dział: gadżety

Opowieść o dildo na paskach

Mimi
dodano: 2012.02.11
Dlaczego możemy mieć opory przed seksem z dildo? Jako lesbijka rozumiem to doskonale: sama byłam do tego nastawiona raczej niechętnie i tylko ciekawość i wytrwałość mojej partnerki sprawiła, że wreszcie dałam się namówić na próbę.

A może coś mocniejszego? Opowieść o dildo na paskach


Lęki i opory


Niedawno na portalu ukazał się wywiad z dwiema lesbijkami, które opowiadały o seksie z dildo i strap-onem, czyli dildo na paskach (sory, wyrażenie „uprząż” nie przejdzie mi przez gardło, bo kojarzy mi się z koniem). Wśród wielu komentarzy były i takie, które kwestionowały orientację bohaterek i takie, że to po prostu „ble”. Dlatego napiszę wam o swoich doświadczeniach, bo to jest portal o eksperymentach!


Dlaczego możemy mieć opory przed seksem z dildo? Jako lesbijka rozumiem to doskonale: sama byłam do tego nastawiona raczej niechętnie i tylko ciekawość i wytrwałość mojej partnerki sprawiła, że wreszcie dałam się namówić na próbę. Skąd obawy? Przede wszystkim z tego, co funduje nam świat, kultura: lesbijki są niewidzialne, a kiedy już się ujawniamy, kwestionuje się „prawdziwość” naszej orientacji, związków, seksu. „To ci przejdzie”. „Kiedy znajdziesz męża?”. „Chuja wam potrzeba”. Od delikatnych niedomówień do brutalnych sugestii i realnej przemocy – w świecie „zewnętrznym”, poza kręgiem przyjaciółek i przyjaciół, ciągle musimy bronić naszej tożsamości. Co ja mówię, w gronie przyjacielskim czasem też!


Szczególnie mocno dotyczy to naszego życia seksualnego, bo jak wiadomo mejnstrimowe pornole pełne są obrazów lesbijek widzianych „męskim okiem”, „zrobionych” dla rozrywki męskiego odbiorcy, czekających na „prawdziwą” akcję (czytaj: wzwód). Czyli jeśli używasz dildo – potwierdzasz stereotyp, że bez penisa (albo jego „zamiennika”) seksu nie masz.


Następny stereotyp: seks to coś, co musi się dziać między kobietą a mężczyzną, więc jak są dwie kobiety, to któraś musi „udawać” mężczyznę. Więc kupuje dildo: namiastkę, dostawkę, „protezę”. Błeee!


Co z własnymi doświadczeniami? Niektóre z nas mówią o seksie lesbijskim jako doświadczeniu uwolnienia się od fallocentryczności, od przymusu penetracji, o skupieniu się na łechtaczce… więc po co dildo?


Dwie szczęśliwe kobiety i różowy przedmiot


Odpowiedź jest prosta i rewolucyjna: BO TO PRZYJEMNE! Oprócz przodu łechtaczki, wystającej końcówki tego tajemniczego gąbczastego organu w miednicy, mamy też tylną część łechtaczki, wyczuwalną przez ścianki pochwy i dlatego stymulacja w środku też może być przyjemna. Ale żeby połączyć ten fakt z użyciem dildo i to jeszcze przymocowanego, trzeba przedrzeć się przez gąszcz negatywnych przekonań (lista powyżej), które trzymają nas na froncie bronienia się przed stereotypami (polityka), a nie na drodze do poszukiwania rozkoszy…


Czy te przekonania da się zostawić za sobą? Jasne. Ale oczywiście nie jest to przymusowe. Niektóre osoby po prostu nie lubią zabawek. Wiadomo, w seksie nie ma norm, ani obowiązków, więc naprawdę wszystko, co piszę poniżej, to propozycja dla tych, które chcą, absolutnie nie przepis i przymus dla wszystkich. Nie jesteś „mniej wyzwoloną” lesbijką, jeśli nie używasz dildo, przedmiotu zresztą nietaniego. Trzeba słuchać swojego ciała, emocji. No i partnerki ;)


Czy to przystoi lesbijce?


Jeśli już się wsłuchałaś i chcesz czytać dalej… Od czego zacząć? Przede wszystkim zaufajcie sobie, to jest zabawa między wami. Z początku trzeba uważać na lęki wokół dildo: trzeba się oswoić i (ślad po okrutnym świecie) mieć jasność, że obydwie traktujemy dildo jako zabawkę, rzecz, sygnalizować, że to tylko przedmiot, a nie osoba, ten mężczyzna, którego, jak twierdzi społeczeństwo, tak bardzo nam brakuje. Chyba, że taką macie właśnie fantazję oczywiście (ach, to pisanie tekstów o seksie, jak przewidzieć różnorodność ludzkich fantazji??) ;)


Proces oswajania się z dildo świetnie pokazuje serial L Word. Wyzwolona, żywiołowa Alice namawia swą wielką miłość, Danę, na użycie erotycznej zabawki i powoli ją z tym oswaja. „Czy to przez to, że jesteś biseksualna? Czy czujesz, że czegoś mi brakuje?” – Dana ma mnóstwo pytań, zaufanie buduje się powoli (nic nie przebije sceny w seks szopie: Dana zauważa znajomą i w panice przed byciem rozpoznaną stawia kołnierz i kryje się za ciemnymi okularami).


No cóż, to może potrwać. Jak to w seksie – jeśli nie masz ochoty, po prostu tego nie rób. Dla mnie używanie dildo na paskach było wyzwoleniem się od kontekstu homofobicznej kultury. Nie wszystko, co się wkłada do cipki to męski penis albo jego symboliczna namiastka. Czasami coś, co wkładamy do cipki dla przyjemności, to prostu coś, czego używamy do przyjemności. Ogórek. Dildo. Palce. Co sobie wymarzysz! Jestem pewna swojej tożsamości i dlatego nie przeszkadza mi używanie zabawek, które dla „zewnętrznego” świata wyglądają jak „udawanie mężczyzny”. Dajcie mi spokój, to po prostu mój seks. Czegokolwiek używam, jestem lesbijką.


Jak to jest?


Myślę, że w seksie lesbijskim super jest to, że można doświadczyć penetracji na dwa sposoby, można ją i dawać, i przyjmować. Oczywiście kiedy zaczynamy używać dildo, warto bardzo zadbać o samopoczucie swoje i partnerki. W naszej kulturze do penetracji jest dopisane pewne negatywne znaczenie „przegrywania”, więc warto się upewnić, czy nasz seks zdołał się z tego znaczenia wyzwolić. Nikt nie przegrywa, żadna z nas nie czuje się „gorsza” ani przygnębiona po określonego rodzaju seksie – a jeśli tak jest, to po prostu przestańmy. Stwórzmy własny świat seksu, z dala od znaczeń, które wciska nam homofobiczny świat. Dla mnie tylko wtedy jest miejsce na zaufanie i zabawę z penetracją, czystą przyjemność.


Po jakimś czasie odkryłam krok trzeci: powrót do tych znaczeń zdobywania, „przerżnięcia”, przewagi, ale w zupełnie nowym znaczeniu. Robimy to, bo to nas podnieca, ale to tylko zabawa między nami, to zabawa w „mocny” seks, totalna wolność…


Zabawa z dildo sprzyja mocniejszym doznaniom fizycznym. Dlatego polecam uważność. Nie zostawiaj partnerki w trakcie - w sensie emocjonalnym. Możesz przerwać seks w każdej chwili, ale nim zupełnie skończycie i się ubierzecie, poczekaj aż obydwie dojdziecie do siebie. Pooddychajcie razem. Jeśli obie gdzieś się spieszycie, może nie warto zaczynać. Ważne jest emocjonalne połączenie: jeśli jesteście w trakcie seksu, twoja partnerka ma przyjemność z dildo, ale ty czujesz, że emocjonalnie już nie uczestniczysz w jej przyjemności – daj jej znać, może warto zrobić przerwę, pocałować się, podniecić na nowo. Nie warto odpływać w dwóch różnych kierunkach…


Nic bym nie czuła”


„Nic bym nie czuła” – to chyba też częsta obawa lesbijek, które myślą o użyciu dildo i strapona. No cóż. Kiedy kochasz się ze swoją partnerką i używasz ręki, „czujesz” przyjemność partnerki, bo dłonią czujesz, że jest mokra, śliska, a w środku czasem gładka – zdaje mi się, że te części pochwy, które aktualnie odbierają więcej przyjemności są naprawdę gładsze. Ale tak naprawdę większość wrażeń dochodzi do ciebie nie przez tę dłoń, ale przez odgłosy oddechu, pocałunki, patrzenie sobie w oczy, ocieranie się ciał, wyczuwanie jej ruchów, widzenie, jak wygina się jej ciało, czucie, jak moje ruchy powodują jej, a jej moje, jak ruszamy się razem. Widzisz jej reakcje, odgadujesz, jaki rytm jej odpowiada, jak sięgnąć palcami, żeby było jej jeszcze przyjemniej, a w końcu rozumiesz (jak? Przecież nikt nas tego nie uczy?), że masz nie przestawać, masz robić to, co chcesz, ona jest już blisko i twoje palce mają być konsekwentne, mają dać jej rytm i oparcie, żeby mogła dojść, mieć orgazm, totalnie odpłynąć. Rozluźnić się.


Hm, no tak, czemu wam to opowiadam? Kiedy kochasz się i używasz ręki, oprócz wrażeń z dłoni, odbierasz mnóstwo innych, wciągających wrażeń. Jeśli będziesz trzymać w ręce dildo, będzie podobnie. Odbierasz cały ten zespół wrażeń i jednocześnie czujesz jak głęboko i pod jakim kątem włożyłaś dildo, jak ona reaguje. Drugą ręką możesz jednocześnie stymulować jej łechtaczkę. Strap on to krok dalej: nie kierujesz dildem za pomocą ręki, tylko bioder. I tyle. Nadal czujesz jaka twoja partnerka jest podniecona, mokra, jak jest jej dobrze.


Strapon daje nowe możliwości wyrazu: masz dwie wolne ręce! Lesbijskie marzenie spełnione! Możesz użyć obydwu rąk żeby ją obejmować, przytrzymywać, dotykać. Dla mnie fakt, że przekazuję ruch biodrami jest naprawdę dobry podniecający, czuję harmonię ciał, przyjemność z przylegania do siebie. I szczególną satysfakcję: to ja jej to robię.


3.jpg


Część techniczna


Sprzęt


Okej, jeśli chcecie spróbować, trzeba zacząć od sprzętu.


DILDO. Ja polecam takie o kształcie i kolorze jak najmniej przypominającym anatomię człowieka płci męskiej :) To nie proteza, tylko wasza zabawka (no i jeszcze raz – chyba, że macie jakąś szczególną fantazję…). Wybierzcie sobie jakieś ładne, silikonowe, gładkie cudo wyposażone w podstawkę (dildo z podstawką to taka odwrócona litera T), żeby można było umocować je w paskach. Zamówcie jakiś przyjemny kolorek i gotowe.


PASKI. Paski są bardzo, ale to bardzo ważne. Ja nie znalazłam w sieci dobrego towaru. Te, które przysłano z moim dildo, były żałosne. Mam swoje, zrobione samodzielnie. Ważne żeby dawały ci poczucie stabilności. Żebyś mogła jak najlepiej przełożyć ruchy bioder na ruchy dildem. Im dildo stabilniej jest przymocowane do twojej miednicy, tym większe masz możliwości. Jeśli będzie się majtać, odstawać od twojego ciała, nie będziesz mogła przekazać partnerce swojego ruchu, kontrolować siły i tempa, kierunku.


Krok po kroku


KROK PIERWSZY. Podstawa to jak zwykle masturbacja, że przywołam ducha słynnej Betty Dodson. Jeśli pobawisz się dildo sama i sprawi ci to przyjemność, możliwe, że będzie przyjemnie i we dwie. :) Ale najpierw warto użyć go w masturbacji, zbadać fakturę, giętkość, zobaczyć, czy lubimy ten rodzaj penetracji i jak się z taką zabawką dochodzi. Jeśli ty tego nie wiesz – nikt tego nie wie. ;)


KROK DRUGI. Spróbujcie użyć dildo razem, ale bez pasków, „z ręki”. Połóżcie dildo między sobą, przygotujcie sobie żel i zobaczcie, co się stanie. Zabawa z dildo wymaga wstępu, całowania się, stymulacji łechtaczki: rzadko jesteś gotowa na penetrację od razu. Sprawdź czy partnerka ma ochotę na taką stymulację, czy ty tego chcesz. Wiesz już kiedy jest przyjemnie, kiedy nie, więc możesz jej powiedzieć co i jak. Można zacząć od ślizgania dildo po łechtaczce, pocierania całej cipki. Możesz pomóc partnerce, włożyć sobie dildo sama i pozwolić jej nim ruszać. Najprostsza droga do orgazmu to jednoczesna stymulacja łechtaczki ręką i pochwy dildem. Tak naprawdę: więcej do szczęścia nie potrzeba, na „ręcznym” użyciu dildo można zajechać baaaardzo daleko.


KROK TRZECI. Kiedy już wiecie, czy i co w zabawie z dildo sprawia wam przyjemność, można spróbować użyć strap-on.


Po pierwsze: jak to umocować? Zakładanie dildo to trochę newralgiczny moment, bo paski, klamerki, zapinanie. Może to być część gry. Może to być chwila przerwy. Cokolwiek się dzieje, jeśli w trakcie zakładania któraś z was straciła ochotę, to po prostu nie ma dość dużej chęci i podniecenia – trudno. Ja lubię zakładać paski szybko, nie przerywając dialogu z partnerką – próbuję odwrócić jej uwagę od strony technicznej.


Wkładasz dildo w otwór z przodu, poprawiasz paski i gotowe. Może cie znów zacząć się całować, dotykać, czekać. W końcu na pewno jesteście gotowe. Jak najlepiej zacząć?


Akcja!


Warto zacząć od pozycji siedzącej, choćby po to, żeby poczuć „jak to jest”. Nie żałujcie żelu, lubrykantu. Jedna z was siedzi, opierając się o ścianę, druga siada na niej. I już. Partnerka na górze ma totalną kontrolę: jak, kiedy, jak głęboko użyje dildo, siadając na nim. W tym samym czasie można też dotykać łechtaczki. Pierwszy raz kojarzy mi się z eksperymentem i kupą śmiechu: trzeba usiąść w specjalnej pozycji, dildo wypada, gdzie jest żel? Jest jeden plus: jakkolwiek komicznie nam to za pierwszym razem wyjdzie, dildo na pewno pozostaje twarde. ;)


Co dalej? W pozycji siedzącej partnerka na górze na pewno może dojść jak rakieta, a partnerka na dole może mocno ją obejmować (dla mnie to zaleta, można czuć stykanie się ciał…). Ta pozycja jest dobra do „oswojenia” dildo i dopracowania komunikacji. Ale jest też minus: partnerka na dole ma raczej mało możliwości ruszania biodrami. A to dość duża frajda. Dodatkowo, pasywność partnerki na dole może jej utrudniać czucie, że bierze udział, że to ona sprawia przyjemność (trochę lepsza pod tym względem jest pozycja: jedna klęczy, druga na niej siada).


Warto poszukać pozycji, w której obie możecie się ruszać. Popróbujcie co wam odpowiada i wychodzi.


Naprawdę mocna… czułość


Mi niezapomnianych wrażeń dostarcza pozycja na plecach, z różnymi wariantami. Jestem na kolanach, ona leży/półleży, kolana ma uniesione. Ja mogę opierać się dłonią na łóżku/kanapie/podłodze. Mój ruch bioder przekłada się na jej przyjemność, jednocześnie mogę (dwie ręce wolne!) dotykać jej piersi, szyi. Mogę nawet złapać ją pod biodrami albo nad ramieniem i przyciągać do siebie jej miednicę / cały tułów, żeby zwiększyć siłę pchnięć (to jest wariant mocniejszy). Biodrami można robić mnóstwo ruchów: wkładać i wyjmować albo zostawić dildo w środku i lekko popychać. Spytaj, co woli twoja partnerka. Można kreślić różne kółka, zmieniać rytm – ale to na pewno wiecie. Ja lubię, jak moja partnerka wprawia biodra kierujące dildem w krótkie, szybkie ruchy, prawie wibracje – fantastyczny koniec. Dla mnie ta pozycja jest super, bo pozwala przeżyć orgazm z twarzą mojej dziewczyny tuż przy mojej, całować się w trakcie, przytulać. Seks z użyciem dildo może być bardzo czuły.


W wariantach pozycji na plecach partnerka na dole może unosić nogi do góry albo przyciągać je do tułowia – im bardziej, tym głębiej można włożyć dildo. Jeśli dildo jest zakrzywione, a wiele z nich ma choć lekkie zakrzywienie, najlepiej je skierować do góry - sprzyja to stymulacji przedniej ściany pochwy.


Inna pozycja: penetracja od tyłu. Dla mnie strasznie podniecająca. Ale też dość „dosłowna”, więc wymaga dużego podniecenia i hmm, odrzucenia pruderii. Oznacza odsłonięcie: jesteście na kolanach, jesteś tyłem do swojej partnerki, ona wkłada ci dildo. W tej pozycji możliwe są duże, mocne ruchy (oczywiście trzeba uważać i słuchać – za duże i za mocne to nic przyjemnego). Obie macie duże możliwości ruszania się, zmieniania kątów, koordynowania ruchów. Partnerka na dole może opierać się o podłogę, o kanapę, przybrać pozycję pionową (i opierać się o partnerkę plecami), na koniec możecie się na sobie po prostu położyć.


Wynalazek


Jest jeszcze jeden wynalazek, który umożliwia penetrację bez udziału rąk. Jest to cudo zwane „feeldoe”: ma kształt dwóch dild połączonych u podstawy, tylko, że jedno ramię ma kształt dildo, a drugie ma kształt obły, fasolowaty. To drugie ramię jest mniejsze i służy do trzymania dildo za pomocą mięśni pochwy (!) w czasie penetracji partnerki końcówką dildowatą. Dla mnie jak na razie wyższa szkoła jazdy, trzeba mieć mięśnie kegla wypracowane chyba na siłowni. Ale pewnie po ćwiczeniach i opanowaniu taka równoczesna penetracja może być przyjemna. A może którejś z was się udało?


dildo share.jpg

Na zdjęciu powyżej dildo share Fun Factory


Na koniec higiena: po skończonym seksie ujmij ciepłe, utytłane dildo i dumnie dzierżąc je w wysoko uniesionej dłoni, idź umyć przedmiot w gorącej wodzie z mydłem korzystając z luksusowej łazienki w swoim kochanym akademiku.


Z pozdrowieniami dla studentek lesbijek :)


Mimi


Tekst ukazał się w ramach konkursu z Lelo

 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 6)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 62012.03.11, 15:41

Derick
Rzeczywiści bardzo fajny tekst.
Jednak czuć, ze autorka jest dopiero na wczesnym etapie odkrywania rozkoszy seksualnych i to pisanym z pozycji rasowej less, więc wpisujący się w pewną ograniczoną niszę.
Taka droga wchodzenia w świat seksu, może być emocjonująca i dla niektórych wystarczająca.
Należy jednak sobie uświadomić, że seks jest tak szerokim, bogatym polem ekspresji, że żaden człowiek, nawet gdyby miał kilka żyć, sam nigdy nie odkryje wszystkiego. Polecam uczyć się też na doświadczeniach innych - dawno odkrytym, zgłębionym, opisanym i zobrazowanym potokiem zachowań.

Wystarczy poczytać jakiegokolwiek czata, przy kamerkach z real seksem, co młodzież dziś wie o seksie, mimo tak powszechnej dostępnej wiedzy, zalewu różnorodnej pornografii. Okazuje się że niewiele a jak już to nic ponad standard. Wyśmiewanie jest na porządku dziennym a głupota leje się strumieniami. Wychodzi na to, że spora grupa nawet nie umie wyszukać w necie tej różnorodnej pornografii - mimo często negatywnej, acz błędnej o niej wiedzy, można z niej sporo się nauczyć a szczególnie zrozumieć dotąd nierozumiane. :-) Bez niej ja sam nie miałbym dziś takiej wiedzy jak mam. Ona w błyskawiczny sposób edukuje, ale tylko w połączeniu z równoległą, rzetelną wiedzą naukową - nie inaczej. Jest jeden szkopuł: mało kto potrafi posługiwać się dostępną powszechnie technologią, aby sam umiejętnie mógł korzystać z całej dostępnej jej możliwości. W badaniach wychodzi, że prawie 90% użytkowników komputerów, nie umie nawet zmienić rozdzielczości ekranu a co tu wymagać, aby sprawnie posługiwali się wyszukiwarkami. :-)

Autorka zaczyna, od trochę takiego czarnego defetyzmu: że oto np, pornografia jest męsko centryczna.
Od dawna nie jest to prawdą. . . U nas jeszcze pokutuje takie wrażenie, bo ten sektor jest w powijakach a kompleksowa, prawdziwa wiedza o niej to już żadna.
Jednak prawdą jest, że w naszym kraju, rozumienie wiedzy o różnych zachowaniach seksualnych, jest na tragicznym poziomie, co Autorka doświadcza nawet od znajomych. Trudno się dziwić - wszyscy światlejsi (jest ich garstka) wiedzą w jakim zacofanym w tej dziedzinie kraju żyjemy. Wracając do pornografii, to ze 12 lat temu natykałem się na zagraniczne witryny, informacje o pornografii robionej przez kobiety dla kobiet. Dziś, porno wytwórni, studiów, zarządzanych przez kobiety i produkującej dla kobiet jest na zachodzi zatrzęsienie. Damskich porno witryn ukierunkowanych na kobiety, można wygooglować spore ilości, w tym mnóstwo dla lesbijek. Są i takie, gdzie to mężczyzna jest sprowadzony do podmiotowości, wręcz pieska spełniającego wszelakie zachcianki pani i to w sposób, jaki dawno temu nawet mężczyźni nie traktowali kobiet w sex produkcjach.

Obecnie w branży pornograficznej występuje ciekawe zjawisko - trudniej znaleźć dobrego aktora męskiego niż damskiego. Rekiny branży, tak męscy jak damscy, mają o wiele więcej ofert, podań o pracę dziewczyn niźli facetów. . . Wręcz jest ich tyle, że jak oglądałem niedawno, na pewnym dokumencie o branży, jakiś amerykański wytwórca mówił, że musi wybrać jedną kobietę na ponad sto ofertujących mu się mailowo do pracy. Kiedy wybrał i zapytał gdzie dziewczyna pracuje i ile zarabia? Dostał odpowiedź, że pracuje na lotniskowcu za tysiąc dolarów miesięcznie. Zapytał ile czasu chcę pociągnąć w branży? Odpowiedziała - że do oporu, ile się da. Po czasie był wywiad z nią samą i tam wyjawiła, że teraz zarabia tysiąc ale w 1 dzień. Wszystko jasne skąd taki napór. Wyzwolone kobiety dawno odrzuciły wyświechtane frazesy purytan a tej co się uda zaistnieć, żyje jak królowa.

Aby nie pozostać gołosłownym, dam jednego linka do polskiego artykułu, sprzed ponad 2 lat, gdzie są potwierdzane moje tu wywody. tiny. pl/hpgww

Natomiast dildo, strapon - mógłby tu wrzucić mnóstwo linków z fotami, filmami prezentującymi je w akcji.
No ale pewnie niektórym zepsułbym tutejsze, lokalne, ponowne odkrywanie dawno odkrytej rzeczywistości, lub Ameryki. ;-)
# 52012.03.10, 10:07

les
wspaniały tekst
# 42012.02.26, 08:25

Karo Aquabal
Wspaniały, odważny, inspirujący, poniecający i zmieniający rzeczywistość tekst! Wielkie dzięki!
# 32012.02.25, 22:35

Martucha
. . . A mnie rozniósł cały tekst! Po raz pierwszy zobaczyłam swoje dosłowne myśli w tekście o seksie w języku polskim! Super super super super super!
# 22012.02.23, 20:29

Wojciech
Ostatnie słowa powalają
# 12012.02.14, 00:07

w
Ostatnie słowa mnie rozniosły :)

podobne artykuły

Dlaczego szkło?
Kiedy pierwszy raz usłyszałam o szkle jako o materiale na zabawki seksualne, nie wywołało to u mnie większego zainteresowania. Prawda, były ładne – z przeplatającymi się spiralnymi wzorami, cętkami, zatopionymi w środku kwiatami. Stwierdziłam, że szkło to materiał zbyt kruchy, za mało wytrzymały, by mogła cieszyć się nim taka łamaga jak ja. Nie wiedząc nic na temat typów szkła, wątpiłam, czy te cacka są nawet w stanie przeżyć starcie z pracownikami Poczty Polskiej.
 
Seks bez erekcji
Dla wielu osób to erekcja mężczyzny jest warunkiem sine qua non seksu. Co zrobić jednak, kiedy mamy ochotę na seks, a erekcji jak nie było, tak nie ma? Zapomnieć o niej i uprawiać seks mimo wszystko.
 
Penis a dildo i inne zabawki
Penis to penis, a dildo to dildo. Nie chodzi o to, co jest lepsze, tylko o to, że wcale nie musimy się ograniczać do jednego rodzaju doświadczeń i jednego rodzaju przyjemności.
 
Mam wibrator II, czyli pokaż światu, że masz dildo i że jesteś z tego dumna!
Wibratory, dilda, kulki waginalne i pierścienie miłości dają dużo przyjemności. Rozkoszy. Służą zabawie i satysfakcji. A jednak wiele kobiet wciąż sobie odmawia ich posiadania. Oczywiście, gadżety nie są żadnym „lekiem na całe zło”, nie ma obowiązku ich posiadania, ale... jest możliwość!
 

najnowsze artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
seksualność kobiet » kultura
Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Krew się poleje!
seksualność kobiet » miesiączka
Krew się poleje!
komentarze (11)
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
seksualność kobiet » miesiączka
Kubeczek menstruacyjny
komentarze (7)
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
seksualność kobiet » wiadomości
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
A właściwie książki Jej orgazm najpierw i Jego orgazm później oraz intrygujący gadżet – wibracyjny pierścień dla par. A wszystko to w ramach zachęcania Was do pisania artykułów na portal, w których dzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami, poglądami, pomysłami na temat seksu i seksualności.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
seksualność kobiet » orgazm
Ratunku, nie mam orgazmu!
komentarze (7)
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 


najnowsze komentarze

Martyna :
Mam okres i chłopaka. Jak to jest że krew mi nie leci przed i podczas stosunku. / Mam się martwić??????.

AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.

AwaS:
Mnie się zdjęcia podobają, a to z parą jest bardzo seksowne i dużo w nim czułości, takie romantyczno-niegrzeczne. / / Rosa, ja też jestem (...)

gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach

me:
Ja sie zdecydowalam na kubeczek Mooncup jakis rok temu po przeczytania starego artykulu tutaj na portalu. . . i musze powiedziec ze sprawuje sie (...)

gosc:
ja ci dam nie jeden mmm

lalka25:
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi (...)

lalka25:
Ja też miałam problem z osiągnięciem orgazmu pomogły mi pozbyć się tego problemu erotyki na początek potem filmy porno zrobiły swoje trzeba (...)

Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.

meg:
Mnie się podobają. Bo tak. Bo ciało i krew. Bo ludzkie, bo piękne. Bo pokazuje to, co w dzisiejszych czasach próbuje się wysterylizować, (...)

h-s:
Rosa, ale co ma ból do czucia, że coś cieknie po nodze, albo że nagle w majtkach zrobiło się tak ciutek mokro i jest to nieprzyjemne?

rosa:
Hurra!!! Widze ze ktos dzielnie powiela moje pomysly i pokazjue to \"obrzydliwe\" i \"niehigieniczne\"! / / Mi tam tak leci czasem, moja droga h-s. (...)

W_0:
Ciekaweeee zdjęcia. . :)

Women29:
Która z pań się masturbuje?

Maga:
cudo!! jestem zachwycona! dzięki

zobacz też

Żeleński, Piekło kobiet, cz. 3

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny