . . Ale jest na to lekarstwo - wystarczy raz spróbować :) Jak facet odkryje, co to są "wibrujace jajeczka", to mu się od razu micha zacznie cieszyć:) A gadżety w stylu "dla dwojga" chyba naprawdę mogą w tym pomóc! Mężczyźni, to apel do Was: odważcie się:)
# 42011.10.19, 08:15

mia
A ja zawsze trafiałam na otwartych na propozycje mężczyzn. Podobało im się to, że jak przynoszą coś z sekssklepu, to mi się podoba i chcę wypróbowywać. Na początku wszystkie te rzeczy były dla mnie, ale potem nagle się okazało, że pieszczenie penisa wibratorem też jest pożądane przez mojego mężczyznę. Czasem jeszcze w ubraniach kładliśmy się z chłopakiem na łóżku, całowaliśmy się i splataliśmy udami, a pomiędzy nami był włączony na najwyższe obroty wibrator, który dawał kopa i jemu i mojej łechtaczce. :) Poza tym też wszelkie pieszczoty analne były mile widziane. Przecież tak naprawdę, żeby było fajnie, nie trzeba niczego facetowi wkładać w odbyt, wystarczy, że się trochę ggo popieści. Wszelkie wibratory się do tego dobrze nadają, bo dają drgania bez penetracji. A jak już któryś jest trochę bardziej otwarci (na których trafiałam), to po kilku razach chcieli eksperymentów. Do tego polecam wszelkiego rodzaju miękkie i małe (!) plugi. No i lateksowe rękawiczki - koniecznie. :) Dobrze, że są tu wspomniane. Jest dla mnie coś seksi w tym zapachu gumy. A może to po prostu mieszanina zapachu ciał, lateksu i żelu do seksu? W ogóle to lubię, gdy mój facet dotyka moich piersi, gdy ma nałożone rękawiczki. I nie mam tu na myśli takich czarnych lateksowych rękawic do łokcia, tylko zwykłe jednorazówki z apteki za 20gr za parę.

No, ale wracając do gadżetów dla facetów - to są fajne. I bardzo przydatne. Nie znam mężczyzn, którzy by powiedzieli "nie". :)
# 52011.10.19, 11:10

Bialy_Wilk000
Jako mężczyzna uważam, że wszelkie „zabawki” są przydatne ! I na pewno nie zastąpią mojego penisa, moich pocałunków, dotyku i ciepłej bliskości mojego ciała – więc nie są dla mnie konkurencją. Wręcz wspomagają moje starania aby dać Kobiecie jak największą rozkosz (co jest moim celem w zbliżeniu), w dłuższych związkach wnoszą urozmaicenie, zapobiegają dobijającej monotonii ! Podsumowując ; nie wrogowie, nie konkurenci – anonimowi pomocnicy mogący zwiększyć doznania obu stron !
Ps. Większość moich partnerek potrafiła się odwdzięczyć !
# 62011.10.19, 18:59

Mia
Cieszy mnie ten męski głos. :) Czy są tu inni faceci, którzy się z nami zgodzą?
# 72011.10.24, 14:40

elka
kilka razy bylam w sklwpie z zabawkami, ale ani razu nic nie kupilam. Wybor duzy, ale glupio mi bylo zapytac mlodego sprzedawce o zaletach tej czy innej zabawki. Moze by wprowadzic na tych stronach informacje o najlepszych zabawkach , ich cenach, wadach i zaletach.
Pozdro.
# 82011.10.24, 14:57

kama
Mam pewien problem ze "zmotoryzowanymi" zabawkami, mianowicie absolutnie nie potrafię się skupić na doznaniach jeśli choć troszkę słyszę pracę silniczka, a nie spotkałam się do tej pory ze sprzętem w stu procentach bezgłośnym.
# 92011.10.24, 15:23

Voca
Ja sprzętu w stu procentach bezgłośnego też nie znam. Może ktoś się kiedyś spotkał i może napisać coś o tym?:) Pozostaje zwykłe dildo. :)

@Elka - myślę, że to jest naprawdę duże zadanie. :) Kiedyś myślałyśmy z Tomirą, żeby wydać taki e-book przewodnik, ale jakoś się rozeszło po kościach. Ja Ci mogę polecić dwie marki, które są naprawdę dobre: Lelo i Fun Factory. Myślę, że tak naprawdę wady i zalety poznaje się w użytkowaniu. :) Ja na początek polecam naprawdę małe gadżety, małe i tanie. :) No, chyba że bez mrugnięcia okiem wydasz 3 00zł na wibrator. :)

Zastanów się nad tym, do czego ten gadżet ma służyć? Do penetracji? Jakiej? Waginalnej, analnej? Do płytkich pieszczot? Łechtaczki, punktu G? A może do seksu z parnerem albo partnerką? Czy to ma być coś na pierwszy raz - żeby w ogóle potrzymać wibrator w ręku i przylożyć do łęchtaczki i zobaczyć, jak to jest? W wielu sklepach są małe tanie wibratory (ok. 10-20zł) do łechtaczki. Mają około 10-15 cm długości, są wąskie, najczęściej białe. Mają mało trybów i są na zwykłe baterie. Zważając na cenę - nie jest to wielki wydatek. Może coś takiego na początek? Jak sama nazwa wskazuje - wibrator do łechtaczki. :)

Polecam Ci także zapoznanie się ze stroną Puss y P roject pssproject. pl/ - to są dziewczyny, które prowadzą stronę i sklep erotyczny dla kobiet. Robią również imprezy Pu ssy P arty - może warto do nich na taką imprezę wpaść? Opowiadają tam o wszystkim, a na dodatek jest możliwość zamówienia tych gadżetów. :) Wybierz się do nich. :)
# 102011.10.24, 15:38

kama
Używam od pewnego czasu kulek gejszy firmy Fun Factory i przyznam, że są naprawdę dobrej jakości, otrzymałam je w prezencie od mojego kochanka z życzeniami wielu wspaniałych orgazmów :):):)
# 112011.10.24, 15:41

Voca
Właśnie chciałam Cię zapytać, czy Ci gruchot tych kuleczek nie przeszkadza. Bo to przecież słychać. :) Ja, co prawda, nie mam kulek FF, tylko jakieś inne (nazwy nie pamiętam, ale kosztowały stówę, więc nie byle co:P) i mi dzwonią, a może to FF nie dzwonią? :D
# 122011.10.24, 15:51

kama
Stukają:) ale słychać je tylko na zewnątrz, po umieszczeniu w miejscu przeznaczenia nie słychać nic:):):)
# 132011.10.25, 02:12

Elka
Bardzo dziekuje Ci Voca za zwrocenie uwagi na moj glos w sprawie gadzetow erotycznych. Wlasnie myslalam o takim przewodniku. Moze sie jednak uda zrobic. Zachecam. W internecine jest duza oferta, ale w opisie wszystkie sa najlepsze.
Zainteresuje sie podana przez Ciebie strona, ale podaj ja dokladnie.

Nie myslalam o jakims konkretnym wibratorze. moze wlasnie do lechtaczki aby ja popiescic. Mialam juz w reku wibrator,, ale byl zimny, zapach odstreczajacy I to zniechecilo do korzystania z tech zabawek.
Pozdrawiam.
# 142011.10.25, 09:28

V.
pssproject. pl - usuń spację i przekieruje Cię na ich stronę.
# 152011.11.11, 07:32

Voca
@Kama - po przemyśleniu dochodzę do wniosku, że mogę zaproponować inny sposób, gadżetów z silniczkiem, które by nie wydawały absolutnie żadnego odgłosu, nie ma na rynku. Bardzo ciche są wibratory Lelo (szczególnie na najmniejszych obrotach), ale ponieważ i tak je słychać, to proponuję po prostu wziąć słuchawki na uszy. Czy to Ramstein czy jakaś inna muzyka - np. relaksacyjna - z pewnością zagłuszą wszelakie odgłosy. :)
# 162015.12.11, 18:29

Łukowianka
Stosowanie dildo zalecił mi lekarz na wzmocnienie mięśni kegla. Może trochę za małej średnicy przysłali 3,5 cm (te grubsze są za drogie. ) Problem w tym ,że jak już zaczniesz to musisz ćwiczyć przynajmniej ze 2 godziny bo ćwiczenie zaczyna się robić coraz bardziej przyjemne i jakoś wciąga. Spróbujcie same to się przekonacie.
# 172015.12.15, 18:04

facet
Tylko kobieta może stwierdzić że facet nie powinien traktować kobiety jak własność i pozwolić jej na nowości tudziesz dildo czy wibrator. Przetoczę myśl na męską. . . . Kobieta nie powinna traktowac faceta jak własność i pozwolić mu pobawić się z innymi kobietami. . . . jaka różnica ?! kobiete dildo może rozepchać a ów kobieta po kilku orgazmach z wiekszym dildo niz czlonek partnera moze stwierdzic po seksie z partnerem ze jej malo i zadowalac sie dildo. . . Jeżeli facet jest wierny i w 100% kocha swoją partnerkę i nie myśli o innych "dziurkach czy kobietach" to myśl jego partnerki o dildo to coś jak zrada oraz w stylu "ty jestes facet i jestes tylko moj ale w sumie to mi nie starczasz wiec kupie sobie dildo poruchasz a potem bede miala prawdziwa przyjemnośc z dildo. . . . "

podobne artykuły

Fajny seks a ”brzydkie” genitalia
Jeśli łączymy ze genitaliami emocje takie jak wstyd, zniesmaczenie, obrzydzenie, złość, żal - wtedy te emocje zabieramy ze sobą do łóżka. Do seksu. I to go czyni trudnym.
 
Czy przeszkadza Ci penis?
Pewnie wiesz o tym, że gwałt bywa taktyką wojenną, że setki kobiet są gwałcone przez żołnierzy różnych armii itp. Fakt ten został opisany, potępiony, nakręcono o tym filmy.

Ale jak się to ma do seksu?
I naszych codziennych relacji damsko-męskich?
I nie tylko seksualnych, ale też po prostu społecznych.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Zabawa w ujawnianie sekretów. Zrób to z nami!
Ponoć seksualność ma być jedną wielką tajemnicą, żeby nie powiedzieć tabu, i ponoć brzydko jest o niej mówić. My zaś proponujemy zabawę w ujawnianie. Niekoniecznie czyichś sekretów, ale chociażby własnych przemyśleń w tym zakresie czy też doświadczeń, które dla innych mogą stać się podpowiedzią, punktem odniesienia, cenną nauką. W zamian za to mamy dla Ciebie Alibi.
 
Lider(ka) rewolucji w bezpiecznym seksie?
Lelo wypuściło na rynek nowe prezerwatywy i głosi, że są naprawdę rewolucyjne. I faktycznie, wyglądają interesująco...:) Zaciekawiły mnie na tyle, że postanowiłam je Wam przedstawić. Recenzja nadejdzie w stosownym czasie. :)
 

najnowsze artykuły

Czy chcesz, żeby on kojfnął w łóżku? „Zapładniacze” bez recepty, „reproduktorki” bez antykoncepcji – róbcie dzieci za wszelką cenę!
seksualność kobiet » mówię: nie!
Czy chcesz, żeby on kojfnął w łóżku? „Zapładniacze” bez recepty, „reproduktorki” bez antykoncepcji – róbcie dzieci za wszelką cenę!
komentarze (1)
Zaburzenia erekcji są aż nazbyt często oznaką poważniejszych schorzeń, o czym się zapomina, traktując także mężczyzn przedmiotowo.
 
Pigułka po - ostatnie chwile, aby ją kupić bez recepty. Tylko do 22 lipca 2017
seksualność kobiet » wiadomości
Pigułka po - ostatnie chwile, aby ją kupić bez recepty. Tylko do 22 lipca 2017
Dziś i jutro ostatnie dwa dni pigułki po. Od niedzieli będzie ona dostępna tylko na receptę. Życzymy, abyście trafiali i trafiały do życzliwych lekarzy ”bez sumienia”. :P
 
Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
seksualność kobiet » artykuły
Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
komentarze (1)
Co to za człowiek? Jakie są jego fantazje? Jakie są jego marzenia? Co lubi w łóżku? Czego chce doświadczyć? Czy ujawnił Ci swoje tajemnice?
 
Cycki w porno i cycki w tramwajach, czyli moje życie bez stanika
seksualność kobiet » moje ciało
Cycki w porno i cycki w tramwajach, czyli moje życie bez stanika
komentarze (3)
Moje życie bez stanika jest takie samo, jak ze stanikiem, tylko, ku własnemu zdziwieniu, mogę teraz swobodniej oddychać.
 
Dlaczego Twoja dziewczyna zmienia się w jędzę?
seksualność kobiet » artykuły
Dlaczego Twoja dziewczyna zmienia się w jędzę?
komentarze (3)
Heteroseksualni mężczyźni powinni sobie zadać pytanie: „czy chcę mieć za żonę Boginię czy jędzę?”
Bo fizjologia nie przewiduje dla kobiet stanów pośrednich.
 






zobacz też

”Wagina. Nowa biografia” Naomi Wolf - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter